korashaz
22.03.14, 10:21
Dzisiaj po dwóch miesiącach podczas których mąż udowadnia mi jak bardzo mało dla niego znaczyłam i stwierdzeniu, że zabierze mi syna bo właśnie straciłam pracę, uświadomiłam sobie, że przez 13 lat spałam i żyłam ze swoim największym wrogiem... Nie ma w nim nawet cienia wahania a nienawiść do mnie emanuje z niego... Nawet syna już nie kocha jak dawniej ale przynajmniej może mnie skrzywdzić jeszcze bardziej używając go przeciwko mnie. Przez te 13 lat mąż mnie zdradzał niemalże non stop wdając się w romansy internetowo-wiadomościowe a 5 lat temu już mnie zostawiał. Wtedy walczyłam żeby został i oto gdzie jestem dzisiaj... Nie popełniajcie tego samego błędu - dajcie mu odejść byle szybko.