feliciae
27.08.06, 12:10
Tak mi się jakoś skojarzyło... pojawia sie i znika. Był. Rozstanie. Cisza.
Kilka miesięcy. Odezwałam się. "W interesach", nie myślałam o niczym innym.
Jest. Rozstanie. Cisza. Znów kilka miesięcy. Odezwał się. Też nie myśli o
niczym innym?
Raz ja zrywam, raz on. Nie będziemy ze sobą. Nie chcę juz o tym mysleć, ale
nie potrafię przestać. A juz prawie zapominałam. OK, oszukuję. Myślałam
codziennie.
Teraz zastanawiam się, po co i dlaczego. Dlaczego znów się odezwał? Dlaczego
w dodatku odezwał się, rozmawiając ze mną tak słodko, jak potrafi, mówiąc mi
tak miłe słowa. Po co? Ma zabawkę? Chęć żonglowania uczuciami? Uczucie?
Obojętność i po prostu przyjaźń?
Wiem, ze nie odpowiecie.
Ale chciałam wyrzucic z siebie. Tak mam czasami