pararudychkucykow 23.03.05, 22:19 Glownie do kobitek - szykuje mi sie romantyczna kolacja... Nie moge sie zdecydowac co podac na przystawke, co na glowne danie... Czy przygotowywac deser, czy uznac, ze deser to ja? Macie moze jakies pomysly na menu? Co Wy byscie podaly? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariolka99 Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:20 Zdecydowanie TYLKO siebie, i tak nie zdązy skonsumować nic poza Tobą;] Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:23 Przeciez jedzenie to gra wstepna - tez moze rozpalac zmysly... Odpowiedz Link
anima Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:24 pararudychkucykow napisała: > Przeciez jedzenie to gra wstepna - tez moze rozpalac zmysly... jesli gra wstepna - to w takim razie jakies ostrygi, albo inne afrodyzjaki. pistacje na przegryzke przed przystawką. ) Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:30 Tu jest klopot - na ostrygi jestem uczulona... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:34 pychotka - rozpusc czekolade... dodaj troszke wanilii i cynamonu, pomaczaj truskaweczki i wsuwac popijajac imbirowa mrozona herbatka... to na deser... co do dania glownego to najprostsza rzecz na swiecie a palce lizac tzn salatka - seler ze sloiczka, ananas, pokrojona w kosteczke szyneczka, kukurydza, potarty zolty ser, majonez i przyprawy, do tego jakies miesko z rusztu... smacznego... Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:44 Ciekawy pomysl - dzieki. ;] Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:20 plonace szaszlyki na zachete... lody na ochlodzenie zapalow... Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:21 Rozumiem, ze do lodow - Malaga, a do plonacych szaszlykow - jakie wino polecasz? Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:28 Wolalbym nie - po patykiem pisanym jest potwornie bolesny kac zoladkowy... ;> Odpowiedz Link
putativus Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 11:34 płonące szaszłyki..i co jeszcze... TY będziesz zapieprzać w kuchni...a on zaśnie na "kto ma racje" z nudnym Ibiszem w tle heheh i tyle będzie z tej randki Odpowiedz Link
anima Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:20 ja bym poszła w kuchnię włoską - bo tylko z niej co nieco kumam. inne eksperymenta nie dla mnie. a na deser - oczywiscie, że Ty!! i kieliszek koniaku Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 22:26 No co Ty?? Facet ma swoje lata... Jeszcze mi na serce padnie... ) Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:28 Boje sie, ze opcja moze byc szesciopak i chipsy... ;D Odpowiedz Link
anisua Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:33 hmm to po co sie wysilac???????? i tak to co na koniec podasz będzie im najlepiej pasować....;DD Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:43 Bo dla mnie to tez jest czesc rytualu. Odpowiedz Link
anisua Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:46 ja nie lubię gotowac.. ale czasem mnie weżmie a na deser ..truskawki i szampan danie główne mam swój przepis,ale nie podam.. Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:48 Ja bardzo lubie gotowac... Szczegolnie majac na uwadze pozniejsze mozliwosci... ;D A o tak skrycie przechowywany przepis nawet bym nie smiala prosic.. ;P Odpowiedz Link
ballbreaker Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:54 DDDDDD to ja juz wiem do kogo sie wpraszac na romatyczna kolacje Odpowiedz Link
mariolka99 Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:47 Niech zlizuje jogurt z Twojego nagiego ciała...;D Odpowiedz Link
mariolka99 Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:49 Tak...gorącą czekoladę cienkim strumieniem spływającą po udzie...;] Odpowiedz Link
mariolka99 Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:50 No to kurwa śledzie spływające po udzie;D To niestandardowe;D Odpowiedz Link
pararudychkucykow Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:51 <rotfl> Gdyby byl Szwedem pewnie bym sie nawet nie zastanawiala... ;] Odpowiedz Link
mariolka99 Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:52 Albo paprykarz szczeciński rozplaćkany po brzuchu...;] Odpowiedz Link
ballbreaker Re: zapytaj facetow 23.03.05, 22:55 aaaaaaaaaaaaaaaaaa Maryla otwieraj paprykasz, juz jade! Odpowiedz Link
anula001 Re: Kobitki - mam pytanie... 23.03.05, 23:08 na deser moze byc mus czekoladowy podany na Twym brzuchu, mniam) to gwarancja udanej kolacji Odpowiedz Link
thomix Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:11 No cóż, nie jestem kobitką ale dorzucę swoje 3 grosze Aby być przygotowanym na najgorsze po romantycznej kolacji)) proponuję aby sama kolacja była raczej lekka Zatem poleciłbym wykorzystanie elementów kuchni śróziemnomorskiej. Zdrowo, lekko i smacznie Na przystawkę może sałatkę grecką? poszarpana sałata, świezy ogórek, pomidor, cieniutko, naprawdę cieniutko pokrojoną cebulę i plastry fety. oczywiście, zanim to wszystko się położy sałate skropić sosem i wymieszać: sól pieprz, ocet winny (lub sok z cytryny) i oliwa z oliwek. Ja uwielbiam ocet balsamiczny - intensywnie pachnący i ten piekny brunatny kolor Zresztą na koniec całą sałatke tez mozna skropić cytryną. Jako danie główne moze ryba? polecam dzwonka z łososia - są tanie i dobre I można podać żeby wyglądało elegancko. Najlepiej lekko posolić, popieprzyc skropic cytryną, zawinąć w folię aluminiową i na grilla elektrycznego. Ale może być usmażone na patelni. Sama sól i pieprz (najlepiej świeżo mielony) to najlepsze i wystarczające przyprawy do ryby. Tyle wystarczy. Może zrezygnowac z przystawki i sałate podac do ryby. Nie wiem czy chcesz się katowac jakimiś wypełniaczami typu ziemniaki, ftyki, ryż... Jeśli ma być lekkie to to co napisałem powyżej powinno wystarczyć podane samo. Do tego butelka wina. Może być białe wytrawne, ale do łososia także różowe i delikatniejsze czerwone, np wina reńskie, albo np różowe kalifornijskie carlo Rossi - popularne, niedrogie i naprawdę niezłe jak na swoją cenę (30-40 zł). ew jakiś Cabernet. Jesli ryba nie pasuje to jakieś inne mięso - no nie wiem, drób, wieprzowina, wołowina? Chociaz z tą ostatnia to więcej zachodu... W końcu ważne żeby nie zarobić się na śmierć w kuchni, w końcu musisz być w formie przy kolacji A na deser to albo na słodko albo wytrawnie Moga być lody. Ja uwielbiam)) A jak nie na słodko i lubicie sery, to proponuje kupić po kawałku kilka rodzajów. Przynajmniej jest pretekst do otworzenia kolejnej butelki wina)) I tu raczej czerwone, może byc bardziej intensywne, np. Merlot. Albo argentyński lub australijski Shiraz. Ma niezwykle intensywną barwę. Po nim usta nabierają intensywnej, karminowo-sliwkowej, niesamowitej barwy... A tak w ogóle to chyba wazniejsze od samego jedzenia to stworzenie klimatu. Udekorowanie stołu, jakaś świeczka... ma być romantycznie, jedzenie to pretekst... No a rano to wiesz, niech facet sam biegnie po świeże bułeczki na sniadanie dla swojej pani)))))) kurcze, aż sam zgłodniałem Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:16 mariolka bede walczyc jak lwica... w koncu jestem lwica Odpowiedz Link
mariolka99 Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:22 Jeju;D Przecież napisałam POTEM;P Odpowiedz Link
thomix Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:30 A ja byczek jestem czy lwice jedzą wołowinę?)) Odpowiedz Link
ballbreaker Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:17 jestem nastepny w kolejce! PP ale na buleczki rano nie licz Odpowiedz Link
ballbreaker Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:20 zaraz pedal... glodny kur..! jesc mi zabronilas! Odpowiedz Link
thomix Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:30 O rany!!! tyle propozycji A moze hurtem się umówimy na wspólne gotowanie? Kupimy kontener łososia, parę skrzynek wina..)))) Dla większej ilości osób to możnaby nawet się pokusić o jakąś zupę? Może cebulową? z grzankami i serem - mniam, mniam!!! Superromantycznie!)))) Odpowiedz Link
mariolka99 Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:35 Ale wiesz jaki jest problem w sexie zbiorowym? ;P Odpowiedz Link
ballbreaker Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:40 zeby nie zostac pominietym ja wiem Maryla ze sie martwisz, ale mysle ze ktos sie jednak na Ciebie skusi, nie martw sie Odpowiedz Link
mariolka99 Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:42 MySlisz? Bo faktycznie sen mi to z powiek spędza;P Odpowiedz Link
ballbreaker Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:44 na pewno, ostatecznie Jumara zobligujemy do poswiecenia sie dla dobra sprawy... Odpowiedz Link
mariolka99 Re: Kobitki - mam pytanie... 24.03.05, 00:46 No nie, nie mogłabym mu tego zrobić...;p Odpowiedz Link
anula001 winko Carlo Rossi i inne:)))) 24.03.05, 20:10 Oooo tak, winko Carlo Rossi tez polecam - zarowno biale i czerwone sa pycha, ale rozowe to po prostu poezja smaku) Kuchnie poludniowa tez szczerze polecam. Tomek nie myslales zeby zawod zmienic??? )) > No cóż, nie jestem kobitką ale dorzucę swoje 3 grosze > Aby być przygotowanym na najgorsze po romantycznej kolacji)) proponuję aby s > ama kolacja była raczej lekka > Zatem poleciłbym wykorzystanie elementów kuchni śróziemnomorskiej. Zdrowo, lekk > o i smacznie > Na przystawkę może sałatkę grecką? poszarpana sałata, świezy ogórek, pomidor, c > ieniutko, naprawdę cieniutko pokrojoną cebulę i plastry fety. oczywiście, zanim > to wszystko się położy sałate skropić sosem i wymieszać: sól pieprz, ocet winn > y (lub sok z cytryny) i oliwa z oliwek. Ja uwielbiam ocet balsamiczny - intensy > wnie pachnący i ten piekny brunatny kolor > Zresztą na koniec całą sałatke tez mozna skropić cytryną. > Jako danie główne moze ryba? polecam dzwonka z łososia - są tanie i dobre I > można podać żeby wyglądało elegancko. Najlepiej lekko posolić, popieprzyc skrop > ic cytryną, zawinąć w folię aluminiową i na grilla elektrycznego. Ale może być > usmażone na patelni. Sama sól i pieprz (najlepiej świeżo mielony) to najlepsze > i wystarczające przyprawy do ryby. Tyle wystarczy. > Może zrezygnowac z przystawki i sałate podac do ryby. Nie wiem czy chcesz się k > atowac jakimiś wypełniaczami typu ziemniaki, ftyki, ryż... Jeśli ma być lekkie > to to co napisałem powyżej powinno wystarczyć podane samo. > Do tego butelka wina. Może być białe wytrawne, ale do łososia także różowe i de > likatniejsze czerwone, np wina reńskie, albo np różowe kalifornijskie carlo Ros > si - popularne, niedrogie i naprawdę niezłe jak na swoją cenę (30-40 zł). ew ja > kiś Cabernet. > Jesli ryba nie pasuje to jakieś inne mięso - no nie wiem, drób, wieprzowina, wo > łowina? Chociaz z tą ostatnia to więcej zachodu... > W końcu ważne żeby nie zarobić się na śmierć w kuchni, w końcu musisz być w for > mie przy kolacji > A na deser to albo na słodko albo wytrawnie Moga być lody. Ja uwielbiam)) > A jak nie na słodko i lubicie sery, to proponuje kupić po kawałku kilka rodzajó > w. Przynajmniej jest pretekst do otworzenia kolejnej butelki wina)) I tu rac > zej czerwone, może byc bardziej intensywne, np. Merlot. Albo argentyński lub au > stralijski Shiraz. Ma niezwykle intensywną barwę. Po nim usta nabierają intensy > wnej, karminowo-sliwkowej, niesamowitej barwy... > > A tak w ogóle to chyba wazniejsze od samego jedzenia to stworzenie klimatu. Ude > korowanie stołu, jakaś świeczka... ma być romantycznie, jedzenie to pretekst... > > > No a rano to wiesz, niech facet sam biegnie po świeże bułeczki na sniadanie dla > swojej pani)))))) > > kurcze, aż sam zgłodniałem Odpowiedz Link
putativus Re: winko Carlo Rossi i inne:)))) 24.03.05, 20:13 taaaaaaaaaaaak taaaaaaaaaaaak carlo rossi białe, różowe i czerowne IDEALNE Odpowiedz Link