za_morzem 20.10.04, 09:55 bilet kupiony w polsce, warszawa-vancouver-warszawa, 800can$, jedna zmiana terminu powrotu za darmo. bilet kupiony w kanadzie, vancouver-warszawa-vancouver, 1100can$, kazda zmiana terminu 250us$, nierefundowalny. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sylwek07 Re: obsluga klienta europa vs. canada 20.10.04, 12:27 a to zalezy jaka linia lotnicza i czy bilet w promocji?ale tak jest nie raz ze oplaca sie kupic bilet w Polsce ...... Odpowiedz Link
za_morzem obsluga klienta europa vs. canada 20.10.04, 13:42 ceny sa takie same od kilku lat. Odpowiedz Link
ma.pi Re: obsluga klienta europa vs. canada 20.10.04, 17:00 Zalezy jakie linie. I ceny nie sa takie same, bo zmieniaja sie w zaleznosci od sezonu. Ja kupuje zawsze bilety w Kanadzie nawet jak ktos przylatuje do mnie z Polski i pozniej wysylam mu ten bilet. Ceny rozne, a jedna zmiane tez mam za darmo. A kazda nastepna zmiana $100 CAD. Np. 3 lata temu kupowalam bilet roczny otwarty za ok $1200CAD (data wylotu poczatek stycznia). W tym roku kupowalam taki sam bilet dla tej samej osoby i zaplacilam $900CAD. Wylot w polowie marca. Moze zmien posrednika u ktorego kupujesz bilety. Pozdr. Odpowiedz Link
momo16 Re: obsluga klienta europa vs. canada 20.10.04, 17:32 Nie wiem czemu tak jest - pewnie znow jakies przepisy IATA - ale bilet z Am. Pn do Europy i z powrotem jest zawsze drozszy niz rozpoczynajc z Europy. Zauwazylam to pare lat temu i nie znam logocznego wytlumaczenia tego zjawiska. Odpowiedz Link
andrew-1 Re: obsluga klienta europa vs. canada 20.10.04, 19:11 momo16 napisała: > Nie wiem czemu tak jest - pewnie znow jakies przepisy IATA - ale bilet z Am. Pn > do Europy i z powrotem jest zawsze drozszy niz rozpoczynajc z Europy. > Zauwazylam to pare lat temu i nie znam logocznego wytlumaczenia tego zjawiska. ________________________________________________________________________________ Ewentualne reklamacje prosze skladac do Stworcy bo to On kręci Ziemia . Odpowiedz Link
ma.pi Re: obsluga klienta europa vs. canada 20.10.04, 19:42 momo16 napisała: > Nie wiem czemu tak jest - pewnie znow jakies przepisy IATA - ale bilet z Am. Pn > > do Europy i z powrotem jest zawsze drozszy niz rozpoczynajc z Europy. > Zauwazylam to pare lat temu i nie znam logocznego wytlumaczenia tego zjawiska. A ja przed chwila sprawdzilam strone LOT-u. I bilet z Vancuver-Warszawa- Vancuver byl o $12CAD tanszy niz bilet Warszawa-Vancuver-Warszawa na ten sam termin. Czyli tym razem rozpoczynajac z Ameryki Polnocnej byloby taniej. Pozdr. Odpowiedz Link
za_morzem Re: obsluga klienta europa vs. canada 21.10.04, 03:26 hehe, ja tez sprawdzilem strone lot. piszesz o bilecie za prawie 2 tys $. przy takich kwotach to juz nie ma znaczenia. ja pisalem o NAJTANSZYCH biletach. Odpowiedz Link
ma.pi Re: obsluga klienta europa vs. canada 21.10.04, 17:02 za_morzem napisał: > hehe, ja tez sprawdzilem strone lot. > piszesz o bilecie za prawie 2 tys $. > przy takich kwotach to juz nie ma znaczenia. ja pisalem o NAJTANSZYCH biletach. Na lot z Warszawy do Vancuver wyskoczylo mi $1142.64 CAD, a z Vancuver do Warszawy $1130.64CAD. Najtanszy. Pozdr. Odpowiedz Link
borasca0107 Re: obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 01:21 hmmm.. obsluga klienta Polska: pierwszy raz od wyjazdu wrocilam do Polski na wizyte po 7-u latach. Wyjezdzalam w czasach kiedy w sklepach byly pustki, a po chleb stalo sie w piekarni w dlugiej kolejce od 5-ej rano. Po powrocie zachlysnelam sie ogromna iloscia towaru, eksluzywnych sklepow z wiekszym od kanadyjskiego asortymentem towarow - do wyboru do koloru - to byl szok. W tak szybkim czasie tak znamiennie wkroczyc do Europy? Nastepny dzien po wyladowaniu przeznaczylam na zakupy-dotarlam do centrum handlowego o szumnej nazwie Manhattan - pelna kultura - Polska nie Polska.. wchodze do jednego ze sklepow odziezowych, jak to babie, zaswiecily mi oczy i zaczynam przebierac rzeczy na wieszakach i siebie w przebieralni - wlascicielka rozplywa sie w uprzejmosci, zarzuca coraz nowymi rzeczami.. jest jednak juz pozno - godzina zamkniecia sklepu minela, ja jeszcze wszystkiego nie zdazylam przymierzyc, wiec kanadyjskim zwyczajem, dla pewnosci jednak pytam - ile dni mam na zwrot rzeczy. Mowie, ze chcialabym zaplacic za wszystko (te nieprzymierzone rzeczy tez), ale gdyby sie jednak okazalo, ze cos nie pasuje, to czy moglabym nastepnego ranka zwrocic - ekspedientka, chyba wlascicielka, ze tak jak najbardziej i dorzuca jeszcze pare rzeczy wmawiajac mi, ze napewno bede w tym dobrze wygladac - bla bla bla...place wiec slono za wszystko i wychodze. W domu przymierzam i okazuje sie, ze wiekszosc jednak to nie to, nawet sie w to nie zmieszcze. Zabieram wiec te rzeczy, rachunek i ide z samego rana do sklepu. Wlascicielka widzac mnie udaje, ze mnie nigdy w zyciu nie widziala na oczy. Usmiecham sie do niej, klade rachunek, wyciagam rzeczy i mowie, ze niestety to nawet nie byl moj rozmiar itp. wiec zgodnie z umowa chcialabym je zwrocic i moze wybrac cos innego. A ona co? - z wrzaskiem do mnie, ze czego ja od niej chce, ze mnie nigdy na oczy nie widziala, ze wezwie policje itp. !!!! Zeszlam wtedy drastycznie na ziemie!!!!! - wiem wiem, sama sobie jestem winna, ale naprawde uleglam zludzeniu, ze jestem w Kanadzie Kanada: Chodze od czasu do czasu do swoich ulubionych sklepow odziezowych po zakupy. Jesli jest to lato, to nie ma problemu - przymierzam na miejscu i kupuje. Jesli to jest zima to nie zawsze mam ochote na zdejmowanie ton ubran w malej przegrzanej przebieralni, wiec wybieram rzeczy, ide do kasy, czasami mowie, czasami nawet nie napomykam, ze nie mam czasu na przymierzanie, chce to zrobic w domu i upewniam sie tylko czy rzeczy nie sa na jakiejs wyprzedazy bo wowczas nie moglabym zwrocic jesli nie bylyby uszkodzone - upewniam sie, wychodze. W domu przymierzam, porownuje z innymi ubraniami - co mi pasuje, zostawiam co nie pasuje zabieram z powrotem do sklepu i oddaje - bez zadnych problemow - w zaleznosci od sklepu czas na zwrot towaru - uszkodzonego lub nie - to jest albo 30 dni albo 15 - pelna kultura i usmiech na twarzach ekspedientek. Nastepny swiezy przyklad - kupuje wczoraj papier fotograficzny do drukarki - drogi - kilka kartek w pudelku - cena jak grrrrrrrrrr... w domu otwieram kartonik, rzucam okiem na kartki i okazuje sie, ze wszystkie maja nieznaczne, ale dla mnie bardzo drazniace malenkie zalamanie. Zabieram wiec pudelko i maszeruje z powrotem do sklepu - rachunek gdzies mi wcielo, do domu daleko ale ide mimo wszystko do sprzedawcy, ktorego na oczy dzien wczesniej nie widzialam - pokazuje mu to prawie niewidoczne wglebienie, ktore powoduje nieznaczne zalamanie swiatla, mowie mu, ze wczoraj to tu kupilam ale mi sie nie podoba, czy moge dostac inny kartonik. Sprzedawca na to, ze jak najbardziej, pedzi do polek, wybiera pudelko z kartkami, osobiscie otwiera, sprawdza czy z tymi jest wszystko w porzadku, kaze mi sprawdzic, czy to moze byc - po przejrzeniu okazuje sie, ze na tych nie ma zadnych defektow, wiec pakuje to do torby, bardzo przeprasza za niedogodnosc i zyczy mi milego dnia... nawet nie przeliczyl kartek w pudelku, ktore mu odnioslam, nie poprosil o rachunek aby zweryfikowac czy to napewno z tego sklepu zakup!! itp itp... jednak szczytem obslugi klienta w Kanadzie byl przypadek, ktory spowodowal, ze mi osobiscie szczeka opadla Moja kolezanka kupila w jakims duzym sklepie sweterek. Jak zwykle albo 15 albo 30 dni czasu mamy na zwrot. Po ponad dwoch tygodniach stwierdzila, ze nie wytrzyma w tym sweterku bo gryzie niemilosiernie. Zabrala wiec rachunek ze sweterkiem i pojechala z powrotem do sklepu. Na miejscu okazalo sie, ze sklep w ktorym dokonala zakupu - nie istnieje juz!!! Na jego miejscu w tym czasie zagospodarowal sie jakis mniejszy sklepik. Tak ja to rozwscieczylo, ze mimo wszystko weszla do tego nowego (innego jakby nie bylo!) sklepu i zrobila awanture - bardzo bez sensu bo przeciez to nie wina nowych wlascicieli, ze ona nie ma gdzie swojego swetra oddac - a jednak ... wlascicielka sklepu poprosila o rachunek, sprawdzila cene sweterka, wyjela pieniadze z kasy, oddala mojej kolezance a sweterek przyjela z powrotem!!! ))))))))) - Ja ciagle nie moge wyjsc z podziwu!!! :o) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
za_morzem obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 04:56 popelniasz zasadniczy blad porownujac polske z kanada. polska jak dotychczas jest europa tylko geograficznie, ekonomicznie i mentalnosciowo dlugo bedzie otrzasac sie z 50 letniej przygody z "wielkim bratem". co do sklepow w kanadzie, sa to wielkie korporacje nie liczace sie specjalnie z kosztami. maja swoje fabryki gdzies w azji, placa grosze za produkty ktore sprzedaja, wola usatysfakcjonowac klienta kosztem 50 dolarow niz robic sobie zla opinie i ryzykowac ze on juz nie wroci do nich. a ekspedientce co zalezy czy zwrocic pieniadze czy nie? to i tak nie jest jej. wiekszosc sklepow w polsce nalezy do osob ktore ciezko na nie charowaly przez ostanie 15 lat i czesto caly asortyment ktory jest w sklepie jest kupiony za gotowke ... mysle ze uczciwiej byloby pogadac o kanadzie i niemczech na przyklad. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 15:38 co do biletu to jest ciekawe dlaczego z Polski jak sie leci do Ameryki linie lotnicze maja bilety na 6 miesiecy,,a z Ameryki maja na 1 czy 3 miesieczne..a co do obslugi klienta to faktycznie Polska to nie UE i dlugo nie bedzie dobrze ,tak wiec wrazie czego jak bedziecie w Polsce to pamietajcie o tym ) potrzebny jest czas na zmiany .... Odpowiedz Link
kora12 Re: obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 18:53 Jakie linie lotnicze, wedlug Was, sa najlepsze? Nie tylko cenowo, ale rowniez komfort lotu, jedzenie itp. Pozdr. Kora Odpowiedz Link
aszar.kari Re: obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 18:54 sylwek07 napisał: a > co do obslugi klienta to faktycznie Polska to nie UE i dlugo nie bedzie > dobrze ,tak wiec wrazie czego jak bedziecie w Polsce to pamietajcie o tym ) > potrzebny jest czas na zmiany .... Widzisz Sylwek a ja mysle, ze Polska jest jak najbardziej EU - fatalne customer service jest w calej Europie zwanej dawniej Zachodnia - byl juz kiedys o tym watek Kanadyjczycy mogliby sie troche podciagnac do poziomu Amerykanow ale ogolnie rzecz biorac w Europie (Francji, Niemczech, Holandii, Wloszech, Hiszpanii itd.) zawsze sie spodziewam, ze ktos mnie posadzi o zlodziejstwo, nie pozwola mi niczego dotknac, na jedzenie bede musiala czekac w nieskonczonosc, za uzycie WC w restauracji, w ktorej jem obiad bede musiala zaplacic extra, sklep otworza pozniej niz powinni albo zamkna przed czasem itd itp. I jakos nigdy sie nie "zawodze" - szczytem sa jednak kompletnie niedoiformowane panienki w informacjach turystycznych i ogolna niechec do kart kredytowych u wlascicieli malych biznesow. Traktuje to jak folklor - taka juz jest Europa To jest "cena" przyjemnosci ze zwiedzania Alhambry, splywu Renem czy przejazdzki gondola wiadomo gdzie. Ma jednak i Europa miejsca magiczne, gdzie stosunek czlowieka do czlowieka odradza wiare w poczucie wspolnoty - cmentarze zolnierzy kanadyjskich we Francji i w Holandii. W malych miasteczkach, czasem wsiach - po tylu latach wszystko utrzymane wspaniale, zadbane i wypieszczone. Gdy sie wspomni komukolwiek, chocby na stacji benzynowej, ze sie jest z Kanady, witaja cie jak czlonka rodziny. I wtedy obsluga jest THE BEST Zawsze mam "oczy na mokrym miejscu" w takich okolicznosciach i doceniam z szacunkiem to, ze Europejczycy tak pieknie umieja pamietac. Odpowiedz Link
kora12 Re: obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 18:56 Mam jeszcze jedno pytanie. Czy ktos z Was wie jak mozna wyslac z Kanady do Polski wartosciowa przesylke, konkretnie list, tak, zeby nie "wcielo" go po drodze. O ile wiem przesylki polecone miedzy Kanada i Polska nie dzialaja. Chyba, ze sie myle. Pozdrawiam. Kora Odpowiedz Link
aszar.kari Re: obsluga klienta europa vs. canada 25.10.04, 22:00 Wyslij normalna poczta - express bedzie szedl cala wiecznosc, bez sensu. Tu nikt listow nie kradnie - zwykly list dojdzie w 3 dni. W Kanadzie funkcjonuje odpowiednik listu poleconego nazywany "registered letter" - odbierasz na poczcie z dokumentem tozsamosci, jesli nadasz w Polsce przesylke jako polecona, Twoi znajomi odbiora to jako "registered letter" ale znow nie licz na szybkie dostarczenie poczty. Ja bym wyslala zwyklym listem - jeszcze mi sie nie zdazylo przez ostatnie 22 lata zeby cos z Polski do Kanady zginelo, w druga strone to i owszem ale inna historia Sorry - zapomnialam, raz przyszla paczka z nadjedzonymi czekoladkami Linie lotnicze? Wszystko taki sam syf, jesli masz do wyboru przesiadke - lepszy Amsterdam, Kopenhaga, Frankfurt niz Londyn, Berlin albo Paryz ale poza tym - ta linia najlepsza, ktora najtansza - latanie to nie ma byc fun tylko skuteczne odbycie podrozy z miejsca A do miejsca B. Jak chcesz miec luksus to tylko linie Emiratow Arabskich Naprawde! Odpowiedz Link
sylwek07 listy polecone i linie lotnicze 25.10.04, 20:28 najlepszymi liniami sa:KLM,British Airways i Lufthansa(grupa star alliance)...a co do listu to wyslij listem express (one sa tak jak polecone dostarczane do drzwi odbiorcy)...a co do servisu to pamietam jak byli moi przyjaciele z USA Amerykanie i dawali napiwki po 1 dol za piwo,to chodzili kolo nich szybko ) Odpowiedz Link