Dodaj do ulubionych

numerologiczna zmiana - ktoś z was przeszedł?

10.05.10, 10:52
Jak w tytule. Jestem ciekawa waszych wrażeń, doświadczeń. Właśnie dostałam
transformacyjną kartę i miałam pierwszy, transformacyjny sen smilePiszcie proszę.
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: numerologiczna zmiana - ktoś z was przeszedł? 11.05.10, 17:28
      Witaj
      Ja miałem transformację około 10 lat temu. Jako że byłem wtedy już
      zaznajomiony z numerologią, nie oczekiwałem natychmiastowych efektów,
      błyskawicznej zmiany. Zdawałem sobie sprawę z tego, że to proces
      długotrwały. Trochę to tak, jakbyś obserwowała pustą beczkę, do
      której wpada codziennie kilka kropel wody. Kiedy będziesz sprawdzać
      codziennie, nie zauważysz nic. Jednak gdy zajrzysz po roku, różnica
      będzie kolosalna. Tak na prawdę w większości przypadków zmiany
      zauważają inni ludzie, szczególnie tacy, których widujemy rzadko, np.
      raz na kilka miesięcy. Tak było w moim przypadku. Bywają jednak
      przypadki, gdy zmiana ma piorunujące efekty i to w krótkim czasie,
      miesiąc, dwa, trzy.... Szczególnie w przypadku osób bardzo młodych
      lub takich, które znajdują się w sprzyjającym układzie, np. wchodzą w
      szczyt 1 i są w roku własnym 1.
      Generalnie gdy porównam siebie sprzed zmiany i teraz, to na prawdę
      dużo się zmieniło.
      Pozdrawiam
      • jarivo Re: numerologiczna zmiana - ktoś z was przeszedł? 12.05.10, 12:23
        Czy w takim razie nadszedł moment, kiedy sam odczułeś, że zmiana zaszła i możesz przestać pracować z kartą? Czy też reakcje ludzi miały tu kluczowe znaczenie?
        Ja niestety jestem w 4 roku osobistym, blokującym sytuację, może lepiej byłoby poczekać do roku 5?
        Pozdrawiam
        • janus50 Re: jarivo 15.05.10, 17:02
          Witaj jarivo
          Rok pięć jest zdecydowanie lepszy od roku cztery jeśli chodzi o
          zmiany.
          Co do mnie, to ja odczułem zmianę przede wszystkim poprzez porównanie
          przed i po. Stałem się zdecydowanie bardziej otwarty, dużo łatwiej
          przychodzi mi mówić nie, wzrosło poczucie własnej wartości. No ale
          nie jestem już młodzieńcem, 10 lat temu również nie byłem smile. Więc
          siłą rzeczy zmian idzie wolniej. Im człowiek starszy tym więcej ma w
          sobie schematów, wg. których funkcjonuje. Nie jest je łatwo
          przemodelować.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka