Dodaj do ulubionych

alimenty..

17.02.11, 18:24
Podjełam decyzje o rozwodzie.Teraz musze złożyć pozew itd.Mam pytanie:na jakiej podstawie sąd decyduje o wysokości alimentów na dzieci? i żone?Rozwód będzie orzeczony o jego winie-(mam nadzieje)zdrady,kłamstwa.....On nie ma zamiaru sie do niczego przyznac przed sądem uncertain więc boje sie,że to potrwa.Oby mi starczyło mi sił.....bo oczy juz całkiem wypłakałam sad
Obserwuj wątek
    • zawsze-basia Re: alimenty.. 17.02.11, 20:12
      Nie jestem specjalistka,ale z tego co sie orientuje,to Ty musisz podac wysokosc alimentow o jaka wnioskujesz.Musisz wszystko uzasadnic potrzebami dziecka i Sad przychyli sie do tej kwoty,lub stwierdzi,ze potrzeby dziecka lub mozliwosci drugiego rodzica sa mniejsze i wtedy zasadzi mniejsza kwote.
      Na wysokosc alimentow musi sie jeszcze zgodzic maz.
      Normalnie Sad ustala,ze rodzice powinni lozyc na dziecko po polowie.JAk sie uzyje wlasciwych argumentow i je dobrze uzasadni to proporcje moga byc inne np ojciec dobrze zarabiajacy placi 70%,a matka jako,ze ponosi trud zwiazany z zapewnieniem bytu dziecku 30 %.
      • mayenna Re: alimenty.. 17.02.11, 20:53
        Dla sądu istotne jest żeby dzieci nie odczuły zmiany po rozwodzie. Zasądza alimenty w oparciu o wkład osobisty, możliwości zarobkowe rodzica i potrzeby dziecka. Alimenty są zabezpieczane na czas procesu na pierwszej rozprawie na Twój wniosek. Jeśli nie masz z czego żyć to wnioskujesz o zabezpieczenie potrzeb rodziny na czas procesu. To może być kwota którą do tej pory dostawałaś od męża.
        • kryskrys Re: alimenty.. 19.02.11, 13:17
          Co do orzekania o winie - nawet jeśli mąż się nie przyzna, nie oznacza to, że nie można nic z tym zrobić. Skąd Pani wie o kłamstwach męża? Z maili, od znajomych, z rozmowy z nim, ze zdjęć... To wszystko trzeba przedstawić jako argumenty i dowody w sądzie.
          Jeśli chodzi o alimenty - najprościej mówiąc trzeba usiąść i policzyć wszystko - czynsz, opłaty za szkołę, przedszkole, lekarzy, jedzenie, zajęcia dodatkowe, ferie, telefony, zabawki, ubrania, chemię itp. I podzielić to na pół. O taką kwotę trzeba wnioskować w pozwie. Jeśli mąż lepiej zarabia jest szansa, że podział nie będzie 50 na 50, ale inny. Trzeba jednak podać powody, porównać Pani zarobki kontra zarobki (i wydatki) męża.
          • fion-a266 Re: alimenty.. 19.02.11, 16:17
            przeczytalam tuy kilka watkow piszesz ze sie nie przyznaje -ktos tam ze trzeba miec DOWODY wlasnie a to nie takie proste jesli ich sie nie ma to sprawa moze sie ciagna dlogo swiadkowie co powiedza to co pani im powiedziala to za malo ? trzeba miec cos do pokazania w sadzie nie wystarczy powiedziec chce sie rozwiesc bo on mnie zdradzal trzeba cos przedstawic. ktos tam napisal walizki za dzrzwi nie znamy waszej sytuacji mieszkaniowej czy mieszkanie jest wspolne,pani,czy jego, czy jeszcze inna jakas obcja to tez nie jest tak prosto kogos wyrzucic z domu. Latwo sie tylko tu pisze a w rzeczywistosc wyglada to troszke inaczej.
    • ef.endir Re: alimenty.. 19.02.11, 17:40
      to raz jeszcze.....
      ma trwać krótko i być mało bolesne czy priorytetem jest orzekanie winy?
      Jeśli ma mało boleć - polecam bez orzekania.
      Jeśli mam być orzekana wina to, niestety, trzeba się przygotować na długi proces i możliwość orzeczenia o winie obojga(!)

      Alimenty...... poszukaj na forum. Często ten temat jest wałkowany, ale w skrócie: uzasadnione potrzeby dziecka podzielone po 50% minus wkład własny w wychowanie,
      a możliwości zarobkowe rodzica płacącego alimenty.
      No i oczywiście empatia sądusmile
      • errormix Re: alimenty.. 19.02.11, 19:04
        Może być też najpierw empatia sądu, a dopiero później możliwości zarobkowe płacącego.

        W moim przypadku ex przedstawiła rocznego pita (był to jedyny dokument na papierze jaki miała), z którego wynikało, że zarobiła w ciągu roku... 2.890 złotych netto. Podczas przesłuchania powiedziała, że zarabia ok. 1200 zł... miesięcznie, a na dziecko wydaje ok. 200 zł miesięcznie.

        Jak już wspomniałem w innym wątku, ex zaproponowała sama 600 zł, a sąd ewidentnie sprawiał wrażenie, że chce jej i tak jeszcze podnieść.

        Jak więc widać, czasami zarobki nijak się mają do tego jak się kończą poszczególne sprawy.
        • awodnik74 Re: alimenty.. 19.02.11, 19:27
          Wolałabym jednak orzeczenie o jego winie.Nigdy nie wiadomo jak potoczy sie moja przyszlość a on zarabia tyle,że może wyciągne kiedyś jeszcze jakies alimenty na siebie.Najgorsze jest to,że on sie teraz do mnie "łasi'.Jest taki uprzemy ,ze aż nie do wytrzymania.Nic mu nie mówiłam co postanowiłam.Jak tu brac rozwód jak on nie zamierza sie wyprowadzić ani kupic sobie łózka????Jakaś porazka sad
          • skorpioniczkaa Re: alimenty.. 09.03.11, 07:47
            Jeśli jak to napisałaś sie łasi - to może zmieni swoje postępowanie i rozwód nie bedzie potrzebny.
          • wylot11 Re: alimenty.. 12.03.11, 17:07
            Nigdy nie wiadomo jak potoczy sie moja przyszlość a on zarabia tyle,że może wyciągne kiedyś jeszcze jakies alimenty na siebie
            Pijawka i tyle żmija i pijawka raz jeszcze!!!!
    • fion-a266 Re: alimenty.. 08.03.11, 17:15
      nie bylam tu jakis czas jaka decyzje podjelas rozwod czy separacja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka