Dodaj do ulubionych

Chciałam Wam powiedzieć, że

01.06.12, 23:40
Rozwód to nie koniec świata smile
Obserwuj wątek
    • kategemi Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 01.06.12, 23:46
      Prawda! To początek ! big_grin
    • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 01.06.12, 23:52
      A kto i gdzie napisał, że to koniec? tongue_out
      Pewnie, że nie koniec i przeca o tym to forum traktuje wink
    • ewela1_1 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 12:59

      Patrzaj nosmile, a to nowina smile. Pomimo, że to takie oczywiste to jednak humor poprawia, dzięki smile
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • arth1987 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 13:17
      Powiedz to małym dzieciom które niejednokrotnie przechodzą przez istny koszmar bo "kochani" rodzice nie potrafią się rozejść jak cywilizowani ludzie.
      • bez_przekazu Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 17:34
        chyba raczej rodzicom tych dzieci nalezy to uswiadomic.co dzieci winne.

        arth1987 napisał:

        > Powiedz to małym dzieciom które niejednokrotnie przechodzą przez istny koszmar
        > bo "kochani" rodzice nie potrafią się rozejść jak cywilizowani ludzie.
        >
        >
        • arth1987 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 10.06.12, 12:25
          Właśnie o to mi chodziło. Rodzice są odpowiedzialni za swoje dzieci a często o tym zapominają i zrzucają je na drugi plan w imię swoich własnych upodobań, zamiarów i EGO.
    • baabcia Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 13:34
      byle nie rozwodzić się kiedy wszystko jest w porządku tongue_out tongue_out tongue_out
    • bez_przekazu Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 17:32
      a jesli jest na wesolo to tym bardziej nie ma sie czym martwic.
    • ewela1_1 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 20:02
      Skończył Ci się świat po rozwodzie?
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • czlowiek-na-torze Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 20:09
        Nie, nie skończył mi się świat po rozwodzie. Można nawet powiedzieć, że wygrałem nowe życie, bo jakby nie rozwód to kilka doskonałych przedsięwzięć jakie podjąłem nie miałoby miejsca. Daleki jestem jednak do uczestnictwa w propagandzie sukcesu jaką tu uprawiacie.

        Jak widzę kolejną kobietę, która wkracza w tutejsze grono wzajemnych pocieszycielek, które właśnie zaklinają rzeczywistość przekuwając swoje rozwody w sukcesy życiowe to mnie szlag trafia. Wraz z okrzykiem "król jest nagi!", mam ochotę rzucić gównem w wentylator, aby Was wszystkich opryskało.
        • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 20:20
          No tak, lepiej biadolić, narzekać i włosy z głowy rwać?
          Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że czasem rozwód jest naprawdę wyzwoleniem? Dla mnie był i nie zamierzam udawać, że jest inaczej.
          I z perspektywy czasu oceniam, że rozwód absolutnie nie był dla mnie porażką życiową. Porażką było małżeństwo z nieodpowiednim człowiekiem, rozwód tę porażkę zakończył, więc jako taki jest poniekąd moim życiowym sukcesem. I nie mam zamiaru udawać, że jest inaczej, bo ktoś inny tak sobie w swojej łepetynie poukładał tongue_out
        • ewela1_1 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 20:31
          Chcesz by forum było zbiorowym udziałem ludzi, którzy przegrali swoje życie? No to gratuluję. Sukcesem jest to jak ludzie podnoszą się z porażki jaką okazało się ich małżeństwo , a nie rozwód, który jest jego konsekwencją.
          Oby jak najwięcej osób, które wnoszą "świeżość" do dyskusji, by dla tych "potrzebujących" było to nadzieją.
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • zmeczona100 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 20:49
          Jak widzę kolejną kobietę, która wkracza w tutejsze grono wzajemnych pocieszyci
          > elek, które właśnie zaklinają rzeczywistość przekuwając swoje rozwody w sukcesy
          > życiowe to mnie szlag trafia. Wraz z okrzykiem "król jest nagi!", mam ochotę r
          > zucić gównem w wentylator, aby Was wszystkich opryskało.

          Coś mi się zdaje, że Ty z tych jesteś, co to inni nie mogą mieć lepiej od Ciebie, a w razie jakiegoś nieszczęścia- nikt nie może mieć większego, niż Ty.

          Bierzesz pod uwagę, że rozwody bywają z różnych przyczyn i że każdy jest inny, więc osąd własnej sytuacji też może być różny?
        • adam543 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 21:28
          Wiesz co Torowy ? Mój rozwód od powstania przyczyny do samej sprawy trwał prawie pięć lat. Tyle trwało wychodzenie z toksycznego związku. Sam rozwód dostaliśmy na pierwszej sprawie w przysłowiowe dwadzieścia minut. Nawet z podziałem wychowania dzieci. Więc nie było między nami niesmacznych przepychanek .
          Dla mnie to sukces. Nawet nie masz pojecia jak maja inni. Nie wszyscy mają jak Ty.
        • kobieta306 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 22:30
          kurde, muszę się z tym zgodzić.

          > Jak widzę kolejną kobietę, która wkracza w tutejsze grono wzajemnych pocieszyci
          > elek, które właśnie zaklinają rzeczywistość przekuwając swoje rozwody w sukcesy
          > życiowe to mnie szlag trafia. Wraz z okrzykiem "król jest nagi!", mam ochotę r
          > zucić gównem w wentylator, aby Was wszystkich opryskało.

          rozwód jest ukoronowaniem porażki i żadne ubieranie tego w kolorowe papierki nic nie zmieni. Można się pocieszać, że się doświadczenie zdobyło itd ale to puste gadanie. Ja wolałabym tego doświadczenia nie zdobywać. No ale skoro je już zdobyłam to ok, tylko nie dopisuję ideologii, że mnie to tak wzmocniło, ukształtowało itd. Wolałabym mieć inne doświadczenie, które też by mnie ukształtowały. Wolałabym mieć fajną, pełną rodzinę. Oczywiście mój świat się po rozwodzie nie skończył, jest inny.
          • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 22:39
            A kto by nie wolał? Przecież oczywistym jest to, że lepiej być młodym, pięknym i bogatym, niż starym, brzydkim i biednym.
            Zależy jak się na rozwód patrzy. Ja na swój patrzę jak na operację ratującą życie. Pewnie, że lepiej być zdrowym, nie chorować, ale jeśli już trafiło się w życiu choróbsko, to lepiej je leczyć, niż się poddać i zazdrościć innym, że są zdrowi.
            Czy choroba jest porażką? Nie, jest naturalnym elementem życia.

            Dla Ciebie to może być tylko ideologią, dla mnie jest to realnym doświadczeniem. I burzę się, gdy ktoś lepiej ode mnie wie, czego doświadczyłam i doświadczam.
            • kobieta306 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 22:57
              dla mnie uchwyciłaś kwintesencję pisząc:
              > Zależy jak się na rozwód patrzy. Ja na swój patrzę jak na operację ratującą życ
              > ie. Pewnie, że lepiej być zdrowym, nie chorować, ale jeśli już trafiło się w ży
              > ciu choróbsko, to lepiej je leczyć, niż się poddać i zazdrościć innym, że są zd
              > rowi.
              > Czy choroba jest porażką? Nie, jest naturalnym elementem życia.

              i z tym się zgadzam.
              Rozwód jest jak choróbsko i można się cieszyć tylko z tego, że ma się to za sobą i że się przeżyło. Pozostają spustoszenia jak po chorobie. Życie idzie dalej.
              • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 23:00
                Ale czy jest to porażką? Wg mnie absolutnie nie! Jest sukcesem, bo żyjemy dalej. Ja dużo lepiej, niż przed rozwodem, ale to już sprawa indywidualna.
                A torowy (nie pierwszy raz zresztą) tego się czepia.
                • kobieta306 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 23:22
                  torowy jest jeszcze na etapie zwolnienia lekarskiego wink
                  • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 23:30
                    Nie da się nie zauważyć wink
                    Jednak chyba lepiej kogoś wspierać w leczeniu (choćby kopem w dupę), niż utwierdzać go w przekonaniu, że choroba nieuleczalna jest smile
          • czlowiek-na-torze Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 23:17
            > rozwód jest ukoronowaniem porażki i żadne ubieranie tego w kolorowe papierki ni
            > c nie zmieni. Można się pocieszać, że się doświadczenie zdobyło itd ale to pust
            > e gadanie. Ja wolałabym tego doświadczenia nie zdobywać.

            Sam bym tego lepiej nie ujął. Przywracasz mi nadzieję w zdrowy rozsądek uczestników niniejszego forum.
      • czlowiek-na-torze Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 21:03
        ewela1_1 napisała:

        > Skończył Ci się świat po rozwodzie?

        Kogo o to pytasz?
        • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 21:06
          Ktoś wyciął Twój post???
          Nadgorliwość gorsza od faszyzmu uncertain
          • czlowiek-na-torze Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 23:20
            > Ktoś wyciął Twój post???

            Obozowy kapo.
            • mola1971 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 23:32
              Moderatorów jest troje, nigdy nie można mieć pewności, kto konkretny post wyciął.
              Może się zgłosisz do tej zaszczytnej funkcji i sam pozbierasz jobów, za to, że wycinasz, lub wręcz przeciwnie - za to, że bierny jesteś? tongue_out
          • zmeczona100 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 03.06.12, 11:48
            mola1971 napisała:

            > Ktoś wyciął Twój post???
            > Nadgorliwość gorsza od faszyzmu uncertain

            Ej, no co Wyście. Nikt niczego nie wyciął (chyba). Kurdę, albom ślepa.
            • czlowiek-na-torze Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 03.06.12, 13:44
              Jak to nikt? Kapo albo Małpa Z Brzytwą...
        • ewela1_1 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 21:09
          No, teraz wychodzi na to, że samą siebie.
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • baabcia Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 02.06.12, 21:13
      ale dziwny spór
      --------------
      rozwód nie jest sposobem na cokolwiek
      jest końcem małżeństwa, które było pomyłką albo było udane i się zawaliło

      decyzja o rozwodzie jest pogodzeniem się z rzeczywistością

      warto to dobrze przeprowadzić

      da się pozbierać i po rozwodzie odnaleźć w sobie wiele uśpionych zalet

      najprozaiczniej mówiąc kiedy nie tracisz czasu na 'umyłbyś te gary, wyrzuciłbyś śmiecie' załatwiasz to błyskawicznie i robisz prawo jazdy itd
      odkrywasz w sobie wiele uśpionych talentów
      • gazeta_mi_placi Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 12.06.12, 09:10
        Mąż przed rozwodem zabraniał zrobić prawo jazdy że dopiero po rozwodzie można było?
    • heksa_2 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 03.06.12, 10:33
      Nawet, jeśli komuś się wydaje, że świat się wali, to i tak rozwód nie jest końcem świata.
      Wojna nie jest końcem świata, trzęsienie ziemii, to dlaczego rozwód miałby być?
      Jest tylko zakrętem w życiu. Tylko tyle. Coś się kończy, żeby coś mogło się zacząć. I zawsze się zaczyna. Od nas samych zależy, czy zacznie się coś dobrego. Niekoniecznie jest to nowy związek. Czasem wyjście z jakiegoś układu pozwala nam odnaleźć samych siebie. To bardzo cenne, że odzyskuje się tę część, którą się złożyło na ołtarzu ofiarnym. Zwłaszcza dla tych, którzy złożyli tam siebie całych. Fajnie poczuć smak nowego życia po rozwodzie. Czego wszystkim życzę.
      • kobieta306 Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 03.06.12, 15:28
        zgoda ale czasami na forum pojawiają się wpisy niosące przesłanie "rozwód był najwspanialszym wydarzeniem w moim życiu" i owszem pozornie mógł być, bo zakończył jakiś etap koszmarnego życia np. z patologicznym małżonkiem. Dopisujemy piękne słowa do tego co piękne nie jest. Nikt nie powie, że wyjście z choroby było najpiękniejszym wydarzeniem życia i wyjście cało z katastrofy kolejowej też. Powiemy raczej coś w stylu "miałem szczęście, że cało wyszedłem z tego bagna".
    • marcepanna Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 11.06.12, 20:29
      Jasne że nie , pod warunkiem że konczysz zwiazek z psycholem lub odchodzisz do innego.
      W innych sytacjach jednak jest koncem swiata -(
    • gazeta_mi_placi Re: Chciałam Wam powiedzieć, że 12.06.12, 09:09
      Nie, ale też nie ma czym specjalnie się chwalić. To porażka jak wiele w życiu, oby do przodu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka