dorota.alex
16.03.09, 11:46
W ramach atrakcyjnego spedzenia soboty pojechalismy tam z
dzieciakami w sobote. Wstep dla 4 osob - 40 zlotych, po 10 od
kazdego - malego i duzego. A w srodku - TRAGEDIA! Totalna demolka i
rozpad. Rozpadajacy sie i prawie nie zabezpieczony "malpi gaj",
zardzewialy czolg i helikopter, kilkunasto-metrowa wieza z ktorej
powinno zjezdzac sie zjezdzalnia - ale zjezdzalnia jest jeszcze
niezamontowana a miejsce na jej umocowanie jest niezabezpieczone
zadna barierka. Mostki linowe od tej wiezy rozpiete nad "karuzela" i
transportowcem: z polamanymi szczeblami. Karuzela z demobilu - juz
chyba zadne wesole miasteczko jej nie chcialo. To jest przeciez
miejsce zabawy dla dzieci - czy nie musi spelniac zadnych norm
bezpieczenstwa? Ja swoje dzieci pilnowalam - dwie osoby dorosle na
dwoje dzieci. Ale tam przyjezdzaja wycieczki z warszawskich
przedszkoli. Nie da sie upilnowac gromady przedszkolakow w takim
miejscu. Jezeli do tej pory nie bylo tam zadnego powaznego wypadku
to prawdziwy cud. Zasadzki czychaja na dzieci co kilka metrow :-(
Dodatkowa atrakcja: konie na padoku grzeznace w blocie po kolana +
gryzacy osiol!