water

26.08.06, 21:19
Wsrod wielu produktow/towarow ktora chca kupowac w Kanadzie Stany Zjednoczone
jest WODA.

Srednio w Kanadzie jeden mieszkaniec uzywa jej okolo 350 litrow dziennie
(www.cbc.ca/news/background/water/).

Nasza rodzina uzywa jej mniej wiecej tylez. Dzisiaj wlasnie ustawialem
aparature zmiekczajaca, wiec przy okazji sprawdzilem licznik. Wode mamy
niezla, choc zawierajaca sporo zelaza.

Centralne Stany Zjednoczone cierpia na brak dobrej wody. Stad spogladanie na
polnocnego sasiada "czy oni by nam nie sprzedali nieco wody ?".


Pozdrawiam


dradam 1/2

PS. Skad sie to bierze, ze i w POlsce i w Kanadzie ludzie chca sie wynosic z
miast ?
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3553513.html
A tak a propos : sa dwa kraje na swiecie, ktorych mieszkancy kupuja dzialki w
Kanadzie : pierwsze sa to Stany, a drugie (co moze wydawac sie zaskakujace) to
Niemcy. Dzialki na Yukonie (przecietnie 25 ha) ida jak cieple buleczki w rece
niemieckie.
    • za_morzem kanadische traum 26.08.06, 22:03
      europa (caly swiat) jest zafascynowana ameryka polnocna, luzem, wolnoscia,
      fajnymi samochodami, wszechobecnie panujaca "coolness".
      to nic ze to w wiekszosci to propagandowy wymysl hollywood i w prawdziwym
      ameryka jest zupenie inna.
      zawsze zaskakiwalo mnie w europie ze mlodziez tam jest bardziej "amerykanska" z
      wygladu niz w kanadzie czy usa gdzie na ogol nie przywiazuje sie za bardzo uwagi
      do wygladu.
      mlodzi ludzie w skandynawii czy niemczech sa na przyklad zafascynowani johnny
      cashem, starymi amerykanskimi samochodami itepe.
      w am. pol. to muzyka zarezerwowana raczej dla starszych mieszkancow midwest i
      ogolnie uwazana raczej za tacky.
      niemcow kanada wyjatkowo fascynuje, to troche taki raj na ziemii, maja o niej
      wiecej wyobrazen i fantazji niz rzeczywistych wiadomosci. jawi im sie jako kraj
      dzikiej przyrody w stylu gor skalistych cos na styl ksiazek karola maya (tez
      niemiec i chyba do ameryki przyjechal dopiero po napisaniu swoich ksiazek).
      byc moze wchodzi tu w gre zakorzenione w kazdym niemcu "earning for "lebenraum""
      polaczone z romantyczno/przygodowym podejsciem do dzikiej kanadyjskiej gluszy.
      najwiecej mlodych cudzoziemcow przyjezdzajacych na studia lub praktyki do
      vancouver to niemcy (obserwacje bazuje na osobistych doswiadczeniach), wiec cos
      jest na rzeczy.
      gdy bedac w niemczech mowilem autochtonom ze mieszkam w kanadzie widzialem w ich
      oczach rozmarzenie i lekka zazdrosc mimo ze mieszkali przeciez w 10x bogatszym
      kraju o nieporownywalnym standarcie zycia.
      • ertes Re: kanadische traum 26.08.06, 22:15
        Jak to ma sie do wody?

        Nie rozumiem dlaczego znowu piszesz to z takim negatywnym wydzwiekiem? O co
        chodzi stary? Przeszkadza ci ktos moze miec inne wyobrazenie tego co ty tak
        bardzo nie lubisz.
        Jest takie super angielskie slowo na okreslenie twojego stosuku: despise.
        Niby jestes inteligentny facet a nie rozumiesz tak prostych rzeczy ze wiekszosci
        z nas mimo tego ze sie tu klocimy, mamy inne zdania na wiele spraw, czy nawet
        czasami te dziwadla co pisze dradam swiadcza tylko o tym ze my ten Kraj uwazamy
        za swoj, lubimy go, dobrze sie czujemy i ogolnie patrzymy pozytywnie na tutejsze
        zycie. I tak tez to widzi wiele, wiele osob spoza Ameryki Polnocnej i dlatego
        tak chetnie tutaj przyjezdzaja.
        Oczywiscie nie kazdy musi byc zachwycony albo chociaz zadowlony czego ty jestes
        przykladem tylko po jaka cholera ciagle, nieustannie wyszukiwac i dopatrywac sie
        negatywow w kazdym aspekcie zycia??? Tego ja nigdy nie zrozumiem i podejrzewam
        wiekszosc z nas rowniez.

        I bardzo mozliwe ze my zyjemy tutaj jak we snie smile Szkoda ze nie wszyscy
        potarafia lub chca.
        • za_morzem Re: kanadische traum 27.08.06, 00:19
          to bylo a'propos dygresji dradama o yukonie.

          sam uwazam przyrode kanady za zayebista, a gory skaliste nie maja sobie rownych.
          jezdzilem przez rockies pare razy, w tym roku tez, za kazdym razem bylo to
          niezapomniane wrazenie.
          nie dziwie sie wiec niemcom ze robia tak a nie inaczej, cottage gdzies w dziczy
          to extra pomysl zwlaszcza gdy mieszka sie w zatloczonej i ekologicznie
          zniszczonej europie.

          wydaje mi sie jednak ze niemcy maja stosunek do kanady nieco naiwny i
          romantyczny ale z drugiej strony moga sobie na to pozwolic i good for them.

          rozne rzeczy mozna o kanadzie napisac ale PRZYRODA RULES BIG TIME!!!
          • dradam2 Re: kanadische traum 27.08.06, 00:56
            Zostala napisana i wydana pare lat temu ksiazka pod tytulem "Escape - In Search
            of the Natural Soul of Canada". Autorem jest Roy MacGregor.

            Jednym z rozwazanych tematow jest problem, dlaczego ludzie emigruja do Kanady.
            Co ich w Kanadzie przyciaga. Dlaczego tylu Niemcow tutaj ciagnie.

            Kiedy tak patrze jak Kanada stara sie byc "politically correct" dogadzajac
            wszystkim, nawet i tym,ktorym na Kanadzie wcale nie zalezy, to widze, ze ten
            kanadyjski "soul" coraz bardziej od nas ucieka.

            A tak w ogole to kiedys myslalem o osiesciu sie w okolicy
            www.hainesjunctionyukon.com/Home.html .

            Robote bym i tam znalazl, bo szukali ostro kogos fachowego i z doswiadczeniem
            dla tej spolecznosci.

            25 hektarow dzialeczka kosztowala wtedy circa $5 k .

            No, ale bylo, minelo...

            Pozdrawiam

            dradam 1/2
            • za_morzem Re: kanadische traum 27.08.06, 01:22
              idealistyczne podejscie "ojczyzniane" w swiecie zachodnim odchodzi w przeszlosc,
              teraz nadchodzi czas mega-materializmu i "me-mizmu".
              komus na tym zalezy, ktos to promuje, ktos zarabia na tym krocie.
              wystarczy spojrzec na programy mlodziezowe, te wszystkie "top models", muzyczne
              klipy gdzie najwazniejszymi atrybutami czlowieka okazuje sie ilosc zlotych
              zebow, cadillaca z krecacymi sie felgami i ilosci bialych golych tylkow
              (kobiecych) naokolo.

              stara kanada z affordable housing i wzglednym dobrobytem odeszla w przeszlosc, a
              w ostatnio wpadla w przepasc z ktorej juz nikt jej nie wyciagnie.
              nie jest juz rajem dla emigrantow ktorzy za 50 tys moga kupic sobie domek na
              przedmiesciu z bialym plotkiem.
              ci ktorzy sie zalapali na "boat" moga sie jeszcze cieszyc.
              nowi emigranci moga powspomiac stare czasy i podrapac sie po tylku jezdzac
              samochodem po pipidowach gdzie domy kosztuja po 400 tys.
    • ertes Re: water 26.08.06, 22:05
      > Centralne Stany Zjednoczone cierpia na brak dobrej wody. Stad spogladanie na
      > polnocnego sasiada "czy oni by nam nie sprzedali nieco wody ?"

      He? Kupowac? A niby po co? Wielkie Jeziora jeszcze kanadyjskie nie sa ?
      Masz jakies dane na poparcie tego co piszesz?
      • dradam2 Re: water 26.08.06, 23:07
        ertes napisał:

        > > Centralne Stany Zjednoczone cierpia na brak dobrej wody. Stad spogladanie
        > na
        > > polnocnego sasiada "czy oni by nam nie sprzedali nieco wody ?"
        >
        > He? Kupowac? A niby po co? Wielkie Jeziora jeszcze kanadyjskie nie sa ?
        > Masz jakies dane na poparcie tego co piszesz?


        www.cbc.ca/news/background/water/greatlakes.html
        Dla mnie wielkie jeziora, to oczywiscie inne okolice :

        archives.cbc.ca/IDC-1-75-2059-12848-10/on_this_day/science_technology/twt
        Sprobowal by ten sputnik spasc na terytorium Ontario to Kanada bylaby cala w
        podskokach.

        www.cbc.ca/news/background/municipalities/citystates_wh_yk.html
        (radze sobie posluchac audycji radiowej na temat okolicy Slave Lake ).


        Pozdrawiam


        dradam 1/2
        • ertes Re: water 27.08.06, 08:02
          Znaczy sie co te linki maja do wody i jej kupowania w Kanadzie bo nie bardzo
          lapie dradam?
Pełna wersja