radek12310 Re: sytuacja WGI 11.06.06, 20:13 Czy jest szansa na pozytywne zakończenie sytuacji z WGI dla inwestorów Odpowiedz Link Zgłoś
zbanach Re: sytuacja WGI 12.06.06, 20:00 My, inwestorzy, nie mamy wiary, ze ow feralny Dom Maklerski wyplaci nam jeszcze cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mk0033 sytuacja wgi- diametralna zmiana 15.06.06, 12:02 nowy komunikat na stronie wgi Odpowiedz Link Zgłoś
radek12310 Re: sytuacja WGI 15.06.06, 19:36 temeko1 napisała: > poszukuję klientów WGI - jakie działania zamierzają podjąć w obecnej sytuacji? > Jaka jest ich opinia o dzisiejszym komunikacie WGI i wczorajszym oświadczeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
boguslaw30 Re: sytuacja WGI 18.06.06, 19:32 Drodzy Państwo, Jestem klientem WGI od kwietnia 2003 roku. Chciałem podzielić się z Państwem niektórymi moimi przemyśleniami odnośnie aktualnej sytuacji WGI. 1. Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, ze szereg działań prowadzonych przez zarząd i pracowników WGI na przestrzeni ostatnich lat było wysoce nieprofesjonalnych. Podam parę przykładów. Po pierwsze, w comiesięcznych zestawieniach informujących o wynikach inwestycyjnych zdarzały się nieścisłości (po interwencjach były one wyjaśniane). Po drugie, po przekształceniu WGI w WGI Dom Maklerski S.A. spółka poinformowała o przypisaniu każdemu klientowi indywidualnego doradcy (pismo z dnia 5 września 2005). Zgodnie z treścią tego pisma przypisany mi doradca miał w ciągu kilku dni skontaktować się ze mną aby przedstawić szczegóły dotyczące przyszłej współpracy. Nie uczynił tego ani wówczas ani nigdy. Po trzecie, miałem niejednokrotnie szereg zastrzeżeń co do jakości informacji udzielanych mi przez pracowników WGI zarówno tych udzielanych przez pracowników infolinii jak i tych udzielanych osobiście w siedzibie spółki. Po czwarte, po zmianie adresu korespondencyjnego część korespondencji była wysyłana do mnie wciąż na stary adres mimo moich licznych interwencji. Po piąte, przesłano mi kiedyś z WGI (jak mniemam przez pomyłkę) jakieś zestawienie klientów (bez nazwisk), z którego można było oszacować liczbę klientów i wartość utrzymywanych przez WGI aktywów. Podsumowując, wielokrotnie odnosiłem wrażenie, że w firmie panuje bałagan organizacyjny, brak należytej staranności w obsłudze klienta, a także brak koordynacji pomiędzy poszczególnymi działami firmy. 2. Wszelkie dyspozycje wypłaty środków przed dniem odebrania przez KPWiG licencji WGI były realizowane w terminie i bez zarzutów. 3. Myślę, że wszyscy doskonale wiemy, iż po utracie przez WGI licencji firma ta nie prowadziła niestety otwartej polityki informacyjnej wobec nas - klientów. Spowodowało to narastające poczucie niepewności co do losów środków, które powierzyliśmy tej instytucji. Drodzy Państwo, tak naprawdę wszyscy mamy świadomość, że należy brać tutaj pod rozwagę dwie opcje: Albo mamy do czynienia z oszustami i naszych pieniędzy już raczej nie zobaczymy, albo mamy do czynienia z ludźmi, którzy co prawda oszustami nie są, ale za to prowadzili działalność wielce niestarannie. Prowadząc niefrasobliwą politykę informacyjną zatracili świadomość, iż ciągłe zmiany stanowiska niosą ze sobą ogromną niepewność, która w przypadku instytucji finansowej jest niedpuszczalna. Tworzone jest przy tym wrażenie nieustannego krętactwa, co każdy z nas zapewne, podobnie jak ja, odczuł na swej skórze. I właśnie niepewność i poczucie niedoinformowania jest moim zdaniem czymś co wpływa na nasze emocje najbardziej. Można tutaj przywołać analogię z rynkiem kapitałowym: każdy z inwestorów giełdowych doskonale wie, że największe emocje obecne są na rynku pełnym niepewności. Jestem przekonany, że nasze niedobre samopoczucie jest związane z tym, że obecna sytuacja jest po prostu niejasna. Nikt nie lubi trwać w narastającej niepewności. Myślę, że nie jest ważne czy wyjaśnienie tej sytuacji byłoby owocem nadejścia wiadomości dobrych czy złych. Jedno jest pewne. Myślę, że tylko pełna jasność co do losów naszych pieniędzy pozwoli nam się wreszcie uspokoić. 4. W obliczu ostatnich wydarzeń cały czas nurtuje mnie jedna kwestia: WGI działała na rynku od wielu lat. Nie potrafię znaleźć żadnego uzasadnienia dlaczego ktoś, kto ma niedobre intencje (tzn. jest hochsztaplerem czy też złodziejem) miałby starać się o licencję maklerską (co wiąże się z kosztami oraz poddaniem się surowemu nadzorowi z zewnątrz) zamiast po prostu ukraść pieniądze i wyjechać z kraju. Tak więc wydaje się, że podczas tworzenia WGI Dom Maklerski S.A. sytuacja spółki była w porządku. Inna rzec nad którą się zastanawiam to to, że przecież gdyby WGI działała na starych zasadach (tj. nie będąc licencjonowanym Domem Maklerskim) to czy ktokolwiek z nas klientów byłby obecnie choć odrobinę zaniepokojony? Przecież tak naprawdę prawdziwy niepokój pojawił się dopiero w momencie odebrania licencji WGI przez KPWiG i szeregu niepochlebnych artykułów prasowych. Nie potrafię po prostu zrozumieć po co ktoś starałby się o licencję maklerską (po to by przecież bardziej uwiarygodnić się na rynku i podnieść swój prestiż) ryzykując po niespełna roku działalności jej odebranie. Wydaje się, że mamy do czynienia raczej z osobami wysoce niestarannymi i nieprofesjonalnymi jeśli chodzi o prowadzenie relacji z klientami ale jednak nie z hochsztaplerami. 5. Aktualna sytuacja środków zdeponowanych w WGI. Jak rozumiem, środki pieniężne wpłacane przez inwestorów WGI DM były lokowane w kolejne serii obligacji emitowanych (mniej więcej co kwartał) przez spółkę WGI Consulting (na tym etapie rozważań pomijam część środków inwestowanych na rynku walutowym). Tak więc, jak rozumiem, po stronie pasywów w bilansie WGI Consulting pojawiały się kolejne serie obligacji wyceniane co miesiąc wg wartości rynkowej, po stronie aktywów zaś pojawiały się z kolei środki pieniężne pozyskiwane od klientów, które sukcesywnie przeznaczano na inwestycje prowadzone przez firmę Wachovia Securities. Rozumiem też, że comiesięczna wycena portfela inwestycyjnego WGI oparta była o dwa komponenty tj.: wycenę obligacji WGI Consulting oraz wycenę środków inwestowanych na rynku walutowym. Z informacji podawanych do wiadomości na stronie internetowej WGI wynika, iż w ostatnich 11 miesiącach (od maja 2005 r. do marca 2006 r.) obligacje WGI Consulting zapisane na rachunkach klientów w WGI Domu Maklerskim przyniosły 16,24 proc. zysku (jak rozumiem jest to wynik po przeliczeniu na złotówki). Ponieważ w tym samym okresie (jak wynika z danych zaprezentowanych na stronie internetowej WGI) portfel WGI Stabilny wzrósł (uwzględniwszy kapitalizację) o 9,46% należy domniemywać, iż w omawianym okresie transakcje na rynku walutowym przyniosły kilkuprocentową stratę. Można zatem przypuszczać, iż transakcje prowadzone na rynku walutowym miały na celu ochronę inwestycji prowadzonych przez Wachovia Securities i denominowanych w USD przed nadmiernym ryzykiem kursowym. Tak więc wydaje się, że niski udział środków pochodzących z transakcji walutowych (wypłaty średnio stanowiły ok. 2,5% aktywów) wynika ze strat poniesionych na tym rynku. Straty te spowodowały zmianę struktury portfela inwestycyjnego tj. zwiększenie udziału obligacji z ok. 90% (jest o tym mowa w umowie inwestycyjnej [załącznik nr 4]) do ok. 97,5%. 6. KPWiG. Przyznam, że nie wiem do końca jak należy interpretować obecną rolę KPWiG. Z ostatnich doniesień wiemy, iż aktywa WGI Consulting Sp. z o.o. zdeponowane w Wachovia Securities LLC zostały na wniosek KPWiG zamrożone. Z jednej strony ucieszyło mnie zaangażowanie się KPWiG w sprawę, z drugiej jednak nie jest dla mnie do końca jasne czy blokada tych aktywów jest dobra dla mnie jako klienta WGI. Kto tymi aktywami się teraz zajmuje? Kto będzie odpowiedzialny za sukcesywne zamykanie pozycji inwestycyjnych? Owszem, niestaranność i liczne błędy pracowników WGI bardzo mnie irytowały (występowanie wszystkich tych nieścisłości doprowadziło de facto do cofnięcia licencji) jednak boję się trochę urzędasów z KPWiG aby nie doprowadzili (działając jak sądzę w dobrej wierze) do jeszcze większych strat. W ostatnim czasie otrzymałem z KPWiG pismo w sprawie przekazania informacji o stanie mojego portfela inwestycyjnego wg stanu na dzień 31 marca 2006 oraz 30 kwietnia 2005. Nie mam niestety jasności do czego konkretnie KPWiG potrzebuje tych informacji (zważywszy, że są to informacje niekompletne – np. nie można z nich wywnioskować jaka część obecnego stanu portfela jest wynikiem wypracowanych zysków, a jaka ewentualnych wpłat bądź wypłat.) 7. Wniosek o upadłość. Z informacji które uzyskałem od pracownika WGI w najbliższy czwartek (22 czerwca) spodziewane jest orzeczenie sądu w s Odpowiedz Link Zgłoś
boguslaw30 Re: sytuacja WGI 18.06.06, 19:39 7. Wniosek o upadłość. Z informacji które uzyskałem od pracownika WGI w najbliższy czwartek (22 czerwca) spodziewane jest orzeczenie sądu w sprawie upadłości WGI (wniosek o upadłość złożyła grupa inwestorów). Jeżeli sąd przychyli się do wniosku należy jak rozumiem spodziewać się rozpoczęcia procedury upadłościowej prowadzonej, jak mniemam, zgodnie z ustawą „Prawo upadłościowe”. 8. Podsumowując myślę, iż przy założeniu uczciwości zarządu WGI (tj. w sytuacji jeśli wysokość aktywów utrzymywanych przez Wachovia Securities odpowiada rzeczywiście mniej więcej wycenie obligacji z 31 marca 2006) – doprowadzenie do upadłości WGI wydaje się być najgorszym z możliwych scenariuszy (1. koszty upadłości; 2 możliwe straty wynikające z ryzyka, iż monitorowaniem i spieniężaniem aktywów znajdujących się w Wachovii będzie osoba niekompetentna, dla której straty inwestorów nie będą istotną kwestią i podjęte działania będą polegały na tym by „wyrwać jak najszybciej co się da”; 3 jeśli środki z inwestycji będą umarzane sukcesywnie, co moim zdaniem, zważywszy na daty emisji kolejnych serii obligacji WGI Consulting nie wydaje się być rozwiązaniem do końca niedorzecznym, to i tak przecież spieniężenie inwestycji nastąpi nie wcześniej niż za rok – czyli nie wcześniej niż proponuje WGI). Boję się o niekompetencję KPWiG (ich pisma pozostawiają też wiele do życzenia). Boję się o to czy ewentualny syndyk będzie wystarczająco kompetentny by zatroszczyć się o aktywa klientów. Boję się, że chętni by zarobić trochę grosza prawnicy, do których zgłaszają się zdesperowani klienci WGI, będą doradzać im rozwiązania zmierzające do tego by „odzyskać cokolwiek”. Na koniec chciałem napisać, iż jeśli nasze pieniądze, jak niektórzy piszą na niniejszym forum, zostały już dawno temu zdefraudowane, to nie ważne jakie działania zostaną podjęte – i tak nie odzyskamy już całości lub znacznej części środków. Jeżeli zaś nasze środki w postaci aktywów zdeponowanych w Wachovia Securities są bezpieczne, to nie wiem czy panika i „robienie szumu” są dla nas klientów rozwiązaniem optymalnym. 9. Jako klient WGI, straciłem (póki co) całe oszczędności życia. Na jedzenie przeznaczam obecnie 4 zł dziennie. Na więcej mnie nie stać. Z dużą uwagą będę obserwował dalsze zdarzenia w sprawie WGI, mając nadzieję na pełne odzyskanie środków. Sądzę, że siła jest jedynie w spokoju i rozwadze. Obawiam się jednak niestety, iż emocje zniszczą wszystko i pociągną wszystkich nas na dno. Oby tak nie było. Mimo wszystko wierzę, że tak nie będzie. Dziękuję i pozdrawiam, Bogusław Odpowiedz Link Zgłoś
karotka777 Re: sytuacja WGI 19.06.06, 21:25 A czy ktoś widział ile jest tych środków w Wachovii? Pytałem o to KPWiG ale powiedzieli,że nie wiedzą. Słyszałem coś o 30 mln usd, ale czy to prawda? Jeśli klienci wpłacili 100 mln pln a mają 30 mln usd, to nie tak źle. Ale czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś