Dodaj do ulubionych

nie mam ochoty

IP: *.68.74.199.debica74.tnp.pl 18.04.07, 10:20
witam
Czytam Was i dziwię się, ze tak wszystkie dążycie do tego seksu. Martwicie
się brakiem orgazmu, gumkami, tabletkami...Przecież seks jest beznadziejny,
dodatkowy kłopot. Lepiej przeciez spokojnie się wyspać.Jakos przyjemnie
spędzić czas a nie pozwolić, aby ktoś ingerował w Twoje ciało, wchodził w
nie.Widzicie sens życia w seksie, jakby bez tego nie dało się żyć.
Ja tak myślę całkiem poważnie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: b Re: nie mam ochoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 10:22
      Są 2 wyjścia: ablo troll, albo trafiałaś na beznadziejnych facetów.
    • Gość: yellow Re: nie mam ochoty IP: *.chello.pl 18.04.07, 10:32
      ojej...to wskazuje na powazne zaburzenia! mowie to calkiem powaznie!
    • Gość: eleonora Re: nie mam ochoty IP: *.68.74.199.debica74.tnp.pl 18.04.07, 10:44
      A ja myślę, ze jestem całkiem normalna i doskonale funkconuje z takimi
      przekonaniami. Oczywiście raz na jakiś czas, jako, ze jestem żoną, muszę coś
      tam uprawiać tzn. seks. I żyje dalej.
      • nglka Re: nie mam ochoty 18.04.07, 10:59
        Zaznaczasz tę swoją normalność już w drugim poście (na dwa). Wygląda tak, jakbyś
        sama siebie próbowała do tego przekonać - bo nikt nie pisze, że to jest nienormalne.
        I nie znaczy też, e nienormalne s te, ktre seks lubią.
        Lubię nic na to nie poradze i nic nie chcę poradzić. Dla mnie byłby przykre,
        gdyby pozycja (żola) zmuszała mnie do wykonywania czegoś, czego nie chcę.
        Jeśli Ci to nie przeszkadza - to ok, ale jesli przeszkadza - to warto się wybrać
        do psychologa.
        • Gość: eleonora Re: nie mam ochoty IP: *.68.74.199.debica74.tnp.pl 18.04.07, 11:10
          Dziękuje za odpowiedzi
          a szczególnie nglka, która napisała bardzo mądrze. Właściwie, to dużo
          musiałabym napisać, aby napisać wszystko. Ale jest, jak jest. Pozdrawiam
          • zuchtor Re: nie mam ochoty 18.04.07, 11:15
            A ja myślę, że coś z Toba nie tak...Sex to normalna potrzeba fizjologiczna
            dojrzałego płciowo człowieka, jak siku, kupa, pragnienie czy głóg. Brak
            zaspokojenia podstawowych potrzeb prowadzi do powaznych konsekwencji, o których
            juz mi się nie chce pisać. Dla zainteresowanych popatrzcie na PIRAMIDĘ MASłOWA.
            • nglka Re: nie mam ochoty 18.04.07, 11:20
              Co Ty pleciesz?
              Chyba nigdy nie miaeś styku z piramidą mMasłowa. Nie ma w niej ani słowa o
              sexie. Owszem, podane są potrzeby fizjologiczne, głód - czyli te potrzeby, u
              podstaw ktrych niezaspokojenie prowadzi do śmierci.
              Znasz kogoś, kto umarł z braku sexu?
              Nie wszyscy sex lubią, nie jest to więc potrzeba pierwszego rzędu.
              • nglka Dla jasności 18.04.07, 11:23
                Potrzeby przyjemnych doznań zmysłowych NIE MUSZĄ być jednoznaczne z seksem.
              • Gość: eleonora Re: nie mam ochoty IP: *.68.74.199.debica74.tnp.pl 18.04.07, 11:25
                właśnie to samo miałam napisać. Popieram. Bez seksu chyba wytrzymasz, a spróbuj
                przez miesiąc nie robić siku.
    • Gość: zuchtor Re: nie mam ochoty IP: *.globalconnect.pl 18.04.07, 11:26
      Sprostowanie małe sie należysmile masz rację nikt od seksu jeszcze nie umarł, ale
      chyba zgodzisz się ze stwierdzeniem, że jest to jedna z potrzeb fizjologicznych?
      A co do autorki wątku to dodam jeszcze, ze udany sex jest ważnym elementem
      związku, który wytwarza więź emocjonalną między dwojgiem ludzi. I dlatego uważam
      go za WAŻNY!
      • nglka Re: nie mam ochoty 18.04.07, 11:28
        Zatrzymujemy się na słowie "potrzeb".
        W skład potrzeb fizjologicznych wchodzą pragnienia - w nich równie dobrze może
        nie być miejsca na sex. Mogą to być pragnienia dotyczące oglądania małych
        dziewczynek i onanizowania się na ich widok. Obrzydliwe - ale mogą. I to jest
        zaliczane do właśnie wspomnianych potrzeb. Są ludzie, którzy seks traktują
        obojętnie i wówczas seksu nie zalicza się do potrzeb fizjologicznych.
        Ponadto na wyższy poziom przechodzi się po zaspokojeniu ok. 75% potrzeb niższego
        rzędu.
        • zuchtor Re: nie mam ochoty 18.04.07, 11:30
          ile ludzi tyle teoriismile pewnie masz rację, a ja chyba nigdy nie spojrzałam na to
          z tej strony.
    • wyssana.z.palca Re: nie mam ochoty 18.04.07, 11:28
      a co na to Twoj maz? mu tez wystarcza czy zaspokaja sie na boku?
    • Gość: mała Re: nie mam ochoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.07, 14:09
      Nie wyobrażam się, żeby poprostu zasnąc obok mojego nagiego mężczyzny. Po to
      mamy cielesność, żeby z niej korzystać. Seks jest piekny...pod warunkiem, że z
      odpowiednią i ukochana osobąsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka