moresun
20.04.09, 22:47
Jak to zwiezle napisac.
Od ponad miesiaca mojemu synkowi (9 m-cy) wychodzi w posiewie
pseudomonas 10^4, bez leukocyturii. Prawdopodobnie siedzi pod
napletkiem. Nefrolog chcial nas skierowac na oddzial, poniewaz Maly
chorowal juz dlugo i czesto, po mojej prosbie opartej o poglad
pediatry, ze dziecko jest teraz zdrowe a problem pochodzi raczej z
napletka, zgodzil sie odpuscic szpital na miesiac. Niestety, nie dal
zadnej masci, zalecil odciaganie napletka po kapieli, na moje
pytanie czy moze psikac octaniseptem, wyrazil zgode. W domu okazalo
sie, ze Malemu po badaniu popekal napletek w gwiazde. Minely dwa
dni, nie ma goraczki ani objawow, ze pseudomonas sobie skorzystala z
uszkodzenia powlok i wniknela, tfu, tfu. Pomaga octanisept i alantan.
Nie wiem, jak technicznie poradzic sobie z pielegnacja napletka
(fizjologiczna stulejka i sklejka), skoro specjalista ? tak go
porozrywal. Bardzo prosze o rade, jak w Waszym przekonaniu powinnam
starc sie pozbyc tych bakterii. Rozważam też wybranie sie do innego
lekarza. Po 9 miesiacach bycia matka nauczylam sie, ze musze watpic
i sama wiedziec duzo, zeby go ochronic, hmm. Dzieki