Zakupy w Mississauga

17.07.06, 05:13
Gdzie znajduje sie polskie centrum handlowe w Mississauga i jak tam dojechac
od strony Hamilton . Dzieki.
    • spinelli Czy masz na mysli Starsky'ego? 17.07.06, 05:16




      • spinelli tak czy inaczej: 17.07.06, 05:23

        • pal0ma SPINELLI !!! 17.07.06, 05:35
          Ty jesteś rzeczywiście bardzo roztargniona smile
          Pozdrawiam i witam.
          • spinelli to moze ja nie powinnam... 17.07.06, 05:41
            sie wychylac kiedy pytaja o drogesmile))

            Spinelli
            ps. Bardziej roztargniona ode mnie jest tylko moja matkasmile
            --
            Get a life
            Polskie Ogorki
      • spinelli za szybko poszlo:) 17.07.06, 05:38
        Jesli Starsky to:

        QEW do Mississaugi, zjedz na Dixie na polnoc.
        Jadac Dixie przejedziesz Queensway i nastepne duze skrzyzowanie to bedzie Dundas.
        Skrec w prawo (na wschod) w Dundas. Jadac Dundasem przejedziesz jakies 4-5
        swiatel, miniesz Wharton Way i zaraz po prawej stronie zobaczysz "Starsky" z
        wielkim szlyldem.

        Jesli chcesz jechac na plaze "Wisla" to podobnie: Jedziesz Dixie ale nie
        skrecasz w Dundas tylko jedziesz prosto, miniesz Bloor, potem swiatla na
        niewielkim skrzyzowaniu i zaraz za tymi swiatlami bedziesz skrecal w prawo w
        "Wisle".
        Jesli dojedziesz do Burnhampthorpe to skrec w prawo i natychmiast znowu w prawo.
        I jestes w Wislesmile)

        Jest jeszcze jedna polska plaza "Chopin" - z "Husarzem", "Warmia" i innymi
        polskimi sklepami - jesli jedziesz Dundasem do Starsky'ego to bedzie po prawej
        stronie tez w okolicach Wharton Way.

        Pozdrawiam,
        Spinelli
        --
        Get a life
        Polskie Ogorki
        • tomsenior Re: za szybko poszlo:) 17.07.06, 05:48
          Sam nie wiem do ktorego sklepu pojechac.Jestem w Kanadzie dosyc dlugo,ale jakos
          nigdy nie ma czasu tam pojechac a w polskim radiu ciagle Starskiego
          reklamuja.Czy ten sklep jest naprawde taki rewelacyjny cz to tylko "pic na
          wode"? Nie chodzi mi o jedzenie,ale bardziej o produkty typu kosmetyki,ksiazki
          czy jakies np.slodycze.
          • spinelli Re: za szybko poszlo:) 17.07.06, 05:57
            tomsenior napisał:

            >Nie chodzi mi o jedzenie,ale bardziej o produkty typu kosmetyki,ksiazki
            > czy jakies np.slodycze<

            Tu Ci nie pomoge bo ja tam jezdze glownie po jedzenie. Pasuje mi glownie ilosc i
            wszechstronnosc (inne polskie sklepy sa male wiec nie maja np. warzyw) a tam
            moge zrobic cale zakupy. Poza mam do Starsky'ego 5 minut z pracy wiec wyskakuje
            czesto w czasie lunchu. Nawet nie wiedzialam, ze oni maja ksiazki wiec chyba nie
            jest to jakas oszalamiajaca sekcja. Kupuje tam Polityke wiec wiem, ze maja
            wielka sciane gazet i magazynow.

            Spinelli
            • tomsenior Re: za szybko poszlo:) 17.07.06, 06:02
              Dzieki,pojade i sprawdze.
              • elagrubabela Re: za szybko poszlo:) 17.07.06, 16:24
                Ksiazki, kosmetyki, pisma itd. to w Husarzu - jedna przecznica na zachod od
                Starskiego. Starsky jest rzeczywiscie dobrym sklepem chociaz juz ceny poszly
                wyraznie w gore od czasu otwarcia - life is brutal - ha ha ha smile
                Elka
          • ma.pi Re: za szybko poszlo:) 17.07.06, 19:05
            tomsenior napisał:

            > nigdy nie ma czasu tam pojechac a w polskim radiu ciagle Starskiego
            > reklamuja.Czy ten sklep jest naprawde taki rewelacyjny cz to tylko "pic na
            > wode"? Nie chodzi mi o jedzenie,ale bardziej o produkty typu
            kosmetyki,ksiazki
            > czy jakies np.slodycze.

            Ksiazek to tam chyba nie ma, nie widzialam. Gazet sporo, kosmetykow tez troche
            ale w innych wiecej. jedynie slodyczy duzy wybor.

            Pozdr.
          • ascofer Re: za szybko poszlo:) 20.07.06, 17:18
            dla mnie to bardzo przereklamowany sklep
        • rchram Re: za szybko poszlo:) 18.07.06, 02:25
          Z QEW nie ma zjazdu na Dixie jeżeli jedzie sie z zachodu dlatego z Hamilton to
          radze zjechać na Cawthra a dalej to w zasadzie wszystko jak wyżej...
          • tomsenior Fajny sklep ten... 18.07.06, 03:49
            ...Starsky,duzy wybor wedlin i slodyczy ale duzo produktow z bliska data
            waznosci do spozycia ale ogolnie udaly sie zakupy.Aha,ale ceny kosmetykow to z
            ksiezyca np.oliwka bambino malutka butelka $6.99 a w Polsce 3.50pln.Dzieki za
            wskazowki.Pzdr.
            • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 18.07.06, 08:42
              Mialam wlasnie powiedziec o tej dacie waznosci... Czesto-gesto jest juz po
              niej... Troche dziwne, bo to nowy sklep i logiczne byloby, ze daty waznosci beda
              odlegle... Coz... Narobiono ludziom ochoty, przyzwyczajono...
              Ja kupuje tam mydlo, make i czasami jakas mrozonke.
              Ostatnio kupilam ser zolty. W domu okazalo sie ze juz smierdzacy i to nie
              oryginalnie...

              Osobiscie polecam Warmie Deli - swieze wedliny i mieso, duzy wybor serow, ciast
              itd., Eden Garden - duzy wybor owocow i warzyw od Memmonitow (=jablka o smaku
              jablek, marchew o smaku marchwii itd.), bialych serow, slodyczy, przypraw,
              herbat, warzyw i owocow w sloikach, a takze kremow, plynow i proszkow do prania
              itd. W obydwu tych sklepach bardzo mila obsluga i swieze produkty.
              Aha! Sklepy znajduja sie na plazie Chopin.
              • monhann2 Re: Fajny sklep ten... 20.07.06, 17:14

                A ja lubie Starsky'ego. Takiego wyboru wedlin nie ma nigdzie. A jesli cos jest
                przeterminowane to cena odpowiednio nizsza dla tych, ktorym to nie przeszkadza.
                • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 04:37
                  Jak cos jest przeterminowane, to powinno wyladowac w smietniku. Przeciez w razie
                  zatrucia nikt nikomu nie uwierzy, ze kupil przeterminowana zywnosc. Bardziej
                  prawdopodobne bedzie, ze dana osoba przetrzymala to az minela data przydatnosci
                  do spozycia...

                  Ciekawe tez dlaczego inne sklepy daja na special towary dobre jakosciowo (z
                  odlegla data waznosci), a sklep "S" te, ktorym data waznosci uplywa lada dzien...

                  Tak poza tym, to nie wiem czy jakiekolwiek normy zezwalaja na sprzedaz starej
                  zywnosci.
                  • monhann2 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 15:05
                    Wiedzmo, przeterminowane niekoniecznie znaczy niezdatne do spozycia. Po
                    prostu 'best before date' juz minela. Nie powiesz mi chyba, ze mozna sie zatruc
                    makaronem, ktorego best before date minela tydzien temu, albo czekolada? Bez
                    przesady. Nikt chyba nie jest taki nierozsadny aby jesc ser, ktory stracil
                    waznosc. Zreszta chyba sklepy wiedza co moga sprzedac a co musza wyrzucic.
                    • ma.pi Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 16:38
                      monhann2 napisała:

                      > Wiedzmo, przeterminowane niekoniecznie znaczy niezdatne do spozycia. Po
                      > prostu 'best before date' juz minela. Nie powiesz mi chyba, ze mozna sie
                      zatruc
                      >
                      > makaronem, ktorego best before date minela tydzien temu, albo czekolada? Bez
                      > przesady. Nikt chyba nie jest taki nierozsadny aby jesc ser, ktory stracil
                      > waznosc. Zreszta chyba sklepy wiedza co moga sprzedac a co musza wyrzucic.


                      Mialam kiedys watpliwa przyjemnos pracowac w Kanadzie w polskiej hurtowni
                      zywnosci (sprowadzali towar z Polski i rosprowadzali po polskich sklepach
                      tutaj). To co sie tam wyprawialo w celu "odswiezenia" daty waznosci na
                      produkcie, stawia wlosy deba.
                      Takze nawet jak towar ma date waznosci do spozycia odlegla od dnia
                      dzisiejszego, to wcale nie znaczy, ze on jest naprawde swiezy.
                      I jestem pewna, ze to nie bylo jedyne miejsce w Kanadzie, gdzie takie praktyki
                      odchodza.

                      Pozdr.
                      • sylwek07 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 16:46
                        ma.pi fajnie sie w piekarni odswieza chleb .
                        • tora99 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 17:00
                          nie kupuje zywnosci "po terminie"
                          ale dobrze pamietam czasy, kiedy to w ramach wolontariatu mialam dyzury w
                          monarze. oni tam jadali wlasciwie tylko przeterminowane. wszystko. i ja razem z
                          nimi smile
                          nie bylo pieniedzy na zycie, wiec pacjenci jezdzili na "wyrwy" czyli objazd po
                          hurtowniach i sklepach i zbierali wszystko to co sie juz nie nadawalo do
                          sprzedazy.
                          pamietam smak soczku, z serii bobofruit dla dzieci(ktory jak sie potem
                          dowiedzialam po terminie byl pol roku wink - wlasciwie niczym sie nie roznil
                          od "dobrego" i tak sie zastanawiam ile tam musialo byc konserwantow....

                          k.
                        • ma.pi Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 17:02
                          sylwek07 napisał:

                          > ma.pi fajnie sie w piekarni odswieza chleb .

                          E tam, w piekarni ;o) Czasem sama w domu tez odswiezam.

                          Pozdr.
                    • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 21:11
                      Nie chodzilo mi o makaron, ale raczej o produkty, ktore nie maja tak dlugiej
                      daty waznosci - np. slodycze, sery itp.

                      Jak juz napisalam wyzej, niedawno (bedac w sklepie "S" po mydlo) skusilam sie na
                      goude... Tak "capiacego" sera z "przeblyskami" plesni dawno nie kupilam...
                      Przeciez czlowiek nie jest w stanie sprawdzic ile ten ser juz w lezakuje za
                      szybka, ani tez nie zauwazy plesni pod czerwona folijka...
                      Nigdy wiecej!
                      Mam juz sprawdzona Warmie i kupiony tam ser, wedliny sa zawsze swieze.
                      Wedlin tez jest tam duzy wybor - M nie narzeka (mi to obojetne bo mieska nie
                      jadam smile.

                      A jeszcze odnosnie czekolady - przeterminowana, albo w "okolicy" konca
                      spozywalnosci niestety nie jest zjadliwa... Tez mialam "przyjemnosc" przekonac
                      sie o tym kupujac czekolade w "S". Wtedy jeszcze nie zwracalam uwagi na daty -
                      uwazalam, ze skoro sklep jest nowy, to i towary sa swieze... Niestety, pierwszy
                      raz w zyciu wywalilam czekolade.

                      Zreszta - kazdy ma swoj rozum i upodobania. smile)))))

                      Pozdrawiam!
                      • syswia Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 21:31
                        Nie widze powodu, dlaczego wiele z produktow, o ktorych wszyscy piszecie,
                        trzeba sie wybierac az do polskiego sklepu: warzywa, maka, owoce, makarony,
                        mieso, mydlo, srodki czystosci... itd itd ... chyba jedynie polskich wedlin nie
                        da sie kupic w zadnym innym sklepie ... nawet produkty Wedla sa do nabycia w
                        sieci No Frills...
                        • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 21:46
                          Moze niektorzy po prostu lubia jablka o smaku jablek, a nie czegos blizej nie
                          okreslonego; marchewke o smaku marchewki, a nie wiorow itp...
                          Nie wszystkim tez sluzy taz taka ilosc chemii...

                          Moge mowic za siebie jezeli chodzi np. o mydlo i proszek - mam alergie, staralam
                          sie dobrac sobie cos z tutejszych produktow, ale niestety...
                          Wole miec skore i kupowac polskie mydlo i proszek...

                          Na przyklad tez przetestowalam chyba wszystkie tutejsze dezodoranty i zadnego z
                          ich nie moge uzywac... Tylko siostra bardzo sie ucieszyla z tego faktu, bo
                          dostala zapas dezodorantow na dluuugi czas. A Mama musi mi wysylac "moj" dezo z PL.

                          • monhann2 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 22:13
                            wiedzma30 napisała:

                            > Moze niektorzy po prostu lubia jablka o smaku jablek, a nie czegos blizej nie
                            > okreslonego; marchewke o smaku marchewki, a nie wiorow itp...

                            Myslisz, ze te jablka i marchew w Starsky'm sa z Polski???
                            • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 23:27
                              A czy wygladam na kretynke? wink))
                              Napisalam przeciez ze w "S" kupuje mydlo i ostatnio ser smierdzacy...
                              Nie lubie tego sklepu i juz.

                              Owocki i warzywka (nie sa z Polski) kupuje w Eden Garden. Pisalam o tym deko
                              wyzej smile
                              • monhann2 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 00:08
                                Ale odpowiadalas na post Syswii, w ktorym pytala dlaczego ludzie kupuja w
                                Starsky'm, skoro wszystko (prawie) dostepne jest w lokalnych sklepach
                                spozywczych. Wygladalo to tak, ze w Starsky'm sa lepsze jablka i lepsza
                                marchew... Nie napisalam, ze kupujesz tam jablka itd.
                                • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 04:54
                                  Pytala raczej ogolnie - dlaczego ludzie jezdza do pl sklepu zamiast do
                                  kanadyjskiego - przynajmniej ja tak zrozumialam.

                                  Jablka i marchew to byly jedynie przyklady.

                                  Dzis byly swieze papierowy i brzoskwinki - oczywiscie nie tak dorodne i rownej
                                  wielkosci jak z np. NoFrills, ale za to prawdziwe smile tzn. nie "schemizowane" az
                                  tak bardzo, bo w jakims stopniu napewno sa. Nie uwierze, ze w dzisiejszych
                                  czasach ktos jest w stanie wyhodowac cos, bez spryskiwania chociazby srodkiem
                                  przeciwko chorobom...

                                  Dzis wybiorczo przegladnelam daty waznosci niektorych produktow (M stal w
                                  kolejce do kasy wink w jednym z moich ulubionych sklepow - NIE "S"! - i
                                  najwczesniej uplywajaca data byl grudzien 2007...

                                  Tak sobie mysle, ze "S" - ze wzglegu na wielkosc - sprowadza sobie towary z PL
                                  sam. Pakuja kontener/y i to chyba wychodzi im taniej + zakup towarow z "bliska"
                                  data waznosci...

                                  Pozdrawiam!
                                  • tora99 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 06:10
                                    <Dzis wybiorczo przegladnelam daty waznosci niektorych produktow (M stal w
                                    kolejce do kasy wink w jednym z moich ulubionych sklepow - NIE "S"! - i
                                    najwczesniej uplywajaca data byl grudzien 2007...>

                                    bozesz... przeciez to dopiero za 1,5 roku......
                                    tam to dopiero musi byc bomba chemiczna....

                                    k.

                                    • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 07:06
                                      To samo mozesz powiedziec o produktach, ktorych data waznosci niedlugo sie
                                      konczy... boszzz... przeciez nie zostaly zrobione wczoraj...

                                      A tak poza tym, to np. pasteryzacja przedluza "zywotnosc" produktu i sloiki moga
                                      spokojnie wytrzymac wiele lat bez specjalnych "wspomagaczy".
                                      Amen.
                                      • tora99 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 20:29
                                        wydawalo mi sie wczesniej, ze wzane jest dla ciebie zdrowe, swize bez chemii.
                                        a przeciez nie wszystkie produkty z dlugim terminem waznosci sa pasteryzowane.
                                        • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 20:43
                                          A czy ja napisalam, ze kupowalam te produkty? Wydaje mi sie ze jedynie, iz
                                          przedladnelam kilka dat...

                                          Nie wiem gdzie znajdziesz jedzenie bez chemii. Mozna jedynie z mniejsza dawka...
                                          O tym tez pisalam smile
                                        • tora99 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 20:46
                                          <wydawalo mi sie wczesniej, ze wzane jest dla ciebie zdrowe, swize bez chemii.
                                          a przeciez nie wszystkie produkty z dlugim terminem waznosci sa pasteryzowane.>

                                          widocznie wydawalo mi sie.


                                          • wiedzma30 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 21:13
                                            Viva ironia!
                                            • tora99 Re: Fajny sklep ten... 23.07.06, 20:36
                                              zadna ironia, speszylam sie, zle przeczytalam i za szybko odpisalam. jak tak
                                              odebralas, to przepraszam.
                      • ma.pi Re: Fajny sklep ten... 21.07.06, 21:34
                        wiedzma30 napisała:

                        Wtedy jeszcze nie zwracalam uwagi na daty -
                        > uwazalam, ze skoro sklep jest nowy, to i towary sa swieze...


                        Sklep nowy, ale hurtownie z ktorych biora towar stare ;o)

                        Pozdr.



                        Niestety, pierwszy
                        > raz w zyciu wywalilam czekolade.
                        >
                        > Zreszta - kazdy ma swoj rozum i upodobania. smile)))))
                        >
                        > Pozdrawiam!
                        • tomsenior Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 06:21
                          Przeciez zapytalem tylko gdzie na zakupy w Mississaugasad a wy robicie z tego
                          trzesienie ziemi, troszke wyluzujcie bo nerwicy sie wszyscy nabawimy.

                          "have a break,have a KitKat"
                          • anna7777 Re: Fajny sklep ten... 22.07.06, 16:41
                            wlascicielem hurtowi sa dwaj panowie,jednym z nich jest wlasciciel hurtownii
                            (nie wiem czy jeszcze ma hurtownie) wiec sklep nowy wlasciciel stary
                            Bylam tam raz,bardzo fajny sklepsmile
Pełna wersja