Dodaj do ulubionych

# Pusto,smutno....:-( #

05.06.05, 10:24
Co sie dzieje na naszym forum??
Przeciez urodzilo kilka dziewczyna gdzie reszta??
mam wrazenie ze zostalam tu sama i czasem ewucha zaglada!!Mamagosia i
mamagocha jakos ucichly!!Zaczynam sie dolowac ze jestem tu sama!!
WRACAJCIE DZIEWCZYNKI!!
CIEKAWE CZEMU NIE MA ZADNYCH WIESCI OD STRZALY??oNA JUZ POWINNA DAWNO BYC W
DOMKU,KTOS COS WIE!!
Obserwuj wątek
    • zarazmamusia Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 10:36
      JA jestem! smile)) Już trzeci dzień mobilizuję się do porodu i często zaglądam na
      to forum aby dowiedzieć się kto urodził smile))) Jednak mojej córki to nie
      mobilizuje. Brzuch jej bardzo odpowiada. Gorzej ze mną bo mój sters sięga
      zenitu.
      Zaraz idę ze starszą córką do rodziców, którzy mieszkają na 4 piętrze bez
      windy chcę sobie przed obiadem pochodzić troszkę - może to coś pomoże smile))

      A co u Ciebie? Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli smile
      • romilka Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 10:47
        Witaj!!
        u mnie zadnych objawow i chyba narazie nie chce rodzic!!Mam jeszcze 3 tyg,ale
        na pewno jeszcze tydzien chcialabym Filipka ponosic w brzuszku!!Lepiej za
        wczesnie nie rodzic!!Ja chce byz w srodku tzn ze tak ma byc!!
        A tak ogolnie to czuje sie dobrze.
        wieczory sa ciezkie bo bardzo bola mnie plecy,krzyz i brzuszek,ale rano juz
        jest lepiej!!

        *Filipek*
      • mamalgosia Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 11:04
        zarazmamusia napisała:

        >Gorzej ze mną bo mój sters sięga
        > zenitu.
        No to zupełnie jak u mnie. Nie wiem, jak to wytrzymam - fizycznie, ale przede
        wszytskim psychicznie

    • guleranda Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 10:55
      od wczoraj zagladam i zagladać bedęsmile)Może macie dziewczyny jakieś pytania
      do "doświadczonej mamy"smilepozdrawiam
    • mamalgosia Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 11:03
      Ja ucichłam trochę, bo chyba ciągle musiałabym pisać o tym, jak sie boję.
      Wczoraj miałam skurcze co 10 minut przez kilka godzin, ale na szczęście potem
      ucichły. Dziś spokój - mi się nie spieszy, wolałabym dotrwać do terminu (14-go).
      Straszna burza u nas.
      To tyle
    • magda_pm Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 11:57
      Ja jestem... w ogóle się rzadko odzywam. Bo jakos tak czuję że to już końcówka.
      Ostatnio dotarło do mnie że bardzo szybko minął ten czas ciąży. Jeszcze przed
      chwilą się martwiłam co na siebie włożyć, a dzisiaj od rana piorę i prasuję
      ciuszki dla maleństwa. Wprawdzie termin mam dopiero na 30-go i do tej pory
      wszystko było w porządku, ale od tygodnia jestem taka spuchnięta, ociężała i
      słaba że zaczynam marzyć o porodzie. Właściwie nie za bardzo chce mi się już
      czekać na to co nieuniknione i zrobiłam sięjakaś taka nerwowa... A Wam też się
      nastrje pozmieniały?
      • mamalgosia Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 16:14
        Zgadza się: niby az 9 miesięcy, a pzreleciało jak z bicza strzelił...
    • nonu Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 12:19
      Moja córcia rozchorowała się i już trzeci dzień gorączkuje, a ponieważ miała
      kiedyś trzy razy drgawki gorączkowe, więc generalnie odbija mi palma. Jakby
      rozpoczął się poród, to chyba bym zwariowała w tym szpitalu. Po raz pierwszy od
      dwóch tygodni nie chcę jeszcze urodzićsad((
    • koral777 Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 12:27
      ja tez jestem co prawda dla odmiany dzis pospałam "smacznie" do 12 oczywiście z
      10 wizytami w wc, ale skupiam sie bardziej na czytaniu o porodach : Guleandry,
      anna michał, i innych - to mnie teraz najbardziej interesuje , sama nie mam co o
      sobie pisać - pogoda chłodnie więc i lepiej się czuję a brzuszek utrudnia
      przekręcanie z boku na bok i czekam.....
      • lolo09 Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 12:30
        ja tez ciagle na posterunku smile
        i cos nikt nie rodzi?????????
        moze to cisza przed burza hihiihih
        niestety zaczyna mi siadac psychika, bo jesli do jutra nie urodze to czeka mnie
        szpital
        powoli mam dosc smile
        • mamalgosia Ty ciągle tutaj??? 05.06.05, 16:15
          Dziś o 20tej zacznie się, takie mam przeczuciesmile
          • mamagocha Re: Ty ciągle tutaj??? 05.06.05, 19:38
            lolo, słońce ty moje trzymam kciuki żebyś dziś urodziła!!!!!!
            • ewucha28 Re: Ty ciągle tutaj??? 05.06.05, 19:42
              No i ja jestem,lolo nie daj sie bedzie okwink
              • mamagocha Re: Ty ciągle tutaj??? 06.06.05, 09:05
                Z jednej strony się cieszę, że nadal tu jesteście. Alez drugiej chciałabym
                żebyście miały to już za sobą. Mnie jest ciężko, więc co Wy macie powiedziećsad(
                Trzymajcie się dziewczyny!!!
                • lolo09 Re: Ty ciągle tutaj??? 06.06.05, 10:30
                  dzieki babaczki, ale musze pozostac z wami jeszcze te dwa dni buuuuuuuuuuu
                  zycze jednak wam wszystkim aby rekord przenoszenia u czerwcowek nalezal do mnie
                  (to naprawde zaczyna byc denerwujace smile)))))))))))))))))))
      • romilka Wrocilyscie,hurraaaaaaaa... 05.06.05, 12:31
        smile
        Ale sie ciesze!!

        *MARTYNA122 i AMELIA wink)27 kwietnia 2005
    • mamaaga5 Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 13:39
      ja tez sie odmeldowuje!
      Teraz to juz odliczanie, niby 10 dni, ale lekarka mowi, ze male szanse na porod
      wterminie. Martusia raczej nie chce opuscic brzusia. W srode osttnia wizyta u
      gnki i moze wtedy powie mi cos wiecej niz "jeszcze caly czas ciaza, produ na
      horyzoncie nie widac". A juz bym tak chciala trzymac swoja zabke w objeciach...

      pozdrawiam wszystie niecierpliwe mamusie (i pozostale oczywiscie tez).
    • coronella Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 14:28
      ja tez jestem smile
      Juz kilka razy brałam sie za napisanie tu czegoś, ale ogarnął mnie ostatnio taki leń...
      i próbuje więcej czasu spedzać z Dominika, chociaz nie jest to łatwe.
      Troche sprzatam, troche piore, myśle, układam sobie, czuje juz zbliżający sie poród. Chociaz termin mam jeszcze daleki, końcówka miesiąca, nie wiem czy dotrwam, i czy chciałabym dotrwac.
      Wytrzymac jeszcze 2 tyg. i juz moge rodzić. Wtedy mąż zaczyna wakacje, i będzie z nami w domu.
    • renia73 Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 14:29
      Ja tez jestem.
      W piątek wieczorem wybrałam sie do mojej giny i zapytałam, kiedy
      urodzę i czy nie obędzie się bez sprzątania? Zaśmiała się tylko i
      zapytała czy "robimy" poród na weekend i czy mąż się ucieszy.
      Ponoc szyjka zgładzona i przygotowana do porodu.
      Za moja zgodą "zrobiła" mi rozwarcie na 1 cm i zaleciła chodzenie
      po schodach smile)
      W domu zaczęły mi doskwierac bóle brzucha i krzyża. Poza tym
      zaczełam plamic. Trochę się zestresowałam, że to może już...
      Zadzwoniłam do połoznej, a ona na to ze w sobotę ma jakiś wykład i
      żebym się wstrzymała do 18, hmm. Mąz na to że w sobote jest mecz i
      najlepiej żebym wytrzymała do 19...Trochę mi zaczęły nerwy puszczac, no bo jak
      tu wszystkim dogodzic...Zgodnie z zaleceniem położnej miałam spokojnie
      czekac leżąc na lewym boku i zbierac siły do porodu. Tak przespałam prawie całą
      sobotę. I wszystko mi minęło.

      Dzis rano obudziłam się wyspana jak świnia. W nieco lepszym humorze zarządziłam
      na obiad pierogi z twarogiem i oczywiscie z truskawkami. Mniam, mniam

      Od wczoraj sms-uje z przyjaciółka, która mieszka w Duesseldorfie i
      też jest w ciąży. Termin ma na 30 czerwca ale od ponad tygodnia
      lezy w szpitalu pod kroplówką (pojeździła sobie w 33tc na
      rowerze...). Wczoraj była przekonana że w poniedziałek wyjdzie do
      domu ale znów miała silne bóle i przedłużyli jej pobyt co najmniej
      do czwartku (bo u niej to dopiero 36 tc). Dopadła ja depresja. Jak się sobie
      wyżaliłysmy jakoś lepiej mi się zrobiło, jej chyba zreszta
      tez...Przecież nie bedziemy wiecznie w tej ciąży...

      Nastroje mam bardzo zmienne - raz euforia, raz depresja. Sama nie
      wiem czego bardziej się obawiam: porodu czy "baby blues'a".
      Przynajmniej porod bardzo chciałabym miec juz za sobą, ale jakoś
      narazie nie potrafię się zmobilizowac do "domowych sposobów" na
      wywoływanie ... Wiem, że muszę myslec pozytywnie, bo to bardzo
      pomaga!

      Renia
    • elza78 Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 17:07
      ja malo zagladam do kompa, malo siedz egeneralnie inaczej nogi mam jak balony smile
      stad nieczestpo bywam smile
    • mareike1 Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 17:56
      no ja zaglądam codziennie a nawet dwa razy dziennie, liczę ze wieści o nowych
      porodach troszkę wpłyną na moją mała ale nic! brzuch jak juz pisałam gdzies
      nisko ale ani nie puchnę ani nic, chyba nawet schudłam bo tak mi lekko, dzidzia
      się kręci normalnie, jutro zaczynam 38 tc a we wtorek do gina na kontrole,
      czekam i czekam, moze trochę jutro posprzatam albo co!!?? wink
    • mamagocha Re: Jestem, jestem:))))) 05.06.05, 19:33
      Wczoraj pojechałąm na działeczkę powdychać świerzego powietrza, a dziś od rana
      po sklepach ganiałamsad
      W piątek gin mnie trochę wystraszyła, że jeśli nie urodzę w terminie to będę
      miała cc bo dziecko rośnie jak nadrożdżachsad Do tej pory chciałam czekać jak
      najdłużej z porodem, teraz chciałabym JUŻ. Qrcze, boję się, że nie dam rady jej
      urodzićsad(((
      • mamagocha Re: Jestem, jestem:))))) 05.06.05, 19:40
        Zapomniałam dodać, że szyjka wciąż twarda, rozwarcie od dwóch tygodni 1,5cm i
        ani drgnie, dziecku się nie spieszy do przytulanek z mamusiąsad((
    • koleandra Re: # Pusto,smutno....:-( # 05.06.05, 22:57
      O nie, Romilko... nie jesteś tu sama, ja mam termin podobnie jak Ty smile
      Wczoraj nie miałam komputera bo mi go mąż zabrał na trochę a poza tym byłam
      padnieta z powodu mojego przeziębienia. Leżałam i stękałam wink ale myslałam o
      Was i tak...
      Dzis już czuję się lepiej choc katar mnie jeszcze nie puścił.
      Maluch mój w brzuchu strasznie szaleje i spac nie mogę, od czasu do czasu mam
      lekkie skurczyki z rodziny przepowiadających smile i dłubanie gdzieś na dole - to
      mnie wykończy bo strasznie boli...
      Dziewczyny... nie macie takiego uczucia osamotnienia i dołka psychicznego kiedy
      Was coś boli w nocy a wszyscy śpią? Bo ja właśnie nie wiem co mam robić... snuc
      sie po domu? na forum pisac? czy tv oglądać? właśnie zjadłam potężną kolacje i
      od tej nudy jeszcze jestem głodna... chyba pójdę po kolejną porcję coby smutki
      i bóle utopić smile
      • mamagocha Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 09:15
        Ja się trochę martwię, bo zaczynam wpadać w taki sam dołek jak na początku
        ciąży, pewnie spowodowany paniką. Przyznać muszę, że to był koszmarny okres, do
        którego niechętnie wracam myślami. Nie dość,że większość czasu spędzałam w
        łaziencę (okropnie wymiotowałam) to jeszcze czułam się niezrozumiana,
        niekochana, brzydka i wogóle wstrętnie się czułamsad( Mąż nie umiał sobie z tym
        poradzić, bo nagle jego wiecznie uśmiechnięta i zgodna żona stała się płaczliwą,
        kłótliwą babą, wtedy ja wpadałam w jeszcze większy dołek twierdząć, że wogóle go
        nie interesuje. I tak w kółko Maciejusad(
        Boję się, że znów tak będzie, a przecież jeszcze przed nami połóg - 6 tygodni
        horroru. Już mam dołek, to co będzie potem?
        Oczywiście staram się nie poznawać tego po sobie ale chyba będę musiała
        porozmawiać z mężem i przygotować go na ten koszmar!
    • jola-kropek Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 06:38
      ja tez jeszcze jestem... z powodu roznicy czasu (u mnie 7 godzin do tylu) troche
      sie z wami mijam, ale jestem i wiernie kibicuje i sama przeciez tez uczestnicze
      w tej wielkiej grze w oczekiwanie... wink
      • mamalgosia Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 09:30
        A gdzie mieszkasz?
        • jola-kropek do Mamalgosia 06.06.05, 09:34
          w usa. smile
          • mamalgosia Re: do Mamalgosia 06.06.05, 12:14
            A, dzięki, nie wiedziałam. jakoś się nigdy wczesniej tego nie doczytałam
    • martucha1 Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 09:01
      Ja tez jestem regularnie ale rzadko pisze. Przez caly weekend
      przemeblowywalismy mieszkanie i segregowalismy rzeczy w szafie bo ciagle mamy
      ich za duzo i nic sie nie miesci.
      Nelka postanowila przeprowadzic sie do nowego lozeczka i razem z nim do nas do
      sypialni (bedzie spala w lozeczku Nelki w salonie a ja dolacze do niej do
      salonu nie lozeczka ma sie rozumiec wink).
      U mnie zadnych objawow porodu ale mam jeszcze tyroche czasu do 25.06.
      cmok
      Marta
      • aagulek Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 09:09
        witam, i ja jestem jako lipcówka co się stanie czerwcówką wink, piszę na drugim
        forum czerwcowym na oczekiwaniu, no i rzecz jasna na lipcowym też na
        oczekiwaniu...ze względu na cukrzycę idę już 8 do szpitala na wywołanie, rodzę
        na Starynkiewicza no i mam nadzieję niektóre z Was tam spotkać..pozdrawiam
        cieplutko, Agnieszka i Magdalenka 37tc rozpoczęty
      • noshadow Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 09:29
        ja sie nie odzywalam, bo zycie mi dowala jakos ostatnio strasznie. Mam doła
        stulecia.
        Jak wiecie, moj mąz dostal wymowienie z pracy (bo w ramach redukcji etatow
        trzeba przeciez zwolnic "ciezarnego",nie? jak to w naszym posranym panstwie juz
        jest regula),
        poza tym stres nr 2 - wyszedl mi dodatni wynik HBSAg. Najprawdopodobniej to
        blad laboratorium, ale od piatku siedze jak na szpilkach czekajac na powtorzony
        wynik ze szpitala zakaznego (skad bym niby zlapala zoltaczke siedzac caly czas
        w domu?! w listopadzie wyniki mialam ok). Dzis po poludniu bede znala wyrok...
        Poza tym maly owiniety jest dwukrotnie pepowina - na szczescie mam cesarke.

        Nie zycze nikomu takiego "milego" oczekiwania na dziecko...

        Czy was tez tak strasznie boli "podwozie"?! Jakby szyjke macicy mi ktos
        ugniatal, pocierał z calej sily! Dzisiaj cala noc mnie tak makabrycznie bolalo
        razem z nerwem kulszowym. Zmiana pozycji nic nie pomagala! Szyjke mam nadal
        zamknieta i byc moze doczekam do terminu (24 czerwca), ale wolalabym juz sie
        nie meczyc i miec dzidziora ze sobą...
        • koral777 Do Noshadow 06.06.05, 10:12
          A jak się dowiedziałaś że dziecko jest owinięte pępowiną? Mi powiedzieli, że
          tego lekarzowi mówić nie wolno ani tym bardziej pisać bo to w niczym nie musi
          przeszkadzać a tylko dodatkowo matke w ciazy niepokoi- jedna z Twoich obaw!!!, i
          nieprawidłowości z tym związane spokojnie wykryje przed i w trakcie porodu KTG.
          Wogóle się lekarka oburzyła jak jej wspomniałam że owinięcie pępowina to zapewne
          cesarka. Ja oczywiście nic nie wiem czy ma coś dzidzia oplątanego wokoło siebie
          czy też pępowina zwisa prawidłowo.
          • ewucha28 Re: Do Noshadow i mamygochy 06.06.05, 10:27
            Mamagocha polog wcale nie jest 6 tygodniami horroru u mnie byl normalnym
            okresem w zyciu,no krew Ci leci i jestes oslabiona,ale nie przez cale 6
            tygodni,dobrze bedzie nie podchodz do tego tak pesymistyczniewink

            Noshadow-trzymaj sie malutka,wyniki okazą sie pomylką,dzidzia urodzi sie zdrowa
            a mężus znajdzie prace,moze brzmi to jak czcze gadanie ale najpierw musi sie
            czasami totalnie przewalic aby zaczęo byc o wiele lepiej niz przed tym
            zlym,ściskam Cie mocno.
            • lolo09 Re: Do Noshadow i mamygochy 06.06.05, 10:36
              a u mnie polog (tzn. krawawienie) trwal 3 miesiace sad((((((( niestety po
              peknieciu wszystko sie wolno goilo a do tego damian byl ciezki i macica byla
              nisko i mialam obowiazkowe cwiczenia miesni kegla.
              ale poza tym zero dolkow i tym podobnych, bylo cieplutko, damian zdrowiutki
              wiec nie bylo czym sie stresowac. zatem wcale nie musi byc tak strasznie, no
              tyle ze kapiel na basenie trzeba sobie darowac smile)))))))))))))))))))
        • martucha1 Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 10:18
          Mnie tez boli "podwozie". Tez tydzien temu szyjka zamknieta, dluga. I jeszcze
          koszmarny bol plecow. Rowniez budze sie w nocy sad((
          M
    • kasiamo Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 09:15
      ja tez jestem ale dostałam jakies wysypki na brzuchu i sie boje co to?
      dzwoniłam do gina zapytał czy jadłam truskawki podejrzewa ze to od tego kazał
      pic wapno, odliczam dni w srode do szpitala a w czwartek cc. oj oj jak to
      bedzie mam stracha.
      Kaska i Zuzia
      • noshadow Re: # Pusto,smutno....:-( # 06.06.05, 10:33
        mnie lekarz na usg mowi wszystko. Musi to wpisac w wyniku usg, bo przeciez to
        bardzo istotne do porodu! Cesarke i tak bede miala ze wskazan okulistycznych, a
        szpital powinien wiedziec, ze dzidzius jest okrecony i odpowiednio go wyjac!
        Przy porodzie naturalnym jest to tym istotniejsze! Dla przebiegu ciazy
        owiniecie nie ma znaczenia, bo dzidzius sie raczej nie udusi - tylko przy
        porodzie istnieje takie ryzyko. Ja wole wiedziec wszystko!
        Jeszcze 2 godziny i bede znala wynik watroby - trzymajcie za mnie kciuki. Licze
        na to, ze bedzie wszystko ok i bede mogla mordowac (laboratorium, ktore
        spieprzylo badania)!
    • marcin_pa a propos Strzały 06.06.05, 12:09
      Moja żona nie odpowiada bo zwyczajnie nie ma jej jeszcze w domu i jeszcze
      trochę nie będzie. Dziewczyny nadal są w szpitalu, nie chcą ich wypuścić przed
      czwartkiem (czyli będzie wtedy równo 2 tygodnie). Jagódka ma juz zdrowe płuca,
      oddycha sama, ma doskonały apetyt chociaż bardzo marudzi przy karmieniu piersią
      i nie zawsze to wychodzi. Marzena czuje się dobrze chociaż jest już bardzo
      zmęczona tym wszystkim, przez jej salę przewinęło się już kilka zmian rodzących
      a ona ciągle tam jest. Dopiero dziś dostanie małą na salę. Na pewno odezwie się
      po powrocie i odpowie na Wasze wszystkie pytania, ja tu rzadko zaglądam, mam
      trochę bieganiny i sprawunków smile
      Pozdrawiamy
      • lolo09 Re: a propos Strzały 06.06.05, 12:12
        pozdrow ja od nas
        czwartek tuz, tuz..................
        najwazniejsze ze z malutka wszystko ok smile))))))))))))))
        • romilka No nareszcie..... 07.06.05, 10:03
          nie,nie nie rodze tylko ciesze sie ze sie zagescilo na forum!!
          Znowu jakis ruch i cieplej sie zrobilo!!
          od razu lepiej sie czuje,nie taka osamotniona!!
          Dziekuje dziewczynki ze jestescie!! smile

          *Filipek*
          • renia73 Re: No nareszcie..... 07.06.05, 10:09
            Wiesz Romilko - kolejne terminy za pasem...smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka