Wybory w styczniu

29.11.05, 09:58
www.cbc.ca/story/canada/national/2005/11/28/noconfidencevote051128.html
    • skir.dhu Re: Wybory w styczniu 29.11.05, 14:29
      No i swietnie. Czeka nas pewnie kolejny rzad mniejszosciowy choc milo by bylo
      gdyby jednak nie ale to w sumie nie ma zneczenia. Kompromitacja gritow sie
      wreszcie dokonala we wczorajszym glosowaniu. Zobaczymy, co sie dalej zdarzy.
      Skir Dhu
    • voytek74 Re: Wybory w styczniu 30.11.05, 02:54
      No wlasnie. Wszyscy rozmawiaja na temat obywatelstwa, prawa miedzynarodowego itp
      a tu taki ciekawy temat. Tym razem do rozdania 308 miejsc (liczba zwieksza sie
      co 10 lat wraz ze wzrostem ludnosci). Wszystkie znaki na razie wskazuje ze
      bedzie to nastepny rzad mniejszosciowy, chyba ze cos dramatycznego wydazy sie do
      23 stycznia. To jest chyba ostatnia szansa Harpera aby zaistniec jako PM. Jezeli
      Konserwatysci przegraja to chyba wybiora sobie nowego leadera (Peter MacKay?).
      Podobnie chyba z Martinem. W moim okregu, obecnie z Liberalem, bedzie bardzo
      zazarta walka - kandydatem Konserwatystow jest Jim Flaherty (moj sasiad z
      reszta), dawny minister w rzadzie Mika Harrisa.



      sylwek07 napisał:

      > <a
      href="www.cbc.ca/story/canada/national/2005/11/28/noconfidencevote051128.html"
      target="_blank">www.cbc.ca/story/canada/national/2005/11/28/noconfidencevote051128.html</a>
      • sylwek07 Re: Wybory w styczniu 01.12.05, 13:51
        (liczba zwieksza sie co 10 lat wraz ze wzrostem ludnosci)
        -----------------------------
        mam pytanie a jak bedzie jesli bedzie ubywac ludnosci?
        • voytek74 Re: Wybory w styczniu 01.12.05, 22:55
          Nie beda odejmowac smile Byla kiedys taka poprawka
          prawna ze prowincja nie moze stracic zadnych okregow ktore
          byly jej poprzednio nadane smile

          sylwek07 napisał:

          > (liczba zwieksza sie co 10 lat wraz ze wzrostem ludnosci)
          > -----------------------------
          > mam pytanie a jak bedzie jesli bedzie ubywac ludnosci?
          • rchram Re: Wybory w styczniu 22.12.05, 22:14
            Zastanawia mnie jak to jest ze na szczeblu parlamentarno-rządowym a nawet
            prowincjonalnym nie widać ludzi polskiego pochodzenia. Nawet w dużych
            skupiskach Poloni. O jakimś lobby polskim to już nawet nie mówię ale podobno
            jest nas (mam na myśli polskie pochodzenie) około 800 tyś a to spora grupa i
            trochę dziwne że tak słabo widoczna. W USA gdzie Polonia jest o niebo większa
            co prawda ale też i liczba ludności znacznie przewyższa ilość mieszkańców
            Kanady jest dosyć silne lobby polskie i conajmniej kilku senatorów przyznaje
            się do polskich korzeni. Co myślicie?
            • bibliotekarz76 Re: Wybory w styczniu 23.12.05, 03:57

              Ja trochę nie na temat. Jako świeży emirgant jestem cały czas mocno zielony w
              kanadyjskiej polityce (nie wspominając o tym że nie mam prawa głosu), ale jedna
              rzecz mnie nie przestaje nurtować: jakim magicznym sposobem konserwatyści się
              skusili na tego Harpera???... jak go zobaczyłem pierwszy raz to byłem pewien że
              to jakiś aferzysta któego będą zaraz sądzić. Jako osoba budzi u mnie maksymalną
              nieufność, sprawia wrażenie strasznie fałszywego gościa. Nie powierzyłbym mu
              nawet roweru.

              Przepraszam jeśli uraziłem jakichś jego zwolenników, nie było to moim zamiarem.
              Nie mam żadnych kanadysjkich sympatii politycznych, ani nawet - na razie -
              podstaw do wyrobienia takowych. Ale naprawdę Harper wydaje mi się okrutnie
              niemedialny!

              Bibliotekarz

              • voytek74 Re: Wybory w styczniu 23.12.05, 14:49
                Dobrze Ci sie wydaje, bo nawet wiele ludzi ktorzy chca glosowac
                na jego partie, nie moga sie do Harpera przekonac. Facet i tak sie
                wyrobil i idzie mu o wiele lepiej niz w 2004. Harper, ze tak powiem, zostal
                odziedziczony - obecna partia powstala z (niektorzy mysla ze kontrowersyjnej)
                fuzji dwoch partii i on byl leaderem tej silniejszej (tzn. mieli wiecej glowsow
                jak jego wybierali).
              • mietek002 Re: Wybory w styczniu 31.12.05, 18:27
                bibliotekarz76 napisał:


                > ...rzecz mnie nie przestaje nurtować: jakim magicznym sposobem konserwatyści
                się
                > skusili na tego Harpera???... jak go zobaczyłem pierwszy raz to byłem pewien
                że
                > to jakiś aferzysta któego będą zaraz sądzić. Jako osoba budzi u mnie
                maksymalną
                > nieufność, sprawia wrażenie strasznie fałszywego gościa. Nie powierzyłbym mu
                > nawet roweru.
                ===================================================

                Nie przejmuj sie. Twoja krotkowzrocznosc polityczna jest u Kanadyjczykow
                normalka. Wybieraja jak do tej pory tych, ktorzy wygladaja na zaufanych, ktorzy
                usmiechaja sie i krzycza tylko sloganami zas za zamknietymi drzwiami dziela sie
                naszymi pieniedzmi, co zostalo czarne na bialym udowodnione. Jezeli wybierzemy
                Liberalow, ktorzy czyszcza nam konta bankowe z tak jawna perfidnoscia i
                bezczelnoscia, to jeszcze raz udowodnimy samym sobie, ze jestesmy zwyklym i
                glupim szarym motlochem nadajacym sie tylko do roboty, spania, jedzenia, picia
                i ogladania hokeja na lodzie. Ja w odroznieniu od Ciebie nie chce nalezec do
                motlochu i zaglosuje na kogos, kto da mi znowu nadzieje na to, ze nie bede
                zalowal swojego przyjazdu do Kanady.
                Stare przyslowie chinskie mowi, ze zdechla ryba zaczyna smierdziec od glowy.
                To, co dzieje sie teraz w Kanadzie, szczegolnie w wiekszych miastach takich jak
                Toronto jest tego dobrym przykladem. Kradzieze, zabojstwa, oszustwa podatkowe,
                narkotyki, bron palna u dzieciakow i ich ciagle rozmowy o pieniadzach sa
                bezposrednim rezultatem tego, co dzieje sie na "gorze". Nie daj sie nabierac na
                inne teorie i jezeli chcesz, zeby tutaj zmienilo sie na lepsze musisz sprobowac
                innych rozwiazan niz te, ktore jedna grupa stara sie nam z wiadomych powodow
                wbic w glowe.
                Pozdrawiam - Mietek ze Streetsville.
                • bibliotekarz76 Re: Wybory w styczniu 31.12.05, 23:26

                  <Twoja krotkowzrocznosc polityczna jest u Kanadyjczykow normalka

                  Pomijając to że nie jestem Kanadyjczykiem... Nie zdefiniowałem swoich poglądów,
                  nie oceniałem programu liberałów, konserwatystów, ani zielonych. Nie wiem na
                  kogo oddam głos, jeśli zdecyduję się kiedyś przyjąć obywatelstwo. Stwierdziłem
                  tylko że Harper nie wzbudza u mnie zaufania (co jest swoją drogą dość pechową
                  cechą dla polityka), co ma się nijak do całej partii.

                  <Jezeli wybierzemy Liberalow, ktorzy czyszcza nam konta bankowe z tak jawna
                  perfidnoscia

                  Właśnie sprawdziłem swoje konto. Nikt go ostatnio nie czyścił poza mną.

                  <Ja w odroznieniu od Ciebie nie chce nalezec do motlochu

                  Czy byłbyś uprzejmy podać fragment, w którym tak stwierdziłem? (podpowiem:
                  będzie trudno). Czy też po prostu twoja definicja motłochu to "ludzie których
                  nie przekonuje aparycja Harpera"? Byłbym zobowiązany gdybyś nie rozciągał jej na
                  mnie.

                  <Kradzieze, zabojstwa, oszustwa podatkowe, narkotyki, bron palna u dzieciakow i
                  <ich ciagle rozmowy o pieniadzach sa bezposrednim rezultatem tego, co dzieje sie
                  <na "gorze".

                  Faktycznie. Znajomi mi często opowiadają "Następnego dnia po tym jak liberałowie
                  objęli władzę, pojawiły się zabójstwa i narkotyki. Wcześniej nie mieliśmy ich w
                  ogóle...". Poza tym, w krajach rządzonych przez konserwatystów (na przykład w
                  Polsce) kradzieże i zabójstwa praktycznie nie występują.

                  Byłbym raczej skłonny przychylić się ku poglądowi że poziom przestępczości ma
                  znikomy związek z przekonaniami partii rządzącej. Raczej z jej polityką
                  dotyczącą bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych.

                  Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,

                  Bibliotekarz
                  • mietek002 Re: Wybory w styczniu 02.01.06, 01:40
                    bibliotekarz76 napisał:


                    > Stwierdziłem
                    > tylko że Harper nie wzbudza u mnie zaufania ...
                    ==========
                    Ja zas stwierdzilem, ze tak samo mysli wielu zaslepionych politycznie (ja ich
                    nazywam motlochem) Kanadyjczykow i jest to, szczegolnie w Ontario, czyms bardzo
                    normalnym. Wedlug mnie politykowi trzeba dac szanse na to, zeby udowodnil, ze
                    jego wizja zda egzamin i ze to, co mowil, poprostu zrobi.
                    ================================================================================


                    > Właśnie sprawdziłem swoje konto. Nikt go ostatnio nie czyścił poza mną.
                    ==========
                    Czy sprawdziles jak zuzywane sa twoje pieniadze, ktore zarobiles ciezka (tak
                    mysle) praca i odeslales do Ottawy w postaci podatku dochodowego. Moja
                    krew "gotuje sie" przez ostatnie dwa lata, kiedy tylko pomysle o tym.
                    ================================================================================


                    > Czy byłbyś uprzejmy podać fragment, w którym tak stwierdziłem? (podpowiem:
                    > będzie trudno). Czy też po prostu twoja definicja motłochu to "ludzie których
                    > nie przekonuje aparycja Harpera"? Byłbym zobowiązany gdybyś nie rozciągał jej
                    n
                    > a
                    > mnie.
                    ==========
                    Przepraszam za uzycie slowa "motloch". Piszac o aparycji Harpera "dopisales"
                    siebie do olbrzymiej listy zaslepionych kanadoli, ktorzy mysla, ze reguly
                    Hollywoodu sprawdzaja sie w polityce. Wyglad nie ma nic wspolnego z czynami,
                    ktore Harper wykona (jezeli go wybierzemy) lub nie.
                    ==============================================================================

                    > Byłbym raczej skłonny przychylić się ku poglądowi że poziom przestępczości ma
                    > znikomy związek z przekonaniami partii rządzącej. Raczej z jej polityką
                    > dotyczącą bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych.
                    ==========
                    Zgadzam sie z toba. "Przekonania" (nie wiem zbyt dokladnie,co to slowo znaczy w
                    dzisiejszej polityce) nie maja nic wspolnego z dzialalnoscia kryminalistow.
                    Moralnosc i przestepstwa popelniane przez rzadzacych ma jednak olbrzymi wplyw
                    na "podwladnych", ktorzy widzac bezkarnosc i ignorancje powoli staja sie tacy
                    sami, jak ci na gorze. "Przekonania" powoli znikaja zas pojawia sie zjawisko
                    przynaleznosci do "klubow", partii "politycznej" lub gangow. Wybierz slowo,
                    ktore bedzie tobie odpowiadalo.
                    ===============================================================================

                    >
                    > Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,
                    ==========
                    Nawzajem i pozdrawiam - Mietek ze Streetsville.

                • voytek74 Re: Wybory w styczniu 01.01.06, 00:53
                  m

                  > Stare przyslowie chinskie mowi, ze zdechla ryba zaczyna smierdziec od glowy.
                  > To, co dzieje sie teraz w Kanadzie, szczegolnie w wiekszych miastach takich jak
                  >
                  > Toronto jest tego dobrym przykladem.

                  Mietku kochany!

                  Wiesz ktory rok w Toronto byl najbardziej "krwawy" jezeli chodzi o morderstwa?
                  1991
                  A wiesz kto wtedy sprawowal wladze na szczeblu federalnym?

                  Pzdr.

                  "Motloch"
                  • mietek002 Re: Wybory w styczniu 02.01.06, 01:04
                    voytek74 napisał:
                    >
                    > Wiesz ktory rok w Toronto byl najbardziej "krwawy" jezeli chodzi o morderstwa?
                    > 1991
                    > A wiesz kto wtedy sprawowal wladze na szczeblu federalnym?
                    >
                    > Pzdr.
                    >
                    > "Motloch"
                    ===============================================

                    Wiem, kto sprawowal wtedy wladze. Na szczeblu federalnym byl Brian Mulroney zas
                    w prowincji Ontario rzadzil socjalistyczny "Robin Hood" Bob Rae. Nie jest
                    waznym jednak to, czy byli przy wladzy konserwatysci czy tez socjalisci. Prawo
                    kryminalne a wlasciwie brak takiego prawa z prawdziwego zdarzenia bylo prawie
                    takie same jak dzisiaj i nikt nie pokwapil sie, zeby je zaostrzyc. Wedlug mnie
                    trzeba je drastycznie zmienic wprowadzajac nie poprawki ale nowe reguly. Jedna
                    z partii zaoferowala takie zmiany i bede na nia glosowal. Prawo nalezy
                    udoskonalac, zeby w kraju bylo coraz lepiej i ludziom zylo sie dostatnio
                    zas "modlenie" sie do jednego "Boga" (czytaj partii politycznej) bez wzgledu na
                    sens dzialalnosci albo jego brak, czyni ludzi zaslepionych i zawistnych.
                    Nie jestem pewien, czy konserwatysci beda lepsi od liberalow ale za to, co
                    liberalowie zrobili i robia z naszymi pieniedzmi nalezy sie im
                    (liberalom), "czerwona kartka". Jezeli nie sprobujemy innej alternatywy nigdy
                    nie dowiemy sie czy trawa po drugiej stronie plotu jest bardziej zielona. To,
                    co mowi Harper ma wiecej (dla mnie oczywiscie) sensu od tego, co mowi Martin.
                    Pozdrawiam - Mietek ze Streetsville.
                    • voytek74 Re: Wybory w styczniu 02.01.06, 02:42
                      Mietek,

                      Widze ze jak Tobie nerwy odejda to nawet gadasz do rzeczy. Mnie tez Liberalowie
                      do szalu doprowadzaja ale co mnie jeszcze bardziej denerwuje to to ze
                      Konserwatysci, pomimo tylu fatalnych wydawaloby sie potkniec Liberalow, nie sa
                      wstanie przejac wladzy. I dlatego uwaga na temat Harpera jest jak najbardziej
                      sluszna - facet nie jest wstanie zdobyc zaufania wyborcow. Mozemy dyskutowac
                      dlaczego ale nawet sami Konserwatysci zdaja sobie z tego sprawe. Przestepczosc w
                      Kanadzie spada juz od dobrych kilku lat i dobrze zapewne o tym wiesz. Ma to
                      pewnie zwiazek z demografia i dobra gospodarka a nie z kodem kryminalnym.


                      mietek002 napisał:

                      > voytek74 napisał:
                      > >
                      > > Wiesz ktory rok w Toronto byl najbardziej "krwawy" jezeli chodzi o morder
                      > stwa?
                      > > 1991
                      > > A wiesz kto wtedy sprawowal wladze na szczeblu federalnym?
                      > >
                      > > Pzdr.
                      > >
                      > > "Motloch"
                      > ===============================================
                      >
                      > Wiem, kto sprawowal wtedy wladze. Na szczeblu federalnym byl Brian Mulroney zas
                      >
                      > w prowincji Ontario rzadzil socjalistyczny "Robin Hood" Bob Rae. Nie jest
                      > waznym jednak to, czy byli przy wladzy konserwatysci czy tez socjalisci. Prawo
                      > kryminalne a wlasciwie brak takiego prawa z prawdziwego zdarzenia bylo prawie
                      > takie same jak dzisiaj i nikt nie pokwapil sie, zeby je zaostrzyc. Wedlug mnie
                      > trzeba je drastycznie zmienic wprowadzajac nie poprawki ale nowe reguly. Jedna
                      > z partii zaoferowala takie zmiany i bede na nia glosowal. Prawo nalezy
                      > udoskonalac, zeby w kraju bylo coraz lepiej i ludziom zylo sie dostatnio
                      > zas "modlenie" sie do jednego "Boga" (czytaj partii politycznej) bez wzgledu na
                      >
                      > sens dzialalnosci albo jego brak, czyni ludzi zaslepionych i zawistnych.
                      > Nie jestem pewien, czy konserwatysci beda lepsi od liberalow ale za to, co
                      > liberalowie zrobili i robia z naszymi pieniedzmi nalezy sie im
                      > (liberalom), "czerwona kartka". Jezeli nie sprobujemy innej alternatywy nigdy
                      > nie dowiemy sie czy trawa po drugiej stronie plotu jest bardziej zielona. To,
                      > co mowi Harper ma wiecej (dla mnie oczywiscie) sensu od tego, co mowi Martin.
                      > Pozdrawiam - Mietek ze Streetsville.
                    • bibliotekarz76 Re: Wybory w styczniu 02.01.06, 02:55

                      Nie można było tak od razu?...

                      Masz jakieś poglądy - bardzo dobrze. Masz swoją wizję zmian prawa karnego - też
                      dobrze. Oceniasz liberałów albo konserwatystów tak a nie inaczej - jeszcze lepiej.

                      Tyle że wcale nie ma potrzeby, żeby z tego powodu obrażać innych.

                      Bibliotekarz
                      • skir.dhu Re: Wybory w styczniu 02.01.06, 16:45
                        Strasznie mnie zlosci to, ze Konserwatysci sa tak nieskuteczni - dostali na
                        srebrnej tacy sponsorship scandal, teraz sledztwo w sprawie dywidend i wciaz nie
                        umieja tego wykorzystac zeby zniszczyc Liberalow, ktorym naprawde nalezy sie
                        duzy kop w cztery litery. Ideologicznie popieram wszelkie lewicowe poglady ale
                        nie jestem w stanie zaakceptowac braku kary za popelnione bledy - Liberalowie
                        powinni odejsc. Przynajmniej na chwile. Za brak acountability powinni zaplacic
                        brakiem wladzy! Problem w tym, ze Harper jest beznadziejny, nie ma charyzmy za
                        grosz, miota sie miedzy konserwatyzmem fiskalnym a socjalnym - czysta paranoja.
                        Szkoda, wielka szkoda, ze Konserwatystom brak porzadnego lidera sad
                        Wszystkiego dobrego w Nowym Roku smile
                        Obysmy tylko zdrowi byli.
                        Skir Dhu
                        • mietek002 Re: Wybory w styczniu 07.01.06, 21:56
                          skir.dhu napisała:

                          > Strasznie mnie zlosci to, ze Konserwatysci sa tak nieskuteczni - dostali na
                          > srebrnej tacy sponsorship scandal, teraz sledztwo w sprawie dywidend i wciaz
                          ni
                          > e
                          > umieja tego wykorzystac zeby zniszczyc Liberalow, ktorym naprawde nalezy sie
                          > duzy kop w cztery litery.
                          ===========
                          Juz prowadza 6-cioma punktami! Sa skuteczni ... aby tak wytrzymac do 23-go!
                          ================================================================================

                          >Ideologicznie popieram wszelkie lewicowe poglady ale
                          > nie jestem w stanie zaakceptowac braku kary za popelnione bledy
                          ===========
                          Co to sa lewicowe poglady? Czy to takie, ktore popieraja dawanie ludziom
                          wszystkiego i za darmo? Myslalem juz, ze Polacy nie beda sie juz na takie bajki
                          nabierac!
                          ================================================================================
                          >- Liberalowie
                          > powinni odejsc. Przynajmniej na chwile.
                          ===========
                          Powinni odejsc az do swojej smierci. Pazernosc i brak moralnosci podobno musza
                          umrzec smiercia naturalna. Mowia, ze tego nie da sie wyleczyc.
                          ================================================================================

                          >Problem w tym, ze Harper jest beznadziejny, nie ma charyzmy za
                          > grosz, miota sie miedzy konserwatyzmem fiskalnym a socjalnym - czysta
                          paranoja.
                          ===========
                          Inteligencja przewyzsza Martina przy kazdym wypowiedzianym slowie. Jezeli
                          uwazasz, ze jakanie sie, czerwienienie sie, machanie rekami i perfidne klamanie
                          w zywe oczy jest charyzma to masz racje - Paul Martin jest lepszy w tym.

                          Pozdrawiam - Mietek ze Streetsville (znowu sypie cholierka)
                          • bibliotekarz76 Re: Wybory w styczniu 08.01.06, 01:36

                            <Czy to takie, ktore popieraja dawanie ludziom wszystkiego i za darmo? Myslalem
                            <juz, ze Polacy nie beda sie juz na takie bajki

                            No wręcz przeciwnie... Nie widziałeś wyników ostatnich wyborów?

                            <Inteligencja przewyzsza Martina przy kazdym wypowiedzianym slowie.

                            Ale właśnie problem jest taki że polityk we współczesnej demokracji musi się
                            dobrze sprzedawać w mediach, wzbudzać zaufanie i mieć charyzmę. Choćby był
                            najbardziej bystry, rozsądny i uczciwy na świecie, to bez "politury" (ba, pewnej
                            dawki populizmu!) nie wygra żadnych wyborów. A w polityce moralne zwycięstwa
                            mają ograniczoną wartość.

                            Nie wiem czy sztab Harpera postępuje rozsądnie koncentrując się na flekowaniu
                            liberałów. Bo nie mówią niczego czego ludzie by już nie wiedzieli, a tracą
                            szansę na wzmocnienie własnego wizerunku. Z boku to wygląda tak jakby bali się
                            dyskusji na poważniejsze tematy, więc powtarzają tylko: "Jeśli chodzi o nasz
                            program, to liberałowie kradną".

                            Liberałowie skutecznie pogrążyli się sami, myśle że powinni spróbować zostawić
                            ich odłogiem i skupić się na własnej kampanii.

                            Bibliotekarz
                            • skir.dhu Re: Wybory w styczniu 08.01.06, 22:30
                              Nadal twierdze, ze Torysi nie sa skuteczni - przewaga nad Gritami to nie
                              zwyciestwo kampanii Konserwatystow tylko porazka Liberalow. Po raz kolejny
                              potwierdza sie stara prawda, ze wyborow sie nie wygrywa - wybory sie przegrywa!!!
                              Co to znaczy miec lewicowe poglady? To znaczy doceniac sens laczenia sie w
                              spoleczenstwa smile Uwazam, ze caly sens bycia RAZEM jest w tym, ze wspieramy sie
                              wzajemnie i razem oplacamy to, co dla nas wszystkich jest wazne - edukacje,
                              zdrowie, kulture, obronnosc, czystosc, ochrone przyrody itd. itd. itd. Nie
                              przemawia do mnie filozofia "niech silniejszy zwyciezy" w odniesieniu do
                              stosunkow spolecznych w cywilizowanych krajach. Jednoczesnie uwazam, ze jako
                              spoleczenstwo jestesmy winni chronic wzajemnie nasze indywidualne prawa
                              poszczegolnych jednostek, ktore winny przy tym miec TE SAME przywileje i
                              obowiazki zagwarantowane ustawa. To tak rzecz ujmujac ogolnie - o szcegolach
                              mozemy sobie pogadac szczegolowo jakby wynikla taka chec smile
                              Idealnie, z mojego punktu wiedzenia, byloby gdyby Torysi wygrali teraz wybory i
                              sformowali rzad mniejszosciowy. On nie mialby pewnie szans przetrwania dluzej
                              niz rok, moze poltora ale to bylby wystarczajacy czas na to zeby Liberalowie
                              oczyscili szeregi, wybrali nowego szefa i zebrali sie do wygrania nastepnych
                              wyborow zdecydowana wiekszoscia. Pomarzyc sobie mozna, czemu nie smile
                              Skir Dhu
                              • mietek002 Re: Wybory w styczniu 10.01.06, 01:16
                                skir.dhu napisała:

                                > Nadal twierdze, ze Torysi nie sa skuteczni - przewaga nad Gritami to nie
                                > zwyciestwo kampanii Konserwatystow tylko porazka Liberalow. Po raz kolejny
                                > potwierdza sie stara prawda, ze wyborow sie nie wygrywa - wybory sie
                                przegrywa!
                                ===========
                                Wedlug mnie "platforma" konserwatystow jest o wiele ciekawsza od liberalnej i
                                jest rowniez bardziej sensowna, dlatego prowadza we wszystkich sondazach.
                                ================================================================================

                                > Co to znaczy miec lewicowe poglady? To znaczy doceniac sens laczenia sie w
                                > spoleczenstwa smile Uwazam, ze caly sens bycia RAZEM jest w tym, ze wspieramy sie
                                > wzajemnie i razem oplacamy to, co dla nas wszystkich jest wazne - edukacje,
                                > zdrowie, kulture, obronnosc, czystosc, ochrone przyrody itd. itd. itd. Nie
                                > przemawia do mnie filozofia "niech silniejszy zwyciezy" w odniesieniu do
                                > stosunkow spolecznych w cywilizowanych krajach. Jednoczesnie uwazam, ze jako
                                > spoleczenstwo jestesmy winni chronic wzajemnie nasze indywidualne prawa
                                > poszczegolnych jednostek, ktore winny przy tym miec TE SAME przywileje i
                                > obowiazki zagwarantowane ustawa. To tak rzecz ujmujac ogolnie - o szcegolach
                                > mozemy sobie pogadac szczegolowo jakby wynikla taka chec smile
                                ===========
                                To, co opisales nazywa sie zwiezle demokracja, ktorej gorliwym obronca jest
                                Stephen Harper. Spojrz na platforme konserwatystow i zauwazysz szybko, ze
                                zalezy im na sukcesie kazdego obywatela Kanady. Lewica to zupelnie co innego i
                                nie chce na ten temat pisac. Nie wiem, jak dlugo jestes w Kanadzie. Ja patrzac
                                na historie polityczna tego kraju widze, ze najwiekszymi "konserwatystami"
                                tutaj sa teraz liberalowie. Mam tutaj na mysli miedzy innymi reformy fiskalne,
                                jakie przeprowadzili w ciagu ostatnich 12 lat "podrzynajac gardla" prowincjom i
                                chwalac sie, ze zbalansowali budzet ... szkoda slow ...
                                ================================================================================

                                > Idealnie, z mojego punktu wiedzenia, byloby gdyby Torysi wygrali teraz wybory
                                i
                                > sformowali rzad mniejszosciowy. On nie mialby pewnie szans przetrwania dluzej
                                > niz rok, moze poltora ale to bylby wystarczajacy czas na to zeby Liberalowie
                                > oczyscili szeregi, wybrali nowego szefa i zebrali sie do wygrania nastepnych
                                > wyborow zdecydowana wiekszoscia. Pomarzyc sobie mozna, czemu nie smile
                                > Skir Dhu
                                ===========
                                Widze, ze bardzo wierzysz w liberalow bez wzgledu na to, co oni robia z naszymi
                                pieniedzmi. Jezeli zaglosowalbym na liberalow to mialbym olbrzymiego kaca
                                moralnego i czulbym sie, jakbym komus cos ukradl albo kogos oszukal.
                                Pozdrawiam - Mietek ze Streetsville.
                                • skir.dhu Re: Wybory w styczniu 11.01.06, 14:19
                                  Wiesz Mietek - mysle, ze ja jestem bez porownania bardziej sceptyczna a moze
                                  wrecz cyniczna niz Ty w swoich oczekiwaniach i obserwacjach politycznych smile Po
                                  cos okolo cwierc wieku w Kanadzie i wczesniej kilku latach spedzonych w Belgii
                                  na studiach, czyli po dobrych 3 dekadach zycia w tzw. demokratycznych krajach,
                                  zludzen mam raczej niewiele wink Takze to nie jest tak, ze ja "wierze w
                                  liberalow" - raczej jest to z mojej strony dosc naturalne ciazenie ku srodkowi
                                  czegokolwiek. Szczesliwie Harper odrywa sie powoli od swoich korzeni z Alliance
                                  ale jak dla mnie, On i reszta "post-Manningow" sa wciaz jeszcze za bardzo "na
                                  prawo" zebym miala pelny komfort w ewentualnym zaakceptowaniu np.
                                  wiekszosciowego rzadu Harpera. Gdyby to byl wciaz Joe Clark czy nawet
                                  choragiewkowy Peter McKey, pewnie latwiej byloby mi to przelknac. Wplyw jednak,
                                  jak wiesz, mam wylacznie na jeden glos - swoj wlasny smile Ale taki stoicyzm to
                                  chyba wlasnie kwestia lat - moich wlasnych i tych przezytych, gdzie przezytych.
                                  Obysmy tylko zdrowi byli,
                                  Skir Dhu
                                  • mietek002 Re: Wybory w styczniu 13.01.06, 01:05
                                    skir.dhu napisała:
                                    > ... po dobrych 3 dekadach zycia w tzw. demokratycznych krajach,
                                    > zludzen mam raczej niewiele
                                    ===========
                                    Zludzenia czy nie zludzenia - trzeba dazyc do tego, zeby bylo lepiej a nie
                                    gorzej w naszym kraju. Ja wiem, ze wspolzawodnictwo miedzy politykami wyglada
                                    czasami na najzwyklejsza bojke w barze zas obietnice czasami smierdza
                                    przekupstwem ale jest tam tez pewien element zdrowego wspolzawodnictwa i dzieki
                                    temu jest nadzieja, ze pozytywne wartosci przyciemnia zlo.
                                    ===============================================================================

                                    > Szczesliwie Harper odrywa sie powoli od swoich korzeni z Alliance
                                    > ale jak dla mnie, On i reszta "post-Manningow" sa wciaz jeszcze za bardzo "na
                                    > prawo" zebym miala pelny komfort w ewentualnym zaakceptowaniu np.
                                    > wiekszosciowego rzadu Harpera.
                                    ===========
                                    "Korzenie z Alliance" to tradycja wywodzaca sie od zwyklych, uczciwych, ciezko
                                    pracujacych ludzi, dla ktorych duzymi wartosciami sa: zycie rodzinne, wiara i
                                    uczciwa praca (mowiac krotko i zwiezle) i nie ma w tym chyba nic zlego.
                                    ================================================================================

                                    > Gdyby to byl wciaz Joe Clark ...
                                    ===========
                                    Chyba zartujesz sobie! Clark byl wedlug mnie podrobionym konserwatysta. Jego
                                    patriotyzm nie zaszedl dalej niz do mikrofonu, do ktorego przemawial machajac
                                    oczywiscie przy tym rekami a wlasciwie jedna reka, druga zas byla zawsze w
                                    kieszeni. Pamietam to dobrze. To byl czlowiek slaby i bez zadnych idealow.
                                    ================================================================================

                                    > ... choragiewkowy Peter McKay, pewnie latwiej byloby mi to przelknac.
                                    ===========
                                    Peter McKay wedlug mnie dostal sie tam, gdzie jest przypadkowo ale mysle, ze
                                    duzo moglby sie nauczyc od Harpera i dojsc do jego poziomu. Lekcja, ktora
                                    otrzymal od Belindy Stronach - liberalnego konia trojanskiego napewno mu w tym
                                    pomoze. I hope the bitch will be gone ...
                                    ================================================================================

                                    > Obysmy tylko zdrowi byli,
                                    > Skir Dhu
                                    ===========
                                    Oby tak bylo - pozdrawiam Mietek ze Streetsville.
                                    P.S. Co sie dzieje? Styczen, + 8C i slonecznie!
                                    • bibliotekarz76 Re: Wybory w styczniu 13.01.06, 04:26

                                      > Peter McKay wedlug mnie dostal sie tam, gdzie jest przypadkowo ale mysle, ze
                                      > duzo moglby sie nauczyc od Harpera i dojsc do jego poziomu.

                                      Rany, to ten był jeszcze bardziej surowy od Harpera?! Czy to jakaś klątwa? Tak
                                      specjalnie dobierają niekomunikatywnych?...

                                      • skir.dhu Re: Wybory w styczniu 13.01.06, 15:38
                                        bibliotekarz76 napisał:

                                        > Rany, to ten był jeszcze bardziej surowy od Harpera?! Czy to jakaś klątwa? Tak
                                        > specjalnie dobierają niekomunikatywnych?...
                                        >

                                        Nie, nie smile Peter McKay jest bez porownania bardziej komunikatywny niz Harper,
                                        co zreszta nie jest wielka zasluga - stol drewniany wydaje sie byc bardziej
                                        komunikatywny niz Harper wink McKay ma problem braku funduszy i dlatego
                                        po "zlaniu sie" Alliance z tradycyjnymi Konserwatystami, nie mogl sobie
                                        pozwolic na walke o przewodzenie nowej partii. W przeciwienstwie do wspominanej
                                        juz Bellindy, ktore brakuje wielu rzeczy ale nie pieniedzy. Ona zreszta jest
                                        powszechnie uwazana za cos w rodzaju "matki chrzestnej" nowego PC - jak kazda
                                        polityczna matka "zezarla" czy "porzucila na pastwe..." swoje dziecko wink Od
                                        Harpera byc moze mozna nauczyc sie ekonomii, bo to Jego dzialka ale poza tym
                                        jest On tym razem po prostu lucky, ze Liberalowie MUSZA odejsc. Gdyby przegral
                                        i te wybory - On MUSIALBY odejsc. Nie jest to persona warta dluzszych dywagacji.
                                        Ciekawym jest natomiast czy Liberalowie wyciagna wnioski i przewentyluja kadry.
                                        Mnie to i tak wszystko obchodzi srednio, bo ani na jednych, ani drugich
                                        glosowac nie zamierzam - obserwuje sobie z boku z nadzieja, ze zbyt wielkiej
                                        krzywdy ani jedni, ani drudzy nam - szarakom, nie zrobia smile
                                        Obysmy tylko zdrowi byli,
                                        Skir Dhu
                                        • mietek002 Re: Wybory w styczniu 14.01.06, 03:52
                                          skir.dhu napisała:
                                          > Nie, nie smile Peter McKay jest bez porownania bardziej komunikatywny niz
                                          Harper,
                                          > co zreszta nie jest wielka zasluga - stol drewniany wydaje sie byc bardziej
                                          > komunikatywny niz Harper
                                          ===========
                                          Widze, ze wypowiadajac te slowa kieruje toba wiara a nie zdrowy rozsadek. Lider
                                          partii, ktora w sondazach prowadzi juz prawie 10-cioma procentami jest
                                          niekomunikatywny?! Cos tu nie gra w twoich wywodach. No ale kazdy moze miec
                                          wlasna opinie. Moja jest taka: jest on uczciwym czlowiekiem i wierze, ze znowu
                                          rzad bedzie uczciwie sluzyl swoim obywatelom.
                                          ================================================================================

                                          wink McKay ma problem braku funduszy i dlatego
                                          > po "zlaniu sie" Alliance z tradycyjnymi Konserwatystami, nie mogl sobie
                                          > pozwolic na walke o przewodzenie nowej partii.
                                          ===========
                                          Tutaj mylisz sie. Bral on udzial w poczatkowej fazie tej walki. Do koncowej
                                          rundy nie zdolal dostac sie miedzy innymi (wedlug mnie) z powodu braku
                                          komunikatywnosci. Jak wiesz do koncowej fazy doszly trzy osoby: Stephen Harper,
                                          Belinda Stronach i Tony Clement. Ten ostatni jest mi dobrze znany, gdyz
                                          mieszkalem kiedys w jego okregu wyborczym, kiedy byl w rzadzie prowincjonalnym.
                                          Uwierz mi, czlowiek ten nie ma nic wspolnego z olbrzymim businessem i nie ma
                                          tez zbyt duzo pieniedzy. Twoja teoria wiec o pieniadzach bedacych warunkiem do
                                          istnienia na tym swiecie nie zgadza sie wcale z rzeczywistoscia.
                                          ================================================================================

                                          > Ona zreszta jest
                                          > powszechnie uwazana za cos w rodzaju "matki chrzestnej" nowego PC - jak kazda
                                          > polityczna matka "zezarla" czy "porzucila na pastwe..." swoje dziecko
                                          ==========
                                          Tutaj rowniez nie zgodzilbym sie z toba. Jej bogaty tatus, od ktorego nawiasem
                                          mowiac dostala to, co teraz ma (miliardy $$$) byl rozgorzalym do czerwonosci
                                          liberalem i mysle, ze to, co zrobila bylo dokladnie ukartowane.
                                          ================================================================================
                                          wink Od
                                          > Harpera byc moze mozna nauczyc sie ekonomii, bo to Jego dzialka ale poza tym
                                          > jest On tym razem po prostu lucky, ze Liberalowie MUSZA odejsc. Gdyby
                                          przegral
                                          > i te wybory - On MUSIALBY odejsc. Nie jest to persona warta dluzszych
                                          dywagacji
                                          > .
                                          ===========
                                          Wedlug mnie jest on wspanialym liderem, ktory, jak dotad odnosi sukcesy,
                                          ktorych prawdopodobnie pozazdroscic mu moze nawet Brian Mulroney.
                                          ================================================================================

                                          > Ciekawym jest natomiast czy Liberalowie wyciagna wnioski i przewentyluja
                                          kadry.
                                          ===========
                                          Za cztery lata, jezeli bedzie lewatywa i mocne srodki przeczyszczajace, beda
                                          mogli znowu stanac do boju ale bedzie cholernie ciezko.
                                          ================================================================================

                                          > Mnie to i tak wszystko obchodzi srednio, bo ani na jednych, ani drugich
                                          > glosowac nie zamierzam - obserwuje sobie z boku z nadzieja, ze zbyt wielkiej
                                          > krzywdy ani jedni, ani drudzy nam - szarakom, nie zrobia smile
                                          > Obysmy tylko zdrowi byli,
                                          > Skir Dhu
                                          ===========
                                          Tak, to, co napisalas rzeczywiscie wskazuje na to, ze jestes szarakiem.
                                          Pozdrawiam - Mietek ze Streetsville.
                                          • blotniarka.stawowa To juz jutro.... bedzie zmiana czy nie? n/t 23.01.06, 01:26
                                            • elagrubabela Re: To juz jutro.... bedzie zmiana czy nie? n/t 23.01.06, 01:39
                                              Moj posel sie nie zmieni ale mysle, ze ministrem juz nie bedzie. Taka jest
                                              kolej rzeczy - jedni odchodza, inni przychodza a w naszym zyciu i tak to
                                              niewiele zmienia.
                                              Juz glosowalam - wygodniej mi bylo w pre-election.
                                              Elka
                                              • mietek002 Re: To juz jutro.... bedzie zmiana czy nie? n/t 23.01.06, 15:20
                                                To juz dzisiaj! Stand up for Canada, get rid of liberals!
Pełna wersja