Dodaj do ulubionych

lab i podwórko

12.08.08, 21:18
Witam,
Mój 5 msc. labrador za nic nie zostanie sam na podwórku, pomimo otwartych
drzwi wychodzi tylko wtedy gdy musi się załatwić, normalnie bez człowieka nie
wyjdzie, a jak spróbuję go zostawić na chwilę to wyje pod drzwiami (jak ktoś z
nim jest to jest ok). Zaznaczam że nie chodzi mi kilkugodzinną samotność tylko
żeby wychodził sobie sam pobiegać. Co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • 16maj1 Re: lab i podwórko 13.08.08, 10:15
      Nie wiem jak to zmienić , ale moim zdaniem to super. Masz możliwośc
      kontroli nad pieskiem i nie ma problemu,że potajemnie bedzie
      demolował ogród. Greta jak była mniejsza to jak byliśmy na działce
      tez trzymała sie mnie, jak chodziłam ona też jak siedziałam na
      tarasie ona też, tez sie martwiłam no idź sobie pobiegaj. Teraz
      jest taka samodzielna ,że rozrabia , dołki kopie, i generalnie to
      nas nie potrzebuje, biega sama.Piesek jest jeszcze młody wiec
      pewnie sie zmieni,ja bym sie nie martwiła gorzej jak by uciekał do
      ogrodu sam i rozrabiał.
    • joanna_poz Re: lab i podwórko 13.08.08, 10:59
      przejdzie mu.
      nasz jak był własnie taki maly miał to samo - wypuszczaliśmy na
      ogródek a on stawał pod oknem i wył. potem to minęło.
    • moonalisa Re: lab i podwórko 13.08.08, 11:02
      piesek musi nauczyć się sam zostawać na dworze,kup mu jakieś ciekawe zabawki
      ,żeby się nie nudził.Jednak nie pozwól na jakiekolwiek zachowania które powodują
      niszczenie/kopanie dołów.wyrywanie roślinek itp/.Labradory znane są z tego ,że
      potrzebują towarzystwa człowieka,jednak czasami są sytuacje ,gdy pies musi
      zostać sam,dlatego nie ulegaj,gdy pies piszczy , wyje pod drzwiami i
      histeryzuje-przecież nie dzieje mu się krzywda.
      • ddb2 Re: lab i podwórko 13.08.08, 11:33
        A Borze nie przeszlo.
        Bardzo sporadycznie ma chec zostac na krotko sama w ogrodzie.
        Zdecydowanie woli byc z nami. Zostaje grzecznie sama w domu, gdy
        musi, ale uwielbia byc w poblizu nas. I to jest wlasnie cudowne.
        • esder Re: lab i podwórko 13.08.08, 12:54
          Mój właśnie do tego stopnia lubi być przy kimś, że z najgłębszego snu, jak wyjdę
          z pokoju to idzie za mną, zostawić samego mi się go nie udało bo przy furtce
          musiałbym go nogą odpychać, a jakby został sam to pewnie całe miasto by go
          usłyszało. Może faktycznie z czasem wyrośnie z tego.

          Poniżej zdjęcia:
          www.dom51.lasowice.net/spike1.JPG
          www.dom51.lasowice.net/spike2.JPG
          www.dom51.lasowice.net/spike3.JPG
          P.S. 16-17 KG dla 5msc. to nie za mało?
          • paenka Re: lab i podwórko 13.08.08, 13:47
            co z tego ze nakupujecie mu zabawek jak on bedzie wolal z
            czlowiekiem posiedziec. Jesli kupi zabawki to neich mu pokaze ze
            mozna sie nimi swietnie bawic na dworze.
            POsiedz z nim an tym dworze i wykorzystaj chwile kiedy co sgo
            zainteresuje a ty wtedy znikniesz....na chwile...po powrocie
            pochwala.
    • moonalisa Re: lab i podwórko 13.08.08, 18:23
      pies nie może być uciążliwy dla człowieka,jego ciągła chęć przebywania z
      człowiekiem, może być związana z nadprzywiązaniem ,zazdrością lub chęcią
      kontroli nad właścicielem i tym co robi.Tak samo zachowują się niektóre psy
      czekające przed sklepem: wyją,piszczą,chciałyby ciągle uczestniczyć we wszystkim
      co robi ich Pan,mimo że wiedzą ze właściciel zaraz wróci;inne siedzą i czekają
      spokojnie,nie popadając w histerię.Dobrze wychowany pies ,to pies który sprawdza
      się w każdej sytuacji.
    • inessta Re: lab i podwórko 13.08.08, 19:57
      No możesz mieć z tym problem. Nasz Cezar uwielbia podwórko i ogród ale tylko
      wtedy, gdy ktoś z domowników też tam jest. Jeśli nikogo nie ma robi kontrolną
      rundkę, obsikuje krzaczki (wybrane i tylko te które może)a potem szybciutko do
      domu. Jeśli z nim się wyjdzie na to podwórko potrafi siedzieć tam godzinami.
      Ostatnio wyleguje się na schodach do ogrodu. Drzwi do ogrodu muszą być otwarte,
      tak żeby miał wolny wstęp do domu inaczej to szczeka i piszczy do upadłego. Tak
      już ma.
    • tenshii Re: lab i podwórko 14.08.08, 18:36
      No i my własnie mamy ten sam problem.

      Kupiliśmy działkę, właściwie to specjalnie dla psa, a ona chce po niej biegać i szaleć ale tylko z nami wink
      • inessta Re: lab i podwórko 15.08.08, 13:28
        A jak byłeś(byłaś) dziecięciem to wolałaś sama biegać po podwórku czy szukałaś
        towarzystwa? Po prostu trzeba przywyknąć, że się ma towarzyskiego psa. Nasz
        Cezar biega tylko z nami, bawi się też tylko z nami i na spacery też nas
        regularnie wyprowadza. Deszcz, słota , śnieg czy spiekota spacerek musi być.
        Pies jest na tyle towarzyski, że śpi tylko tam gdzie są domownicy. Jeśli
        domownik się przemieszcza to i on się przemieszcza. Próbowaliśmy zrobić mu
        posłanie na dole domu ale on uparcie spał pod drzwiami sypialni na piętrze. Tak
        już z tymi psami jest.
        • tenshii Re: lab i podwórko 15.08.08, 13:32
          Ale czy ja mam do niej pretensje? smile
        • tenshii Re: lab i podwórko 15.08.08, 13:37
          Mój pies też spędza czas tylko przy nas. Też by się tylko kiziała i miziała i naprawdę nikomu to nie przeszkadza.

          Deszcz, słota czy śnieg to nie tylko spacerki są ale również wieczorne bieganiny po polu z kolegami. Jej nic nie przeszkadza w szaleństwach podwórkowych.

          W dzień nasza Daisy również śpi koło nas, na naszych łóżkach, jednak w nocy śpi w kuchni w swoim królewskim łożu ponieważ w nocy spycha mnie z łóżka, a ja ze względu na swoją chorobę nie mam z nią szans.

          Nie mam pretensji do swojego psa że mnie kocha.
          • inessta Re: lab i podwórko 15.08.08, 22:30
            Wiem, że nie masz pretensji. Bo raczej odstąpisz swemu psiakowi ostatnią kanapkę
            czy ostatni kawałek kocyka niż zarzucisz mu nietowarzyskość. Ja właśnie siedzę w
            dość niewygodnej pozycji, bo Cezarek właśnie zasnął na mych kolanach. Właściwie
            na kolanach to leży tylko głowa, reszta rozwala się na całej kanapiesmile
            • tenshii Re: lab i podwórko 15.08.08, 22:43
              Ona jest dla mnie jak dziecko.
              Najważniejsza i bardzo kochana.

              Wielu ludzi śmieje się ze mnie.
              My futrujemy kotlety mielone ona dorsza (bo musi z powodu choroby)
              Nie zrobiłam planowanego remontu bo nadarzyła się okazja zakupu ogródka żeby miała gdzie swobodnie biegać.
              Spędziłam większość wakacji pod domkiem kampingowym niż na plaży bo nie czerpałam radości z plażowania wiedząc że siedzi długo sama.
              Jest wiele takich przykładów.

              Ale kiedy patrzę na te szczęśliwe oczy, na ten piękny psi usmiech, merdający ogon to w gardle mnie ściska ze wzruszenia.

              Dziś kiedy przyszłam na działkę (przyszła wcześniej z kim innym) tak się ucieszyła że wskoczyła mi na kolana i wszystko łącznie z twarzą miałam w błocie smile)))))
              • inessta Re: lab i podwórko 16.08.08, 18:16
                u mnie leje już drugi dzień. W taką pogodę normalni ludzie siedzą w domu i tylko
                wyglądają przez okno. Ja niestety nie. Wsadziłam Cezara do auta, wzięłam smycz,
                sztormiak, parasol i pojechałam z nim na spacer nad wodę. Wróciłam przemoczona z
                rozwalonymi butami i katarem ale Cezar był na spacerze. Więc Tensii, rozumiem
                twoją miłość do psiaka.
                • tenshii Re: lab i podwórko 16.08.08, 18:24
                  smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka