inkapek
11.04.07, 16:27
moja niunia jakiś czas temu (około 2.5 miesiaca temu)miała zmienioną karmę z
jagnięciny na tuńczyka(chciałam urozmaicić jej jedzonko ale jej alergia
wzieła górę).po miesiącu podawania nabawiła się alergicznego zapalenia uszu i
łap.weterynarz kazał zmienić karmę na poprzednią jagnięcinę.dał zastrzyki,
zalecił kompiele lecznicze i maść aby smarować łapy i uszy.uszy wyleczone
łapy niby też były wyleczone ale w tamtym tygodniu zapalenie łap wróciło(od
miesiąca podaję jagnięcinę)i na dodatek opuszki są zaognine i napuchnięte
(niunia kuleje).weterynarka zaleciła znów to samo ale postępy w leczeniu są
bardzo słabe.może wy mieliście taki przypadek. przyda się każda inicjatywa
którą mogła bym podsunąć weterynarce(jak narazie na nią nie nażekałam ale
teraz jest bezsilna a inni tylko faszerować ją chca zastrzykami które
działają tylko na chwilę)znajomej golden(znajoma mojej ciotki) miał coś
takiego jak moja neska i weterynarz dał serię zastrzyków i maści do
smarowania a werdykt był taki że to wina gołych posadzek i ich środków
myjących oraz wzrostu kości.po założeniu dywanów odpowiedniej karmie i
leczeniu wróciło wszytsko do normy.nie mam jednak z nią żadnego kontaktu
poniewarz ja mieszkam w szczecinie a ona w lęborku i nie mogę sie z nią
skontaktować co to za leki byly podawane jej goldenowi (ale próbuję uzyskać
do niej numer, tylko że narazie ciotka wyjechała do irlandii)wiec czekam na
wasze opinie.