Dodaj do ulubionych

Labrador-pytanie

18.02.10, 12:29
Mam zamiar nabyć LABRADORA,i mam pytanie,czy ten pies moze przebywac w
otoczeniu dzieci,jak sie zachowuje w stosunku do nich,i jaka jest jego
charakterystyka,bo od ponad 20-tu lat mam tylko owczarki niemieckie,i tą rasę
znam w miarę dobrze,a o labradorze-prawie nic.Serdecznie dziękuję za kazdą
podpowiedz w imieniu swoim,i dzieci.!!
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 12:39
      Labradory to rasa o wysokim progu bólowym i bardzo wysokim progu tolerancji i cierpliwości.
      Prawdziwy labrador, dobrze prowadzony labrador, nie wykaże agresji w stosunku do człowieka, do dziecka. Pozwoli zrobić ze sobą wszystko, wyciągnąć jedzenie z mordki, zabrać ulubioną kość, pociągnąć za ogon (co nie znaczy, że należy pozwolić na ciąganie labka za ogon wink)

      W tym sensie labrador jest OK.

      Niestety labrador to pies tak przepełniony radością, miłością i energią, że rzadko bywa delikatny. Tzn skacząc, bawiąc się może dziecko popchnąć, wywrócić, nadepnąć, zadrapać, walnąć zamachniętym ogonem - a w ich przypadku to naprawdę bolesne.

      Wszystko zależy od tego w jakim wieku masz dzieci i ile jesteś w stanie jemu poświęcić czasu. Jeśli nie wybiegasz labradora - będzie bardziej dokuczał i niszczył w domu, będzie bardziej nachalny i naprzykrzający.

      Tu wątki o labradorach i dzieciach:
      Wątek 1
      Wątek 2
      Wątek 3
      • mozill27 Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 13:13
        I tu się rodzi problem,bo ze względu na pracę,jestem raczej gościem w domu,i
        tylko zona,i córki[6,i 1 rok] będą znim na codzien,i tylko one Go będą
        kształtować,i czy będą w stanie sobie z nim poradzic?trochę mają w tym wprawę,bo
        tak ułożyły kiedys młodego wilka,ze po 5 miesiącach nie wpuscił mnie do
        domu.dziekuje za podpowiedz,i pozdrawiam goraco
        • tenshii Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 13:24
          Labradorowi nie jest potrzebna tzw "męska ręka"
          Ludzie posiadający owczarki niemieckie na ogół, z tego co zdążyłam zaobserwować, szkolą je "twardą ręką".
          Labradory są inne i nie mogą być tak prowadzone.
          Labrador są bardzo wrażliwe psychicznie. Labradory szkoli się pozytywnie. Bez krzyku, bicia, bez klapsów.
          Labradorowi potrzebna jest jednak konsekwencja. One bardzo szybko się uczą ale zarówno rzeczy dobrych jak i złych. Dobrych nawyków i złych nawyków.
          Przy labku nie można mówić "a bo to szczeniaczek, niech sobie gryzie buty" albo "póki jest taki malutki niech sobie leży na łóżku".
          Patrząc na labkowego szczeniaka musimy patrzeć na niego w procesie wychowania jak na psa dorosłego. Nie pozwalamy szczeniakowi na to, na co nie pozwolilibyśmy szczeniakowi.
          Jeśli nie bedzie mógł wchodzić do łózka - nie wchodzi tam od pierwszego dnia w domu.
          Labka nie można szczuć na inne zwierzęta i ludzi, labek nie obroni Wam domu, labek pomoże wynieść TV i dołoży gratis DVD.
          Musicie spojrzeć na niego zupełnie inaczej niż patrzyliście na ONki, bo to całkiem inna rasa.
          Radzę najpierw poczytać o szkoleniu labka, zanim przyprowadzicie go do domu.
          No i labek ma w sobie tyle miłości do ludzi, że pójdzie zawsze i wszędzie z każdym wink
          Więc nie będzie problemów, żebyś Ty wychodził z nim np w wekendy, pod warunkiem, że w czasie tych wyjść będziecie również ćwiczyć wykonywanie komend.
          Labradory to psy całego bloku mieszkalnego, nie jednego właściceila tongue_out
          • tenshii pomyłka 18.02.10, 13:25
            Nie pozwalamy szczeniakowi na to, na co nie pozwolilibyśmy szczeniakowi.

            Oczywiście miało być:
            Nie pozwalamy szczeniakowi na to, na co nie pozwolilibyśmy dorosłemu psu
    • kamala00 Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 12:45
      Witam! nie jestem doświadczoną właścicielką labków ponieważ swojego mam 2
      tygodnie, ale też ostatnio szukałam sporo informacji o tej rasie i moze to Ci
      pomoze:

      ta-bajka.pl/2.htm#10
      A z tego co wiem to te psiaki to najlepsza rasa dla dziecismile
      • mozill27 Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 13:00
        I to własnie dzieci mnie do tego namawiają,choć zawsze będę miłośnikiem
        owczarków nimieckich.dziękuję bardzo
        • aisza786 Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 14:44
          Z tym "najlepszym psem dla dzieci",to bym nie przesadzała.Wszystko zależy od
          tego jak się psiaka wychowa.Labrador to pies silny i nie nauczony chodzenia na
          smyczy może pociągnąć dorosłego(a co dopiero dziecko w siną dal).Poza tym
          najgorszym co można zrobić jest kupienie psa tylko dlatego,że dzieci
          chciały.Owszem,labek to psiak przytulanka,który pocieszy dziecko gdy płacze,czy
          stanie się świetnym kumplem do zabawy.Niestety to nie dzieci będą wychodziły z
          nim na dwór w nocy czy nad ranem i pewnie nie dzieci będą naprawiały szkody
          które labrador potrafi wyrządzić.Jeśli my(dorośli)również bardzo chcemy mieć psa
          i jesteśmy w stanie przejąć wszystkie obowiązki dotyczące psa to świetnie.Dzieci
          naprawdę nie są w stanie im podołać(zwłaszcza jeśli chodzi o szkolenie).Tak było
          u mnie.Dzieci zawsze chciały psa,ale Amber pojawiła się u nas dopiero gdy ja
          bardzo zapragnęłam ją mieć.Jeśli jednak pod pojęciem"najlepszy pies dla
          dzieci"kryje się to,że labki pozwalają dzieciom na wiecej niż inne rasy psów,czy
          o ogrom miłości który te psiaki okazują to zgadzam się z tym
          stwierdzeniem.Pozdrawiam
          • kamala00 Re: Labrador-pytanie 19.02.10, 11:58
            Dokładnie o to mi chodziło, o ich cierpliwość, wrażliwość i ogrom miłości
            którymi darzą ludzismile no na ich gabaryty niestety nic nie poradzimysmile
    • mampka Re: Labrador-pytanie 18.02.10, 22:53
      Zgadzam się z tym, że pozwala na dużo. Jak ma dosyć to zaszyje się w kącie (w
      brodziku, pod biurkiem, pod kanapą) byle tylko mieć święty spokój. A jak i tam
      dziecko go dorwie to kilka razy jeszcze spróbuje się ukryć zanim okaże
      zniecierpliwienie.
      Mój mruczy (nie warczy, nie szczerzy) jak ma już wszystkiego serdecznie dosyć.
      Ostatnio po 4 godzinach w towarzystwie wścibskiego 2 latka.
      Teraz spodziewamy się 2 dziecka i jedyna obawa związana z połączeniem laba i
      noworodka to czy nie przygniecie małej podczas snu. Ale i ten problem jest do
      rozwiązania bez wyrzucania psa z łóżka.
      O dziwo mój zdaje sobie sprawę z delikatności dzieci i czasem mam wrażenie, że
      gdyby umiał to by chodził wokół dzieci na palcach. Ale ogon żyje własnym życiem
      smile i merda bez przerwy.
      • kaha1 Re: Labrador-pytanie 19.02.10, 06:54
        moje dzieci (11 i 6) uwielbiają naszego psa, który jest z nami od 2 lat. Nigdy
        nie stało się nic złego z jego udziałem. Ale za wychowanie całej trójki zawsze
        odpowiadamy my.
    • meciula Re: Labrador-pytanie 19.02.10, 10:10
      u nas pies sie pojawił jak maluch miał dwa lata i to był armagedon
      istny. daliśmy radę i dzisiaj jest bosko anielsko, choć czasami jak
      zaczną rozrabiać to wszystko fruwa.
      co do maleństwa, w sierpniu urodził się nam następny bobas i suczka
      do noworodka była nadwyraz delikatna, tak zostało do dnia
      dzisiejszego.
      nieraz w ferworze zabaw, gdy psica się zapomni, zdarza jej się nas
      podgryzac czy na nas włazić, na dzeci nigdy.
      ale jak pisze tenshi - to takie cielaczki troszkę, nieraz
      nieświadomie, z racji swoich gabarytów, potrafią zrobić krzywdę
      (nadepnąć łapą, biegnąc poszturchnąć).
      https://x.garnek.pl/ga8688/adc7bebebd9e14a8664977a3/8664977.jpg
      • mampka Re: Labrador-pytanie 19.02.10, 13:56
        fotka super smile
      • mozill27 Re: Labrador-pytanie 21.02.10, 15:35
        Fotka naprawde piękna!!!!!Nie sądziłem,ze mogą byc az tak delikatne,patrzac na
        jego gabaryty
        • tequ-illa Re: Labrador-pytanie 21.02.10, 20:35
          Co prawda nie mam dzieci ale miałam 14 lat owczarkę niemiecką a teraz mam 14
          miesięczną labradorkę. Obydwie sunie idealne w stosunku do dzieci (chodzi o
          dzieci znajomych rodziców, moich znajomych ). Ale Mojra owczarka do pewnego
          momentu, dzieci sąsiadów jeździły patykami po ogrodzeniu co zauważyłam po jakimś
          czasie i to był już koniec zostawiania Mojry samej z dziećmi bez nadzoru.Tequili
          (labradorce) można zrobić ręczną gastroskopię i wyjąć z żołądka najsmaczniejszą
          rzecz, którą w życiu zjadła i nic. W tym psie nie da się niczym wzbudzić
          agresji. Jedyną różnicą jaką zauważyłam a potem gdzieś o tym czytałam,to
          labradory to jedyne psy, które nie mają hamulców, potrafią się zabiegać na
          śmierć.Mojra owczarka miała swoją dawkę ruchu po czym potrafiła nie wiem czy
          dobrze to nazwę ale zająć się sama sobą, cały czas uczestniczyła w życiu
          rodziny, ale tak jakby była mniej absorbująca. Tequila labradorka, pomimo
          wyczerpującego spaceru jest wszędzie, to niewyczerpalny pokład energii. A jeśli
          się nie wybiega to zrobi Ci z mieszkania jesień średniowiecza. Słynne
          labradorowe głupawki-sprintem po pokojach, kanapa, stół, krzesło, jeden
          pokój,drugi itd...Obydwie rasy są nad wyraz pojętne i mądre, co prawda nie
          szkoliłam profesjonalnie ani jednej ani drugiej suni ale z perspektywy
          posiadania obydwu ras myślę, że laby jednak w całym psim adhd (obydwie moje
          sunie je miały) są cięższe do okiełznania. Dla przykładu z owczarką nigdy, z
          labradorką już nie raz lądowałam na asfalcie. Przy Tequli nigdy, a przy Mojrze
          musiałam uważać żeby jakieś dziecko nie zbliżyło się jej do miski.Nie faworyzuję
          żadnej z ras, bo obydwie kocham nad wszystko. Jedna zawsze spała, druga teraz
          śpi w łóżku, na fotelach, takie duże pieski salonowe, rozpieszczone do granic
          możliwości.Zapytaj żony, czy da radę podczas Twojej nieobecności z trzecim
          dzieckiem, bardzo silnym dzieckiem. I najważniejsze tylko pies z hodowli, z
          papierami, przy tak małych dzieciach musisz mieć pewność, że pies będzie
          spełniał wzorzec rasy, ten psychiczny. Wiadomo, że nie da się wszystkiego
          przewidzieć, ale to zawsze jakiś punkt odniesienia. No i polecam lekturę forum
          www.labradory.info. pozdrawiam
          Agnieszka i Tequila
          www.garnek.pl/teqilla/a
    • toland Re: Labrador-pytanie 03.03.10, 19:30
      Mam w domu 13-letnią suczkę labradorkę.
      Pojawiła się w naszym domu, kiedy córka miała 5 lat. Okres szczenięcy to
      niestety była walka o miejsce w stadzie - niestety z córką. Na szczęście dość
      szybko podjęła decyzję o tym, że dziecko jest przed nią.
      Potem urodził się syn. Suczka stała się drugą matką - wyrozumiała, cierpliwa,
      pocieszająca. I - co bardzo ważne - pomimo swojej siły nigdy nie zdarzyło się,
      żeby zrobiła mu krzywdę. Dwuletnie dziecko prowadziło ją na smyczy a ona
      kroczyła powolutku, uważając na każdy krok. Nie zdarzyło się, żeby go
      kiedykolwiek przewróciła.
      Jeżeli dziecko przesadzi w okazywaniu czułości, albo zbyt długo robi przegląd
      dentystyczny psiej paszczy to suka po prostu odchodzi szukając spokojnieszego
      miejca.
      Podobnie reaguje na dzieci znajomych - jest uległa i bardzo cierpliwa. Jedyne
      zagrożenie to ten ogon - niemiłosiernie nim "zamiata" co dla dzieci może być
      nawet bolesne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka