Gość: lemontea
IP: *.kapsch.com.pl / *.kapsch.com.pl
24.06.04, 17:20
Drogie Forumowiczki,
mam 28 lat i od trzech lat jestem małoszczęśliwą posiadaczką mięsniaka, który
do ubiegłego roku był grzeczny i poza 2,8 cm nie wychodził. Niestety w ciągu
ostatniego roku urósł do 5,3 cm. Nie rodziłam więc interesuje mnie
bezinwzyjny najlepiej sposób rozstania się z tym tworem. Nie mam żadnych
skutków ubocznych lokatora. Zero bólu i dolegliwości związanych z jego
obecnością. Mój gin wysyła mnie na operacyjne usunięcie. Oczywiście średnio
mnie ten sposób interesuje, bo, choć planów prokreacyjnych na razie nie mam,
to wolałabym nie zamykać sobie możliwość związanych z macierzyństwem w
przyszłości. Gin jest wyjątkowo lakonicznny i malorozmowny. Dlatego zwracam
sie do Was o info zarówno o laaroskopii jako zabiegu bezpiecznym jaki poza
operacyjne możliwości usunięcia gada. Tudzież o wskazania ginów, którzy Wam
pomogli przy podobnej przypadłości. Będę ogromnie wdzięczna za odzew. Dodam
jeszcze, że jestem w Wawie.