28.12.07, 12:23
zna sie ktos na tych naszych funduszach emerytalnych, filarach itp??
bo potrzebuje rady i nie wiem co i jak mam zrobic, zeby nie wyslzo
ze za iles tam lat, okaze sie ze emerytura jest nedzna...
Obserwuj wątek
    • 9b9 Mission imposible 28.12.07, 12:38
      Choć byś się zesrał i tak będzie nędzna. Ubezpiecz się prywatnie.
      Najlepiej za granicą.
      • konrad.80 Re: Mission imposible 28.12.07, 12:51
        zapomnialem dodac, ze chodzi mi o III Filar
        a zagranica, hmm, nie wiem ile jeszcze tam bede
        ale musze pomyslec
      • condziu Re: Mission imposible 28.12.07, 13:39
        Najlepiej jednak samemu odkładać, jeżeli nie chcesz klepać biedy. Inwestować
        można w różne rzeczy, nieruchomości, złoto, srebro, obligacje, akcje, itp.
        Jeżeli wyjdzie się z założenia, że pieniądze powinny wypracować min. 10% zysku
        rocznie to już po XX latach robi się z tego piękna suma. Tylko zysk 10% to nie
        taka prosta sprawa ... reklamy mamią podając możliwe zyski ponad 70-100%, a to
        porostu fikcja! Wystarczy spojrzeć na wypracowany zysk funduszy OFE w tym roku
        ... piękna hossa przez 3/4 roku, a ledwo skończyli z minimalnym plusem smile

        Dlatego olać doradców/sprzedawców i samemu kombinować. Ryzyko poniesione i tak
        jest identyczne smile

        • condziu Re: Mission imposible 28.12.07, 13:40
          Najtrudniejsza rzecz to sumiennie co miesiąc odkładać XXX zł smile
          • 9b9 Re: Mission imposible 28.12.07, 13:52
            Są ludzie co odkładają złote właśnie na XXX...
            A stare przysłowie mówi: "Nie płać za to, co masz w domu za darmo".
            wink
            • condziu Re: Mission imposible 28.12.07, 13:55
              9b9 napisał:
              > Są ludzie co odkładają złote właśnie na XXX...

              W sumie do emerytury długo nie pociągnie taki klient wink
              • 9b9 Re: Mission imposible 28.12.07, 14:07
                Cóż za trafnie dobrane słowo. Pociągnie...
                wink))))))))))))))))))))))
                • condziu Re: Mission imposible 28.12.07, 14:13
                  Żyj szybko ... umieraj młodo wink
                  • 9b9 Re: Mission imposible 28.12.07, 14:19
                    Żryj szybko ... bo stygnie wink
    • menk.a Re: a nie prościej 28.12.07, 13:41
      ożenić się z jakąś starą bogatą babą, co to nie ma kotów i psów? ;P
      • 9b9 Re: a nie prościej 28.12.07, 13:51
        Nie musi być obowiązkowo stara. Może być chorowita, ale uprawiająca
        sporty ekstremalne.
        • menk.a Re: a nie prościej 28.12.07, 14:07
          No właśnie. Po co sobie głowę emeryturą zaprzątać, odkładać, pilnować
          wskaźników, płacić prowizje... Lepiej być bogatym spadkobiercą.wink
    • gdynianin1981 Re: Emerytura 28.12.07, 14:11
      Ja mogę dać Tobie kilka rad. Pierwsza i najważniejsza: NIE MA ZYSKU BEZ RYZYKA.
      Im większe ryzyko tym większa szansa na ponadprzeciętne zyski.

      Druga rada: im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym bardziej agresywne (ryzykowne)
      produkty należy wybierać.

      Rada trzecie: nie korzystaj z rad doradców finansowych/inwestycyjnych.
      Przeciętny doradca nie powie Tobie nic więcej niż masz w ulotkach reklamowych
      poszczególnych produktów, a weźmie za to dość solidną prowizję od firmy
      oferującej dany produkt (dostanie ją bez względu na produkt, który wybierzesz -
      więc niezbyt zależy mu, abyś wybrał dobrze). A taka prowizja płacona jest
      właśnie pośrednio z Twojej kasy wkładanej w dany produkt finansowy.

      Z powyższego wynikają dalsze moje rady:
      4. Sam zapoznaj się z ofertą firm i ich produktami - fundusze inwestycyjne,
      polisy na życie, programy systematycznego oszczędzania, itp. Poczytaj trochę, a
      potem sprawdź swoje własne potrzeby i spróbuj pod tym kątem wybrać własna
      strategię inwestycyjną. To naprawdę nie jest trudne.

      5. Ważna jest systematyczność i wczesne rozpoczęcie oszczędzania. Nawet mała
      kwota ulokowana na 30 lat na 10% (w tak długim horyzoncie przy agresywnym
      produkcie - np. funduszu akcyjnym - można taki efekt bez problemu osiągnąć) daje
      naprawdę niezła kwotę.

      6. Unikaj "okazji" i "promocji".

      7. Dywersyfikuj, ale nie rozdrabniaj się. Nie można robić dobrych interesów na
      rynku akcji, bezpiecznych papierów wartościowych, nieruchomości i antyków.
      Wybierz sobie jeden, góra dwa rynki! Interesuj się tym, co dzieje się na Twoim
      rynku. To może być świetna zabawa!

      Teraz na własnym przykładzie. Mam ten atut, że kończyłem studia ekonomiczne,
      zawsze interesowałem się rynkami finansowymi i wyniosłem z domu umiejętność
      oszczędzania.

      Zarabiam miesięcznie w umowy o pracę kwotę Y. Jest to niewielka kwota, ale
      regularnie 20% tej kwoty przeznaczam na oszczędności. W chwili obecnej całą
      kwotę wpłacam na konto oszczędnościowe w banku BZWBK (4,25% w skali roku). To
      niewiele, ale pozwala zachować wartość kapitału, a jednocześnie szybki dostęp do
      gotówki w razie potrzeby.

      Gdy tylko sytuacja na giełdzie się wyjaśni (dojdzie do głębokiej korekty lub
      przekonującego wybicia górą z konsolidacji), kupię dwa fundusze inwestycyjne -
      Arka Nowej Europy i Arka Akcji (po 40% wartości portfela). A pozostałe 20%
      przeznaczę na fundusz obligacji, gdy skończy się cykl podwyżek stóp procentowych
      w Polsce (za około rok).

      Ponadto co miesiąc opłacam polisę na życie (tzw. "na dożycie"). Gdy dożyję 65
      lat, to ubezpieczyciel wypłaci mi określoną z góry kwotę powiększoną o wskaźnik
      inflacji. Gdy umrę wcześniej, kwotę tę dostaną moi spadkobiercy. To jest właśnie
      jeden z produktów III filaru. W moim przypadku jednak wybrałem wariant
      najbardziej ochronny - to znaczy, że bardzo mała kwota przeznaczana jest przez
      ubezpieczyciela na inwestycje w fundusze inwestycyjne, a główna jej część idzie
      na ryzyko związane z moją śmiercią. Dlatego tak postąpiłem, bo kasę na starość
      odkładam sobie sam (te 20% przychodów), a polisę mam, by chronić najbliższych na
      wypadek mojej przedwczesnej śmierci. Gdybym wybrał bardziej inwestycyjny wariant
      polisy, to kasą odkładaną co miesiąc musiałbym dzielić się z towarzystwem
      ubezpieczeniowym, a na dodatek miałbym gorszy fundusz inwestycyjny i mniejsze
      pole manewru przy zmianie strategii.

      To tyle, powodzenia
      • konrad.80 Re: Emerytura 28.12.07, 14:34
        hmm, interesujaca odpowiedz
        mam polise na zycie, ale nie wiem czy jest dobra, czy nie
        musze sie temu troche lepiej przyjzec, bo jakos ta przyszlosc,
        trzeba sobie zabezpieczyc...
        dzieki za rady, przydadza sie
        • menk.a Re: Emerytura 28.12.07, 14:37
          konrad.80 napisał:

          > hmm, interesujaca odpowiedz
          > mam polise na zycie, ale nie wiem czy jest dobra, czy nie
          >

          Okaże się, kiedy już umrzesz...wink)
          • konrad.80 Re: Emerytura 28.12.07, 17:37
            to mam ubezpieczenie na zycie tongue_outP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka