Wyskoczyły mi po trzecim porodzie naturalnym, coś strasznego (chyba też mam
szczelinę, a to podobno gorsze). Kto ma, ten wie, jak to cholerstwo boli

Jestem zapisana do proktologa na środę, mam nadzieję, że mi pomoże. W jednej z
klinik powiedzieli mi, że ewentualnie jakieś zabiegi i tak najwcześniej mogę
mieć za dwa miesiące, bo robią pół roku po porodzie. Czy rzeczywiście tak
jest? Chciałabym jak najszybciej się wyleczyć. Smaruję maściami aesculan i
rectsec, efekty marne. W życiu nie myślałam, ze może być coś tak paskudnego,
nikomu nie życzę. Może znacie szybkie i dobre sposoby na złagodzenie.