Dodaj do ulubionych

podwyższenie alimentów???pomózcie!!!

17.05.06, 18:34
chce złożyc pozew o podwyzszenie alimentów,ale mam jeden problem.pozew mam
już napisany ale chciałabym sie dowiedzieć czy jest mozliwość wypłaty róznicy
powstałej pomiedzy starymi alimentami i nowymi i jak to ujac w pozwie,no i
druga sprawa to czy moge domagac sie przed sadem naliczenia ustawowych
odsetek za zwłoki w przysyłaniu alimentów.a może znacie jakąs bezpłatną
internetową pomoc prawna??dziekuje z gory za wszelka pomoc.
Obserwuj wątek
    • tricolour Alimenty z definicji... 17.05.06, 19:02
      ... służą do zabezpieczenia BIEŻĄCYCH potrzeb dziecka więc mowy nie ma o
      wypłacie jakiejkolwiek różnicy. Trzeba było myśleć wcześniej i jak pieniezy
      brakowało, to występować wcześniej o podwyższenie.
      O odsetki możesz sie upominać.

      W sumie niezły pomysł. Chcesz różnicy z okresu, kiedy więcej nie chciałaś, ale
      TERAZ już chcesz...
      • tricolour Oczywiście odsetki od tych... 17.05.06, 19:14
        ... alimentów, które mąż dziecku nie zapłacił wcale, a nie od tej wyimaginowanej
        różnicy.
        • ptasznik66 Re: Oczywiście odsetki od tych... 02.06.06, 13:20
          no niestety dla Ciebie TRI ma racje.nie możesz żądać zasądzenia wypłaty różnicy
          w wysokości alimentów bo nowa suma dopiero ewentualnie zostanie zasądzona!A
          odsetki od już zasądzonej kwoty--jak najbardziej..ale podejrzewam że to będzie
          śmieszna suma także nie wiem czy warto..hmmm zostaw mu na browara, niech sie
          pocieszy. Bez obrazy tylko, to żart...pozdrawiam


          jakaś tam kudłata
    • 1madzia Re: podwyższenie alimentów???pomózcie!!! 17.05.06, 19:03
      Spróbuj pod adresem: e-prawnik.pl. Później opcja "prawo rodzinne".
      Powodzenia smile))
      • tricolour Kiedyś czytałem Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy... 17.05.06, 19:12
        ... i tam napisano, że polskie orzecznictwo w sprawie alimentów różni sie od
        europejskiego, które (europejskie) nie dopuszcza wypłaty alimentów w tył.
        Traktuje sie wypłate w tył jako zabezpieczanie potrzeb matki, a nie dziecka.

        A w ogóle, to ciekawy pomysł. Facet płaci regularnie tyle, co sąd zasądził i
        jest prawnie w porządku. Nagle dostaje podwyższenie, ale działające wstecz i
        musi zapłacić różnicę, a od róznicy jeszcze odsetki...
        Czy tak wygląda pazerność?
        • maheda *skrzywienie nosa* 17.05.06, 19:29
          Oczywiście, są kobiety pazerne, usiłujące wydobyć z byłych mężów maksymalnie
          dużo pieniędzy, niekoniecznie na dziecko. To jest niewątpliwie pazerność.
          I są również mężczyźni, usiłujący zminimalizować kwoty przeznaczane na "byłe"
          dziecko, i to również jest pazerność. Mówią ci panowie mianowicie "nie dam kasy
          mojej byłej, za to dziecku bym dał". Ale na słowie "bym" sprawa się kończy, bo
          jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że pieniędzy na wakacje na dziecko
          nie ma, bo się robi remont; pieniędzy na sprzęt sportowy nie ma, bo się urodziło
          świeże dziecko; pieniędzy na fajny ciuch nie ma, bo się właśnie żeni po raz
          kolejny, a wiadomo, że ślub kosztuje; pieniędzy na zajęcia dodatkowe, płatne,
          nie ma, bo przecież daje alimenty, więc powinna Eksia pokryć wszystko z
          alimentów, a taki oczywiście przypomni surowo, że nie obchodzą go koszty
          mieszkania, bo on nie na prąd, czynsz i telefon płaci alimenty, tylko na
          dziecko, a i to traktuje te pieniądze jako połowę tego, co na dziecko powinno
          się przeznaczać (czytaj - kobieta powinna zarobić drugie tyle na dziecko plus
          kasę na siebie plus kasę na opłaty wszelkie życiowe).
          (Swoją drogą - gdybym tyle zarabiała, niepotrzebne by były alimenty...)
          Kodeksy oczywiście ma głęboko w taki w ... poważaniu.
          Po prostu ... brak słów.
          • tricolour OK, ale ja pytałem... 17.05.06, 19:41
            ... w odniesieniu do konkretnej sytuacji. O tą różnicę, która nagle sie
            pojawiła, a w szczególności o odsetki od różnicy.
            • maheda Pytałeś, czy tak 17.05.06, 19:59
              wygląda pazerność.
              Odpowiedziałam - jeśli się nie zorientowałeś - twierdząco, z rozwinięciem tematu.

              Potraktowałam pytanie tak samo, jak czyjeś pytanie o konwalię - "czy tak wygląda
              kwiat". Owszem, tak wygląda kwiat, ale kwiatem jest też słonecznik, wyglądający
              zupełnie inaczej.

              Takie odpowiedzi daje się m.in. po to, żeby nie zawężac pojęć - tutaj:
              "pazerność", czy w przykładzie "kwiat".
              • tricolour Się nie zorientowałem... 17.05.06, 20:12
                ... dlatego dobrze, że miałaś łopatę pod ręką.

                smile
                • ladyhawke12 alimenty 18.05.06, 07:36
                  Podwyzszenie jest mozliwe, ale nie wstecz, tak samo jest ze zmniejszeniem, jesli
                  chodzi o odsetki, to sa ustawowe za kazdy dzien zwloki od kwoty zasadzonej, nie
                  pamietam teraz ile to jest procent, musialaby sprawdzic w swoich dokumentach.
                  Jesli wystepujesz o podwyzszenie to musisz to dobrze uzasadnic, i wypisac
                  szacunkowe koszty rocznego utrzymania i ile to wychodzi na miesiac, oraz
                  dolaczyc zaswiadczenie o zarobkach.
                  • kiejbi1 Re: alimenty 18.05.06, 12:29
                    kompletnie mnie zrozumiałyscie,chodzi o to ze ojciec dziecka placi roznice od
                    chwili złożenia pozwu czyli od chwili kiedy daje sygnal ze jest za malo,nie od
                    samego poczatku przyznania alimentow.kiedys mi o tym powiedziala
                    sedzina,nazwala to zabezpioeczeniem alimentow.a o odsetki chodzi mi za
                    zwloki.facet ma wyznaczona date do 12 a czasami przysyla kase 30 albo pozniej
                    jeszcze.
                    tym co czytaly post i go skrytykowlay radze najpierw przeczytac uwarznie co kto
                    pisze a nie od razu go posadzac o pazernosc.
                    • to.ja.kas Re: alimenty 21.05.06, 12:36
                      Kiejbi, spokonie. Ten typ tak ma....do wiekszosci osob tu piszacych. Nie Ty
                      pierwsza, nie Ty ostatnia....niestety
                      • kiejbi1 Re: alimenty 22.05.06, 10:23
                        wiem dzieki za pocieszenie ale ostatnio przez mojego eks mam wszystkiego
                        dosc.facet wie w jaka strune uderzyc,nie dosc tego co przeszlam w malzenstwie
                        teraz tez potrafi mi dorabac na calego a ludzie ktorzy sie tu wypowaidaja nie
                        majac o tym zielonego pojecia po prostu dolewwaja niepotrzebnie oliwy do
                        ognia,wspolczuje tylkko tym facetom ktorzy sie wypowiadzieli ze spotkali na
                        swojej drodze wyzyskiwaczki ja do nich nie naleze.pozdrawiam i jeszcze raz
                        dzieki za zrozumienie
                        • to.ja.kas Re: alimenty 22.05.06, 10:27
                          Kiejbi wiem jak potrafi dokuczyc eks zanim eksem jeszcze sie stanie i jak
                          potrafi znecac sie psychicznie gdy mezem juz nie jest, ale sa sprawy ktore nie
                          pozwalaja zupelnie od niego sie odciac. Życze wytrwalosci. I jestem pewna, ze
                          jest wiele osob, ktore naprawde to rozumieją.
                          • kiejbi1 Re: alimenty 22.05.06, 11:25
                            jeszcze raz dzieki.własnie ta swiadomosc ze trzeba sie z nim jeszcze wiele lat
                            uzerac jest tez zgubna
                    • czekolada72 Re: alimenty 22.05.06, 22:23
                      O te odestki z opozninego placenia mozesz wystapi do komornika, ale.... to sa
                      kwoty złotówkowe, odsetki liczone sa w skali roku - oblicz sonie i przekonasz
                      sie ze naprawde niewielkie (chyba ze masz przeznane ali ok 1000 czy wiecej)
                      Skladajac pozew piszesz o zabezpieczenie na czas procesu zadanej kwoty.
                      • kiejbi1 Re: alimenty 23.05.06, 19:13
                        dzieki stokrotne za rady a czy mozecie mi napisac jeszcze ile wynosza ustawowe
                        odsetki za kazdy dzien zwłoki.uff1nareszcie ktos mi powiedzial jak to
                        napisac,dzieki za rade jeszcze raz i dzieki za pocieszenie.pozdrawiam
                        • to.ja.kas Re: alimenty 23.05.06, 19:14
                          Ja ne wiem w tym pismie od komornika ostatnio wydaje mi sie ze widziałam cos
                          ponad 13% rocznie. Ale pismo juz zdazyłam gdzies zgubic. Jak znajde to napisze
                          dokładnie.
                        • kruszynka301 Re: alimenty 23.05.06, 19:22
                          tutaj masz link do odsetek (na dzien dzisiejszy 11,5% rocznie):
                          www.bankier.pl/firma/podatki/narzedzia/niezbednik/?all=0&part=odsetki
                          a tutaj do kalkulatora:
                          mojefinanse.interia.pl/kalk/ustawowy
                          • kiejbi1 Re: alimenty 24.05.06, 09:24
                            dzieki wszystkim za pomoc i jeszcze jedno -czytałam gdzieś ze aby pójśc do
                            komornika eks musi nie płacić trzy miesiace,wiec jak to sie ma do opóźnien.poza
                            ktoś mi radził zeby pójść do komornika i w ten sposób zmusić opornego na
                            wszelka wiedze tatusia żeby płacił regularnie ,bo same czynnościkomornicze to
                            całkiem spora kasa,ale mi tak szkode tej kasy,niby nie moja ale czy nielepiej
                            byłoby żeby poszła ona na dzieci niz na jakiegoś urzednika,z drugiej strony jak
                            tu sie dogadać z facetem do którego nic nie dociera i który uwarza za priorytet
                            dalej znecac sie nade mna ,a nie widzi ze robi rowniez dzieciam
                            krzywde.pozdrawiam.
                            • brzoza75 Re: alimenty 07.06.06, 07:33
                              kiejbi ale to on ponosi koszty komornicze po prostu ściągają mu więcej kasy,
                              po drugie nie ma znaczenia ile czasu nie płaci , po prostu nie wywiązuje się i
                              tyle, mój adwokat mi doradził najpierw aby wysłac do niego pismo za
                              potwierdzeniem odbioru, że ma płacić i jeśli nie będzie to skieruję sprawę do
                              komornika tak też zrobiliśmy.
        • ptasznik66 Re: Kiedyś czytałem Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy. 02.06.06, 13:25
          To chyba pomyłka bo nie można żądać wypłacenia czegoś co jeszcze nie istnieje-
          mam tu na mysli tą ewentualna podwyżke tychże alimentów. Tak , tak chyba
          wygląda pazerność, chyba że to niedoinformowanie o realiach polskiego prawa
          alimentacyjnego. Pozdrawiam


          taka tam kudłata
          • kiejbi1 CZYTAC UWAŻNIE!!!!!!!!!! 04.06.06, 10:19
            wiesz chyba powinnam napisac duzymi literami o co mi chodzilo-chodzi nie o
            okres od ostatniej sprawy alimentacyjnej czyli podam przyklad ,ze mialam
            alimenty zasadzone np.2001 a teraz skladam i za te piec lat różnice ma mi moj
            eks wyplacic,ale chodzi mi o to ze jutro skladam pozew,sprawe mam na przyklad
            za miesiac i dostaje podwyzszenie alimentow i chodzi o ten wlasnie miesiac
            oczekiwania na sprawe alimentacyjna,bo w dniu kiedy skladam pozew zgłaszam tak
            jakby oficjalnie ze potrzeby dzieci wzrosly.
            • tricolour PISAĆ JASNO I RZECZOWO !!! 04.06.06, 10:39
              Bo jak się napisze kulawo, to powstają nieporozumienia... co właśnie widać.

              smile)
            • chalsia Re: CZYTAC UWAŻNIE!!!!!!!!!! 04.06.06, 21:30
              piszesz w pozwie od jakiej daty chcesz by alimenty były podniesione, byle ta
              data była późniejsza od daty NAPISANIA pozwu (a nie jego złożenia). I wtedy nie
              ma znaczenia kiedy jest rozprawa. Ale sad ma dowolność i może zasądzić od tej
              daty albo od daty zapadniecia wyroku.
              Chalsia
              • kiejbi1 Re: CZYTAC UWAŻNIE!!!!!!!!!! 05.06.06, 19:40
                no wlasnie wg tego co kiedys powiedziala mi sedzina to jezeli napisze sie punkt
                o zabezpieczeniu alimentów a raczej jej kwoty to sad zasadza wyplate od daty
                zlożenia pozwu.a co do pisania zrozumiale to ci co chcieli to zrozumieli !!!
                • brzoza75 Re: CZYTAC UWAŻNIE!!!!!!!!!! 07.06.06, 07:36
                  wiesz ja napisałam o zabezpieczenie w sierpniu i dopiero w styczniu sąd mi
                  przyznał, ale masz rację trzeba napisać jasno i wyraźnie od kiedy chcesz
                  zabezpieczenie ja nie napisałam i dostałam od stycznia.
    • der1974 Re: podwyższenie alimentów???pomózcie!!! 03.06.06, 18:39
      To bardzo ciekawa kwestia prawna i nie ma prostego rozstrzygięcia. Przeczytałem teraz trochę orzecznictwo Sądu Najwyższego, jak i komentarze do k.r.i o. Otóż wynika z nich, że jednak można żądać zasądzenia alimentów za okres wsteczny, ale nie dalszy niż poprzedni wyrok w sprawie alimentów. Warunkiem jest zajście zdarzenia w przeszłości (przed wytoczeniem powództwa) które spowodowało, że już od jakiegoś czasu uprawniony do alimentów nie otrzymuje ich w wysokości, która zaspokajałaby jego potrzeby. A więc należy tę okoliczność udowodnić, że już od jakiegoś czasu alimenty są zbyt niskie i wskazać przyczyny tego stanu rzeczy (podać dowody, argumentację). Żądanie pozwu winno chyba brzmieć: 1. wnoszę o zmianę wyroku z dnia ...... zasądzającego alimenty w kwocie ....... w ten sposób, że wnoszę o zasądzenie alimentów w kwocie .....
      2. wnoszę o zasądzenie różnicy w wysokości alimentów za okres poprzedzający wytoczenie powództwa to jest za okres od ......
      Potwierdza to uzasadnienie tezy VII wytycznych w sprawach alimentów z roku 1987, jak i komentarz do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pod red. K. Piaseckiego, Warszawa 2006, str. 843. Zastrzegam jednak, że komentarz traktuje tę sprawę jako nie do końca w praktyce sądowej rozstrzygniętą.
      • marcepanna Pan Der1974 03.06.06, 18:54
        Widze, ze sie zabrales metodycznie do sprawy rozwodu )))) Kodeks rodzinny i
        opiekunczy wraz z komentarzem i linia orzecznictwa!
        Ciekawe czym Małzonka odpowie na to wszystko, zapowiada sie ciekawie ))))
        Pisz koniecznie
        Na marginesie ile razy tutaj wejde (raz na pol roku) dziekuje Bogu Najwyzszemu
        ze nigdy nie dalam sie nabrac na takie pierdoly jak milosc itp
        Gdybym sie zabawila na boku a Pan MAz mnie nakryl i polecialby z tym do sadu to
        jeszcze byc moze musialabym utrzymywac Pana Meza czyli placic mu alimenty
        W swojej praktyce zawodowej mialam taka sytuacje ze zona ustawiona zawodowo i
        finansowo (prawnik) blagala na kolanach gdzie mogla tylko po znajomych zeby
        zalatwic prace Panu Mezowi i zapewne uwolnic sie od ciezarow na jego rzecz.
        Pan MAz ( byly dziennikarz)popracowal mc probny ulatniajac sie ku jej rozpaczy.
        Boze jeszcze raz Ci dzieki
        • der1974 Re: Pan Der1974 03.06.06, 21:50
          Żony się nie boję. Oboje jesteśmy prawnikami. Wiemy na czym stoimy. Ja żeby się z nią nie szarpać biorę sobie adwokata - taką panią mecenas która sobie z nią pogada smile Ja nie mam ochoty już.
          • der1974 Re: Pan Der1974 03.06.06, 22:22
            Ej! I skąd ten Pan?
            • marcepanna Re: Pan Der1974 03.06.06, 22:52
              Ej, widocznie sie wystraszylam wykladni Krio
              A na milosc tez sie dalam pare razy nabrac jednak, my ludzie mamy tylko dwie
              sily sprawcze naszego zycia; pieniadze i/albo uczucie
      • 13monique_n Piekne wyjasnienie, Der... 03.06.06, 23:04
        ...dzieki temu lepiej rozumiem podziw znajomych prawnikow, ze Ex i ja krok po
        kroku konczymy wspolne zycie dogadujac sie i podpisujac stosowne dokumenty u
        notariusza. Tyle dobrego, ze chociaz udalo sie go przekonac, ze tyle mozemy dla
        siebie po tych wszystkich latach zrobic - rozstac sie z klasa, a nie jak
        przekupy z magla.
        Co do decyzji o adwokacie, miast osobistego uzerania sie w sadzie - moge tylko
        pogratulowac. Masz klase, oj, masz. pozdrawiam.
        • marcepanna Re: Piekne wyjasnienie, Der... 03.06.06, 23:11
          W przypadku prawnikow tak zawsze wyglada ich wlasny rozwod
          Ale fakt jest faktem ze Der to facet z klasa
          • der1974 Re: Piekne wyjasnienie, Der... 07.06.06, 00:00
            Z tą klasą to mnie żenuje. Nie mam klasy. Cierpię. Walczę, żeby nie pokazać cierpienia. Bo to tylko na przyszłość źle wyjdzie. Wcale nie mam klasy bo płaczę po nocach, ale postanowiłem niczego nie pokazywać. Ale faktycznie jakiś zawodowy instynkt samozachowawczy się ostał. Ale do klasy to mi daleko, oj daleko!
            • misbaskerwill Re: Piekne wyjasnienie, Der... 08.06.06, 15:57
              chłopie, trzymaj się, bo jednak masz klasę - zachowujesz wszystko dla siebie...
              Ja nie dałem rady i wiele razy mówiłem małżonce, co o tym myślę (i o niej). Ale
              to też dlatego, że nie chce się wyprowadzić - myślałem, że jak jej o moich
              "ciemnych" myślach dokładnie opowiem, to ucieknie ze strachusmile))
              A tu nic. Teraz myślę, że sam powinienem się wyprowadzić, by skończyć z tymi
              beznadziejnymi "rozmowami". Obawiam się, że żona ma rację - do ustalenia pewnych
              kwestii mediator nam się przyda (jeszcze przed 1 rozprawą). Może przyśpieszy to
              rozwód...
              Mam nadzieję tylko, że sąd tą mediację potraktuje jako fakt, że "już było i się
              nie udało", a nie, że próbujemy znowu być razemsmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka