davy
25.02.06, 17:31
Witam
Jestem 31 letnim mężczyzną (180/75). Nigdy nie miałem problemów z dietą ale
ostatnio postanowiłem zrobić sobie badania i okazało się, że mam cholesterol
238, a ten dobry zaledwie 36. Bardzo mnie to zdziwiło ale i zmartwiło i
postanowiłem zmienić swoją dietę i wyeliminować z niej cholesterol.
Oczywiście bez przesady ale przynajmniej uważam na to, co jem. I tutaj mam
kilka wątpliwości. Przeczytałem kilka opracowań na temat cholesterolu ale mam
kilka wątpliwości, które chciałbym jakoś rozwiać.
Wiem, ze tłuszcze dzielimy na nasycone i nienasycone. Te drugie są dobre, te
pierwsze złe (w kontekście cholesterolu). Zacząłem więc sprawdzać na
opakowaniach produktów ilości owych tłuszczów. Oczywiście nie zawsze jest to
podane. Również chyba można przyjąć, że tłuszcze roślinne są nienasycone
(oprócz bodajże oleju kokosowego) a zwierzęcy zawiera sporo tłuszczów
nasyconych (oprócz ryb). Jednocześnie wiadomo, że produkty smażone są
niezdrowe (zawierają cholesterol). Z tym, że mój olej kujawski z pierwszego
tłoczenia na etykiecie ma napisane: cholesterol = 0. Czy to oznacza, że jeśli
na nim smażę rybę to jestem bezpieczny od cholesterolu?
Druga sprawa to przekąski. Odkryłem, że orzeszki ziemne pomagają w diecie
cholesterolowej gdyż nie zawierają cholesterolu. Jednak zawierają pewne
ilości tłuszczów nasyconych. W takim razie gdy jem codziennie sporo orzeszków
(bez tłuszczu, bez soli – etykieta), to czy na pewno nie wzrasta mi
cholesterol?
Mam wątpliwości co do takiej diety. Nie za bardzo wiem co jeść żeby nie
zwiększać ilości cholesterolu. Jem codziennie owoce, smaruję Florą Pro-Activ,
odpuściłem wędliny, pasztety tylko sojowe, zero jajek. Zacząłem jeść ryby
(podobno najlepsze są wędzone – inni mówią, że mają substancje rakotwórcze),
porzuciłem słodycze (zamiast tego – orzeszki ziemne).
Jednak brakuje mi pomysłów na dietę. Nie chcę całkowicie rezygnować ze
smażonego, z nabiału (mleko tylko 0.5% + kefir 3 razy w tygodniu), bo takie
drastyczne ograniczenie też zapewne nie jest korzystne.
Chciałbym się dowiedzieć o bezpieczne produkty anty-cholesterowe, które są
łatwo dostępne, tanie i nie wymagają jakichś nadzwyczajnych umiejętności
kulinarnych.
Dziękuję
davy