Dodaj do ulubionych

urlop zdrowotny a zgoda dyrektora

12.12.04, 10:43
Mam powazne kłopoty ze zdrowiem, lekarz zaproponował mi wzięcie rocznego
urlopu zdrowotnego (w tym czasie poddałabym się dwóm operacjom, które jakw
szytsko wskazuje mnie nie ominą :(
czy dyrektor MUSI wyrazić zgodę na urlop. Do stresów związanym z mym stanem
zdrowia martwię się rozmową, z dyrektorem która mnie czeka, A dyrektor jest
bardzo groźny i nieludzki. Co mi radzicie? Mam pustke w głowie, jak to
załatwiać?
Kasia
Obserwuj wątek
    • kaz_dra Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 12.12.04, 12:02
      Witaj. Sama jestem w podobnej sytuacji,choć raczej chcę wykorzystać urlop zdr.
      przed emeryturą. Nie wierzę, aby najgorszy dyr. nie pozwolił iść, skoro tego
      wymaga lekarz. Po prostu idź do niego i powiedz wszystko. Karta nam zabezpiecza
      ten urlp i myslę, że wizyta u dyr. w tej sprawie jest bardziej kurtuazyjna.
      Choć tez się spotkałam z inf., że on musi wyrazic zgodę. Nie zalazłam jednak
      przepisu.
    • mamalgosia Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 13.12.04, 10:07
      Dyrektor nie ma nic do gadania, jesli spełniasz warunki (tzn. parcujesz na
      stałej umowie powyżej 5 lat). W Karcie Nauczyciela jest napisane, że dyrektor
      wystawia zaświadczenie, nie ma nic, że może wystawić. Lekarz tak zadecydował i
      koniec
      • julkakra Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 13.12.04, 16:52
        teraz nie 5 lat, tylko 7 :(, boję się tej rozmowy...strasznie, boje się ze się
        nie zgodzi i znając moje kłopoty ze zdrowiem zredukuje....
        • mamalgosia Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 15.12.04, 11:33
          Ależ on naprawdę nie ma nic do gadania.
          W razie czeho możesz go podać do sadu pracy, ale to już są nerwy:(
    • kaz_dra Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 13.12.04, 17:03
      Julka nie panikuj, mamalgosia ma rację, a Twój dyro nawet jak wredny, przeciż
      Cię nie zje. :)) To tylko chłop na stanowisku, które może stracić.
      • ghazal Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 16.12.04, 12:23
        Urlop zdrowotny nalezy Ci się jak psu zupa.
        jedyne co dyrtektor musi zrobic to podpisac zaswiadczenie, ze spelniasz warunki
        tzn te 7 lat.
        Zalatw to z panią sekretarką (nie pamietam, czy to od lekarza bierzesz druk,
        czy z sekretariatu, ale lekarz powinien wiedziec) i niech ona da dyrektorowi do
        podpisu.
        Nie musisz chama o nic prosic.
        A podczas urlopu poszukaj sobie innej pracy, bo ten stres Cie zabije (albo
        chociaz innej szkoły)
        I pospiesz sie, bo juz sejm przemysliwa jak nam ten urlop zabrać
        • mamalgosia Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 16.12.04, 13:53
          Przepraszam, ze się wtrącę, ale kieruje mną ciekawość: czy psu naprawdę należy
          się zupa?
          • julkakra Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 16.12.04, 21:08
            Urlop zdrowotny zasugerował mi lekarz, obecnie leczę sie u neurologa,
            endorynologa, chirurga.., brzmi groźnie ale mam nadzieję, na poprawę zdrowia!
            Potrzebuję czasu, aby poddać się operacji ginekologicznej (torbiele gdzieś
            tam :)), druga operacja jaka mnie czeka to operacja tarczycy. Potem potrzebuję
            czasu aby "ustawić leki", na które będę skazana do końca (długiego mam
            nadzieję..) życia, myślałam też o sanatorium. Więc czy psu należy się zupa
            wydaje mi się ze tak...(jeśli chodzi o stan zdrowia). Problem jest czy dyrekcja
            może mnie na taki urlop nie póścić, bo np. nie ma mnie kto zastąpić, lub nie ma
            środków finansowych w budżecie na taki urlop... Mój szef raczej do ludzkich
            nie należy, wiem ze jak zacznę brać zwolnienia, to też po roku mogę zostać bez
            pracy, a w szkole praca w kratkę miesiąc jesteś, miesiąc Cię nie ma, to mordęga
            dla nauczyciela i uczniów, zwłaszcza, że uczę klasy maturalne. Tak wygląda moja
            sytuacja, chciałabym mieć pewność,że musi wyrazić zgodę na urlop, bo jak się
            nie zgodzi, a dowie się że mam zamiar chorować, to mam przechlapane...
            • ghazal Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 16.12.04, 21:23
              Wydaje mi się, że budżet szkoły nie ma tu nic do rzeczy. To samorząd płaci za
              twój urlop, a nie szkoła, ale mogę się mylić.
              Zapytaj lekarza jakich dokumentów potrzebuje i jeśli rzeczywiście tylko
              zaświadczenia to po prostu daj dyrowi do podpisu i cześć!
              Albo przez sekretarkę.
              A jaki jest twój status quo tzn czy jesteś kontraktowy, mianowany... kto?
              • julkakra Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 16.12.04, 22:28
                Jestem mianowana, pracuję w szkole 10 lat, ale z przerwą dwuletnią na urlop
                wychowawczy.
                • ghazal Re: urlop zdrowotny a zgoda dyrektora 17.12.04, 17:29
                  julkakra napisała:

                  > Jestem mianowana, pracuję w szkole 10 lat, ale z przerwą dwuletnią na urlop
                  > wychowawczy.

                  No to przeciez mianowanego wcale nie tak łatwo zwolnić! Popatrz sobie do karty
                  i nie daj się zastraszyć.
                  A urlop Ci sie należy i dyr łaski nie robi.
            • mamalgosia julko-tarczyca 17.12.04, 14:22
              z czystej ciekawości: można wiedzieć, dlaczego musisz się poddać operacji
              tarczycy? Bo ja uciekłam przed czyms takim i jak na razie bardzo się z tego cieszę
              • julkakra Re: julko-tarczyca 17.12.04, 17:08
                Mam niedoczynność tarczycy, (zapalenie autoimunologiczne), ale miałam też jeden
                duży, tzw. zimny guzek, który był kilka razy badany przez biopsję, teraz na usg
                wyszło, że mam drugi guzek, i prawdopodobnie powiększony węzeł chłonny, tzn. po
                biopsji mam wskazanie do operacji. Lekarz każe mi nie panikować, (oczywiście
                piersza myśl była - nowotwór), po prostu powiedział,że biopsja nie daje nigdy
                100% pewności, a lepiej te zmiany wyciąć, niż co 6 miesięcy robic biopsję. Uff,
                może to nie to forum na te tematy, ale skoro padło pytanie...Nie chcę abyście
                pomyśleli, że coś kombinuję z tym urlopem, choć dopuszczam myśl, ze nie wrócę
                po nim do szkoły..., a to juz jest nie w porządku.
                Kasia
                • ghazal Re: julko-tarczyca 17.12.04, 17:30
                  julkakra napisała:

                  >
                  > może to nie to forum na te tematy, ale skoro padło pytanie...Nie chcę
                  abyście
                  > pomyśleli, że coś kombinuję z tym urlopem, choć dopuszczam myśl, ze nie wrócę
                  > po nim do szkoły..., a to juz jest nie w porządku.

                  Dlaczego nie w porządku?
                  • julkakra Re: julko-tarczyca 17.12.04, 19:40
                    Nie w porządku bo urlop ten jest udzielany dla podratowania zdrowia, aby
                    nauczyciel mógł pracować, branie z wyrachowania, by potem nie wrócić do pracy
                    jest małym cwaniactwem, tak to czuję, ale moze jestem w błędzie, m9oże jestem
                    przewrażliwiona...
                    • ghazal Re: julko-urlop 17.12.04, 22:38
                      julkakra napisała:

                      > Nie w porządku bo urlop ten jest udzielany dla podratowania zdrowia,

                      Dla PODRATOWANIA zdrowia, a przecież chcesz podratować zdrowie, prawda?

                      aby
                      > nauczyciel mógł pracować,

                      Chcesz pracować po urlopie, prawda? Chcesz podratować zdrowie i pracować.
                      Nie jest warunkiem, że masz po urlopie pracować w szkole.
                      Jeśli szkoła szkodzi Ci na zdrowie, to wręcz twoim obowiązkiem jest poszukanie
                      innej pracy, takiej która nie zniszczy Ci ledwo co podratowanego zdrowia.
                      A co z tzw "zdolnościa do pracy"?
                      Jesli Ci lekarz medycyny pracy wpisze, ze nie jestes zdolna do wykonywania
                      zawodu nauczyciela (bo np siadło Ci gardło) to przeciez nie oznacza to ze
                      automatycznie przejdziesz na rentę, tylko, ze musisz poszukac innej pracy,
                      takiej, do której bedziesz zdolna.
                      Tak samo i tu.
                      Nie łudź się - nikt nie doceni tego, ze szkoła zniszczyła Ci zdrowie, co
                      najwyzej powiedzą, "głupia, po co się nie leczyła, czemu się nie
                      oszczedzała"?
                      Dopoki jestes zdolna do pracy to toba orzą, a jak stracisz zdrowie to nikt Ci
                      nie podziękuje za Twój wysiłek.
                      Nasz dyrektor to był ludzki czlowiek i on dbał o tych nauczycieli, którzy się
                      poważnie rozchorowali niezależnie od tego czy to z powodu szkoły, czy tak w
                      ogóle. Ale nie wszyscy tacy są.
                      Czas urlopu jest też i po to bys sobie odpowiedziała na pytanie czy chcesz i
                      jesteś w stanie dalej pracować w tej właśnie szkole. Nie ma w tym żadnej
                      nieuczciwości, ani cwaniactwa.
                      Tak myślę.
                      Jeśli pracujemy w szkole - niech to będzie nasza świadoma decyzja, a nie
                      przymus, czy zbieg okoliczności.

                      Pozdrawiam

                      DorkaS
                    • eva20 Re: julko-tarczyca 17.12.04, 22:46
                      Bierz urlop, bo Ci sie prawnie nalezy, a nawet mozna wziac trzy razy. Dopoki
                      nie zabiora nam tego przywileju. Nie przejmuj sie dyrektorem, bo przypuszczem,
                      ze on Toba sie nie przejmuje. Ja jestem wlasnie po takim urlopie. Z tego co
                      wiem, to zgoda dyrektora jest tylko formalnoscia. O urlopie dla poratowania
                      zdrowia decyduje lekarz. I nic nikomu do tego, ze np. planujesz po urlopie
                      zmienic ew. prace czy zawod. Urlop Ci sie nalezy. Idz smialo do dyrekcji,
                      powiedz, ze lekarz kieruje Cie na urlop i prosisz o "druk" (nie wiem jak on sie
                      fachowo nazywa) do lekarza zeby mogl Ci wypisac skierowanie na urlop. Na nim
                      lekarz wystawia skierowanie na urlop. Zanosisz ten druk do dyrekcji. Dyrektor
                      poradzi sobie jakos z zastepstwem za Ciebie. Porozdziela godziny innym, albo
                      znajdzie n-la na zastepstwo za Ciebie. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia bierzesz
                      urlop zdrowotny. Powodzenia!
                • mamalgosia Re: julko-tarczyca 18.12.04, 12:54
                  Alez nikt Cię nie podejrzewa o kombinowanie! Ja tylko pytam, bo z problemami
                  tarzcycowymi borykam sie od 1994 roku, więc myślałam, ze jesteś bratnią duszą.
                  Ale ja mam Graves-Basedova, więc zupełnie inna sprawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka