moni_mg
01.06.07, 15:38
Sprawa dotyczy mojego taty. Umówiliśmy się na badanie słuchu w firmie geers. Po typowym badaniu słuchu pani powiedziała, że jest a gotowa do zrobienia odlewów wkładek. Po zakończeniu odlewów zrobiła jeszcze jakieś inne testy na komputerze. Wszystko trwało ponad 1,5 godz. Na koniec zaproponowała nam 3 aparaty (nie wiem jakich firm - czy to jest firmy geers?? czy inne)w cenie: 7tys zł, 3700zł, i ten najtańszy za 1600zł, bo jak sama stwierdziła musi też go uwzględnić w opcji. Leeki shocking. Proszę podjąć decyzję. Zapytaliśmy czy nie ma jakiś tańszych... Gdzieś ok 2000 - 3000 tys. Są oczywiście, ale nie będą to tak dobre aparaty jak te które proponuje. (Na życzenie przedstawiła nam ofertę aparatu za 2600zł.) Mówimy więc, że się zastanowimy i podejmiemy decyzję później. Pani zażyczyła sobie zaliczki za te wkładki (o które, de fakto, nikt się nie prosił) 100zł.
Nie wiem co mamy robić. Byliśmy wcześniej z tatą w innej firmie i proponowano mu aparat za 3000zł. Pan twierdził, że jest to bardzo dobry aparat. Niestety nie potrafię sobię przypomieć jego modelu. Następny w kolejce był za 2400zł. Wiem, że trudno coś porównywać, zwłaszcza jeśli Pani z geersa nie napisała modelów aparatów a ja nie pamiętam modelów z wcześniejszego salonu. Boję się tylko, że aparat z geersa za 3700 będzie parametrami podobny do tego za 3000 z innego salonu.
Firma geers do badań słuchu podchodzi bardzo specjalistycznie. Jak już wcześniej napisałam samo badanie słuchu trwało ok. godzinę + odlew ucha 30min. Oproócz typowego badania na słuch (podnoszenie ręki jak coś usłyszysz lub naciśnięcie guzika) dają test do wypełnienia, symualcjię sytuacji itd..
Stąd też i moja obawa. Bo wiadomo im piękniej w salonie tym drożej...
Jeśli ktoś coś wie na temat firmy geers i ich aparatów niech się odezwie.