rusza do przodu sprawa naszej emigracji do Kanady...
mamy prawnika, który po ocenie naszych kwalifikacji stwierdził, że
najlepszym i najbardziej bezpiecznym rozwiązaniem dla nas będzie
staranie się od razu o pobyt stały - na mnie. Proces imigracyjny
w takiej sytuacji trwałby 6-8 miesięcy od momentu złożenia wniosku +
ok 3 miesięcy na przygotowanie i złożenie niezbędnych dokumentów.
Druga opcja to wiza pracownicza dla
mojego męża + z automatu pozwolenie na pracę na dla mnie. Taka opcja
to ok 4 miesięcy oczekiwania. Podczas pobytu z wizą pracowniczą
możemy się starać o pobyt stały.
No i zagwozdka - co robić? I tak chcemy tutaj zostać do końca roku
szkolnego, bo starszy syn ma 30 maja komunię, no i chcę, żeby
skończył II klasę. Mnie podoba się opcja pierwsza - jest
bezpieczniejsza dla nas ze względu na to, że wyjeżdżając - musimy
pozbyć się tutaj wszystkiego. W razie jakiegoś fackupu z
przedłużeniem wizy czy coś - nie mamy dokąd wrócić. Poza tym syn -
owszem pójdzie od razu do szkoły, ale na miejsce w przedszkolu czeka
się długo z tego co wiem...więc pozwolenie na pracę dla mnie nic nie
wniesie, bo i tak nie będę miała jak pracować dopóki córka nie
dostanie miejsca w przedszkolu. No i dwukrotne koszty - najpierw
załatwianie wizy pracowniczej, a potem stałego pobytu. W przypadku
wyjazdu na wizę pracowniczą i starania się o stały pobyt już podczas
pobytu w Kanadzie - dwukrotne koszty i nie wiem czy nie pojawi się
problem związany z tym, że wniosek o stały pobyt także będzie na
mnie, a ja najprawdopodobniej nie będę mogła pracować w czasie
oczekiwania na miejsce w przedszkolu dla córki.
Stały pobyt daje nam możliwość osiedlenia się w dowolnym miejscu
Kanady, wiza pracownicza - tylko w miejscu, w którym mąż ma ofertę
pracy - czyli Montreal. Jednak na początku tak czy tak wchodzi w grę
tylko to miasto - tam mój mąz ma tam rodzinę, która na początku
dużo nam pomoże - od brata wynajmiemy mieszkanie, które on
przygotuje na nasz przyjazd, tak abyśmy np mieli gdzie położyć
dzieci spać i mieli w czym i na czym ugotować jakieś jedzenie.
Jeszcze pytanie, bo mam wrażenie, że mąż czegoś nie zrozumiał - czy
pozwolenie na stały pobyt oznacza dla mnie brak konieczności
nostryfikowania dyplomu aby dostać pracę w zawodzie? Pytam, ponieważ
ta droga została obrana ze względu na moje kwalifikacje i zawód,
które są obecnie w Kanadzie poszukiwane.
no i jeszcze jedna sprawa - jeżeli dostaniemy stały pobyt, mamy rok
czasu na wjazd do Kanady. Daje nam to czas na spokojne pozałatwianie
tutaj wszystkich spraw. W przypadku wizy pracowniczej wjechać trzeba
dużo szybciej - ktoś wi jak szybko?
Wszelkie uwagi, wskazówki i sugestie mile widziane - muszę się
dobrze przygotować do negocjacji z mężem