gale
18.03.05, 21:54
Mam problem, wydawaloby sie, najbardziej trywialny z mozliwych. Otoz aparat
pocial mi jezyk. Gorzej bo nie jest to kwestia zamkow i pierscieni, ktore
opatulam woskiem. Bok jezyka mam natomiast solidnie ciety drutkiem laczacym to
plastikowe swinstwo na podniebieniu z pierscieniem. Drugi bok jezyka - bez
problemu. Wyczulem, ze z tej pocietej strony drut odrobinke (kwestia moze 2
mm) bardziej odstaje od podniebienia i dziasla.
Bedac dzisiaj u orto poprosilem, zeby cos z tym zrobil poniewaz mam od tego
paskudztwa rozciety jezyk, a ranka sie nie goi bo jest stale drazniona tym
ustrojstwem. Rzucil okiem i stwierdzil, ze nie bedzie przyginal tego drutu bo
jest doskonale. Wmawial mi, ze to od pierscienia (bzdura), ze tak jest ok i ze
sie przyzwyczaje. Nie chcial nawet sluchac kiedy tlumaczylem mu duzymi
literami to co powyzej.
Czy mieliscie tego typu doswiadczenia? Co z tym zrobic?