Witam serdeczne, potrzebuję pomocy. Labek ma 3 lata. Od zawsze przyciągały go psiaki i jak tylko zobaczył z daleka i był bez smyczy to raczej nic go nie zatrzymuje, żeby do niego podbiec. A jeśli jest na smyczy to oczywiście pysk ma jak radar i tylko piszczy do innych psów. Ale od jakiegoś czasu staje się agresywny do płci męskiej i zaczynają się agresywne zachowania. Już raz został pogryziony. Na terenie pustym został spuszczony ze smyczy ale po chwili ktoś wszedł na ten teren z psem na smyczy. A mój labek od razu go zobaczył zanim oczywiście ja go zobaczyłam to do niego podbiegł z zamiarem oczywiście zabawy ale tamten przypuszczam że był zaskoczony o doszło do walki. Mój labek został przez tamtego złapany za kark i szarpany. Cudem rozłączyłam swojego od tamtego. I niestety nawet jak jest mój na smyczy i podejdzie do jakiegoś nawet spokojnego psa (suki nie ruszy) to zaczyna się agresja. Nie wiem czym jest to spowodowane, być może dlatego, że nie został jeszcze ani razu dopuszczony i mu hormony buzują ale już nie wiem co robić

martwię się, że jak kiedyś znowu natrafi przypadkiem na jakiegoś psa bez smyczy to może być gorąco

Mój labek jest oczywiście rodowodowy ale nie ma statusu reproduktora więc dopuszczenie go w jakieś hodowli nie wchodzi raczej w grę, a wolałabym nie dopuszczać do suki z pseudo hodowli bo jestem przeciwna takim "instytucjom". Czy mieliście podobne problemy z labkami i czy możecie coś poradzić?
Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc bo zaczynam się bardzo martwić o mojego psiaka
z góry dziękuję wszystkim