Dodaj do ulubionych

Dziki aporter

28.12.08, 10:26
W drugi dzien swiat wybralismy sie ze znajomymi i z Bora, do Parku
Pwsinskiego, zeby spalic troche swiatecznych kalorii. Najwiecej
oczywiscie spalala Bora. Przez cala, parokilometrowa droge,
dopraszala sie rzucania pileczki i aportowala. Az raz, idacy za mna,
kolega, machnal pileczke, czarna kula, na oslep, starajac sie nie
stracic z oczu pilki ( w tym momence cale otoczenie dla Bory
przestaje istniec, liczy sie tylko to, co leci ), ruszyla przed
siebie, walac swymi rozpedzonymi prawie 40 kilogramami, z tylu w
moje nogi. Pileczke zaaportowala. Ja mam zerwane wiezadla boczne i
przesunieta rzepke.
Obserwuj wątek
    • ewa.c3 Re: Dziki aporter 28.12.08, 14:03
      Współczuję bardzo bo to nic miłego, ale nie miej za złe psu. Ten typ tak ma. Mój
      poprzedni pies kilka osób przeciągnął na spacerach. Kiedyś wyszła z nim znajoma
      słusznej wagi ( około 120 kg). Grzeczny zazwyczaj pies w pewnym momencie "coś"
      zobaczył. Nieprzygotowana znajoma przeleciała nad płotkiem i zaryła w trawniku.
      Na szczęście skończyło się na szkodach w odzieży. Córka też kiedyś zaliczyła
      trawnik zostawiając buty na chodniku. Od tamtej pory wie co znaczy powiedzenie
      "wyskoczyć z butów". Teraz mamy suczkę. Na razie waży około 25 kg, więc wszystko
      przed nami. W tej chwili jedynie ogon- bat robi największe szkody. Wiem, że
      niewiele pocieszy to Twoją rzepkę, ale uszy do góry. Popatrz na ten wierny pysk
      psi smile
      • ddb2 Re: Dziki aporter 28.12.08, 16:02
        No cos ty! Ja juz 7 lat znosze przerozne pomysly mojego ukochanego
        psa. I przedwczoraj po wypadku, jak zawsze, zagrozilam jej, ze
        pojdzie mieszkac do budy! Myslisz, ze sie przejela?
        • ewa.c3 Re: Dziki aporter 28.12.08, 21:09
          myślę, że zrobiła maślane oczy smile
          • ddb2 Re: Dziki aporter 28.12.08, 22:06
            Tak. I zaczela rytmicznie mlocic ogonem! smile))
            • tenshii Re: Dziki aporter 28.12.08, 22:53
              Oj to jest w nich wspaniałe.
              Kupujesz labradora - ogon dostajesz gratis.
              Dwa stworzenia, z niezależnymi duszami.
              Labrador swoim życiem, a ogon swoim smile
              Piękne to jest. smile)))))

              I jak to było?
              "To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
              A ja ci powiem
              Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
              On nie ma duszy, mówisz...
              Popatrz jeszcze raz
              Psia dusza większa jest od psa...
              My mamy dusze kieszonkowe
              Maleńka dusza, wielki człowiek...
              Psia dusza się nie mieści w psie
              I kiedy się uśmiechasz do niej
              Ona się huśta na ogonie..."
              • ddb2 Re: Dziki aporter 28.12.08, 23:14
                Och, tenshii, jakie to piekne!
                Latwiej mi znosic bol i unieruchomienie, po przeczytaniu tego, co
                napisalas!
                • tenshii Re: Dziki aporter 28.12.08, 23:18
                  Życzymy bardzo szybkiego powrotu do zdrówka!
                  I Szczęśliwego Nowego Roku !!!
                  I proszę wyściskać Niunię ode mnie smile
    • paenka Re: Dziki aporter 31.12.08, 15:54
      uuuuuuuuuu.....życzę zdrowia i nie przeciążaj się czasem w noc sylwestrową wink

      też mnie kiedyś Kaiser podkosił więc łączę się w bólu
      • ddb2 Re: Dziki aporter 31.12.08, 16:51
        Dzieki serdeczne. Dzis jest troche lepiej. Bal, niestety, odwolany.
        Pozostala kreacja, ktora w miedzyczasie, po cichu, wychodzi z mody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka