Dodaj do ulubionych

konfrontacje ze swim ja

13.11.06, 21:30
Uwalnia się dziś ze mnie połowa żalu, wiem że druga, pewnie ta większa się
tam jeszcze gdzieś skrywa sad
Obserwuj wątek
    • mumuja Re: konfrontacje ze swim ja 13.11.06, 22:06
      a jak Ci się to objawia?
      • samotnygda83 Re: konfrontacje ze swim ja 13.11.06, 22:11
        lepiej nie mowic, mniejwiecej tak jak na filmach jak umrze ktos bliski tylko o
        wiele intensywniej sad.
        • ludzik_wieczorny Re: konfrontacje ze swim ja 13.11.06, 23:35
          Ty, ale to ludzkie jest...
    • ernest.wampir Re: konfrontacje ze swim ja 13.11.06, 23:57
      A ten żal to konkretny jest czy niezbyt? :-]
      Ja na szczęście na niekonkretny już od pewnego czasu nie narzekam...
      • samotnygda83 Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 00:04
        Konkretny chociaż nie chodzi tu o żadną konkretną osobę, w ogóle nie chodzi o
        jedną osobę, raczej o cały ciąg zdarzeń, który składa się na moje smutne życie.
        Coś we mnie dziś pękło, nie wiem jak długo tak jeszcze pociągnę zwlekając się
        rano do pracy, udając że wszystko jest ok.
        Chociaz czuje sie teraz troche lepiej, czasem warto byc z soba szczerym
        • mumuja Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 09:31
          może to czas, żeby usiąść, na spokojnie wszystko przemyśleć, przewartościować,
          zmienić
          wypisz sobie co nie pasuje i co można zdziałać w tym zakresie i działaj
          • samotnygda83 Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 16:33
            to zrobilem, nie wypisalem ale pomyslalem i dla tego ostatnie 3 miesiace byly
            inne niz wczesniej, ale niektorych zeczy juz sie nie da zmienic i to mnie tak
            bardzo boli. Z wypisaniem dobry pomysl moze i to zrobie moze cos mi przyjdzie
            do glowy
            • czarny.onyks Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 18:37
              pewnych rzeczy nie zmienisz
              co było, minęło....

              wyciagnij wnioski, ale nie wracaj do przeszłości, nie zadręczaj się
              bo w ten sposób mija terazniejszość, na którą masz wpływ....
              i może być ona fantastyczna
              bo wiele zalezy od Ciebie
              tylko trzeba pokonać obawy,uwierzyć w siebie
              a czasem zrobić coś, co do tej pory wydawało się niewykonalnym

              przyszłośc nalezy do Ciebiewink
              i jaka będzie?wink

              na poczatek uśmiechnij się do siebie i innychwink
            • mumuja Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 19:01
              niektórych rzeczy z przeszłości nie można zmienić, więc trzeba wycisnąć z nich
              co najlepsze, choćby nawet z tych najgorszych doświadczeń i zostawić, puścić,
              nie truć się, iść do przodu, czerpiąc mądrze z tego, co jest...
              • jagula5 Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 21:29
                niektórych??? a mnie się zawsze wydawało, że niczego z przeszłości nie można
                zmienić...
                Ale fakt, złe doświadczenia z przeszłości po coś się wydarzyły i to bez
                wątpienia. Nawet jeśli teraz tego nie rozumiesz i wydaje to się Tobie być bez
                sensu to kiedyś zobaczysz, że dały Ci coś.
                Być może dzieją się po to, żebyś kiedyś docenił coś czego bez tych złych chwil
                nawet być nie dostrzegł....
                Być może są po to,żeby przygotować Cię na na prawdę poważne problemy...
                Być może.....
                Wiele jest tych "być może"... I choć wiem, że teraz jest Ci smutno i źle to
                kiedyś spojrzysz na to z dystansem. Znajdź sposób na przetrwanie smutku. Każdy
                z nas ma inny skuteczny sposób: spotkania z przyjaciółmi, szczera rozmowa z
                kimś zaufanym, poszukanie sobie zajęcia, które odciągnie Cię od myślenia. Dla
                mnie takim zajęciem stała się praca po 15h/dobe.
                Trzymaj się dzielnie smile
                • samotnygda83 Re: konfrontacje ze swim ja 14.11.06, 21:47
                  hej

                  >niektórych??? a mnie się zawsze wydawało, że niczego z przeszłości nie można
                  > zmienić...

                  moze zle sie wyrazilem, chodzi o to ze sporo mozna przezyc w terazniejszosci i
                  przyszlosci kierujac zyciem najlepiej jak potrafimy tak zeby spelnilo sie to
                  czego chcemy. Ale wiem ze np. nigdy w swoim zyciu nie bede sie calowal majac 17
                  lat.

                  Ja wiem tak sobie wlasnie to tlumacze jak piszesz, moze to moje zycie musi
                  takie byc zeby inne moc lepiej przezyc/zrozumiec. wiem ze nic nie wiem.

                  sposoby na smutek, probowalem od wczoraj wszystkiego co wlasnie wymienilas i
                  prawie nic nie pomoglo. Po pewnym czasie to samo lekarstwo przestaje w koncu
                  dzialac. Ale spedzilem dzis mila godzinke na tlenie z pewna fajna dziewczyna i
                  to mi sporo pomoglo.
                  • mojave777 Re: konfrontacje ze swim ja 15.11.06, 09:31
                    > hej
                    >
                    > >niektórych??? a mnie się zawsze wydawało, że niczego z przeszłości nie moż
                    > na
                    > > zmienić...
                    >
                    > moze zle sie wyrazilem, chodzi o to ze sporo mozna przezyc w terazniejszosci
                    i
                    > przyszlosci kierujac zyciem najlepiej jak potrafimy tak zeby spelnilo sie to
                    > czego chcemy. Ale wiem ze np. nigdy w swoim zyciu nie bede sie calowal majac
                    17
                    >
                    > lat.
                    >
                    > Ja wiem tak sobie wlasnie to tlumacze jak piszesz, moze to moje zycie musi
                    > takie byc zeby inne moc lepiej przezyc/zrozumiec. wiem ze nic nie wiem.
                    >
                    > sposoby na smutek, probowalem od wczoraj wszystkiego co wlasnie wymienilas i
                    > prawie nic nie pomoglo. Po pewnym czasie to samo lekarstwo przestaje w koncu
                    > dzialac. Ale spedzilem dzis mila godzinke na tlenie z pewna fajna dziewczyna
                    i
                    > to mi sporo pomoglo.

                    S!
                    Dlaczego napisałeś tego posta?
                    Szukasz rady? Pocieszenia? Chcesz sprawdzić, czy inni też tak mają? A może
                    chcesz po prostu podzielić się swoimi przeżyciami?
                    Niezeleżnie od odpowiedzi - jest on niejasny i dziwny. A pisząc tutaj musisz
                    sobie zdawać sprawę, że chociażby szacunek wymaga, aby swoje myśli formułować
                    możliwie jasno i konkretnie...

                    A jeżeli chodzi o rozmowę na tlenie.
                    Pewnie to dobre pocieszenie, ale proponuję, żeby nie weszło Ci w nawyk.

                    Bo przypomina mi się historia kumpla, który zapewniał, że jest towarzystki i
                    rozchwytywany przez dziewczyny bo...miał na gg tyle kontaktów do niewiast, że
                    nie mieściły mu się wszystkie jednocześnie..

                    eM.

                    Ps. Oczywiście, że już nigdy nie będziesz się całował mając 17 lat.
                    Muszę Cię również zmartwić - już nigdy się nie urodzisz jako obrzydliwie bogate
                    dziecko znudzonego światem potentata naftowego z Teksasu...

                    ___
                    www.youtube.com/watch?vshockO2pEcbxcYY
                    • mojave777 Re: konfrontacje ze swim ja 15.11.06, 09:33
                      Miało być:
                      Bo przypomina mi się historia kumpla, który zapewniał, że jest towarzystki i
                      rozchwytywany przez dziewczyny bo...miał na gg tyle kontaktów do niewiast, że
                      nie mieściły mu się wszystkie jednocześnie na ekranie komputera.
                      Nawet po maksymalnym rozciągnięciu okienka..

                      eM.
                    • samotnygda83 Re: konfrontacje ze swim ja 15.11.06, 20:14
                      Dlaczego napisalem ? chyba sam sobie juz odpowiedziales, wszystko z tego co
                      wymieniles po trochu, a moze tez po prostu z braku lepszego lekarstwa.

                      >Niezeleżnie od odpowiedzi - jest on niejasny i dziwny

                      jak sie pisze w paskudnym nastroju to tak wychodzi

                      Co do tlenu raczej staram sie urealniac znajomosci na ile to mozliwe, bez
                      obaw wink

                      > Muszę Cię również zmartwić - już nigdy się nie urodzisz jako obrzydliwie
                      bogate dziecko znudzonego światem potentata naftowego z Teksasu...

                      oczywiscie nie ważne kogo ważne że obrzydliwie bogate wink , skad ta pewnosc ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka