07.02.11, 05:13
Ostatnio, wśród zaprzyjaźnionych pań, rozgorzała dyskusja o jednej z nich (spotykamy się wszystkie z racji wspólnego kiedyś pobierania nauki), a potem, w miarę ubywania wody rozmownej, o całym zjawisku. Z definicji tejże wynikało, że kobietka to taka kobieta, która w diametralnie różny sposób traktuje mężczyzn i inne kobiety. Do tych pierwszych się mizdrzy, kokietuje, komplementuje, no jednym słowem bez wazeliny, natomiast kobietom przywala złośliwie, atakuje bez przyczyny i paskudnie. Wszystko to dzieje się przy jednym stole, a nie pod smile, więc nie ma tu pola do plotek. Kobietkę znamy od dawna, zawsze taka była, ale ostatnimi czasy widocznie kobietom się przelało, no i kobietce się dostało. Wrzask podniosła straszny, że to jest całkiem odwrotnie, że to my ją niszczymy. Z zazdrości wielkiej, bo takie powodzenia u naszych kolegów ma. Ma, to fakt. Panowie jak te, nie przymierzając, barany potakują jej, bronią, otaczają opieką męskiego ramienia. Jakby byli ślepi i głusi. Bo poza tym, że jest kobietką, niczym się nie wyróżnia. Przynajmniej na plus.
Zmęczona byłam, w akcji udziału nie brałam, bo szkoda mi było strzępić języka, ale za to uważnie przyglądałam się z boku, czasem oczom i uszom nie wierząc.
Kolejne spotkanie za miesiąc, a ja już dziś nie mam ochoty na nie pójść. Kuluarowo, telefonicznie znaczy smile mówi się, bo czegoż to się w złości nie mówi smile, żeby się spotkać bez kobietki i jej wielbicieli, ale czy to dobry pomysł? Nasi koledzy, to w sumie fajni i mądrzy faceci i naprawdę nie wiem, co ich powstrzymuje, żeby powiedzieć kobietce kilka słów prawdy. Nie załamie się przecież, jest silna i jędzowata oraz odporna na krytykę. Kobiet. Męskiej nie zaznała, więc nie wiem, jak z tym jest smile
No, nic to. Czas mi się kończy. Zołza rejestratorka wyznaczyła mi termin o 7-mejuncertain
Obserwuj wątek
    • super222 Re: Kobietki 07.02.11, 08:50
      Żeby nie było tak bardzo *uczenie*, wklejam
      jedną www.youtube.com/watch?v=_pv9tmptvXk z tych *kobietek*.

      Mężczyźni już tak mają.
      Jak wyczują jakąś interesującą, to pozwalają nawet na stawanie im
      na głowie.
    • sagittarius954 Re: Kobietki 07.02.11, 09:07
      Jak ludzie mają za dużo wolnego czasu, wtedy uaktywniają się w obgadywaniu bliźnich .
      To taka pierwsza uwaga , druga jest następująca i nie odbiega od pierwszej : jesli chcesz popsuć atmosferę wśród jakiejś grupy ludzi weź się za naprawianie relacji w niej , nieumiejętne wyciągnięcie wniosków spowoduje podział grupy i rozpadnięcie się jej .
      Wreszcie trzecia uwaga : wśród tego postu można wyciągnąć pewne argumenty zarówno na plus tej pani jak i na minus , ale zdecydowanie jest za wiele czarnych dziur, żeby tak zdecydowanie się wypowiedzieć . To jak gra w ruletke ,albo padnie liczba którą oczekujemy albo nie , albo wyciągniemy właściwe wnioski na rękę wrzosowatej albo nie i będziemy mieli przechlapane .

      Do tych pierwszych się mizdrzy, kokietuje, komplementuje, no jednym
      > słowem bez wazeliny, natomiast kobietom przywala złośliwie,

      Dziwne troszkę, bo nieraz postrzeganie kobiet jest całkowicie odmienne od męskiego widzenia , ale czy ta znajoma zawsze taka była ?Inie przeszkadzało to nikomu ?Czy też zauważalna została zmiana , odmienność która spowodowała iż kobiety inne zaczęły postrzegać ją jako zagrożenie dla własnej wartości kobiecej , która do tej pory nie była tak w widoczny sposób wyłożona . Jeśli w dodatku w naszym przedziale wiekowym inne panie zauważają, że jedna z nich prowadzi więcej rozmów z osobnikami płci przeciwnej uniemożliwiając innym zaprezentowanie swojej kobiecości , staje się przez to rywalką a nie równoprawną uczestniczką grupy . Ale czy o to chodzi pozostałej części kobiecego rodu w grupie ?
      A i może być tak że pani ta z pełną premedytacją wykorzystuje zawoalowaną bierność kobiet z grupy i zdecydowanie postawiła na to żeby część męska grupy widziała ją właśnie w ten sposób . Zawsze możliwe jest sytuacja kiedy to choć jeden z panów zdecyduje się na bardziej intymny kontakt.
      I czy ta pani nie odbiega od innych pań dbałością o siebie ? W typowym wizerunku czyli , makijaż , włosy ubranie - kolor, to wszystko powoduje już z oka inny odbiór . Taka papużka w śród innych wyróżniać się będzie więc zdecydowanie zostanie osadzona i przywrócona rzeczywistości .
      Wrzosowa wróciłaś już od tej wizyty u rejestratorki?big_grin
      • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 09:47
        Sagi, nie mam zamiaru ani psuć, ani naprawiać niczego. Ani mi się nie chce, ani nie jestem władna. Zwyczajnie lubię się dzielić z ludźmi tym, co w danym momencie mnie nurtuje, ale tego też nie muszę.
        "Ta pani" ma na imię Jola. "Sprawa Joli" nie powstała z nadmiaru czasu i chęci obrabiania komuś tyłka. Znamy się 30 lat i gdybyśmy chciały, to byśmy obgadały nie raz. Zwyczajnie przegięła i jedna z koleżanek się poryczała. Akurat ta, która zawsze, nie szczędząc czasu i wysiłku, organizuje nasze spotkania. Poryczała się honorowo. W toalecie smile Jola przy otwartej kurtynie, czyli przy stole. I komuż to nasi panowie wycierali łezki?
        Wygląd Joli nie ma tu nic do rzeczy i niczego nie usprawiedliwia, ale powiem Ci, że gdyby tak facetom nie nadskakiwała, to nawet by jej nie zauważyli.
        Jeszcze jakieś uwagi? smile
        • sagittarius954 Re: Kobietki 07.02.11, 10:39
          Więcej danych , więcej danych big_grinbig_grin
          • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 10:54
            sagittarius954 napisał:

            > Więcej danych , więcej danych big_grinbig_grin

            I kto tu ma za dużo czasu na plotki? big_grin
      • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 09:53
        sagittarius954 napisał:


        > Wreszcie trzecia uwaga : wśród tego postu można wyciągnąć pewne argumenty zarów
        > no na plus tej pani jak i na minus , ale zdecydowanie jest za wiele czarnych dz
        > iur, żeby tak zdecydowanie się wypowiedzieć . To jak gra w ruletke ,albo padnie
        > liczba którą oczekujemy albo nie , albo wyciągniemy właściwe wnioski na rękę w
        > rzosowatej albo nie i będziemy mieli przechlapane .

        No, tego Sagi, to już zupełnie nie rozumiem. Jeśli poczułeś się czymś urażony albo obrażony, trzeba było napisać. Przeprosiłabym.
        • sagittarius954 Re: Kobietki 07.02.11, 10:37
          Wrzosowa , najtrudniej mnie obrazić , nie jestem gniewalski , honorem nie rzucam ani nic podobnego , big_grin

          w
          > > rzosowatej albo nie i będziemy mieli przechlapane .

          Zauważ że rozpatrywanie takiej sytuacji zawsze może się przenieść na niekorzyść osoby która weźmie stronę "winnej" a i tu na forum częśto tak bywało że już miało się wszystko rozpaść od jakiejś uwagi nie na temat sprawy ale osoby. Dlatego mając właśnie to na względzie tak napisałem wyszczególniając właśnie tą część postu .smile
          • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 10:51
            sagittarius954 napisał:

            > Wrzosowa , najtrudniej mnie obrazić , nie jestem gniewalski , honorem nie rzuca
            > m ani nic podobnego , big_grin
            >
            > w
            > > > rzosowatej albo nie i będziemy mieli przechlapane .
            >
            > Zauważ że rozpatrywanie takiej sytuacji zawsze może się przenieść na niekorzyść
            > osoby która weźmie stronę "winnej" a i tu na forum częśto tak bywało że już mi
            > ało się wszystko rozpaść od jakiejś uwagi nie na temat sprawy ale osoby. Dlateg
            > o mając właśnie to na względzie tak napisałem wyszczególniając właśnie tą część
            > postu .smile

            Sagi, kiedy ja nawet nie wiem, czy ona jest winna. No, wrednych złośliwości - tak, sytuacji - nie. Chyba wszyscy jesteśmy sobie winni, bo przez lata tolerowaliśmy ten "styl bycia" Joli, bagatelizując: "ona już taka jest" I co? Obawiam się, że możemy się już wszyscy nie spotkać. Olewałam tak samo, jak inni, i też czuję się winna.
        • misia007 Re: Kobietki 07.02.11, 10:42
          W jednym z sagim się zgadzam w tym temacie,że często postrzeganie kobiet i mężczyzn różni się i to bardzo. I jeszcze samo nadskakiwanie i mizdrzenie się i to w tym wieku raczej nie wystarczy do wzbudzenia męskiego zainteresowania .Co do rzeczonej p.Joli to przyznam,że raczej nie znam kobiet tego typu ale z opisu ciekawa mi się nie wydaje więc po co się katujecie jej towarzystwem.???
          • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 10:56
            Misiu, wiesz jak to jest...Nasza Klasa smile Po raz pierwszy po iluś tam latach spotkaliśmy się w takim składzie i głupio jakoś potem było jej nie zapraszać.
            • wiga2008 Re: Kobietki 07.02.11, 11:00
              Wrzosowa, nie warto. Pani Jola i tak niczego nie zrozumie.
              Przybierze status pokrzywdzonej.
              • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 11:06
                Wiem.
                • natla Re: Kobietki 07.02.11, 12:28
                  Taka jedna słodka idiotka w towarzystwie wystarczy, aby sie ono rozlazło chyba, że towarzystwo ją "oleje" i obśmieje. Chociaż fakt faktem, że znam osoby na to też bardzo odporne. wink
                  W mojej NK też taką mamy. Ale ja w takich sprawach jestem szybka. Kiedy kobietka zaczęła szaleć, robić z siebie gwiazdeczkę, pleść bzdury, spacyfikowałam ją, w czym zresztą pomagał mi jeden z kolegów. Obśmiana, obraziła sie się i poszła, ale na następny raz przyszła i jakby nigdy nic zasiadła między nami. Jednak widzę, że sie stara. Słodką idotką już zawsze bedzie, ale przestała "gwiazdować", przestała być złośliwa i mozna wytrzymać.
                  A co do panów, to moje zdanie znacie.....słodkie idiotki są szybkie do zdobycia, a panowie często idą na łatwizne (pomijając oczywiście Sagiego big_grin). Poza tym należy pamiętać o chemii big_grin
                  • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 14:25
                    Tak, kobietki są odporne i toporne...
                    No i dobrze zrobiłaś smile Fajnie, że choć jeden kolega się znalazł.
                    A Twoich poglądów nt. tego, co lubią mężczyźni, nie znałam big_grin
                    • sagittarius954 Re: Kobietki 07.02.11, 15:52
                      Wrzosowa, a chciałbym się Ciebie spytać ? Czy ta pani w szkole też się tak zachowywała , czy też jej zachowanie wynika z nabytego w życiu przekonania, z mężczyznami tylko tak i inaczej nie można albo nie warto ?

                      Osobiście , pewnie jak wszyscy , kiedyś dawno temu odwiedziłem NK i wirtualnie spotkałem się z dawnymi kolego koleżankami . Ale mi przeszło . Może nie zauważyłem ,albo nie chciałem zauważyć że ci sami co organizowali grupkę nagle znaleźli się na łamach naszej klasy . Po kilku miesiącach bytności zdecydowałem się wypisać . Doszedłem do wniosku ,że lepiej zawczasu zapobiegać niektórym niekorzystnym zjawiskom społecznym i niekoniecznie trzeba udowadniać identyczność zachowania . Jakby ci ludzie zupełnie nie dorośli czytaj nie zmienili się na tyle by znów można było odnajdować w nich zupełnie obcych mi ludzi .
                      • izis52 Re: Kobietki 07.02.11, 16:49
                        Też nie mam dobrych doświadczeń ze spotkań z koleżeństwem z tamtych lat, z którymi rozeszły się nasze drogi tuż po zakończeniu wspólnej edukacji. Po latach okazuje się, że niewiele mamy sobie do powiedzenia, aby nie wyszło na narzekanie lub chwalenie. Jakieś wyjątki są, ale marginalne. Inaczej to wygląda w stosunku do osób, z którymi kontakt był utrzymywany, a może utrzymywany był dlatego, że nadajemy na podobnych falach ?
                        • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 17:07
                          Izis, a ja mam taką refleksję, że myśmy się wtedy prawie nie znali. Same pozory. No i dojrzeliśmy, jak słusznie Sagi zauważył, nabraliśmy życiowego doświadczenia. Każde innego. Ale to nie jest problem. To nawet ciekawe: jakby spotkać starych, nowych znajomychsmile
                        • misia007 Re: Kobietki 07.02.11, 17:09
                          Też tak miałam.Z paroma osobami utrzymuję bliski lub dalszy (odległość) ale jednak kontakt i z nimi zawsze jest o czym pogadać.Natomiast takie odnalezienie się po latach w NK zaowocowało u mnie nielichym szokiem.Chłopak w którym się kochałam nieprzytomnie zmienił się do niepoznania....i koniec wspomnienie pięknego uczucia prysło jak bańka mydlana.
                      • wrzosowapolana Re: Kobietki 07.02.11, 17:04
                        sagittarius954 napisał:

                        > Wrzosowa, a chciałbym się Ciebie spytać ? Czy ta pani w szkole też się tak zach
                        > owywała , czy też jej zachowanie wynika z nabytego w życiu przekonania, z mężcz
                        > yznami tylko tak i inaczej nie można albo nie warto ?
                        >
                        Wiesz, Sagi, w klasie to była Jola, a nie pani. Jaka była? Postrzelona, trochę głupawa, tak ją pamiętam. Wiesz, z tych, co jak coś powiedzą, to reszta wywraca oczy do góry, a nauczycielom, odpowiednio do płci smile opadają ręce lub biusty. Zastanawiam się, jak mnie spytałeś...Nie, nie była złośliwa, ani nachalna. A gwiazda to już na pewno nie. Jaki jest jej prawdziwy stosunek do mężczyzn - nie wiem. Kiedy ich komplementuje, to czasem mam wrażenie, że z nich drwi, bo komplementy są jak dla mężczyzn specjalnej troski. Ale to tylko MÓJ odbiór.
                        • pierogi_z_jagodami Re: Kobietki 07.02.11, 19:56
                          Nawiążę do tematu - mam wrażenie że mężczyźni podświadomie nie traktują kobiety jako pełnowartościowego partnera w kontaktach, gdzieś na dnie czai się wizja tzw "cacka z dziurką", stąd nieco inne są te relacje, oczywiście nie wszyscy mężczyźni, wiadomo, ale sporo. Tak się tłumaczę, bo zaraz mnie tu za uzdeczkę ktoś złapie.big_grin
                          • filip505 Re: Kobietki 08.02.11, 02:04
                            ....fakt,przydaloby sie troszke,
                            wydaje mi sie ze wy kobiety zawsze chcecie
                            "blyszczec",brak ogromnego zainteresowania
                            odbieracie jako porazke,my faceci po prostu
                            sie dobrze bawimy,czasami wami.
                            • wrzosowapolana Re: Kobietki 08.02.11, 07:05
                              A odnosząc to do opisanej sytuacji rozumiem, że moim koledzy bawią się Jolą, tak?
                              • irsila Re: Kobietki 08.02.11, 08:13
                                Wrzosowa, nie spodziewałam się tego po Tobiesad
                                Co tobie do innych bab?
                                Daj se spokój kobito!
                                • wrzosowapolana Re: Kobietki 08.02.11, 09:12
                                  irsila napisała:

                                  > Wrzosowa, nie spodziewałam się tego po Tobiesad
                                  > Co tobie do innych bab?
                                  > Daj se spokój kobito!

                                  Z czym dokładnie, bo nie bardzo rozumiem? Zawsze solidaryzowałam się z kobietami i tak mi już chyba zostanie. Zresztą mężczyźni też się mocno wspierają i ok.
                                  • euro-walonki Re: Kobietki 08.02.11, 09:41
                                    Jeśli dwie babki ryczą na spotkaniu klasowym po latach, które z założenia powinno być wydarzeniem przyjemnym, to coś jest nie halo i kogoś z tego towarzystwa należałoby wyoutować, albo zacząć się spotykać w podgrupach. Albo też zaprzestać spotkań.
                                    Bo Jola na reformowalną mi jakoś nie wygląda. wink
                                    • wrzosowapolana Re: Kobietki 08.02.11, 11:09
                                      Tak, z jej reformami to faktycznie byłby kłopot smile
                                      Na razie postanowiłam nie robić nic. Ostatnio przekonałam się, że to najczęściej najlepsze wyjście z sytuacji tongue_out
                                      • nolitta Re: Kobietki 08.02.11, 16:39
                                        Prawie w kazdym towarzystwie jest taka "swieta krowa" z racji tego ze jest sama ciagle ma jakies potrzeby, albo napraw jej kran, albo drzwi sie nie domykaja, albo zamek w szafie itd i itd, panowie przescigaja sie w dogadzaniu, ale jak zona poprosi o naprawienie czegos w domu to jakos nie ma zainteresowania. Wniosek z tego ze panowie uwielbiaja byc adorowani, a najlepiej jak bedzie to przyjaciolka zony.To wszsytko oczywiscie nie dotyczy kobiet zaradnych, ktore mimo ze samotne radza sobie z codziennymi problemami, a jak jest powazna awaria to dzwonia po fachowca.
                                        • wrzosowapolana Re: Kobietki 08.02.11, 17:30
                                          Mam zaprzyjaźnionych mężczyzn, którzy uświadamiają mnie, jak należy się ich płcią posługiwać i nie są to żadni zboczeńcy smile Zazwyczaj dawali do zrozumienia, ale ja tępa jestem okrutnie, więc jeden powiedział wprost: mężczyźni: lubią być wykorzystywani, pozwól im na to. Kiedy nadal miałam obiekcje usłyszałam, że swoją zaradnością ich kastruję surprised
                                          Czemu nie ma w nich takiej potrzeby w domu? No, bo wtedy, tak naprawdę nie pomagają żonie, tylko wypełniają swoje obowiązki - w końcu jest to także ich dom. Prośba żony jest w sumie pokazaniem, jacy są niedbali. Gdzie tu pole do bycia Opoką i Oparciem dla tego Puchu Marnego wink
                                          • irsila Re: Kobietki 09.02.11, 07:51
                                            Wyciągnij wnioski wrzosowosmile
                                            Podpatruj i sie uczsmile
                                            Powiedz sobie jestem taka mala, taka biedna,
                                            taka niezaradnasmile
                                            Zaraz zjawi sie tłum chętnych facetów do pomocy.smile
                                            To jeden z wabików, wydaje mi siesmile
                                            • wrzosowapolana Re: Kobietki 09.02.11, 08:02
                                              Na taki wabik biorą się tylko płotkismile Nawet obiadu z tego nie zrobiszsmile
                                              Żartuję. Oczywiście staram się, jak muszę smile, uszanować męskie gusta.
                                              • irsila Re: Kobietki 09.02.11, 08:44
                                                Ostatnio żyje tylko wspomnieniami,
                                                ewentualnie na młodych małżonków popatrzeć mogę.
                                                Staruchy, siwuchy to już nie tosad
                                                Maskowanie siwizny, życiowe blizny,
                                                marynarka mężczyzny, o! to miły widok jest...
                                                Niedołęstwo, starość, cieknący zlew...
                                                nawet mnie już nie zalewa krew...
                                                • wrzosowapolana Re: Kobietki 09.02.11, 10:20
                                                  No tak, no tak...Starość nie radość, młodość nie wesele (albo w wersji Młodego - nie trzeźwość wink )
    • sagittarius954 Re: Kobietki 09.02.11, 12:35
      Bo w mężczyźnie taka dusza , chętnie obcuje z kobietą choć i od kobietki nie stroni . I nie ma co tu narzekać na zmienność męską skoro i wy kobiety nie traktujecie mężczyzn jednakowo .
      Nawet widząc pewne przywary kobiety woli traktować ją lekko , nie znaczy to samo niepoważnie .
      • irsila Re: Kobietki 09.02.11, 17:59
        Dzis w tv widziałam doczepki do włosów w różnych kolorach.
        Wrzosowa kup to sobie, doczep,
        bedzie łeb,
        potem do tego dobierz na szpilce trep,
        sztuczne rzęsy doklej,
        zamrugaj kilka razy dla wprawy przed lustrem,
        czerwona kieca,
        panoć facetów podnieca,...
        i do boju marszsmile
        Może wyrwiesz jaki lepszy model..smile
        • irsila Re: Kobietki 09.02.11, 18:37
          https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRQlSdzjrhZQjGO1hbyp0goOfokhVll6MyzIttZHO9xg66yRBC
          • filip505 Re: Kobietki 11.02.11, 01:20
            ....no niezle wygladasz irsila,cudzych
            fotek chyba nie wklejasz.
            • irsila Re: Kobietki 11.02.11, 19:45

              Proszę Filipie,
              prezent na Walentynki,
              ubierz i czarujsmile
              Nie Ci nie będzie żalsmile
              https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR4TS-B1CxFkn3vLQadGkp1ZTl7KDYfL1sUGVKl94KjCnHZmlsR
              • filip505 Re: Kobietki 13.02.11, 02:12
                ...nie zal mi,ja lubie towazystwo pieknych
                kobiet,ze wszystkie sa piekne to wie
                kazdy ,czasami trzeba duzo czasu zeby
                to zauwazyc,czasami "charakterek"tak
                pokrywa piekno ze nieda sie zauwazyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka