Dodaj do ulubionych

Tenshii help !

04.07.10, 11:29
Niestety prawie 3 tygodnie temu zamknęli mnie w szpitalu i puścili dopiero 3
dni temu już po porodzie. Z uwagi na organizację domu pies na ten czas wraz ze
starszą córką pojechał do teściów. Jak wróciłam z dzieckiem do domu i wróciła
córka z psem to chyba ktoś mi podmienił psa.
Po pierwsze nie śpi z nami, nie wchodzi na łóżko, a jak wchodzi to na krótko i
nie rozwala się tak jak kiedyś tylko skromnie na brzegu przycupnie. Ale myślę,
ze to da się szybko "naprawić" smile
Po drugie zrobił się nietylkalski i często powarkuje jak się do niego
podchodzi. Zupełnie nie wiem jak mam na to reagować, bo nie jest to agresywne
ani ze złości.
Po trzecie jest maksymalnie spokojny, nie apatyczny, bo na spacerach wstępuje
w niego trochę życia. Ale jest taki psi nie-labiszonowaty, że nie wiem co mu
jest. Trochę smutny, trochę jakby nieszczęśliwy jak pies po przejściach.
Nie gonimy go od dziecka, wręcz zachęcamy żeby się poznał z małą, kilka razy
udało mu się młodą liznąć. A jak płacze to reaguje "ratunkowo" czyli np.
odgania mojego męża od małej, że niby on jej krzywdę robi.
Nie wiem co mam zrobić żeby wrócił mój dawny Buba.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Tenshii help ! 04.07.10, 11:51
      Gratulujemy potomka !! Hurrrra smile

      Mampka, nie wiem co Ci poradzić. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, a jest ona za poważna, żeby na siłę coś wymyślić.

      Na pewno trzeba kojarzyć obecność dziecka z czymś dobrym. Jego zachowanie na pewno jest spowodowane nowym lokatorem, choć nie wygląda na bezpośrednio związane z maleństwem.

      Ktoś zabrał mu jego pańcię na 3 tygodnie, pańcia wraca i niesie pod pachą takie "coś" (w mniemaniu psa).

      Zadzwoń do jakiegoś dobrego, pozytywnego behawiorysty.
      Jak nie masz nikogo takiego napisz na email, to dam Ci parę namiarów fajnych.
      • mampka Re: Tenshii help ! 04.07.10, 18:27
        Trudno mi wiązać zachowanie Buby tylko z małą, bo z relacji starszej córki u
        teściów miał "doła", miał zabronione to co w domu było normą (np. spanie z ludźmi).
        Przyjechaliśmy ze szpitala to Buba był jeszcze u teściów, jak mąż go przywiózł
        to dziecko spało i w sumie nie wiedział, że coś się zmieniło. Nie wykazywał
        żadnego zainteresowania ciuszkami szpitalnymi małej. Wtedy też nie przywitał się
        tak wylewnie jak on to potrafi, a przecież nie widział mnie tyle czasu! Leżał na
        swoim posłaniu w kącie cichy i taki "żeby nie przeszkadzać". O istnieniu małej
        się dowiedział dopiero jak ta zaczęła kwilić w łóżeczku. Dziwił się, kręcił
        głową, daliśmy mu małą do swobodnego powąchania (nikt go nie ograniczał, nie
        opędzał ani też nie strofował). Przy kąpieli mała dała niezły koncert i to był
        ten moment kiedy interweniował i chciał męża oddzielić od małej.
        Stąd mój wniosek, że chyba pobyt u teściów był dla niego czymś znaczącym co by
        nie powiedzieć traumatycznym. Bo oni go lubią, on lubi ich, cieszy się jak ich
        widzi ale nigdy też nie byliśmy tak długo rozdzieleni.
        Mam chyba w Łodzi jakiegoś behawiorystę, normalnie żal patrzeć jak mój Buba stał
        się zwykłym psem sad
        • patrzaca Re: Tenshii help ! 05.07.10, 09:57
          Mampka, gratuluje smile
          Pewnie nie pomoge, bo bardziej znam sie na psychologii ludzkiej niz psiej,
          chociaz patrzac na Pole, mysle ze ma charakter i mentalnosc tzw. "dobrego
          czlowieka"smile Wlasnie od kilku dni boje sie takiej sytuacji o ktorej napisalas,
          po prostu boje sie pojechac gdzies gdzie nie bede mogla jej zabrac. To
          niewiarygodne, jest przeciez u mnie dopiero od trzech miesiecy, a jest tak
          bardzo moja, niesamowicie przywiazana, madra i nie odstepujaca mnie na krok.
          Kiedy jade do pracy, wiem od mamy z ktora zostaje w domu, ze strasznie teskni,
          ze, uzywajac Twojego okreslenia, staje sie zwyklym psem, przestaje byc
          usmiechnieta Polcia. Wszedzie ja zabieram, w ciagu tych trzech miesiecy dalysmy
          rade byc juz nad morzem, spedzic weekendy w agroturystykach w ktorych mile
          widziane sa psy, a jak nigdzie nie jedziemy to idziemy nad rzeke ktora jest
          kilometr od domu. Poznalysmy sie ze wszystkimi psami z okolicy, bo pamietajac co
          mowiliscie tu o awanturach, zadbalam o dobre kontakty z wlascicielami i dalam
          Polci mozliwosc pokazania ze jest przyjazna ludziom i psom.
          Hahaha..przeczytalam co napisalam i widze ze nie na temat, ale jakos tak wyszlo,
          ze chce Wam podziekowac za dobre rady, bo dzieki nim mam szczesliwego labka smile
          A wracajac do tematu, Mampka, Buba wroci do normy, daj temu czas. Pomysl, bylo
          rozstanie, byla tesknota pewnie straszna, nowe zwyczaje a teraz znow jestes Ty,
          tyle tylko ze z tym malym kwilacym zawiniatkiem. Daj czas Bubie smile
          • mampka Re: Tenshii help ! 05.07.10, 22:22
            Patrzaca doskonale Cię rozumiem, bo u nas w oczach labradora było tak. Nagle się
            wszyscy w nocy ubierają i wychodzą. Wracają po paru godzinach ale bez dziecka
            (starsza córka miała atak wyrostka i w nocy ją cięli). Potem znów zostaję sam na
            kilka godzin (bo pańcia jeździ do dziecka do szpitala). Po tygodniu znika
            pańcia, wychodzi z domu jak ostatnio ale nie wraca (bo po kontrolnym ktg pańcię
            też zostawili w szpitalu). Potem pan mnie wywozi do dziadka, przywozi dziecko i
            zostajemy z dziadkami. Nie wolno mi spać z moim dzieckiem, wychodzę dużo na
            dwór, a pana widzę tylko na wieczornym spacerze i nie zabiera mnie do domu tylko
            zostawia po spacerze u dziadka.
            Wyobrażam sobie jaki to szok musi być dla niego, ale godząc nasze pobyty w
            szpitalach i pracę M inaczej się nie dało.
            Teraz chyba czas i przekonanie, że "życie wróciło do normy" to najlepsze
            rozwiązanie. Dziś już z łóżeczka ukradł misia-grzechotkę smile
            • patrzaca Re: Tenshii help ! 05.07.10, 23:07
              Pamietasz jak, nie wiem czy Ty czy Thensi, tlumaczylyscie mi o stadzie? Bubie
              nagle rozpadlo sie stado, a jak znow sie pozbieralo, to przybylo dziecko, Ty
              inaczej pachniesz i sie zachowujesz, Pan pewnie troche zestresowany tymi
              szpitalnymi jajami, caly dom pachnie oliwkami, pudrem, mlekiem i dzieciecymi
              kupkami smile Gosc musi poukladac sobie wszystko od nowa i przekonac sie ze jego
              stado znow jest w calosci, a nawet lepiej,bo wieksze smile

              • mampka Re: Tenshii help ! 06.07.10, 10:29
                Też tak sobie tłumaczę, że stado musi się pozbierać od nowa do kupy a Buba musi
                się jakoś odnaleźć w tym wszystkim. A myślałam, że mała będzie "jeszcze jednym
                człowiekiem do kochania"uncertain i pewnie tak by było gdyby wszystko poszło zgodnie z
                planem. a tak musimy poczekać i dać sobie czas.
    • tenshii Re: Tenshii help ! 08.07.10, 12:38
      Jak tam Kochana? Jakieś nowiny?
      • kamala00 Re: Tenshii help ! 08.07.10, 18:41
        Tenshii, a mozesz podać jakieś namiary na tego behawiorystę? chociaż pewnie masz
        tylko ze swojej okolicy, ja jestem w krakowie, wiesz coś o dobrym w moich
        okolicach??
        • tenshii Re: Tenshii help ! 08.07.10, 19:17
          Akurat z Krakowa nikogo nie znam, ale postaram się coś zdziałać smile
      • mampka Zdecydowanie lepiej :) 09.07.10, 14:05
        Im dłużej jest z nami tym lepiej smile Już kradnie zabawki z łóżeczka, zaczął znów
        żebrać no i śpi w łóżku. Najchętniej to tylko się przytula i ucieka bo mu
        gorąco. Ale jak M odłoży śpiącą Zosię do łóżeczka i wróci do łóżka to Buba
        natychmiast jest przy nim i zajmuje łbem miejsce Zosi i się przytula i przytula
        i przytula.
        Co do zachowań wobec dziecka to towarzyszy nam przy wielu czynnościach, czasem
        poliże ucho albo brzuch lub stopy dziecka. Jest poważniejszy niż był, ale chyba
        po prostu wydoroślał. Tylko na spacerach wciąż wariat smile
        • patrzaca Re: Zdecydowanie lepiej :) 14.08.10, 23:01
          Mampka a co u Was?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka