23.09.07, 23:54
A tak w ogóle to jak to jest? Płaci, kto zaprasza? Bo mnie starej
feministce wciąż chodzi po głowie, że optymalne wyjście - równo po
połowie. Zastanawiam się, bo co rusz człowieka ciągają za głowę po
rożnych miejscach, imprezach, a potem się boczą.
Obserwuj wątek
    • barimbowa Re: Etykieta 24.09.07, 00:02
      Ja zawsze chcę za siebie. Do dziś pamiętam dwa, nie, trzy razy kiedy męzczyzna zapłacił za mnie.
      Zależy chyba tez od układu towarzyskiego... No dobra, przyznam się. raz jeden taki zwrócił mi uwagę że skoro on zaprasza to on płaci i żebym się nie wygłupiała przy kelnerze. Zapamiętałam ale niestety więcej się nie spotkalismy smile
    • ta_ann Re: Etykieta 24.09.07, 00:03
      z facetem - on (chociaż w dłuższych znajomościach próbuję czasem partycypować, panowie najczęściej się nie zgadzają), z koleżanką - na pół (albo: ta, która więcej aktualnie zarabia, względnie większy ma w zapłacie udział)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka