Witam i pozdrawiam Aparatowiczów i niestrudzonego Pana Ortodontę

dawno mnie tu nie było, bo nie było kłopotów. Teraz niby mam
zdejmować (minęło 26 miesięcy) ale zostało kilka "ALE".
Pierwsze "ale" polega na tym że nieznacznie skrzywił mi się górny
łuk. Miał być wyprostowany ale jakoś się nie wyprostował. Od lewej
jedynki jest nieco do tyłu.
Drugie "ale" polega na tym że z jednej strony (lewej) mam prawidłowe
"zaguzkowanie" (chyba tak się to nazywa) a z prawej nie - górna
trójka wypada pośrodku dolnej. U dołu jest jeszcze trochę miejsca na
przesunięcie zębów, ale góra jest już ciasna.
Prosiłam moją orto o zajęcie się tymi problemami - ale jak dotąd nie
widzę efektów. Zaczynam się denerwować, bo to powinna byc końcówka
leczenia, a jak dla mnie tego końca nie widać...

Miał ktoś z Was tak? A może Pan Orto zechce coś doradzić?
ps. Czy mogę poprosić o zdjęcia szyny retencyjnej? Nigdzie nie mogłam
takowych znaleźć. I jak to się sprawdza?