Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić

08.11.13, 23:37
żona mnie zdradziła trwało to długo, dowiedziałem sie o tym sam, myślałem ze moge wybaczyć aby ratować związek mamy dwoje dzieci chce im oszczędzić stresu, nie chce dobijać rodziców, wstydzę sie całej rodziny. Ale nie daje mi spokoju fakt ze mówi mi ze sie w nim zakochała a teraz ma żal do niego ze ja porzucił. Jestem wściekły rozżalony ale nie wiem czy odważę sie o tym powiedzieć, żal mi jej ze tak zrobiła i siebie. Nie rozumiem juz tego wsystkiego
Obserwuj wątek
    • kami_hope Re: Co mam zrobić 09.11.13, 00:43
      Zacznijmy od tego, ze nikomu nie musisz o tym mowic, niczyj to biznes poza Twoim i Twojej zony. Jesli zdecydujesz rozstac sie z zona, nie musisz nikomu tlumaczyc powodow Twojej decyzji. Normalne, ze ludzie beda dociekac, takaz to natura... Jednak Ty, powinienes pozostac asertywny i uprzejmie odpowiadac innym "Nie", tj. ze powody rozstania pozostaja miedzy Toba i zona.
      Kolejna sprawa, to zwierzenia Twojej zony. Jeszcze zrozumiem, ze wyznala iz sie zakochala w owym, ale ze zwierza sie z uczuc porzuconej kochanki, to juz...hmhm...nie ten adres. Nie przyjmuj na swoje barki jej obciazen psychicznych! To sa jej konsekwencje z ktorymi ONA musi sie zmierzyc. Jesli nie ma zaufanej przyjaciolki, to zawsze moze wyzalic sie przed psychologiem. To juz nie Twoj biznes.
      Twoj biznes, to zastanowic sie dobrze co z tym zrobic? Czy chcesz utrzymac malzenstwo mimo wszystko? Jest to mozliwe, jednak wymaga nieprzymuszonego szczerego zaangazowania obu stron. Terapia malzenska moglaby byc pomocna.
      Jesli zdecydujesz o rozstaniu, przemysl jak chcesz to zrobic, czego oczekujesz, kto sie wyprowadza, podzial majatku, oczywiscie plan wychowawczy i logistyczny sprawowania opieki nad sziecmi, itd.
      Nikt nie zadecyduje za Ciebie!
      Ty znasz siebie najlepiej. Ty znasz swoja zone. Ty wiesz najlepiej jak wygladaja Wasze relacje partnerskie i jakie wiezi Was lacza.
      • ja.10 Re: Co mam zrobić 09.11.13, 06:49
        Dzieki za odpowiedz, ale ona chciałaby abym przeszedł z tym do porządku dziennego, nie pytał nie rozmawiał, i tak nagle ma byc dobrze. Mam ja pocieszać ze kochanek ja wykorzystał i porzucił. A najlepiej zemściła sie na kochanku. Ona spowiada sie koleżance koledze z pracy a ja dusze w sobie bo mi wstyd za nią przed dziećmi, rodzina. Nie wiedziałem ze to moze byc tak trudne
        • mayenna Re: Co mam zrobić 09.11.13, 07:53
          Współczuję. Najprzyjemniej z zona o tym rozmawiasz. Spróbuj jej powiedzieć o tym co czujesz, napisz maila, list. Daj przeczytać ten wątek.
          Czemu ci wstyd przed rodziną? Nie musisz się nikomu zwierzać ani tłumaczyć, ale nie masz powodów o wstydu. Takie historie zdarzają się częściej niż myślisz.
        • altz Re: Co mam zrobić 09.11.13, 08:11
          ja.10 napisał:
          > Ona spowiada sie koleżance koledze z pracy a ja dusze w sobie bo mi wstyd za nią przed
          > dziećmi, rodzina.

          Źle robisz, biorąc to do siebie. Jest kilka wyjść z sytuacji.

          I) Możesz żonę też zdradzić i będziecie kwita. Możesz żonę o tym uprzedzić i obserwować jej reakcję. smile Będziesz miał asa w rękawie, ale nie musisz go używać. "Prawda, kochanie? Zgadzasz się? Z młodą Maciakówną mógłbym to zrobić, jędrna pupa, cycki jak malowane i ma jeszcze zrobiony doktorat..."

          II) Zostań najlepszym przyjacielem żony. Pocieszaj ją, że kochanek wróci, że przemyśli, zobaczy ile stracił...

          III) Chwal się wszystkim wokół, jaki dobry gust ma żona, jak dobrze wybrała. Że ten wasz jest taki przystojny, że nawet kochanek naczelniczki poczty nie jest taki wysoki i jeździ gorszym samochodem...

          itd.

          Ogólnie mówiąc, więcej luzu, nie masz niczego danego na zawsze, takie jest życie. Śmiej się z tego, masz dzieci, zdrowie, pracę. Może dostaniesz nową partnerkę? Na pewno nie daj się wpędzić, gdy to Ty weźmiesz wszystko na siebie i będziesz musiał siedzieć cicho. W razie pytań, powiedz żonie, że to nie jest zdrowe, mówił Ci o tym Twój osobisty trener. To jest zresztą prawda.
          • lemonna Re: Co mam zrobić 14.11.13, 13:21
            najlepsza rada altz!!! super smile
          • luczija74 Re: Co mam zrobić 14.11.13, 20:55
            Zajebiste! Nic dodać!
        • kami_hope Re: Co mam zrobić 10.11.13, 00:37
          To ze ona by chciala...
          A czego Ty bys chcial??
          Chyba raczej nie zamiezasz jej pocieszac... Chyba masz jakies poczucie wlasnej wartosci? Fakty sa takie, ze to ona miala romans. Glownie od niej zalezy jak sprawy dalej sie potocza. Nie mowie ze masz usiasc i czekac bezczynnie. Mowie o tym, ze nie mozesz przyjmowac na siebie jej obciazen. Do licha! Mezem jestes, a nie spowiednikiem, psychologiem, czy... wycieraczka.
          Glowa do gory!
          Nie mozesz odpowiadac za czyny swojej zony. Ona jest dorosla kobieta. Jesli zrobila cos co przynosi jej wstyd, to jest to JEJ wstyd, a nie Twoj.
          Musisz sie odciac od tych uczuc koniecznie. Nie popadaj w slabosc, poczucie winy, wstydu itd. Taka postawa sprzyja manipulacjom. Uruchom myslenie i staraj sie zapanowac nad sytuacja.
          • ja.10 Re: Co mam zrobić 10.11.13, 07:25
            Dzieki,
      • falowod Re: Co mam zrobić 15.11.13, 16:17
        Popieram!
    • yoma Re: Co mam zrobić 09.11.13, 09:46
      Ty, ale mówiłeś, że to jakaś historia sprzed tysiąca lat, nie?
      • aneta79_1979 a to już drugi raz? 09.11.13, 09:51
        czy to nadal ten prokurator w stanie spoczynku ????
        • ja.10 Re: a to już drugi raz? 10.11.13, 07:21
          Nie to ta sama sprawa
          • yoma Re: a to już drugi raz? 10.11.13, 10:22
            No i kiedy to było?

            A ty szedłeś do ołtarza dziewicem?
    • esteraj Re: Co mam zrobić 09.11.13, 11:45
      Piszesz, że ogarnia Ciebie wstyd. Ale z jakiego powodu?
      Prawdopodobnie dlatego, bo wydaje Ci się, że ktoś był lepszy od Ciebie, bardziej interesujący, pociągający, itd. Że nie byłeś wystarczająco dobry dla żony. Odczuwasz to jako porażkę.
      To nie jest tak, jak myślisz.
      Każdy człowiek jest inny i każdy ma do zaoferowania coś innego.
      Ty zapewne chciałeś jej dać wszystko, co w Tobie najlepsze. Wiedziała jakie posiadasz cechy, co się jej w Tobie podoba, a co nie. To ona podejmowała decyzję, czy chce być z Tobą. Nikt jej do tego nie zmuszał.
      Powinna uczciwie powiedzieć Ci wtedy, że się zakochała, że potrzebuje czegoś innego, zamiast Ciebie oszukiwać.
      Prawdopodobnie kierował nią jej własny egoizm, bo miała Ciebie jako przystań, że w razie czego nie zostanie sama, będzie miała się na kim oprzeć...
      W ten sposób zostałeś wykorzystany.
      Kto zatem powinien się wstydzić? Ty, bo byłeś sobą, czy Twoja żona za swoją nieuczciwość, brak odwagi i egoizm?
      Są ludzie, którzy potrafią brać odpowiedzialność na siebie i są tacy, którzy będą ją przerzucać na innych.
      Twoja żona obwinia świat za swoje nieszczęścia, Ty szukasz winy w sobie i potrafisz poddać się refleksji nad sobą - to wielka zaleta.
      Bądź uczciwy w stosunku do siebie. Odpowiedz sobie na pytania co robiłeś dobrze, a co nie. Jakie intencje Tobą kierowały? Co możesz w sobie zmienić?

      Poza tym, jaki cel ma wyznanie Twojej żony?
      Czego oczekuje od Ciebie? Masz jej współczuć i zamienić się w tamtego gościa? Masz być taki jak on, żeby czuła się szczęśliwa?
      Ty masz być sobą. Jesteś jaki jesteś. Nikogo nie musisz odgrywać, żeby kogoś uszczęśliwiać. Decyzja należy do Twojej żony, czy jej to odpowiada, czy nie. Do Ciebie także, bo musisz wiedzieć, czy chcesz nadal z nią być.
      Wiecie już teraz o sobie więcej, bo pewnie nie ma żadnych już tajemnic. Teraz należy dokonać wyboru i się go konsekwentnie trzymać.
    • samiec_omega Re: Co mam zrobić 10.11.13, 11:27
      >wstydzę sie całej rodziny.

      Wstyd jest uzasadniony. Z tym, że problemem nie jest, że żona Ciebie zdradzała, tylko twoja reakcja, a właściwie jej brak na to zdarzenie. Gdzie Ty masz jaja? Normalnie ciepłe kluchy. Rozwiedż się frajerze. Jesteś pewien, że to są twoje dzieci ? Myślałeś o badaniach DNA ? Na razie to jesteś żywym bankomatem. Inna sprawa, że gdyby babka była z Ciebie w łóżku zadowolona, to nie miałaby kochanka. Przypominasz mi kumpla z roboty. Przezywaliśmy go " Ciepełko " ( za jego plecami ). Dlatego miał przezwisko ciepełko, bo jego żona lubiła poczuć w brzuchu coś ciepłego
      ( długości gdzieś 17 cm ), gdy chłopina wyjeżdżał w częste delegacje. Oczywiście wybaczał jej. I tak oto dorbił się oryginalnego przezwiska. A tak przez ciekawość. Jak wyglądał Twój seks małżeński, w czasach gdy kochanek walił Twoją kobietę ? Jechałeś na ręcznym ?
      >mamy dwoje dzieci chce im oszczędzić stresu
      Jasne. Jaki ty im przykład dajesz jako ojciec ? Jesteś autorytetem ?
      > żal mi jej ze tak zrobiła i siebie.
      Dlaczego Ci jej żal? Kochanek ją poobcierał i teraz biedactwo chodzi szpagatem ?
      >mówi mi ze sie w nim zakochała a teraz ma żal do niego ze ja porzucił.
      Zbiera mi się na pawia. Gdzie ty masz jaja ?
      Rodzaj męski schodzi na psy!
      • mayenna Re: Co mam zrobić 10.11.13, 11:35
        Omega, ty się rozwiodłeś? Pomogło? Jak czytam te posty to chyba nie bardzo. Jaja sa ważne, ale bez nich da się żyć, bez mózgu nie.
        Daj koledze podejmować decyzje samodzielnie, a nie straszysz dorobieniem się przezwiska. On juz przedszkole ukończył.
        • gustavo.fring Re: Co mam zrobić 10.11.13, 18:31
          Poza jajami i mózgiem jest też ważny szacunek dla samego siebie. Kto wie, czy nie najważniejszy.

          I albo się go ma, albo się go nie ma.
        • samiec_omega Re: Co mam zrobić 14.11.13, 08:40
          > Omega, ty się rozwiodłeś? Pomogło?
          Nie pomogło. Jestem w trakcie. Sam przerabiałem klimaty jw. Podobnie jak " ja.10 " byłem
          " facetem zamiast", ciepłymi kluchami, miśkiem itd. Mam duże doświadczenie w byciu ofiarą losu.
          " mieć jaja "= być mężczyzną z charakterem, ( taka metafora poetycka charakterystyczna dla sfer budowlanych, w których się obracam )
          > Daj koledze podejmować decyzje samodzielnie, a nie straszysz dorobieniem się pr
          > zezwiska.
          Guzik mnie obchodzą decyzje kolegi "ja.10 ", tu nie chodzi o dorabianie się przezwiska, ale o elementarny szacunek dla siebie. Moje przedmówczynie wyraziły swoje opinie na problemy małżeńskie autora wątku. Ja też to zrobiłem patrząc na to moim męskim ,szowinistycznym i zarazem budowlanym okiem.
          >Takie historie zdarzają się częściej niż myślisz.
          Właśnie
      • kami_hope Re: Co mam zrobić 10.11.13, 17:26
        samiec_omega napisał(a):
        > Rodzaj męski schodzi na psy!

        Jak sie Ciebie czyta, to mozna tak sadzic.
        W sumie, to chyba lepszy facet bez jaj niz ze zgnilymi jajami.
        Obrzydly jestes! fuj
        • samiec_omega Re: Co mam zrobić 14.11.13, 08:59
          > samiec_omega napisał(a):
          > > Rodzaj męski schodzi na psy!
          >
          > Jak sie Ciebie czyta, to mozna tak sadzic.
          Dziękuję, rozszyfrowałaś mnie. Mam zgniłe nie tylko jaja i jestem obrzydły, czyli "budzący wstręt, odrazę ". W przeciwieństwie do żony pana " ja.10 ", jej postępowanie nie budzi wstrętu i odrazy kami_hope i innych pań na tym kobiecym forum. Mam nadzieję, że żona autora wątku nie jest nadmiernie poobcierana, no i w małżeńskiej sypialni ja.10 skorzysta z jej nowych doświadczeń.Przecież nie bez powodu biedactwo przeżywa porzucenie przez kochanka.
          • mayenna Re: Co mam zrobić 14.11.13, 09:54
            Jak obracasz się w kręgach o których piszesz, to koledzy pewnie święci nie są i nie jeden żonę zdradził. tez uważasz, że to bez honoru i obrzydliwe? Mówisz im w oczy, że są obleśni?
            Myśmy tu już nieraz pisały, że zdrada, obojętnie kto to robi, jest XXXX - wstaw dowolnie określenie z tych najmocniejszych. Tylko jest rodzina i dzieci i nie zawsze można honorowo wyjść i trzasnąć drzwiami. Dlatego każda taka sytuacja jest inna i niech zainteresowani decydują o tym czego chcą. To pokazywanie konsekwencji społecznych w postaci napiętnowanie jako faceta bez jaj panu nie pomoże.
            Twój scenariusz jest obrzydliwy. Mój jest inny: dorośli ludzie rozmawiają ze sobą, uznają że to był błąd który jednak jedna strona umie wybaczyć, a druga więcej go nie popełni i razem naprawiają małżeństwo.
            Każdy miewa inne doświadczenia seksualne. Jak sypiasz z panią która nie jest dziewicą to też masz takie myśli?
            Dla mnie seks bez uczuć, więzi, to tylko gimnastyka, może przyjemna, ale nie różniąca się niczym od zaspokojenia wibratorem, którym staje się człowiek. Nie mam takich wizji jesli wiem, ze on kocha. Dopiero jak się eks zaangażował emocjonalnie, czego nie był w stanie ukryć to mój honor się odezwał. Ludzie mają rożnie i dobrze dać im miejsce na swoje decyzje bo to są bardzo bolesne sprawy, ogromnie niszczące. Sam wiesz, skoro przez to przechodzisz. Współczuję. Naprawdę.
            • yoma Re: Co mam zrobić 14.11.13, 10:14
              Ludzie mili, ale wy tu przeżywacie aktualną zdradę. A wątkodajek wyraźnie pisze, że chodzi o jakiś problem sprzed stu lat, że żona była z kimś, zanim została z nim. To chyba trochę inna sprawa, nespa?

              Już nie mówiąc o tym, że wątkodajek trollem trąci, ale mniejsza z tym.
              • mayenna Re: Co mam zrobić 14.11.13, 11:44
                Yoma, nam to nie przeszkadza w dywagacjachsmile
                • yoma Re: Co mam zrobić 14.11.13, 12:31
                  To ja przepraszam smile
                  • samiec_omega Re: Co mam zrobić 14.11.13, 12:59

                    > To ja przepraszam smile

                    I ja przepraszam, szczególnie za moją niewyparzoną gębę.
              • samiec_omega Re: Co mam zrobić 14.11.13, 11:49
                > Już nie mówiąc o tym, że wątkodajek trollem trąci

                Czy ja wiem ? Ja bym powiedział samo życie
                • yoma Re: Co mam zrobić 14.11.13, 12:31
                  Też masz problem, że nie byłeś pierwszym swojej byłej? smile
                  • samiec_omega Re: Co mam zrobić 14.11.13, 14:01

                    > Też masz problem, że nie byłeś pierwszym swojej byłej?
                    Nie. Nie mam z tym problemu. Za to mam problem, że moja żona wyszła za mnie nie z tzw. miłości, ale dla tego, że z innym jej nie wyszło. Byłem klasycznym przykładem tzw. " faceta zamiast ". Od początku byłem dla niej tylko żywym bankomatem. Seks to była katastrofa ( od samego początku ). Byłem święcie przekonany, że to moja wina, bo jestem do niczego jako mężczyzna. Długo to trwało, nim się połapałem, że moja żona związała się ze mną nic do mnie nie czując, bez śladu tzw. chemii. Najbardziej frustrujące jest to, że wszyscy to widzieli, tylko nie ja. Moja żona to klasyczny przykład syndromu DDA. A największy mam problem z ustaleniem co jest ze mną nie tak, że akurat związałem się z kimś tak porąbanym jak moja szanowna małżonka. Śmiem twierdzić, że kolega ja.10 ma podobny problem. Im się szybciej zakończy taki związek, tym lepiej. Jeśli się tkwi w czymś takim, to trzeba się leczyć. Chociaż rozwód nie zawsze jest opłacalny.
                    • yoma Re: Co mam zrobić 15.11.13, 12:17
                      Cóż, przyjmij wyrazy.
            • samiec_omega Re: Co mam zrobić 14.11.13, 11:45
              > Jak obracasz się w kręgach o których piszesz, to koledzy pewnie święci nie są i
              > nie jeden żonę zdradził. tez uważasz, że to bez honoru i obrzydliwe? Mówisz im
              > w oczy, że są obleśni?
              Jestem niesłychanie prostym inżynierem, pracuję głównie w delegacjach, wśród samych facetów. Zauważyłem taką prostą zależność. Jeśli jakiś kolega zdradza swoją żonę ( czyli się łajdaczy ) to ot tak na wszelki wypadek mam portfel zawsze(!!) przy sobie. Jak ktoś nie jest uczciwy wobec swojej rodziny, to nie jest uczciwy wobec nikogo i tyle. Nie lubię ludzi bez zasad. Wynika to z mojego wieloletniego doświadczenia. A takim ludziom nie mówię nic. Nie zadaję się z takimi. Nie obchodzą mnie. Wbrew stereotypowi są oni marginesem. Tak samo jak wśród moich kolegów nie ma czynnych alkoholików.
              > Twój scenariusz jest obrzydliwy.
              Możliwe, że jest obrzydliwy. Odpowiedziałem po prostu na pytanie autora wątku " Co mam zrobić ? " Pan ja.10 jest na prostej drodze, aby zafundować sobie toksyczną relację i dryfować w niej. Można latami tkwić w gó..nie ( to ja ), tylko po co. W moim przypadku rozwód był nieopłacalny. Ja zapisałem się do psychologa, bo szukam odpowiedzi na pytanie : co jest ze mną nie tak, że wybrałem sobie taką żonę i latami tkwiłem w toksycznym związku ?
              Co do reszty Twojego postu, to mogę powiedzieć, że utożsamiam się z Twoimi poglądami.
              > bo to są bardzo bolesne sprawy, ogro mnie niszczące. Sam wiesz, skoro przez to >przechodzisz. Współczuję. Naprawdę.
              Dziękuję za słowa otuchy. Tu sam sobie jestem winien. Jestem zdania, że często dla dzieci jest lepiej, aby rodzice się rozstali.
              • falowod Re: Co mam zrobić 15.11.13, 16:30
                Budowlancy to specyficzne srosowisko i ma najwyzszy wskaznik rozwodowsmile bo chlopa nigdy nie ma ! Taka specyfika tego zawodu.kazdy z was jest w mnieszym lub wiekrzym stopniu bankowmatem bo gdzie czas na zycie z zona i rodzina smile?
          • kami_hope Re: Co mam zrobić 14.11.13, 23:49

            samiec_omega napisał(a):
            W przeciwieństwie do żony pana " ja.10 ", jej pos
            > tępowanie nie budzi wstrętu i odrazy kami_hope i innych pań na tym kobiecym for
            > um.

            a gdzie to wyczytales??? tak w glowie Ci sie napisalo?

            > Mam nadzieję, że żona autora wątku nie jest nadmiernie poobcierana,
            a to co? nie obrzydliwe? sprowadzasz problem do obscenicznego poziomu... obsesyjnie koncentrujesz sie na specyficznych sferach.
            • samiec_omega Re: Co mam zrobić 15.11.13, 07:52
              > samiec_omega napisał(a):
              > W przeciwieństwie do żony pana " ja.10 ", jej pos tępowanie nie budzi wstrętu i odrazy >kami_hope i innych pań na tym kobiecym for um.
              > a gdzie to wyczytales??? tak w glowie Ci sie napisalo?

              W głowie i na przykład tu :

              > Czy chcesz utrzymac malzenstwo mimo wszystko? Jest to mozliwe, jednak wymaga

              >nieprzymuszonego szczerego zaangazowania obu stron. Terapia malzenska moglaby byc

              >pomocna.

              Jasne, że mogłaby pomóc. Przecież, żona "ja.10 " bardzo go kocha, świata poza nim nie widzi. Leżąc pod kochankiem i gapiąc się w sufit myślała tylko o mężu.

              Albo to:
              >Glownie od niej zalezy jak sprawy dalej sie potocza.
              Od niej ? Od niej, czyli od żony- ku..wy zależy co dalej. Żona, porzucona przez kochanka to prawdziwy skarb.

              >sprowadzasz problem do obscenicznego poziomu... obsesy
              > jnie koncentrujesz sie na specyficznych sferach.

              Czy to nie przypadkiem te jak to określasz "specyficzne sfery" są głównym powodem istnienia tego i bratniego forum pt. " Brak seksu w małżeństwie " ?

              Pozostając przy bardzo wysoko ( wręcz obsesyjnie wysoko ) przeze mnie cenionym
              obscenicznym poziomie chciałbym zwrócić uwagę na jeden fakt.
              Tu najpierw cytat z autora wątku:

              >Ale nie daje mi spokoju fakt ze mówi mi ze sie w nim zakochała a teraz ma żal do niego ze >ja porzucił.

              Pani żona "ja.10" była pogotowiem seksualnym ( tak się nazywa w moich sferach tego typu użyteczne babki ). Jak kochanek kopnął ją w d..pę , to wróciła do męża jakby nigdy nic. Pewnie poczuła wtedy, że bardzo kocha męża. Aż się prosi o terapię małżeńską, a potem żyli długo i szczęśliwie. Znałem takie małżeństwo. Na miejscu ja.10 zrobiłbym sobie i dzieciom badania DNA.
              • kami_hope Re: Co mam zrobić 16.11.13, 00:40

                > > samiec_omega napisał(a):
                > > W przeciwieństwie do żony pana " ja.10 ", jej pos tępowanie nie budzi wst
                > rętu i odrazy >kami_hope i innych pań na tym kobiecym for um.
                > > a gdzie to wyczytales??? tak w glowie Ci sie napisalo?
                >
                > W głowie i na przykład tu :
                >
                [...]
                > Pani żona "ja.10" była pogotowiem seksualnym ( tak się nazywa w moich sferach t
                > ego typu użyteczne babki ). Jak kochanek kopnął ją w d..pę , to wróciła do męża
                > jakby nigdy nic. Pewnie poczuła wtedy, że bardzo kocha męża. Aż się prosi o te
                > rapię małżeńską, a potem żyli długo i szczęśliwie. Znałem takie małżeństwo. Na
                > miejscu ja.10 zrobiłbym sobie i dzieciom badania DNA.

                Powiem Ci tak. Jesli rozwazam problem zdrady w malzenstwie, nie mam przed oczami poobcieranych genitaliow, lub innych obrazow zwiazanych z fizjologia aktu seksualnego.
                Mam przed oczami problem i mysle jak go rozwiazac.
      • gustavo.fring Re: Co mam zrobić 10.11.13, 18:27
        A zaraz pojawią się Panie, specjalistki od wybaczania i naginania rzeczywistości, które to powiedzą żeś głupi, bo przecież żona tamtego to go kocha i tylko tak jej się pomyliło, więc trzeba o tą Miłość walczyć do upadłego. I to ON ma walczyć, a nie przypadkiem ona, bo ona przecież Tak Żałuje.

        Mimo tego, że oczywiście masz rację.
    • samiec_omega Re: Co mam zrobić 10.11.13, 11:29
      >wstydzę sie całej rodziny.

      Wstyd jest uzasadniony. Z tym, że problemem nie jest, że żona Ciebie zdradzała, tylko twoja reakcja, a właściwie jej brak na to zdarzenie. Gdzie Ty masz jaja? Normalnie ciepłe kluchy. Rozwiedż się frajerze. Jesteś pewien, że to są twoje dzieci ? Myślałeś o badaniach DNA ? Na razie to jesteś żywym bankomatem. Inna sprawa, że gdyby babka była z Ciebie w łóżku zadowolona, to nie miałaby kochanka. Przypominasz mi kumpla z roboty. Przezywaliśmy go " Ciepełko " ( za jego plecami ). Dlatego miał przezwisko ciepełko, bo jego żona lubiła poczuć w brzuchu coś ciepłego
      ( długości gdzieś 17 cm ), gdy chłopina wyjeżdżał w częste delegacje. Oczywiście wybaczał jej. I tak oto dorobił się oryginalnego przezwiska. A tak przez ciekawość. Jak wyglądał Twój seks małżeński, w czasach gdy kochanek walił Twoją kobietę ? Jechałeś na ręcznym ?
      >mamy dwoje dzieci chce im oszczędzić stresu
      Jasne. Jaki ty im przykład dajesz jako ojciec ? Jesteś autorytetem ?
      > żal mi jej ze tak zrobiła i siebie.
      Dlaczego Ci jej żal? Kochanek ją poobcierał i teraz biedactwo chodzi szpagatem ?
      >mówi mi ze sie w nim zakochała a teraz ma żal do niego ze ja porzucił.
      Zbiera mi się na pawia. Gdzie ty masz jaja ?
      Rodzaj męski schodzi na psy!
    • gustavo.fring Re: Co mam zrobić 10.11.13, 18:28
      Przeproś ją, popraw się (bo to na pewno Twoja wina) i poczekaj aż zrobi to po raz kolejny z innym.

      Wtedy może coś do Ciebie dotrze.
    • dreemcatcher Re: Co mam zrobić 14.11.13, 10:35
      przecież to oczywiste zę chciała czegoś więcej i czuła się niespełniona
      • mayenna Re: Co mam zrobić 14.11.13, 11:46
        dreemcatcher napisał:

        > przecież to oczywiste zę chciała czegoś więcej i czuła się niespełniona
        a jak mężczyzna zdradza to żona go nie rozumie i już ze sobą nie sypiają smile
        • dreemcatcher Re: Co mam zrobić 14.11.13, 15:09
          ...czy te oczy mogą kłamać .....smile
    • dreemcatcher Re: Co mam zrobić 14.11.13, 15:21
      co to za układ że żona może się wypłakać mężowi że ją kochanek już nie posuwa ,jak trzeba traktować własnego męża że mu się takie rzeczy mówi ona dla niej jest śmieciem zupełnie nie liczy się z jego uczuciami, a to świadczy tylko o tym że jak pani się otrząśnie po odrzuceniu to szybko znajdzie kolejnego kochanka. Bo to taki charakter
      • iwonesik Re: Co mam zrobić 14.11.13, 15:29
        dreemcatcher-zgadzam sie z Tobąsmile Dziwi mnie pytanie autora wątku...co robić? Porozmawiać z żoną jak bardzo jest Ci przykro,że kochanek ma juz nowa laseczkę... Ja zdecydowałabym się na rozwód...Kobieta nie wykazuje mnimum skruchy...
        • falowod Re: Co mam zrobić 15.11.13, 16:36
          Wyglad na to ze facet jest w kropce.Zamotal sie bo zone kocha i widzi ze ona gra mu na nosie.
          Uwazam ze pora aby autor pokazal zonie ze umie wziasc sie w garsc i odejsc od niej !To jest decyzja bolesna ale zycie ze swiadomoscia ze partnerka wewnetzrnie nami gardzi nie jest przyjemne.To atawizm kobiet ale prawda jest taka ze one wewneztzrnie marza o silnym samcu co gdy trzeba to nawet uzyje rekoczynow aby ja sprowadzic na ziemie smile.Wiele z takich kobiet racjonalizuje sobie to tak " bije wiec kocha !" a to jest atawistyczne pragnienie za samcem alfa co dominuje kobiete na kazdym kroku.!
          Ta zona autora to wlasnie taki typ.Oczywiscie kochanek ja porzucil bo swinia ale w duchu ma dla niego szacunek bo okazal jaja ktorych brak jej mezowi.
    • luczija74 Re: Co mam zrobić 14.11.13, 20:47
      Zastanawiam się czy jesteś normalny... Żona Cię zdradziła/trwało to długo/powiedziała że się w nim zakochała/a finalnie on ją rzucił.../... a Ty nie wiesz co robić! Sorry za bezpośredniość,ale walnij mocno główką w coś twardego! Liczysz,że teraz będzie przykładną żoną,matką i ogólnie towarzyszką życia??? A gdzie Twój honor, godność?... Jest takie oklepane powiedzenie,że tego kwiatu to pół światu...
      • dreemcatcher Re: Co mam zrobić 15.11.13, 09:36
        a skoro traktuje siebie jak szmatę to może powinien porozmawiać z tym kochankiem niech wróci do zony ona taka nieszczęśliwa
        • luczija74 Re: Co mam zrobić 15.11.13, 15:51
          Dokładnie... dla dobra ich dzieci mamusia powinna dalej móc się posuwać z kochasiem a mąż w tym czasie dziećmi się zajmie.
        • falowod Re: Co mam zrobić 15.11.13, 23:05
          Z tego co pisze to chetnie by to zrobi! Szczyt upodlenia! Jak moze facet tak sie dac zdolowac !
          Mysle ze on ja po prostu uwielbia i milosc przeslonila mu rozum smile a ona zwyczajnie poszukiwala buhaja ! widac lubi takie klimaty jak ja mocny facet sponiewiera..Sa takie dziwki ,co szukaja sobie na meza ciamajde aby potem na boku sie realizowac w potwierdzaniu swej kobiecosci smile czyli szukania knura ktory glebiej jej wsadzi w vagine swego szperacza .Potem leza u jego boku i czuja sie takie "zeszmacone" ale i szczesliwe bo dostaly z mozgu dawke dopaniny ktorej slamazarny i oglupialy maz nie jest w stanie jej dac.One po prostu potrzebuja wyzwania !Dreszczyku emocji !ze robia cos nieprzyzwoitego i zakazanego i maja dodatkowy dopalacz !Wlasnie z takich kobiet rekrutowaly sie dziwki w burdelach pierwszej klasy w 18 i 19 wieku.Czytam wlasnie "Historie burdeli".Palce lizac ksiazeczka smile,polecam autorowi posta jako olsnienie z kim zalozyl rodzine.Pewne kobiety nie nadaja sie na matke , raczej na dziwke
          • kami_hope Re: Co mam zrobić 16.11.13, 00:46
            falowod napisał:

            > Z tego co pisze to chetnie by to zrobi! Szczyt upodlenia! Jak moze facet tak si
            > e dac zdolowac !
            > Mysle ze on ja po prostu uwielbia i milosc przeslonila mu rozum smile a ona zwyc
            > zajnie poszukiwala buhaja ! widac lubi takie klimaty jak ja mocny facet sponiew
            > iera..Sa takie dziwki ,co szukaja sobie na meza ciamajde aby potem na boku sie
            > realizowac w potwierdzaniu swej kobiecosci smile czyli szukania knura ktory glebi
            > ej jej wsadzi w vagine swego szperacza .Potem leza u jego boku i czuja sie tak
            > ie "zeszmacone" ale i szczesliwe bo dostaly z mozgu dawke dopaniny ktorej slama
            > zarny i oglupialy maz nie jest w stanie jej dac.One po prostu potrzebuja wyzwan
            > ia !Dreszczyku emocji !ze robia cos nieprzyzwoitego i zakazanego i maja dodatko
            > wy dopalacz !Wlasnie z takich kobiet rekrutowaly sie dziwki w burdelach pierws
            > zej klasy w 18 i 19 wieku.Czytam wlasnie "Historie burdeli".Palce lizac ksiaze
            > czka smile,polecam autorowi posta jako olsnienie z kim zalozyl rodzine.Pewne kobie
            > ty nie nadaja sie na matke , raczej na dziwke

            Nastepny z nerwica natrectw...
            • falowod Re: Co mam zrobić 16.11.13, 08:21
              Moje natrectwa ! moj problem ! wink Uzmyslawiam autorowi ze czesc kobiet jak i mezczyzn tez nie nadaje sie do zaloznia rodziny,bo zawsze beda szukac czegos wiecej .Na ogol dobieraja sobie partnera ktory zapewni im finansowe bezpieczenstwo ,oparcie psuchiczne ,przewaznie bezgranicznie rozkochanego w nich ale oni poszukuja wrazen silnieszych ! Vide "Na wschocd od Edenu"-zona glownego bohatera.Znakomicie sportretowana .No niestyty taka jest rzeczywistosc i autor powinien otrzezwiec ! i pora aby poszukal sobie innej partnerki.Problem polega na tym ze on tez takiej kobiety-dziwki potrzebuje smile.Ten typ sznaciarza-dziwkarza tez jest wsrod facetow.
              Tak nas niestety Natura skonstruowala jako grupe ze rzadzi nia krzywa Gausa a ta mowi ze tzw normalni to tylko 50% populacji a reszta "zmienna" jest smile
            • falowod Re: Co mam zrobić 16.11.13, 08:28
              Poza tym mysle ze pewien rodzaj kobiet nie moze zyc bez emocji i jak jest w rodzinie spokoj i harmonia "dusza sie",szykaja wiec na boku wrazen emocjonalnych ktore podniosa temperature ich zycia.Maz jest nudny ale kochanek ,nawet malo sprawny juz nie bo on dostarcza im amplitudy emocji ktore potrzebne sa im jak powietrze.One musza czuc skoki emocji wtedy wiedza ze zyja smile,maja poczucie itnienia wink .Wiem o czym pisze bo spotkalem takie kobiety w swoim zyciu ktore bez skrepowania mi o tym mowily.
            • falowod Re: Co mam zrobić 18.11.13, 06:18
              Nie sa to zadne natrectwa tylko czysta a zarazem brutalna brzeczywistosc.Pe4wni ludzie nie nadaja sie do zakladania rodziny gdyz maja zbyt powiklane zyciem wewnetrzne.Nie pisze kobiety choc wrod nich jak wydaje mi sie natrafienie na taki typ wywoluje wiekrzy szok no bo matka! rodzina itd itp.
              Faktem jest ze sa kobiety ktore realizuja sie w zyciu w sposob opisany poprze autora postu: maz ciamajda i kochnek/owie buhaje.Nie musza byc pikni ale musza byc zwyczajnymi samacami alfa z duza witalnoscia.To podstawa!Maz zapewnia bezpieczenstwo , a kochankowie barwne zycie .Ciekawe ze taki typ kobiety bardzo trudno rozpoznac bo doskonale sie kamufluja .W ksiazce Imielinskiego pt " Prostytucja w PRL" autor opisuje kobiety niepracujace ,ktore na codzien bylyn przykladnymi zonami ,matkami ,ale brakowalo im tego "pieprzyka" ! wiec umawialy sie z nieznajomymi facetami w czasie gdy maz zywiciel byl w pracy.Waznym warunkiem w wyborze faceta bylo aby byl anonimowy i przypadkowy.Wg statystyki Imielinskiego bylo ich ok 5% w grupie ankietowanej smile P0lecam to jako material do zastanowienia sie smile.Nie ma juz PRL ale mamy oczekiwany przez wszystkich kapitalizm ktory nareszcie wszytskim obywatelom dostep rowny do wszelkich dobr i panuje powszechny dibrobyt ale oczekiwania kobiet zaostrzyly sie i mysle ze opisany typ kobiety nie zaniknal ale uzyskal nowe uwarunkowaniasmile
              • kami_hope Re: Co mam zrobić 18.11.13, 11:37
                Nie znam tej osoby, ale ma swietna opinie wsrod pacjentow... sprobuj

                Psychiatra seksuolog Adam Mic, tel. 601 454 444 (znany na lekarz.pl) - oferuje porady bezplatne przez telefon lub email
    • falowod Re: Co mam zrobić 15.11.13, 16:13
      Wiesz co ! jestes ci.. nie facet.! Dlatego cie zdradzila.Kobiety im starsze tym bardziej cenia w facecie wlasnie silnego samca co to wezmie ja za leb gdy sama nie wie co sie z nia dzieje.
      Chca czuc ze ich facet gdy zajdzie potzreba bedzie wiedzial co robic a ty sie mazgaisz.
      Jak mozesz pozwolic aby ci gadala ze sie zakochala? jak sie zakochala to bey! szukaj sobie szczecia beze mnie!Ja tez mam prawo poszukac sobie partneki !Porozmawiaj z nia szczerze a le zwiezle.Poinformuj o swoich odczuciach i ze zle ci z tym i skoro jest jak jest to nie znajdujesz miejsca dla siebie przy niej.
      Dodam ci ze jako rozwodnik wiem ze kobite znajdziesz sobie szybko ,kwestia czy taka jak chcesz? ale jest szasa na szukanie i przebieranie smileZobaczysz jak szybko twoja ex sie odkocha w tym facecie gdy zobaczy ze spotykasz sie zi innymi babkami.TYlko nie pozwalaj aby cie ponownie wziela pod skrzydla ! Powiedz ze owszem !n ale z doskoku! od czasu do czasu i trawaj tak przez rok az okaze ci nalezyty szacunek,a jesli nie to szukaj dalej .Ludzie nie zawsze dokonuja trafnegow yboru w zyciu albo zmieniaja sie ich preferencje.Wtedy lepiej rozstac sie i szukac na wlasna reke.
      Zaloze sie ze po "zakochaniu: odstwila cie od lozkawink wiec na co ty frajerze jeszcze czekasz! pokaz ze masz jaja i poszukaj sobie innej kobiety.Portale randkowe sa pelne pab szukajacych przyjaciela smile
    • triss_merigold6 Re: Co mam zrobić 15.11.13, 18:09
      Rogami go, rogami!
      • dreemcatcher Re: Co mam zrobić 18.11.13, 16:18
        na tym etapie to te rogi mogą być poważną bronią smile
    • tade-k53 Re: Co mam zrobić 18.11.13, 22:31
      Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • falowod Re: Co mam zrobić 19.11.13, 06:27
        To jedna zmiliona sprzecznosci jakie ewangielia posiada w sobie wiec trudno polemizowac czy nawet aprobowac to jako twierdzenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka