Dodaj do ulubionych

do aparatowiczów

23.12.06, 17:07
Święta mnie tak chyba nastroiły, że mam dziwne pytanie.
Czy noszenie aparatu nie jest przejawem próżności? Kiedy mnie cośtam bolało i
wujek śmiał się, że "dla urody trzeba pocierpieć" oburzałam się i mówiłam że
to nie tylko dla urody ale i dla zdrowia, dla lepszego stanu zębów, dla
łatwiejszego ich czyszczenia, dla lepszego przeżuwania i dla braku bólu w
stawach żuchwy. Ale czy na pewno? Czy czasami nie jedynym powodem jest to, że
chcemy wyglądać ładniej? Niby nic w tym złego, ale w końcy chyba nikt tak
naprawdę nie ma idealnego zgryzu, przyjrzyjcie się znajomym czy rodzinie,
każdy cośtam ma nie tak. Kiedy ja założyłam aparat koleżanka zapytała mnie po
co, skoro mam całkiem proste zęby, czy naprawdę niezbędny jest
nam "holiłódzki" uśmiech? Jak się na to zapatrujecie?
Obserwuj wątek
    • littlefrog Re: do aparatowiczów 23.12.06, 17:23
      Próżności? Na pewno nie! Ja wychodzę z założenia że człowiek powinien o siebie
      dbać, nie tylko dla siebie ale też dla osób z otoczenia. Denerwuje mnie
      strasznie, i nie rozumiem podejścia do takich spraw typu: mam krzywe i żółte
      zęby bo taka moja uroda, nie używam dezodorantu bo to przecież mój naturalny
      zapach, nie golę nóg bo coś tam.. niestety wielu polaków ma dość ograniczone
      pojęcie na temat higieny, zdrowia itp. I nie ma się tu czym chwalićuncertain To prawda
      że ma aparat nie każdy może sobie pozwolić, ale prosty zgryz to też zdrowie dla
      naszych zębów, uroda oczywiście też. Ale na pewno nie próżność wink
    • heca5 Re: do aparatowiczów 24.12.06, 16:35
      hehe a ja zamierzam jechac do hollywood robic karierę więc bez holiłódzkiego usmiechu sie nie obejdzie wink jest po prostu niezbędny big_grin
    • pestka888 Re: do aparatowiczów 28.12.06, 15:04
      Też się nad tym zastanawiałam, zwłaszcza, że jest to tak naprawdę bardzo
      droga "rozrywka". Tak naprawdę mało kto wygląda na tyle koszmarnie, żeby samym
      wyglądem uzasadnić aparat. Ja nie pozbyłam się wszystkich wątpliwości, zresztą
      jest na ten temat mój wątek tutaj. Ale jeśli chodzi o "snobizm apratowy" to
      czasem myślę o tym w ten sposób, że o kims młodym mówi się: ma krzywe zęby a o
      kimś starszym "ma brzydkie zęby". Niestety, w okolicach 40 - nawet jeśli to w
      tej chwili dla nas bardzo abstrakcyjne, tez będziemy chciały czuc się dobrze i
      wyglądać ładnie, a będzie to o wiele trudniejsze niż teraz. Krzywe zęby
      bardziej się niszczą i to u osób dojrzalszych bardzo widać! Kruszą się albo
      nierówno ścierają - zaleznie od wady... Jeśli jeszcze w dodatku są żółte...
      okropnie. A nosić wtedy aparat? Mnie się trudno teraz zdecydować, a jaką
      motywację miałabym w okolicach 40 czy 50 lat? Żadną. Poza tym oglądam strony
      orto - krzywy zgryz albo stłoczone zęby utrudniają wstawienie protez. I co? W
      wieku 70 lat ludzie muszą nosić aparaty. W Polsce jest to na razie rzadkość,
      ale my będziemy żyć na starość w trochę innym świecie niż nasi dziadkowie, dla
      któych bezzębność nie była niczym wstydliwym. Na pewno jest to jakby nie było
      trochę próżność, ale chyba i tak nie największa ani najgłupsza... Poza tym, to
      jednak frajda móc zrobić coś dla siebie... Ja się chyba jednak mimo wszystko
      zdecyduję....
      • agus863 Re: do aparatowiczów 28.12.06, 17:55
        Dzięki Pestko! Widzę, że ktoś mnie tu rozumie smile
        Ja noszę aparat, znoszę uszczypliwości rodziny i tych, którzy uważają mnie za
        snobkę - tak jak napisałaś. Wciąż powtarzam sobie te argumenty, które
        przytoczyłaś, ale gdy wyciągam od mamy następne 100 zł na wizytę, to czuję się
        kiepsko. Ale nawet jeśli to próżność, to ja w takim razie jestem próżna, wada
        jak każda inna.
        • pestka888 Re: do aparatowiczów 28.12.06, 18:20
          Agus, może dla poprawienia sobie samopoczucia zacznij sobie dorabiać?
          Skorzystasz podwójnie wink Zdobędziesz oświadczenie, nauczysz się zaradności a
          przy tym zęby proste smile
          • agus863 Re: do aparatowiczów 28.12.06, 22:44
            Podwójnie to ja studiuję, nie wyrabiam z normalnymi obowiązkami, a co dopiero
            byłoby z pracą... Piszę co prawda prace maturalne, ale to jednak niewielkie
            zyski. Kiedyś mamie oddam tę kasę co zainwestowała w moje uzębienie smile
            Pozdrowionka!
    • carver25 Re: do aparatowiczów 31.01.07, 21:27
      Myślę,że osoby które decydują się bądź co bądź na ból, a w najlepszym przypadku
      dyskomfort i niewygodę miały wystarczająco mocny argument aby zdecydować się na
      leczenie w takiej formie . LECZENIE, bo przecież trudno nazwać to zabiegiem
      kosmetycznym.
    • ivi84 Re: do aparatowiczów 31.01.07, 22:59
      Oczywiście, że nie jesteś snobką! Wiele bym dała za ładny uśmiech "od
      urodzenia"! Napatrzyć się nie mogę jakie ludziki mają proste zęby i nie muszą
      się martwić jak zostanie odebrany ich uśmiech. Nie muszą ściskać ust, ani
      zakrywać ich ręką, kiedy chcą się uśmiechnąć. Nawet jeżeli inni uważają że nic
      Tobie nie brakuje, to nie przejmuj się, bo to jest TWOJE ciało na CAŁE ŻYCIE, a
      skoro je masz to musisz się w nim czuć dobrze! I CIESZYĆ SIĘ Z TEGO PIĘKNYM
      UŚMIECHEM!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka