ewa9616
01.05.05, 23:58
Witam wszystkich! Od dwóch lat leczę się na agorafobię. Czuję się coraz
lepiej,częściej wychodzę sama z domu, jeżdżę na uczelnię autobusem. Jednak w
piatek miałam bardzo nieprzyjemną sytuację.Chłopak niedaleko mnie dostał
ataku padaczki. Bardzo się tym przejęłam, zaczęłam odczuwać okropne lęki,
znowu wpadłam w panikę,że coś mi się stanie.Nawet bałam się na uczelni
podejść do schodów,żeby z nich zejść. Czy może widzieliście kiedyś u kogoś
atak padaczki? Jakie to zrobiło na Was wrażenie? Pewnie myślicie,że
przesadzam,ale po tym problemach,jakie miałam,było to dla mnie bardzo
trudne.Muszę się z tego otrząsnąć,porozmawiać z psychologiem, do którego
chodzę na terapię. Tylko jest mi strasznie żal,że znowu pojawiły się pewne
objawy,czasem nie mam już do siebie siły. Mam tylko nadzieję,że jak znowu
popracuję nad sobą,to będę już bardziej odporna i różne czynniki zewnętrzne
nie będą pogarszały mojego stanu...bo jest mi z tym bardzo ciężko.Pozdrawiam!