21.03.10, 14:21
Powiem Wam tak - sprawiedliwy, zgodny z prawdą i stanem faktycznym (a nie z
absurdalnymi często przepisami polskiego prawa) podział majątku ułatwia
pogodzenie się, choć częściowe, z przeszłością.
Szczerze podziwiam gdy ktoś (czy to mężczyzna, czy kobieta) zostawia dorobek
swego życia, bo nie ma siły walczyć, albo jest honorowy/honorowa, albo z
innych ideologicznych przyczyn.
Dobra doczesne należy podzielić zgodnie ze stanem faktycznym.
Również ktoś, kto zawładnie nie swoim majątkiem, bo jest bystrzejszy, to w
moim pojęciu również z przeszłością się nie pogodzi, bo sumienie będzie go
żreć (choć pewnie znając życie to niewink) Taka mnie myśl naszła dziś ot smile
pozdrawiam Was gorąco.
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: majątek 22.03.10, 13:18
      sprawiedliwy ? w tym kraju? to chyba niemozliwe.W takim razie niech
      ktos odpowie na pytanie jak to jest w waszym mniemaniu
      sprawiedliwe ,ze np. ja miałam ksiazeczke mieszkaniową załozona 20
      lat przed slubem przez rodziców( na co są dowody) ale mieszkanie
      zreszta z własnej inicjatywy i z własnego zakładu pracy dostałam
      zaledwie 2 lata po slubie i według prawa wkłąd w całości zalicza się
      jako wspólny? a ex kłamie ,że wpłacał pieniadze kiedy ksiazeczka
      nigdy nie była w naszym posiadaniu nawet po ypowadzeiniu sie na
      sublokatorke? i co to jest sprawiedliwe. Mój tata ma 80 lat, maz
      przed 50 i ma czelnośc łagac przed sadem ,że to jego dorobek
      zycia..takie są przepisy wiec o sprawieliwości nie może byc mowy. I
      jeszcze jedno ten kto ma lepszego, cwanszego adwokata ten wygrywa,
      prawda, szczerośc, prawdomównośc ma się tak w sądzie jak pięść do
      nosa. Przekonałam się na własnej skórze i nikomu tego nie zyczę,
      sprawa o podział w toku tylko co to za podział pożal się Boże. Ex
      zaciecie walczy o mieszkanie, chce połowy , mieszka wygodnie u
      kochanki, nie płaci za nieruchomosc, ja ja utrzymuje od kilku lat i
      to jest sprawiedliwe.A ponadto dlaczego dzieci nie sa brane pod
      uwagę przy podzialer. Nasze przepisy mówią o tym ,ze dlatego nie
      bierze się ich pod uwage bo nie wypracowywały majatku , to gdzie
      mają mieszkać jesli się uczą? a sprzedaż dotychczasoego mieszkania
      i podział na pół nie wystarczy na inne lokum nawet na kawalerke? to
      jest sprawiedliwe?Jesli dziecko ma 18 lat wg. sadu pełnoletnie to
      wogóle sad mówi o takim dziecku jak o osobie dorosłej, zdolenj do
      samodzielnego zycia chocby pod płotem to gdzie ma mieszkac? jak ma
      sie uczyć i za co?Kurne takie są przepiwy ale diabelnie
      niezyciowe.Wciaz bee powtarzac przepisy są dla cwaniaków, bogaczy a
      napewno nie dla osób samotnie wychowujacych dzieci bez wzgledu na to
      czy jest sie ojcem czy matką.No matka dodatkowo mniej zarabia bo
      jest kobieta co w tym kraju jest nieststey norma i to tez jest
      sprawiedliwe?
    • tully.makker Re: majątek 22.03.10, 14:35
      Mnie doswiadczenie poucza o jednym - o takich frzeczach trzeba
      myslec przed slubem i w trakcie malzenstwa. Nie bac sie ich
      dyskutowac, nie bas sie rozwiazan prawnych, typu intercyza,
      testament. Rozne wyapdki losowe sie zdarzaja, nie tylko rozwody, i
      dobrze jest byc przygotowanym.
      • aneta-skarpeta Re: majątek 22.03.10, 16:27
        zgadzam się, ale tak naprawdę najwiecej zalezy na kogo sie trafi.
        Jak na osobe uczciwą to zawsze można sie dogadac, jak na nieuczciwą
        to zawsze to szarpanina i sprawa bardzo trudna

        najgorsze, ze tak jak plujeczka pisze- wychodzi często z człowieka
        taki bydlak, że szkoda słówuncertain
    • phoebe_buffay Re: majątek 22.03.10, 19:08
      To ja jestem tym przypadkiem, że honorowo zostawiono mi tzw. cały
      dobytek. Pomyślałam o dziecku, niby czemu tym czego wspólnie
      dorobiliśmy się do tej pory miałoby się kiedyś dzielić z nowym
      braciszkiem. Tak to sobie tłumaczę. Na nowe dziecko niech pracuje na
      nowo z nową panną, w końcu nowe życie. Poza tym cały dobytek to
      także kredyt do spałacania i inne zaszłości, z którymi teraz muszę
      radzić sobie sama.
      Na pewno nie mam wyrzutów sumienia, no i wiem, że jestem
      szczęściarą, po lekturze tego forum.
    • mankatoja Re: majątek 22.03.10, 19:28
      Ideałem jest, kiedy dwoje ludzi rozstaje się bez burd, awantur. Niestety nie
      zawsze. Mnie się udało bez darcia szat publicznie, bez wrzasków i hipokryzji. Na
      szczęście. Podział niewielkiego majątku też nie był kłopotem. Mieszkanie
      kupiłam i na nie brałam kredyt długo przed małżeństwem, auta ex nie chciał bo
      nie miał prawa jazdy, zresztą raczej wymagało nakładów finansowych. Mimo,że
      długi czas nie pracował wcale, to i tak dałam mu wszystkie jakie były
      oszczędności. I mógł zabrać wybraną przez siebie część sprzętu, mebli,
      wyposażenia . Uznałam, że tak będzie uczciwie. Zamknęłam tę sprawę odpowiednimi
      zdaniami na papierze - tak na wszelki wypadek, jako że mój ex zmiennym był i
      ....zamknęłam tamten rozdział kilka lat temu.
      Czy ten podział był uczciwy? Myślę, że tak. I na szczęście obyło się bez złości.
    • zwiatrem Re: majątek 22.03.10, 20:44
      kiedys zostawilam, bez sily na walke, teraz po 10 latach istny cyrk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka