Dodaj do ulubionych

PIERWSZE DNI Z APARATEM....

30.06.05, 23:37
hej smile potrzebuję Waszej pomocy Kochani smile no więc od 4 godzin należę do
grona zadrutowanych big_grin hehe aparacik mam fajny, naprawdę ładny, mimo że
metalowy smile)) tylko najgorsze jest ze mam tzn. HYREX na zebach...jest mi
ciężko jeść, szczęki nie moge zacisnąć, zresztą wiecie jakie są efekty...wiem
że to konieczne...mam to zalozone na 4 miesciace sad jakos chyba wytrzymam co
do mowienia to troszku się seplenie ale da się przeżyć tongue_out najgorszym
problemem jest dla mnie to ze nie potrafię w tym jeść !!! wiem ze to dopiero
poczatek...ale ile ten poczatek bedzie trwac? pewnie z tydzien...no ale co
mam jesc przez ten tydzien???!!! nie zebym byla jakims spaslakiem (Waze 50
kg, 170cm) hehe ale lubie sobie zjeść tongue_out o całowaniu już nie wspomne...o tym
nawet nie marze =/ tylko tak sobie mysle...co mam zjeść na
śniadanie/obiad/kolacje????!!!! pliska napiszcie mi jak wy sobie radzicie, i
co mogę jesc bo nie chcę niczego popsuc sad

z góry dziekuje za odpowiedz smile
Obserwuj wątek
    • agadzia Re: PIERWSZE DNI Z APARATEM.... 01.07.05, 09:06
      Ja już ten nieszczęsny hayrax mam za sobą... nosiłam go też 4 miesiące, teraz
      na obu szczękach mam normalny aparat. Na poczatku mnie też było bardzo cięko...
      normalnie nauczysz się jeść po tygodniu, może dwóch. Ja na początku na
      śniadanie jadłam tylko jogurty lub serki, a na obiad robiłam kotlety z jajek,
      kalafiora itp., czyli wszystko co jest mocno rozdrobnione... w zasadzie to nie
      umiałam gryźć, tylko łykałam, a i z tym miałam nie lada problemy... także
      musisz być cierpliwa- za ok. 2 tygodnie wszystko będzie już prawie ok...
      prawie, bo niestety, przy hayraxie bardzo ciężko zachować normalną higienę jamu
      ustnej, tak przynajmniej było w moim przypadku... nawet wyobraź sobie, że myłam
      zęby kilkakrotnie w pracy, pomimo, że nic nie jadłam... ale może tylko ja
      miałam takie problemy... nie chcę Cię straszyć... w każdym bądź razie-
      przeżyłam, i jestem teraz zadowolona, bo szczęka rozszerzyła mi się o jakieś 4
      mm. Na pewno i Ty dasz radę! Pozdrawiam i życzę powodzenia!
      • kadyga Re: PIERWSZE DNI Z APARATEM.... 05.07.05, 10:04
        Cześć, mam pytanko. W planie mojego leczenia jest rozszerzenie szczęki, i to
        może głupie, ale tu właśnie mam obawy. No bo tak.. czy takie rozszerzenie
        zmienia owal twarzy? Bo przeciez nawet takie kilku-milimetrowe rozszerzenie
        może jakoś wpłynąć na kształt twarzy. Jak to jest? Widac? Nie widać? Jessuuu
        sama się dizwię temu co napisałam, no ale takie wątpliwości mam więc proszę
        powiedzcie coś na ten temat.
        pozdrawiam
        Kaśka
    • agadzia Re: PIERWSZE DNI Z APARATEM.... 01.07.05, 09:10
      i jeszcze jedno- mam podobny wzrost i wagę jak Twoja... i przez aparat jeszcze
      schudłam, nad czym mocno ubolewa moja ortodontka... podobno, jak się nosi
      aparat, to wszystko inaczej smakuje, inaczej się gryzie i łyka, i stąd niektóre
      osoby chudną, choć przyznam, że wcale mnie to nie cieszy, bo jak tak dalej
      pójdzie, to będę musiała zacząć kupować rozmiar 34, a dodam, że teraz już
      wszystko jem w normalnych ilościach...
    • dirtydiana Re: PIERWSZE DNI Z APARATEM.... 18.07.05, 22:17
      kochani a co to jest ten HYREX ??czy każdy to ma?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka