Dodaj do ulubionych

labrador dziecko i ja:)

19.07.09, 22:01
witam
jestem poraz pierwszy na tym forum
znalazłam je poniewaz zaczynam zastanawaic sie nad kupnem labradora

musze to jednak dokładnie przemyślec
mam dwuletnia coreczke i jestem z nia praktycznie sama
nie chce kupic " psa dla dziecka"jako zabawki
dlatego pisze o tym tutaj
mielismy kiedys z mezem psa ale zmarł ze starosci
potem urodziła sie coreczka i nie myślelismy o niczym innymsmile
teraz gdy mała juz podrosła zastanawiamy sie czy moglibyśmy miec
nowego członka rodziny
jedynym problemem jest to ze jestem sama i mieszkamy w bloku ale
niedaleko jest park

maz pracuje za granica
młoda idzie od wrzesnia do przedszkola ja na poł etatu do pracy
wiec i tak wiekszosc czasu bede w domu

pytam bo chce sie kogos poradzic
moze wy tez jestescie w podobnych sytuacjach

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: labrador dziecko i ja:) 19.07.09, 22:33
      Odpowiedz sobie na te pytania:
      - ile czasu dziennie możesz poświęcić na wybieganie psa?
      - czy w deszcz, śnieg, pluchę będziesz w stanie wyjść z psem na odpowiednio długi spacer?
      - czy kiedy Twoje dziecko zachoruje (czego mu nie życzę) ale jeśli tak się stanie, i będziesz potrzebna w domu non stop na przykład przez tydzień, to czy będzie ktoś kto wybiega psa?
      (wszystkie trzy pytania dlatego, że niewybiegany lab potrafi narobić naprawdę dużo szkód i zamieszania)
      - ile możesz przeznaczyć na psa pieniędzy co miesiąc? Czy jesteś wstanie wydać na niego około 200 - 300 zł miesięcznie?
      - czy w owym parku będziesz mogła puścić psa luzem? Czy nie ma tak zakazów? Czy nie ma rozhisteryzowanych mamusiek, które na widok jakiegokolwiek psa - nawet na smyczy - nie robią awantury?
      - czy możesz zabierać psa na wakacje, ewnetualnie czy masz go gdzie zostawić?
      - czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to ogromnie żywiołowe psy i na pewno nie raz nie dwa pies wywróci Ci dziecko, przydepnie (za czasu jego młodości, bo potem się nauczy), i czy nie będzie to sprawiało, że będziesz miała do niego żal czy antypatię?
      - czy wiesz, że będzie w domu dość dużo sierści?
      - czy wiesz, że na szkolenie laba potrzeba ogromu cierpliwości i nie wolno go na przykład bić?

      smile)))
    • tenshii Re: labrador dziecko i ja:) 19.07.09, 22:37
      No i czy wiesz, że jeśli pragniesz mieć pewność co do charakteru psa i jego predyspozycji, należałoby kupić psa z rodowodem?
      Jeśli kupisz psa w typie rasy, możesz trafić na psa wręcz idealnego do zabaw z dzieckiem, ale możesz również kupić agresora?
      To loteria niestety, a dziś osoby sprzedające psy potrafią kłamać w żywe oczy, dlatego nie warto podejmować ryzyka, jeśli pies ma wychowywać się z małym dzieckiem smile))))

      Psy po tzw "rodzicach z rodowodem" też niekoniecznie muszą po nich być. Nie zawsze da się to potwierdzić smile

      To tak celem informacji smile
      • diana321123 Re: labrador dziecko i ja:) 19.07.09, 23:27
        Proszę o wytłumaczenie mi pojęcia agresor?;/
        Szok po prostu.... nie ma czegoś takiego jak agresywny pies! to jaki będzie
        zależy od wychowania! Psy uważane za agresywne typu amstaf wychowywane w domu
        gdzie są dzieci i miłość są spokojne, przyjazne i pozbawione jakiejkolwiek
        agresji. Typowa agresja nie jest przekazywana genetycznie , jedynie skłonność do
        niej.. Która objawia się przy nieodpowiednim wychowaniu. Labradory ogólnie są
        łatwe w wychowaniu i ułożeniu;] Także sprawa rodowodu zależy od Ciebie jeśli nie
        stać Cię na psa z papierami to możesz kupić pieska z jakiegoś znanego źródła bez
        rodowodu;]
        Tenshii to chodzi chyba o to aby założyciel wątku zrezygnował z kupna psa..
        Gdyby mój wybór zależał od odpowiedzi na te wszystkie pytania tenshii to
        wcześniej raczej nie zdecydowałbym się na kupno labradora;/
        Jeśli chodzi o koszty utrzymania to nie trzeba wcale wydawać na miesiąc 200 czy
        300zł. Mój pies mnie tyle nie kosztuje. Karmię go w większej części gotowanym.
        Gotujemy ryż do którego dajemy mięso zazwyczaj z kurczaka, do tego jakieś
        wkrojone warzywa i owoce oraz oliwe lub sienię na połysk sierści. Gotowane
        dostaje rano a na wieczór dostaje miseczkę karmy Arion, którą chwali wiele
        hodowców, którzy muszą karmić dobrą karmą niekoniecznie bardzo drogą;] Pies jest
        zdrowy, wiecznie niewybiegany, sierść błyszcząca, ;]
        Jeśli chodzi o czas przeznaczony dla psa to zależy od jego wychowania i
        przyzwyczajenia. Mój pies zostaje sam na ok7-8 godz i nic się nie dzieje. Gdyby
        patrzeć na wypowiedzi typu, że pies nie może zostać sam dłużej niż 3-5 godz to
        ludzie musieli by nie pracować tylko siedzieć z psem. Ewentualnie mogłyby sobie
        pozwolić na psa emerycismile
        Pozdrawiam
        • klawikacz Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 07:24
          chyba nie widziałam jeszcze w życiu agresywnego labka... indifferent
          Zdanie diany chyba jest tu najsłuszniejsze...
          a rzeczywiście gdybym odpowiadała na te pytania zadane przez Ciebie
          Tenshii to też raczej kupno laba zeszłoby na dalszy plan.
          Lucy mimo to, że z nią wychodzimy na dwór czy biega po działce to i
          tak jest wiecznie nie wybiegana... jak dostanie szajby w domu to
          tylko się modlić, żeby było mało szkód... smile


          ale mimo wszystko kupno takiego psa to wielka odpowiedzialność,
          ponieważ trzeba poświęcić mu dużo czasu i cierpliwości...
          • lena216 Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 11:40
            witam
            serdecznie dziekuje za pomoc
            nadal sie zastanawiam i musze to jeszcze 100 razy przemyślec ale
            jestem chyba bardziej za niz przeciw

            jak mała jest chora to mam zawsze pomoc bo do sklepu czy do aptetki
            tez musze isc sama nie zabiore przeciez chorego dziecka zazwyczaj
            jest to moja mama(zostaje wtedy u mnie na noc) wiec tym bym sie
            specjalnie nie martwiła ja wyjde z pieskiem mama zostaje z młoda

            na wakacje zawsze jezdzilismy z psem i jak sie chce to sie znajdzie
            fajny osrodek

            wiadomo ze jest to odpowiedzialnosc na lata zdaje sobie z tego sprawe

            wiec chyba bedziemy mieli nowego członkA RODZINYsmile)
            • tenshii Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 12:49
              Widzisz Leno,

              ja jestem zdania, że każde dziecko powinno wychowywać się z psem.
              I cieszę się, że chcesz dać swojemu dziecku tą szansę.
              Jednak Twoja sytuacja jest specyficzna i skomplikowana.
              Nie chciałabym żebyś później cierpiała. I Ty, i Twoje dziecko.
              Stąd te pytania.
              Cieszę się, że jest mama, która może pomóc, i że bierzecie psa na wakacje.
              Mam nadzieję, że uda Wam się pogodzić wszystko razem i że będzie dobrze.
              Chciałaś rady więc ją dostałaś. Nigdzie nie napisałam, żeby go nie kupywać.

              Widzisz. Najczęściej to jest tak, że siedzi się na forach i widzi full powodów, dla których ludzie oddają laby: alergia, brak czasu, brak cierpliwości, brak kasy - "przykro mi ale muszę znaleźć dom dla mojego 4 miesięcznego labradora, bo nie mamy dla niego tyle czasu ile wymaga/ nie możemy wydolić finansowo/ okazało się, że mamy alergię/ pies warczy na nasze dziecko"...
              Człowiek czyta czyta i dochodzi do wniosku, że jeśli na jego drodze stanie ten, kto pyta o zakup psa, należy mu przedstawić wszystkie za i przeciw. Przedstawia je i robi się awantura.
              Za jakiś czas (nie daj Boże) znów na naszym forum napisze ktoś (to nie jest aluzja do Ciebie), że musi oddać psa, bo jego 18 letni syn ma alergię, i podniesie się wrzawa, że wcześniej tego nie przemyśleli.

              Myśl i podejmij właściwą dla siebie decyzję.
          • tenshii Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 12:43
            klawikacz napisała:

            > chyba nie widziałam jeszcze w życiu agresywnego labka... indifferent

            A widziałaś psa, który tylko wygląda jak lab, a zachowuje się straszliwie? Mówimy tu o psu dla dwulatki, nie dorosłej osoby.


            > Lucy mimo to, że z nią wychodzimy na dwór czy biega po działce to i
            > tak jest wiecznie nie wybiegana... jak dostanie szajby w domu to
            > tylko się modlić, żeby było mało szkód... smile

            A widzisz, a jakby nie biegała przez tydzień wcale to już wogóle by Ci chałupę rozniosła prawda?


            >
            >
            > ale mimo wszystko kupno takiego psa to wielka odpowiedzialność,
            > ponieważ trzeba poświęcić mu dużo czasu i cierpliwości...
          • tenshii Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 13:15
            Jeszcze jedno.
            Przykład z życia.
            Na moim osiedlu mieszka małżeństwo. Mają niespełna dwuletniego synka.
            Umarł im bokser. Zamarzył im się labrador.
            Mama siedzi cały czas w domu, tato pracuje.
            Kupili laba.
            Co się okazuje?
            Kluseczka która do nich przyjechała po paru tygodniach okazała się wulkanem energii. Czasami nie wiadomo czy to pies czy diabeł tasmański. Bierze do pyska WSZYSTKO. Wskakuje na meble, kradnie buty, poduszki, zabawki dziecka, podgryza meble. Niesamowicie mocno gryzie (chodzi mi o to szczenięce gryzienie po rękach), zaciska szczęki jak najmocniej potrafi. Generalnie jest świetnym radosnym psem, ale szatan nie z tej ziemi. Czasami nie dają już rady, a są we dwoje i podzielili obowiązki między siebie. Nie da się przewidzieć w 100% temperamentu psa.
            Nie widzę więc powodu, dla którego autorka wątku nie miałaby rozważyć odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania.
            Tyle.
        • tenshii Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 12:41
          diana321123 napisał:

          > Proszę o wytłumaczenie mi pojęcia agresor?;/

          Skrót myślowy. Można na przykład nabyć psa, którego priorytetem będzie jedzenie i miska będzie dla niego najświętszą świętością, chociaż w czasie zabaw będzie aniołem. A skłonności takie nie ujawniają się w wieku 8 czy 10 tygodni. Przy dwulatku to raczej duże ryzyko. Dlatego napisałam, że można trafić świetnie, ale można trafić źle - w tym wypadku to akurat loteria.
          Także sprawa rodowodu zależy od Ciebie jeśli ni
          > e
          > stać Cię na psa z papierami to możesz kupić pieska z jakiegoś znanego źródła be
          > z
          > rodowodu;]


          No pewnie. Ja na przykład też mam psa bez papierów, ale ja nie mam w domu 2 letniego dziecka.

          > Tenshii to chodzi chyba o to aby założyciel wątku zrezygnował z kupna psa..

          Wręcz odwrotnie. Sytuacja jest skomplikowana. To nie jest dom, w którym mieszka jedno lub dwoje starszych dzieci + rodzice wymieniający się obowiązkami.
          Nie chciałabym abyautorka wątku oddała za jakiś czas psa ze łzami w oczach bo np okaże się, że za każdym razem jak usypia dziecko pies zjada jej pół przedpokoju. Lab się za jakiś czas ustatkuje, ale zanim to zrobi minie sporo czasu.

          > Gdyby mój wybór zależał od odpowiedzi na te wszystkie pytania tenshii to
          > wcześniej raczej nie zdecydowałbym się na kupno labradora;/

          No widzisz. Ale nie masz w domu absorbującego dwulatka i żadnych rąk do pomocy przez 24h.

          > Jeśli chodzi o koszty utrzymania to nie trzeba wcale wydawać na miesiąc 200 czy
          > 300zł. Mój pies mnie tyle nie kosztuje.

          Ciebie nie. Dobrze trafiłaś. Kosztów akurat nikt nie przewidzi. A jak się okaże że jest lab alergik, albo lab dysplastyk i trzeba mu będzie podawać specjalistyczną karmę to tyle wyjdzie. Zapewnisz tą panią że wyda np 100 miesięcznie? Nie. A cenę podałam taką, która mniej więcej odpowiada karmom weterynaryjnym bądź dietom eliminacyjnym. Jedyne co jestem sobie w stanie z tym kosztem zarzucić to to, że nie dopisałam tam DO 200 - 300 zł.

          Karmię go w większej części gotowanym.
          > Gotujemy ryż do którego dajemy mięso zazwyczaj z kurczaka, do tego jakieś
          > wkrojone warzywa i owoce oraz oliwe lub sienię na połysk sierści. Gotowane
          > dostaje rano a na wieczór dostaje miseczkę karmy Arion, którą chwali wiele
          > hodowców, którzy muszą karmić dobrą karmą niekoniecznie bardzo drogą;]

          Jak mój pies był młody też jadł domowe rzeczy i było tanio. W ciągu roku okazała się alergia i przeszliśmy na dietę eliminacyjną. Koszt wzrósł. Minał następny rok i choroba okazała się jeszcze poważniejsza i obecnie wydajemy na jedzenie 250 zł miesięcznie.

          Nie mówiąc o zabawkach dla szczeniaka, przysmakach, pewnie jakiś kostkach i pogryzionych legowiskach czy smyczach.




          > Jeśli chodzi o czas przeznaczony dla psa to zależy od jego wychowania i
          > przyzwyczajenia. Mój pies zostaje sam na ok7-8 godz i nic się nie dzieje. Gdyby
          > patrzeć na wypowiedzi typu, że pies nie może zostać sam dłużej niż 3-5 godz to
          > ludzie musieli by nie pracować tylko siedzieć z psem.

          Tego akurat nie powiedziałam, jeśli chodzi o mnie.
          • diana321123 Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 13:35
            Z tym czasem przeznaczonym dla psa to napisałem ogólnie;]
        • ddb2 Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 21:33
          Diana napisala:
          Która objawia się przy nieodpowiednim wychowaniu. Labradory ogólnie

          łatwe w wychowaniu i ułożeniu;]

          A kto ci powiedzial, ze labradory sa latwe w wychowaniu i ulozeniu?
          Wlasnie ze wzgledu na wielki temperament i silna wole wymagaja
          zelaznej konsekwencji i sa bardzo latwe w rozpuszczaniu, a nie w
          ukladaniu.
          • diana321123 Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 22:45
            No oczywiście, że są łatwe w wychowaniu i ułożeniu.. ty chyba nie wiesz co to
            jest wychować innego psa np. dobermana, cane corso czy tosa inu..
            to że pies jest żywiołowy to inna sprawa. Jednak laby są bardzo wrażliwe na
            niezadowolenie swojego panna i np. przy skrzyczeniu laba wie ze zrobił coś źle i
            stara się tego nie robić. Są to również bardzo pojęte psy. Przy czym inne rasy
            mają swój niezależny charakter i nie przejmują się tym że ktos na nie krzyczy
            czy coś..

            Tutaj pisze o tym ze labradory są łatwe w wychowaniu i
            ułożeniu...www.labrador.retriever.com.pl/
            Prawie na wszystkich stronach o tych psach pisze o tym. Poczytaj i porównaj z
            innymi rasami
    • meciula Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 11:28
      ja bym się wstrzymała....
      to dlatego ze sami nabyliśmy psa jak syn miał dwa latka i to co
      przeszliśmy to był horror. synek był po prostu za mały, wielu rzeczy
      nie rozumiał, a już na pewno że piesek który podgryza i zabiera
      zabawki nie robi tego celowo czy na złość. teraz nie wyobrażam sobie
      mojego domu bez mojej labicy panny, ale ile pracy w to zostało
      włożone.... oczywiście nie żałuę mojej decyzji, ale gdybym
      wstrzymała się z tą decyzją np do teraz kiedy synek ma 3 latka
      byłoby na pewno łatwiej.
      dużo oczywiście zalezy od dziecka, szczeniak niszczył, trzeba mu
      było poswięcać dużo uwagi - co normalne, a dziecko pobawiło się z
      pieskiem dwa dni, potem była wojna. mój energiczny dwulatek
      potrzebował uwagi jak piesek, 24h na dobę. spacery - koszmar, syn w
      jedną mańkę, pies w drugą, ani jedno ani drugie się nie słuchało.
      wieczorami zdarzało mi się z bezsilności płakać.
      daliśmy radę oczywiście, ale naprawdę było ciężko.

      a wydatek, my nie zamykamy się w 200zł. tyle kosztuje sama karma,
      pies dostaje również warzywa, owoce, ciasteczka, samkołyki, kości,
      zabawki też kosztuję, bo te liche dla labka nie przetrwają za długo.
      z obroży też piesek wyrasta, metodą prób i błędów nabywaliśmy różne
      sprzęty, szelki, smycze, kantarek. szkolenie psa - 700 zł. plus
      weterynarz, bo pies nawet jak zdrowy to powinnien "na przeglądy"
      chodzić.

      prosze o wyrozumiałość jedną Panią, niku nie podaje, kiedyś też
      założyła podobny post, ostatnio napisała mi na priv maila że na psa
      się zdecydowali, ze przeżywa gehennę, ze kocha pieska ale nie daje
      rady połączyć tego z małym dzieckiem.
      myślę ze inaczej gdyby dziecko od poczatku było chowane z psem, albo
      byłoby starsze.

      pozdrawiam.

      nie zniechęca do psa, moja suczka to moja córcia jest, kocham ją, co
      dla wielu ludzi jest dewiacjąbig_grin
      ale piesek plus mały szkrab to często złe połączenie, dużo zalezy od
      dziecka, od samego psiaka też.
    • joanna_poz Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 11:40
      w Twojej konkretnej sytuacji nie zdecydowałabym się z dwóch powodów -
      mieszkania w bloku i nieobecności męża.

      mamy labradora, od kiedy syn miał 1,5 roku i to akurat - małe
      dziecko + pies jest do pogodzeniasmile
      natomiast moj facet często bywa poza domem i wtedy wyprowadzenie psa
      na spacer - kiedy się ma do tego dziecko - to niezła ekwilibrystyka.
      tyle, że my mamy dom z ogródkiem i kiedy z róznych powodów (brzydka
      pogoda, chore dziecko, późna pora tudzież zwykłe lenistwo) nie mogę
      wyjść z psem to otwieram drzwi od tarasu i pies może posiedzieć/
      pobiegać/ załatwić się w ogródku. mieszkając w bloku - niewykonalne.
    • a-siek Proponuję 20.07.09, 12:04
      Po pierwsze najważniejsze - uwaga na alergie. Mnstwo osób na tym
      forum oddaje ze łzami psa, bo okazuje się, że ktoś z domowników ma
      uczulenie na sierść. Do tegho labradory mają specyficzną
      sierść "wodoodporną" - z lanoliną, czyli dodatkowym potencjalnym
      alergenem. Proponuję teraz w czasie wakcji, o ile to możliwe, wziać
      na próbę na "przechowanie" labradora lub goldena od znajomych.

      Po drugie - uzgodnienie zakupu z Mamą - w Twojej konkretnej sytuacji
      część opieki nad pieskiem spadnie również nad nią

      Po trzecie- rozważenie zakupu suki nie psa, poza uciążliwoscią
      zwiazaną z cieczką łatwiej bedzie Wam nad nią zapanować,

      Po czwarte - okolica - parki do wyprowadzania psa są fajną sprawą,
      ale należy w nich sprzątać do pupilach. Jeśli to regularny park i
      nei ma w okolicy zapuszczonych "chaszczy" to musisz się liczyć się z
      tym, że w czasie każdego spaceru bedzie Ciebie (i pewnie też Mamę)
      czekać zbieranie sporej wielkości gówienka po pupilu. Tu niestety
      panuje prosta zależność - im większy pies tym większą paskudę po
      sobie zostawia smile

      Małe dziecko to nie problem. Kupowałam labradora kiedy synek miał
      2,5 roku, doskonale się dogadywali. Dzis syn ma 8 lat i jak jesteśmy
      w domku letniskowym poza miastem sam wyprowadza psa na smyczy na
      spacer.
    • meciula Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 13:15
      najlepiej zrobić dziecku testy alergologiczne, najlepiej
      biorezonensem, trzeba wziąść na takie testy sierść labiszona, nie
      ciętą broń boga tylko tą co wypadła, czyli wyczesaną, z kanapy.
      jesli dziecko jest uczulone można je odczulić, więc dobrze by było
      to zrobić przed zakupem psiaka, ponieważ podczas odczulania w domu
      nie moze być grama siersci.
      temat znam z autopsji. pies jest z nami, wystarczyło poszukać
      informacjismile
    • lena216 Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 13:42
      jeszcze raz slicznie dziekuje za pomoc smile
      napewno bede jeszcze o tym myślec intensywnie
      szczerze to po nocach spac nie moge bo cały czas myśle i myśle o..
      labradorzesmile))))
      • leni-leni Re: labrador dziecko i ja:) 20.07.09, 20:40
        Ja w skrócie:

        - wydatek 300 pln miesięcznie całkiem realny...
        - po drugie: testy, testy i jeszcze raz testy. Myślę, że wzięcie jakiegoś psiaka na przechowanie to super pomysł, by sprawdzić temat jak należy. My Zarę wzięliśmy od babeczki, która zrobiła dzieciom testy i wyszło, że nie są uczulone na sierść psa. Po pojawieniu się suni na chacie okazało się, że na sierść psa to faktycznie niekoniecznie, ale za to ROZTOCZA! Nie życzę nikomu, aby znalazł się w takiej sytuacji, bo doskonale pamiętam rozpacz tej kobiety, kiedy oddawała nam Zarę...
        Życzę powodzenia! Myślę, że przy odrobinie dobrej woli, zaangażowania i rozwagi wszystko powinno się ułożyć jak trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka