Sama nie wiem, czy to przypadkiem nei hormony czy cus..Za kazdym razem, kiedy
mam okazje z moim facetem "pobaraszkowac" (nie mieszkamy razem),ogarnia mnie
strach i niechec...Zauwazylam,ze po prostu unikam takich sytuacji..po
imprezie itp.Czuje sie z tym strasznie

Panicznie boje sie wpadki,mimo ze sie
zabezpieczamy (prezerwatywa), tyle ze w trakcie ogarnai mnei milion mysli,czy
aby nie pekla, czy nic sie nie wydostanie, no szok!!gdy bralam tabletki nie
bylo takiej sytuacji,psychicznie - czulam sie chyba bardziej
komfortowo,odczuwalam mneijszy strach..Raz jest tak,ze starsznie go pragne a
jak przychodzi co do czego, to znowu milion mysli

(chyba,ze sie napije,
wtedy problem jest mneijszy

Meczy mnei to starsznie

(zaznacze,ze on do niczego mnie nei zmusza,ale moze
tracic powoli cierpliwosc.Rozmawialismy an ten temat,mowil ze tez sie boi,ale
blokada jest nadal

moze ktoras z was tez miala taki problem? po czesci
chcialam sie tez wyzalic...pozdrawiam