Dodaj do ulubionych

Kupiłam Stokke

20.03.07, 22:26
Dziewczyny , odbiło mi. Zachwycił mnie Stokke i kupiłam sobie zabawkę.
Strasznie sie cieszę , właśnie dzisiaj dotarł do mnie kurierem , złożyłam go
sama [ mąż się ze mnie śmiał , ale wózeczek też się mu podoba]. Nie mogę się
doczekać pierwszego spacerku tym wózkiem . Niestety dopiero w sobotę:(( bo
pracuje całymi dniami ( muszę odpracować zachciankę :)
Kupiłam w Bielsku w sklepie Glucka ,ale wszystko załatwiłam przez telefon z
bardzo sympatycznym panem i dostałam spory rabacik. Wózeczek przysłano mi do
domku. Polecam ten sklep
A Stokke jest cudny , ładniejszy niz na zdjęciach
Obserwuj wątek
    • agular Re: Kupiłam Stokke 20.03.07, 22:55
      przyznam ze wygląda dość nietypowo :)
    • edzia1602 Re: Kupiłam Stokke 20.03.07, 23:07
      to widze, że nie tylko ja choruje na ten wózek. Czy możesz napisać ile
      kosztował, i czy to tylko spacerówka czy całość z gondolą i innymi dodatkami
      (torba, itd). I prosze daj namiary na ten sklep w bielsku, jesli bylo by tam
      taniej to tez chetnie zamówie. Bo jak na razie to kombinuje czy by go z
      Niemiec nie ściągnąc, ale nie wiem jakie tam ceny.
      • pinik Re: Kupiłam Stokke 20.03.07, 23:16
        A jaki kolor kupilas? Mnie sie bardzo czerwony podoba.
        Mam znajomego-sprzedawce w sklepie z wozkami. On go wlasnie tez uzywa i jest b.
        zadowolony.
        • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 18:21
          Wybrałam turkusowy , bo synek ma błękitne oczy ,blond włoski i jasną karnację.
          Też mi się podobał czerwony , ale jakoś ten kolor do mojego maluszka nie
          pasował. W tym niebieskim wyglada wspaniale - jak mały książe.
      • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 18:24
        Podaję Ci nr tel. do sklepu :0/33-811-14-36
        i do przesympatycznego sprzedawcy , z którym wszystko załatwiałam , tel kom.
        668-80-39-38
    • coronella Re: Kupiłam Stokke 21.03.07, 09:02
      zazdroszcze!!!! ale nie mowie, ze i ja kiedys nie kupie :)
    • jasminova Mamo Szymonka, 21.03.07, 10:24
      jak już będziesz po pierwszych spacerach daj znać, jak się wózek sprawuje :-)
      • jj555 Re: Mamo Szymonka, 21.03.07, 12:14
        A siedzisko jest dużo większe niż w Mutsym?
        Bo chyba wcześniej miałaś Mutsy?
    • ammk70 Re: Kupiłam Stokke 21.03.07, 13:43
      Gratuluję i pozdrawiam. Ja właśnie czekam na stokke xplory, który zamówiłam w
      Bielsku - Białej, ma przyjechać jutro.
    • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 00:14
      Mam turkusowy. Jestem nim oczarowana. Cenowo wyglądało to tak : stelaż +
      siedzisko do spacerówki + parasolka+ plecaczek na akcesoria + śpiworek zimowy +
      moskitiera + [ w zestawie torba na zakupy + folia p/deszczowa] zaplaciłam 3250
      zł. Kolekcja z 20.02.2007. transport kurierem gratis
      Śpiworek jest przepiękny , głębokość siedziska jest profillowana poduszeczkami ,
      tak , by Dzidzia miała zawsze zgięcie kolanek , tam gdzie trzeba i plecki
      podparte. Niestety , jeszcze na spacerze nie byłam , bo dziś u nas lało , a w
      dodatku ja w pracy :((
      Synka przymierzałam i bardzo mu sie podobało ( mi chyba bardziej :)))
      Jutro mogę zmierzyć wymiary i dam znać późnym wieczorem [ telefon do sklepu tez
      wpiszę jutro , bo muszę go odnaleźć a już północ].
      Siedzisko jest inne niż w Mutsym [ typu kolebka] [ mam jeszcze ten Mutsy -
      trochę mi żal go już sprzedawać ].
      Jak na początek , to nie podoba mi się, że pałąk nie jest odpinany , tylko
      odkręcany , faktem , że 4 estetycznymi pokrętłami , ale to może utrudniać
      wkładanie dziecka. Trudno powiedzieć, dam znac , jak się będzie sprawować.
      Martwi mnie jeszcze ten brak amortyzacji , chociaz moze w tej konstrukcji wózka
      nie jest potrzebna . Zobaczymy. No i przy zmianie siedziska przód-tył , trzeba
      wyjmowć podnóżek , ale to jest do przejścia.
      Budka jest leciutka z klimą na lato materiały przewiewne , do prania w 40* . Ten
      wózeczek to cuuuudeńko , jestem w nim zakochana.
      tak jak pisałam , na spacer dopiero osobiście mogę iść w sobotę:(( , ale opiszę
      jak będzie.
      • agular Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 12:16
        w sobote ma być ładna pogida więc będziesz miała okazję go dobrze
        przetestować :)
        • dzidzia_ch Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 14:24
          a czy ten wozeczke da sie obnizyc?
          czy caly czas jest tak wysoko?
          nie wyobrazam sobie jakby wygladal moj kregoslup gdybym tak musiala wsadzac i
          wysadzac Olke z takiej wysokosci
          a Ola wysiada i wsiada do wozka miniej wiecej z 10 razy podczas spaceru
          • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 18:19
            Można obniżyc . Wysokośc wtedy jest taka jak w Mutsy 4Rider/ do niego porównuję
            , bo mam tylko taki wybór/.
            Siedzisko jest szersze - w najwęższym miejscu 34cm.
    • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 22.03.07, 22:22
      Wymierzyłam wózeczek i podaję :
      szerokośc wew.siedziska pez wyciągania poduszeczki 34 cm
      wysokosć oparcia 51 cm
      max. dł podnóżka 22 zm
      głębokość siedziska od 16 do 24 cm [ regulowana wkładkami]
      śpiworek 92 cm [ zew] i 94 spód [ jest tak skrojony , jak siedzisko , więc jeden
      wymiar jest dłuższy]
      koła przednie 17,5 cm , tylnie 23,5 cm
    • kasia2705 I jak sobotni spacer??? 24.03.07, 19:39
      jw :))
      • mama_szymonka Re: I jak sobotni spacer??? 24.03.07, 22:41
        Witam, Spacerek super. Troche wiało , ale wózeczek przeszedł próbę :)) na silnym
        wietrze jest stabilny:))))
        Jestem zaskoczona na +
        1/Podbija się rewelacyjnie [ a raczej nie trzeba podbijać , bo leciutko wjezdża
        na przeszkody , typu baaaardzo wysoki krawężnik ] Mutsy przy nim wysiada.
        2/Jeździłam dzisiaj wyjątkowo dziurawymi osiedlowymi chodnikami , bo musiałam
        zająć się zakupami , i wózeczek sprawował się ok. Po obciążeniu [ ok 15 kg w
        super pakownej torbie ] trochę ciężej wjeżdżał na krawężniki - ale i tak lepiej
        niż Mutsy [ porównuję do niego , bo do tej pory nim jeździłam]
        3/ Amortyzacja- chyba nie jest potrzebna- ale jeszcze do końca tego nie oceniłam
        . Niewątpliwą zaletą jest konstrukcja wózka i materiał [ tzn. duż ilość
        nazwijmy to plastiku] , który wytłumia drgania - w Mutsy na pompowanych kołach
        na tej samej trasie dzieckiem bardziej trzęsło, tzn. odczuwało się wstrząsy na
        nierównościach. Ale jeżdżąc po chodnikach z kostki w mutsym mniej czuło się fugi
        w kostce - chyba dlatego , że miał większe i pompowane koła.
        Na takiej wysokości jak jest siedzisko , dzieckiem lekko buja. Przypomina to
        trochę bujanie na statku na szczycie masztu. Może to o to chodzi.
        Generalnie , jeździ mi się najlepiej z wózków , jakie eksploatowałam.Ale to
        dopiero pierwszy spacerek.
        Ma rewelacyjną kierownicę i jest super wyważony.
        4/Siedzisko jest genialne. Trochę bałam się tej kolebki. A tu miłe zaskoczenie.
        Dzięki poduszeczkom pod pleckami , które zapewniają podparcie kręgosłupa na
        całej długości i w każdej pozycji , kolebeczka staje się tak płytka , że tylko
        tyłeczek dzidzi lekko wpada w dół i śpi prawie płasko , wydaje mi się ,że w ten
        sposób przyjmuje bardziej fizjologiczną pozycję. Na dowód , że było wygodnie ,
        synek zaliczył dzisiaj dwie 2-godzinne drzemki w wózeczku .
        Na szerokść jest wygodniejszy od Mutsy.
        Budka jest lepiej przemyślana i nie wisi tuż nad główką śpiącego dziecka , jak w
        M. , ale minusem może okazać się , że jest cieniutka - chociaż przy tak silnych
        wiatrach , jak dzisiaj były , nas nie przewiało.
        5/Synkowi bardzo podobały się widoki z nowej perspektywy i o dziwo , jździł cały
        czas przodem do mnie [ więc nie wytestowałam , jak siedzisko jest odwrotnie].
        Jakoś nie zasłaniałam mu widoczności i czuł się świetnie. Na targowisku i
        niestety w markecie . W sklepie był zafascynowany zwłaszcza przy kasie , jak
        taśma z artyk. się przesuwała [ kasjerka też :))]
        6/ Pałąk. Teraz jest ok. Ale wydaje mi się , ze przy większy dziecku może być
        kłopotliwy. Niestety , jest odkręcany , ale aż 4 pokrętłami. Przydałby się jakiś
        szybki klik. Niewątpliwą zaletą jest to , że faktycznie pałąk służy dziecku.
        Jest na wysokości pępuszka i zgięcia łokci przy rączce spuszczonej w dół i synek
        nie musi podnosić rączek do góry , by się podpierać[ sama bym z rękami w górze
        długo nie wytrzymała]. Widać , że ktoś pomyślał o dziecku.
        Chyba jest to wózeczek prawie idealny , jestem nim zachwycona . Jutro idziemy na
        spacerek do centrum pokazać światu mojego pięknego synka , bo teraz dużo osób
        się za nim ogląda:))
        Jak mi się coś przypomni , to napiszę jutro , no i opiszę kolejne wrażenia .
        Ne testowałam jeszce jazdy po schodach z dzieckiem na 2 kołach. Muszę najpierw
        potrenować bez synka
        Pozdrawiam
        • kasia2705 Re: I jak sobotni spacer??? 25.03.07, 14:58
          No to swietnie, gratuluje. Zrobilas mi smaka na ten wozek, ale poniewaz
          zaczynam myslec o drugim maluchu to chyba pozostane przy wersji kupna phil&teds
          za jakis czas... a szkoda ;)
        • kasia2705 Re: I jak sobotni spacer??? 25.03.07, 15:47
          Kurcze, naprawde cwieka mi zabilas tym stokke, poszukalam uzywanych w
          ogloszeniach i...okzauje sie, ze sprzedawane sa gdy dzieci osiagaja 15kg... tak
          wiec nie kupie bo Olaf ma 11mcy i dobija 11kg wiec wkrotce by wyrosl :(
          Moze to i lepiej ;)
          pozdrawiam
          kasia
          • mama_szymonka Re: I jak sobotni spacer??? 25.03.07, 21:51
            Też się obawiałam , ze juz nasz czas na ten wózeczek minął. Szymuś ma juz
            skończone 13 m-cy. Jesteśmy na 50 centylu i tak równiutko idziemy od porodu.
            Sprawdziłam w siatce centylowej , że 15 kg powinniśmy osiągnąć po przekroczeniu
            3 roku zycia , więc jeszcze jest szansa trochę pojeździć. Obecnie , ku mojemu
            zaskoczeniu z wózeczka nie wyjęłąm wkładki stabilizującej główkę [ synuś ma 80cm
            wzrostu], bo jest jeszcze duża rezerwa . Poduszeczka pod pleckami zmniejszająca
            głębokość siedziska też musiała jeszcze pozostać , bo w przeciwnym razie zgięcie
            kolan nie wychodziło w tym miejscu , co powinno. Mało tego , dzisiaj jeszcze
            załozyłam do wózka śpiworek , który też trochę wypełnia przestrzeń w wózku.
            Synek jest bardzo zadowolony z jazdy w tym pojeździe. Dzisiaj byliśmy na bardzo
            długim spacerku i nie prosił , żeby go wyciągać na rączki . W Mutsym , to by
            było nierealne. Bardzo mu się podoba oglądanie świata w nowej perspektywie i
            wózeczek sprawia wrażenie bardzo wygodnego. Ku zaskoczeniu , wózek jest bardziej
            stabilny , niż myślałam . Prowdzi się go 1 ręką. Jest bardzo dobrze wyważony
            niezaleznie od ustawienia siedziska.
            Jeżeli chodzi o kontakt między dzieckiem a rodzicami i dzieckiem a otoczeniem
            wózek na rynku nie ma sobie równych.
            Nasze konserwatywne środowisko szokuje tak nowatorska konstrukcja. Każdy , kto
            ten wózeczek widzi , nie pozostaje bez reakcji. Słyszy się słowa " ekstra , "
            ale śmieszny" " super" "rewelacja" "kosmos" " ale odjazd" " popatrz , on
            wszystko widzi" " o w mordę , co to jest"itp i słowa zachwytu od obcokrajowców
            .Jeden dziadziuś nie wytrzymał i pogadał z Szymusiem .
            Być moze Stokke rozpoczął dzięki tej konstrukcji nowa erę wózków. Płączenie
            tworzywa i aluminium i idealna wysokość , na jakiej powinna znajdować się
            gondola i wózek spacerowy , który można obniżyć do obecnego standardu .
            Dzisiaj mój kręgosłup odpoczął. Nie muszę już nachylać się nad dzieckiem, żeby
            go pogłaskać po główce czy poprawić czapeczkę. Ze wspólego bliskiego kontaktu
            cieszymy się obydwoje. Wielką przyjemnością jest prowadzic ten wózeczek ,
            oczywiście z moim ukochanym syneczkiem , który w nim siedzi jak królewicz.
            • kasia2705 Re: I jak sobotni spacer??? 26.03.07, 08:45
              Oj kusisz..... hmmmmmmmmmmmmm
            • kasia2705 Re: I jak sobotni spacer??? 26.03.07, 10:05
              Oj mysle mysle o tym wozku...jakbym nie miala na co pieniedzy wydawac...
              A ile wazy Twoj Szymus? Olaf ma dopiero jakies 76cm, ale wazy juz z 11kg. Teraz
              pewnie schudnie, bo zaczal chodzic... bez sensu kupowac wozek na pare miesiecy,
              ale dwa lata to juz cos. Zastanawia mnie tylko to, ze w Danii sa do kupienia
              uzywane wozki stokke w bdb stanie, bo paromiesieczne, ludzie zwykle tlumacza,
              ze po prostu nie sprawdzaja sie w terenie. Sa to ponoc stricte miejskie wozki.
              U nas tam zadne miasto ;)
              My ze stokke mamy krzeselko tripp-trapp (tu co trzecie dziecko takie ma) i
              jestesmy bardzo zadowoleni
              czekam na dalsze wiesci
              pozdrowienia z bornholmu
              kasia
    • a.dka Re: Kupiłam Stokke 26.03.07, 09:03
      A moglby ktos dac jakiegos linka zeby poogladac ten wozek.
      • kasia2705 Re: Kupiłam Stokke 26.03.07, 09:58
        www.xplory.com/
        prosze bardzo :)
        • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 26.03.07, 11:04
          Myślę , że macie lepsze drogi w terenie niż my chodniki w mieście. Muszę
          wypróbować jazdę na 2 kołach [ tak jak pokazane jest na filmie] . Mój mąż mówi ,
          że może to być całkiem niezły patent na totalne wertepy [ a był tak sceptycznie
          ustosunkowany do mojej zachcianki :) ]. Jak będzie ładnie , to pojedziemy w tą
          sobotę do lasu i sprawdzimy.
          Ja przez miesiąc oglądałam wieczorami filmik o stokke , bo chciałam znaleźć w
          nim jakieś poważne mankamenty , żeby zmienić zdanie , ale im więcej o nim
          czytałam i oglądałam , to tym bardziej na niego chorowałam , więc doskonale
          Ciebie rozumiem.:) żałuję tylko , że nie kupiłam wcześniej tego wózeczka , ale
          myślę , że i tak się nim nacieszę. Synuś waży jakieś 11 kg [ ale dokładnie w tej
          chwili nie wiem , tak plus minus ] . Pozdrawiam
          • kasia2705 Re: Kupiłam Stokke 26.03.07, 11:08
            No fakt - drogi tu nienajgorsze, ale tez plaz duzo (choc nie ma czasu na nie
            chodzic...).
            Ja mam tylko taki dylemat, ze planujemy lada miesiac kolejna ciaze, a wtedy
            lepiej byloby poczekac i kupic fajny podwojny wozek. Z drugiej strony kto wie?
            Olaf ma 10miesiecy i juz chodzi, moze za kolejny rok nie beda mu w glowie wozki
            i wtedy bedzie dla drugiego Maluszka? Hmmm... na dwa stokke nie bede miala
            pieniedzy ;)
            milego dzionka
        • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 02.04.07, 21:05
          www.stokke.com/inuse.asp?div=C&na=UK&la=EN&p=Xplory&nr=01&dvd=y
    • rwszk Re: Kupiłam Stokke 27.03.07, 14:56
      A jak ten wózek będzie się sprawował jako gondola? Jak myślisz? Niedługo
      przyjdzie na świat też Szymon i szukam odpowiedniego wózka.
      • dharma7 Re: Kupiłam Stokke 27.03.07, 17:35
        No właśnie...może używał ktoś stokke z gondolką?
        Też się zakochałam w tym wózku, ale chciałabym kupić komplecik. Gondolę
        widziałam w sklepie i wdaje się długa, ale niestety wąska...a my się w gondoli
        będziemy wozić zimą...
        • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 27.03.07, 21:29
          Trudno mi ocenić , jak sprawdzi się gondola.W okresie noworodkowym występuje
          koniecznośc częstego schylania się nad wózkiem . Wysokość , na jakiej mozna
          umieścić gondolę jest idealna . Dno gondoli moze znaleźć się nawet na ok 80 cm
          nad ziemią , czyli dzidziuś może byc na ok. prawie 1 metra nad ziemią [ nie mam
          gondoli , więc trudno mi dokładnie ocenić]. Ja do spacerówki nie musze się
          nachylac nad dzieckiem . Jest to bardzo wygodne , zwłaszcza jak co chwilka chcę
          poprawic czapeczkę czy złapać Szymcia za rączkę. Jest bardzo bliski kontakt z
          matką , co dla mnie jest bardzo istotne .Wózek ma przemyślaną konstrukcję , więc
          myślę , że gondoli nie potraktowano gorzej. Śpiworek jest bardzo cieplutki.
          Zapewne , jak wszyscy zauważyli , większość wózków "zachodnich" nie posiada
          funkcji bujania [ telepania] , co jest powszechne w Polsce. Więc w tym zakresie
          może rozczarować.
          • dharma7 Re: Kupiłam Stokke 02.04.07, 12:18
            Mamo_Szymonka,
            pisałaś wcześniej, ze miałaś mutsy. Chciałabym prosić Cię o informację, jak ma
            się wielkość siedzenia spacerówki stokke do mutsy? Czy myślisz, ze pólroczne
            dziecko można w śpiworku wozić w stokke w pozycji półleżącej i nie będzie za
            ciasno? Diękuję z góry za odpowiedź i czekam z niecierpliwością na kolejne
            zapiski z wypraw z użyciem stokke:)
            pozdrawiam
            • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 02.04.07, 20:43
              Nie, nie będzie ciasno.Ja swojego synka woziłam w śpiworku , tym od kompletu , a
              miał 13 m-cy skończone.Teraz już jest bardzo ciepło, więc śpiworek wyjęłam. W
              mutsym było mu ciasno , głównie ze względu na brak miejsca na rączki w miejscu
              łokci i źle skonstruowaną budkę. Jak bym miała doradzać , to nie ma mozliwości
              montażu innego śpiworka niż ten od kompletu. Ale on jest śliczny , bardzo ciepły
              i dobrze uszyty , kształtem idealnie pasujący do siedziska.
              Z tyłu pod pleckami są poduszeczki korygujące głębokość siedziska. Zawsze
              możesz je wyjąć i pupcia małego " wpadnie" głębiej , przez co możesz uzyskać
              więcej miejsca przed pałąkiem [ ale na razie nie było nam to potrzebne].
              W Mutsym synek "wisi" na pałąku , grizie go , zasłania mu widoczność. W Stokke
              pałąk jest przystosowany do podparcia rączek lekko zwisających na wysokości
              bioderek. Zauważyłam , że jest to bardziej fizjologiczne i wygodne dla dziecka.
              Kolejne wyprawy to przyjemność spacerowania dla całej rodziny:) Jest to wózek w
              którym moje dziecko się nie męczy długimi spacerami i widać jest zadowolony. W
              mutsym nigdy nie pozwoliłam sobie na takie kilkugodzinne eskapady. Zawsze
              kończyło się braniem dziecka na ręce , bo cierpły mu nóżki lub inne części ciała
              i płakał.W stokke wyraźnie podoba sie Małemu podpórka pod stopami i wysokość
              wózeczka.
              W niedzielę testowaliśmy zjazd ze stromego podjazdu na 2 kołach-rewelacja
              zwłaszcza dla przechodniów:) , ; stokke jako krzesełko do karmienia , jazda
              tyłem i przodem , spanie .Rączka do prowadzenia jest chyba wygodniejsza niz w
              samochodzie kierownica i bardzo lekko się prowadzi. Ale może ja za bardzo
              zakochałam się w tym Stokke:)))

              -
              cudownie jest być mamą
              • kasia2705 Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 07:46
                A jezdzilas juz moze po bruku? Szymus nie dostal wstrzasnienia mozgu? Ja caly
                czas sie zastanawiam nad stokke... I jeszcze jedno: piszesz, ze inny spiworek
                odpada, ale w kombinezonie zimowym dziecko sie zmiesci? Taki dwulatek biega juz
                duzo i zima chodzi na spacerki w kombinezonie wiec na chlopski rozum powinno
                byc w spacerowce dosc miejsca na grubo ubranego malucha. Hmmm...
                Zas siedzisko po wyjeciu poduszek (wkladu dla noworodka :) ) jest chyba glebsze
                iz w quinny zapp (tam 20cm tu 26, tak?)
                pozdrowienia
                kasia
                ps. chyba musisz wyjac spiworek, bo znow sie zimno robi :(
                • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 09:40
                  Kasiu , jezeli masz u siebie same bruki , to powinnas zastanowic sie nad wozkiem
                  z wielkimi kolami. Sama piszesz , ze w ten sposob wyhamowano u Was samochody ,
                  wiec trudno spodziewac sie czegos wiecej od wozka z malymi kolami. Jezdzilam po
                  bruku , Szymus nie dostal wstrzasnienia mozgu:) , ale unikam takich tras. Tak
                  samo , jak jadac na rowerze , unikam brukow , bo nie jest to przyjemne dla mnie
                  , mimo dobrej amortyzacji .
                  Co do kombinezonu , trudno mi powiedziec. Nie mam jeszcze 2-latka. Ale mysle ,
                  ze w butach go ladowac do spiworka nie bede. Pewnie w tym okresie nie bedzie nam
                  juz spiworek potrzebny i wystarczy sam kombinezon.
                  • kasia2705 Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 10:51
                    :)))
                    Samego bruku nie mam ale rynek jest wybrukowany a tam czasem chodze z wozkiem
                    (ze stokke to bym chyba chodzila codziennie ;) ) Poza tym normalne chodniki,
                    lepsze i gorsze, z plyt chodnikowych i asfaltowe.
                    Wozek z pompowanymi kolami mam, a poza tym...mam fiolka na punkcie stokke i
                    juz ;)
                    • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 14:08
                      To kup Stokke :)) i to jak najszybciej , bo będziesz zalowala tak jak ja , ze
                      tak pozno sie zdecydowalas:)) Prowadzi się bosko, wlasnie bylam na krotkim
                      spacerku .
                      Pozdrawiam
                      • dharma7 Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 15:08
                        Dzięki za info!
                        chyba, chociaż mamy jeszcze trochę czasu do sierpnia zdecydujemy się na Stokke.
                        Mam wrażenie, że nie ma fajniejszego wózka:)
                        Dobrze by było, jakby się znalazła jakaś mama, która przetestowała gondolkę i
                        jest z niej równie zadowolona, co Wy dziewczyny piszące o zaletach spacerówki:)
                        • kasia2705 Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 15:19
                          Czytalam o gondolkach na zagranicznych forach i jesli nie oczekuje sie od
                          gondoli tego, ze bedzie sluzyla do 3 lat to jest super :) takze kupuj smialo.
                          Wymiary gondoli to cm wiec powinna starczyc do pol roku. A w sidzisku
                          spacerowki jesli jest wkladka dla noworodka mozna juz smialo wozic po
                          skonczeniu 2 miesiecy (sa tacy, kt. woza wczesniej). Milych zakupow :))

                          ja wciaz nie wiem... sprawdzam uzywane na ebay'u ;)
                          • kasia2705 Re: Kupiłam Stokke 04.04.07, 13:48
                            nie wiem czemu nie wpisalam centymetrow... mialo byc 76x33 - wymiar gondoli
                            :)
    • cortinka Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 21:55
      Byłam w Bielsku i obejrzałam sobie ten wózek. Ta turkusowa tapicerka, którą
      masz - rewelacja. Widziałam turkusową gondolkę (spacerowka była tylko czarna,
      niestety). Tylko czy w spacerówce ta tapicerka jest też bawełniana? Bo
      tapicerka w tej turkusowej gondolce była bawełniana, a w czarnej spacerówce
      taka grubsza, impregnowana (IMO lepsza).
      I jak myślisz, czy spacerówka nadaje się dla 3- miesięcznego dziecka, chyba nie
      za bardzo? Może lepiej poczekać jeszcze 3,4 miesiące aż maluch będzie siedzieć?
      • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 03.04.07, 22:37
        Musisz chyba zapytać sprzedawcy , jak to wyglada. Nie widziałam tej drugiej ,
        wiec nie mam porównania. Chciałam tylko kolekcję 2007 i nikt mnie nie pytal o
        rodzaj tapicerki . Jest chyba bawełniana , ale musi być impregnowana ,
        przynajmniej na budce i okryciu p/deszczowym . Jeszcze nie sprawdzałam czy
        przemaka:)
        Co do wieku dziecka , to nie mam zdania. Ja woziłam malucha prawie 9 m-cy w
        gondoli Emmaljundze. To znaczy , synek w niej spał , bo na spacerach był noszony
        na rekach lub w chuście , aż zasnął. Ale są mamy , które w Stokke w spacerówce
        wożą już 7 -tygodniowe dzieci i jest ok. Wiadomo , w pozycji leżącej , ale
        maluszek wtedy z tego wózka wszystko widzi i ma w zasięgu twarz swojej mamy.
        Gdybym wcześniej spotkała się ze Stokke , to pewnie już dawno bym miała ten
        wózeczek i ręce bym miała mniej zmęczone ( chociaż głównie to mąż nosił synka) i
        po drodze nie wydałabym kasy na Mutsy:) Ale czasem trzeba się przekonać do
        pewnych decyzji.
        W zasadzie , to wcześniej byłam przeciwna kolebkom , ale widzę , że to jest
        bardzo fizjologiczna pozycja dla dziecka i nie przekrzywia się na boki , co wg
        mnie jest wazne dla tak wiotkiego kregoslupa.
        • mama_szymonka Re: Kupiłam Stokke 04.04.07, 21:36
          Wracając do tapicerki , to przyjrzałam się uważnie i budka , ochraniacz
          p/deszcz. , plecak , torba i boki siedziska sa impregnowane i mają troszeczkę
          inny odcień. Wkładka pod pleckami , tył siedziska , szeleczki i śpiworek - nie
          są impregnowane i są troszke jaśniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka