Dodaj do ulubionych

Milek - morderca rozdziadowany- problem - help !!!

25.07.09, 22:00
Witam. Chwile nas nie było. Ale już jesteśmy. Z problemem.

Zarysuje sytuację:
W związku z tym, że mój ślubny pracuje na delegacji i w tygodniu go nie ma,
pomieszkuję z Milkiem u rodziców bo samotnie mi samej na mojej głębokiej wsi.

Moja mama ma 2 psy (Dyzio - staruszek kilkunastoletni i Karol - młody i
zadziorny - oba średniej wielkościmałe kundelki).
Jak Milek był mały to go trochę zaczepiały bo wchodził na ich terytorium ale
bez większych ekscesów. No ale Milek urósł. A Karol głupi chodzi koło Milka i
cały czas warczy (Milek jest już dwa razy od niego większy i ze 3 cięższy). .
Milek cierpliwy jest bardzo... ale czasami puszczają mu nerwy. Bardzo rzadko
ale jednak. I zaczynają się gryźć. Rozdzielić je to masakra. Czasami się
trochę leje krew. A głupi Karol nie może się nauczyć, że ma kiepskie szanse...
W sumie na 3 lata było w sumie z 4-5 takich akcji. Po przedostatniej Milek
stracił jajka ( nie Karol, nie Dyzio tylko Milek). Pies jest o wiele
spokojniejszy co nie zmienia faktu, że dzisiaj stracił do karola cierpliwość
(ja sama na jego miejscu bym straciła, jakby ktoś chodził cały czas koło mnie
i warczał). Nic wielkiego się nie stało bo w porę ich rozdzieliliśmy a Milton
bardziej udaje niż gryzie ale jednak stracił cierpliwość.
I szczerze mówiąc martwi mnie to. Czasami mam wrażenie, że może Milek im
zapamiętał dokuczanie z młodości.
teraz ja postuluje w domu, żeby Karol stracił jajka - co by było
sprawiedliwie. To taki mały czarny kundelek z ADHD.
Poradźcie coś. Cokolwiek.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Milek - morderca rozdziadowany- problem - hel 25.07.09, 22:14
      Hmmm...

      Myślę, że sama sobie odpowiedziałaś na pytanie.
      Jemu po prostu puszczają nerwy. Pomimo kastracji.
      Pies kastrowany też ma jakiś próg cierpliwości ale po prostu sam nie wdaje się w kłótnie itd.
      Puściły facetowi nerwy.
      Zresztą ileż to po kastracji?
      Jeszcze parę miesięcy i będzie jeszcze lepiej.
      No i kastracja kundelka też zrobi swoje smile
    • mampka Re: Milek - morderca rozdziadowany- problem - hel 26.07.09, 22:00
      Współczuję Milkowi, nie ma nic gorszego od malca ujadającego nad głową i gdzie
      by się nie schować wlezie i dalej swoje. Może rodzice posłuchają i Karolka
      pozbawią klejnotów?
      Myślę, że lab też ma prawo do ciszy i świętego spokoju. Mój w tym celu włazi pod
      łóżko i to jedyne miejsce gdzie wolno mu warczeć, gdy ktoś mu pod łóżko włazi...
      pzdr
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka