Powiem Wam tak - sprawiedliwy, zgodny z prawdą i stanem faktycznym (a nie z
absurdalnymi często przepisami polskiego prawa) podział majątku ułatwia
pogodzenie się, choć częściowe, z przeszłością.
Szczerze podziwiam gdy ktoś (czy to mężczyzna, czy kobieta) zostawia dorobek
swego życia, bo nie ma siły walczyć, albo jest honorowy/honorowa, albo z
innych ideologicznych przyczyn.
Dobra doczesne należy podzielić zgodnie ze stanem faktycznym.
Również ktoś, kto zawładnie nie swoim majątkiem, bo jest bystrzejszy, to w
moim pojęciu również z przeszłością się nie pogodzi, bo sumienie będzie go
żreć (choć pewnie znając życie to nie

) Taka mnie myśl naszła dziś ot

pozdrawiam Was gorąco.