aparat33333
16.02.10, 00:01
W zasadzie to nie wiem od czego zacząć, bo moje nerwy sięgnęły zenitu.
Otóż na początek ostrzegam wszystkich którzy zamierzają się leczyć, bądź już
leczą się w gabinecie "ORTO" w Łodzi ul. Kopernika. Dlaczego ostrzegam?
Dlatego że, czuję się oszukana i nie chcę żeby to samo spotkało kolejne osoby.
Skrót dla tych co już się leczą u pana doktora. Wiem że nie macie żadnego
planu leczenia (ja też nie miałam). pan "ortodonta" dla mnie cukiernik, na
pierwszej wizycie "czarodziej" od boskich uśmiechów,(czyż nie odnieśliście
takiego wrażenia?) po kilku wizytach, zostaje już tylko melomanem z czasem
dla pacjenta 1 minuta 30 sekund. Na dodatek uważa że wszyscy są zbyt głupi
żeby zrozumieć, że: cytuję "musi być gorzej żeby było lepiej" (może już to
słyszeliście) I ta ciągła zmiana personelu (pewnie zauważyliście), pewnie
pracujący u pana doktora (ci o wrażliwszym sercu) nie mogli patrzeć na to co
się tam dzieje.
Otóż do sedna. Po moim dwu i półrocznym leczeniu sytuacja wygląda tak, że jak
patrzę w lusterko to płaczę (puki co z bezsilności)ale to się zmieni. Miało
być tak pięknie a jest tragicznie do tego z brakiem perspektyw na jakąkolwiek
poprawę spartolonego leczenia, ponieważ, do jasnej cholery nie można tak
długo nosić aparatu W tym gabinecie leczenie polega na zbędnym
przeciąganiu leczenia. Why? - for money "$" (dlaczego nikt nie dał wam planu
leczenia i nie macie zielonego pojęcia kiedy się ono zakończy). Naiwny ze mnie
człowiek, zaufałam doktorkowi a on zainkasował duuużo pieniędzy i zafundował
mi zgryz gorszy niż przed leczeniem dodatkowo, jako "gratis" dostałam
przesunięcie linii środkowej i jakąś cholerną falę zamiast prostych zębów. Nie
wiem czy pominąć fakt że, zbyt długie pseudo leczenie doprowadziło do
uszkodzenia kości żuchwy. Do tego nie uwierzycie ale po 2,5 roku powiedział,
że tak już musi zostać i nie da się z tym nic zrobić(szkoda że nie powiedział
mi o takich efektach na pierwszej wizycie).
Na tym etapie pisania moja adrenalina wylatuje mi uszami dlatego powiem
krótko: Jeżeli nosicie aparat ponad rok zacznijcie się bardziej interesować
tym co doktorek wyprawia z Waszymi zębami(żebyście nie musieli później płakać
po nocach i szukać ostatniej deski ratunku).
Myślicie może, że jakiś wrażliwiec ze mnie, ale nie jestem sama, znajomi,
którym (na moje nieszczęście) poleciłam pana doktorka, również są rozczarowani
długością i efektami leczenia.
Kilka słów do zastanawiających się nad wyborem ortodonty: TYLKO NIE "ORTO" W
ŁODZI, a jeżeli jednak zdecydujecie się na orto to potem już tylko psychiatra,
żeby podreperować nadszarpniętą psychikę po nie spełnionej nadziei na lepszy i
zdrowszy uśmiech.
Życzę wszystkim dobrej nocy (bo moja dobra nie będzie).