11.06.05, 12:48
Romilka poruszyła ten temat w innym wątku, ale chyba warto potraktowac go
oddzielnie.
Jedna z moich kolezanek też sobie zrobiła lewatywe w domu. ale to w takim
razie musiała wiedzieć odpowiednio wczesniej, prawda? ja bym się bała, że
potem nie dojadę do szpitala, tylko będę siedzieć w ubikacji.
poprzednim razem zrobili mi w szpitalu,ale źle to wspominam, bo jakoś nie
było temu końca, latałam do WC z 10 razy, za każdym razem potem prysznic i
nadzieja, że to już koniec. Sama nie wiem, jak teraz zrobićsad
Obserwuj wątek
    • rosanna Re: lewatywa 11.06.05, 13:18
      Ja nie mialam robionej wcale, ani teraz, ani przy pierwszym porodzie.
      Samo mnie sczyscilo ze stresusmile
      • mamalgosia Re: lewatywa 11.06.05, 13:25
        No dobrze,ale to powiedziałas o tym w szpitalu? Bo u nas robia wszytskim rutynowo
        • rosanna Re: lewatywa 11.06.05, 13:35
          U nas nie robia wcale, przynajmniej na Inflanckiej.
          Zero lewatywy i golenia.
    • koleandra Re: lewatywa 11.06.05, 13:39
      Nie robili mi lewatywy przy pierwszym porodzie. Jak zaczynają się skurcze to
      zaczyna się też biegunka (u mnie nawet przy przepowiadających!) i organizm do
      porodu zdąży się sam oczyścić.
      • noshadow czopki glicerynowe 11.06.05, 13:55
        • noshadow Re: czopki glicerynowe 11.06.05, 13:56
          ale sie pospieszylam! Mozna wziac czopek glicerynowy i tez przeczysci
          elegancko. Lewatywa faktycznie przedrze czlowieka strasznie - zanim sie skonczy
          oczyszczac to godzina moze minac - masakra
          • mamagocha Re: czopki glicerynowe 11.06.05, 19:24
            Czopki działają wolniej. Farmaceutka w aptece nie polecała mi czopków. W
            szpitalu też powiedzieli żeby kupić Eneme.
    • strzala04 Re: lewatywa 11.06.05, 14:25
      Ja jestem świeżo po lewatywiesmile Bardzo polecam zrobienie jej w szpitalu. Samemu
      tak się nei zrobi profesjonalnie. I wcalenie trwa to długo. Po lewatywie 2 razy
      podchodziłam do kibla. Szybko, sprawnie i lekko. Nie ma się czego obawiać, a
      jeden problem z głowy. Wolałabym nie myśleć o tym, że urodzę z dzieckiem kał, a
      po porodzie skręcam się z bólu bo nie mogę się odpowiednio napiąć bo wszystko
      boli. To żaden wstyd, a dla robącej lewatywę to żadna nowość. Rutyna, więc czego
      tu się bać?
      • mamaaga5 Re: lewatywa 11.06.05, 16:26
        u nas nie gola i nie ma lewatywy. Dla komfortu psychicznego rodzacej (bo ponoc
        faktycznie u wiekszosci sam sie organizm przeczyscza) mozna poprosic o czopek
        glicerynowy i juz. Tak samo po porodzie, jak masz problem dostajesz czopeczek wink
      • mamalgosia Re: lewatywa 11.06.05, 19:10
        Ja się nie boję, tylko latałam naprawde z dziesięć razy, to mi utrudniło poród.
        Może to zalezy od ilości wody?
    • koral777 Re: lewatywa 11.06.05, 17:55
      Większośc z nas zapewne jeszcze łyka żelazo i wie jak to paskudztwo potrafi
      trzymać nas z daleka od wypróżnień. Próbowałam więc na takie sytuacje czopka
      glicerynowego - nie podziałał. Więc przed porodem też zapewne nie podziała. Ja
      bym się skłaniała do lewatywki. Czy wiecie czy na SARYNKIEWICZA maja tę
      przyjemnośc w standardzie?
    • mamagocha Re: lewatywa 11.06.05, 19:21
      W moim szpitalu nie robią i dlatedo proszą żeby zrobić w domusad(
      Enema stoi u mnie na półce już od miesiąca i czeka. Ponoć jest skuteczna i szybka.
      Zobaczymysmile
      • ewucha28 Re: lewatywa 11.06.05, 19:23
        lepiej zabierz ze soba do szpitala bo slyszalam ze po takiej lewatywce mozna
        nie dojechac do szpitala,tak goni do wc,pamietaj ze jeszcze izba przyjęc a jak
        usiądzisz na kibelku to chwile trzeba na nim posiedziec,a czasami nawet kilka
        razy sie biegawink
        • mamagocha Re: lewatywa 11.06.05, 19:27
          Tak wiem, dlatego wszystko będę ustalać przez telefon z położną. Jeśli powie, ze
          mam jeszcze z godzinkę lub dwie posiedzieć w domu to pewnie też powie żebym sama
          zrobiła.
          Wszystko zależy od tempa porodu.
          • jola-kropek Re: lewatywa 11.06.05, 19:50
            hm.. mi kolezanka radzila nie kupowac lewatywy, tylko zrobic samemu. podobno
            wystarcza mydliny (z ciepla woda) i ... gruszka niemowleca (taka do czyszczenia
            nosa) nie wiem jak wyglada sprzet do takiej "prawdziwej' lewatywy, ale to chyba
            na jedno wychodzi...
    • olga06 Re: lewatywa 12.06.05, 07:30
      ja właśnie jestem po - smile
      dziś jadę do szpitala i postanowiłam zrobic wszystko w domu. Kupiłam w aptece
      Enemę -polecił mi ja gin.
      Wrażenia? - więcej było strachu i zazenowania związanego z wykonaniem niż
      konieczne. Obsłużyłam się sama, ten preparat działa szybciutko (trzeba odczekać
      ok 5 min) i w toalecie byłam raz (zrobiłam ją jakieś 50 min temu). Brzuch nie
      bolał, uczucia parcia zaraz po do opanowania (ale to pewnie sprawa
      indywidualna), a teraz czuje się b. dobrze - leciutka (hehehe, pomimo tych
      kilosów!!smile.
      Takze jak dla mnie spoko!
      - podobno po porodzie też można sobie zaaplikować, jeśli sa problemy (lub
      dyskomfort we względu na rane) i pewnie jeśli będzie taka u mnie potrzeba to
      potórze akcję smile)!!

      Olga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka