Dodaj do ulubionych

wkurzony jestem....

29.08.06, 20:02
Chyba zmieniam tematy w forum...Ale muszę Wam to napisać...Jest afera, ze
Kuroń był agentem, a na forum o tymże pozwoliłem sobie napisać:
Obserwuj wątek
    • majka035 Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 20:05
      Nie był agentem, tylko z nimi negocjował wolność dla Polski. Nigdy nie zdradził
      Solidarności, nie podał żadnych danych.
    • 13monique_n Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 20:11
      Jarkoni, czlowieku, daj sobie spokoj. Nie sluchaj tych, co teraz latwo i prosto
      sadza ludzi. Niedawno z kims bardzo milym o tym dluuuuugo rozmawialismy.
      Niewielu z nas moze i ma prawo zaocznie wyrokowac, co i jak sami bysmy w
      tamtych czasach i okolicznosciach zrobili. Wiec nie wypowiadajmy sie o innych.
      Pamietaj zreszta - ze im "swietsza" szanowna "wadza", tym chetniej opluwa
      innych. Nie sluchaj tego, nie czytaj, nie przejmuj sie. Glupkami nie warto sie
      przejmowac. Pozdrawiam smile
      • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 20:20
        Ja po prostu bedąc świadkiem i uczestnikiem tamtych wydarzeń nigdy nie pozwolę
        małoletnim idiotom powiedzieć na Niego złego słowa...Mówię o Jacku Kuroniu...
        • 13monique_n Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 21:13
          Wiesz, ale gowniarze maja to do siebie, ze pewnie nawet rozumku nie maja, a o
          zwyklych ludzkich uczuciach zapomnij. Ilu z nich mowi po polsku (poprawnie)?
          Oni nie zasluguja na tyle emocji.
    • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 20:12
      dla ułatwienia, to jest o Wałęsie na głównej stronie, że pozwolił Kuroniowi
      dyskutować z SB...Nie chcę oczywiście tu polityki, ale małolaty
      wszystkowiedzące mnie aż zatrzęsły...Może skoro tacy mądrzy powalczą wyjazdowo
      w Korei Północnej? Jak inni w Hiszpanii z Franco..Też jechali z całej Europy...
      • libra22 Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 20:53
        Kto jakoś znał Kuronia, nie da temu wiary.
        Ludzie chyba teraz jakoś nagminnie gonią za obalaniem wszelkich autorytetów. A
        może media?
        • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 20:56
          Libra wiemy, że On był autorytetem i jest...I nie zmienię zdania...
          • kruszynka301 Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 21:04
            Ależ Jarkoni, na forum siedzą raczej ludzie wykształceni i inteligentni, któray wiedzą, że obecna władza ejst wykształcona i inteligentna inaczejwink)).
            Tutaj chyba nie musisz nikogo przekonywać, co do zasadności zarzutów na Kuronie, ministrów, i następnych "newsów", które zapewne będą.

            Jedno jest pocieszające: kancelaria prezydenta zabrała się za weryfikację przyznanych odznaczeń, koalicjanci się kłócą i wymyślają nowych tajnych agentów, i jak na razie (odpukać) nikt nie bierze się (czytaj nie szkodzi) za gospodarkę. I oby tak dalejwink).

            • 374.4w Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 21:10
              kruszynka301 napisała:

              >
              > Tutaj chyba nie musisz nikogo przekonywać, co do zasadności zarzutów na Kuronie
              > , ministrów, i następnych "newsów", które zapewne będą.


              Kruszynko, czytam to co napisałaś dziesiaty raz: napewno chciałas tak napisać???
              • kruszynka301 Re: wkurzony jestem.... 29.08.06, 22:21
                Powinnam napisać "zasadności" - ale myślałam, że i tak mnie zrozumieciewink)).

                Ja już jestem trochę znużona szukaniem agentów, a "rewelacje" tego typu naprawdę są już nudne, i coraz bardziej ośmieszające dzisiejszy system.

                do przeczytaniasad:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3581223.html
    • nangaparbat3 Jarkoni 29.08.06, 22:04
      dziekuje za ten wątek. Przed chwila skończyła się rozmowa Dudka i tego na G. z
      Lityńskim i Frasyniukiem.
      Ja sie po prostu cala trzesę. Rzadko mi się zdazra aż tak zdenerwować.
      Zadzwonila do mnie mama: czy widzialaś miny Dudka, jak mowil Frasyniuk?
      Chce mi się rzygać.
      • buba77 Re: Jarkoni 29.08.06, 23:28
        miałam podobne odczucia, gdy napadali na Wałęsę (jako prezydenta go nie
        lubiłam, ale należy mu się ogromny szacunek po tym co zrobił dla Polski kiedyś).
        Chyba już mnie nic nie zaskoczy.
        Zastanawiam się dokąd ten kraj zmierza? Naprawdę nie wiem. I obawiam sie, że to
        jeszcze nie jest najgorsze co mogą nam zgotować.
    • jolly_jumper Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 03:36
      Może jestem przesadnim optymistą, ale mam nadzieję, że Kaczyńscy i pomagierzy
      zrobią coś dobrego dla Polski. Że dzięki ich poczynaniom przynajmniej część
      ludzi wyrwie się z marazmu i zacznie patrzeć trochę dalej niż czubek własnego
      nosa (lub ogrodzenie strzeżonego osiedla). Że może zechcą zawalczyć o to aby
      sfrustrowani uzurpatorzy nie obrócili w niwecz tego co udało nam się osiągnąc po
      89 roku. O to aby przestano fałszować historię, bo niedługo możemy dowiedzieć
      się że komunę obalili Kaczyńscy z Macierewiczem przy aktywnym wsparciu Rydzyka,
      na przekór agentom Wałęsie, Kuroniowi czy Michnikowi. O to abyśmy umacniali
      swoją pozycją w Unii a nie narażali się na nieustanne pośmiewisko.
      W każdym razie jedną pozytywną rzecz Kaczyńscy już uczynili.
      Przez dobór koalicjantów definitywnie zerwali z bezsensownym po 16 latach
      podziałem na postsolidarnościowców etosowych i postkomunistów.
      Teraz mamy nieco czytelniejszy obraz.
      Aaaach, nie wiem może z GB to wszystko gorzej wygląda niż w rzeczywistości, ale
      co tam, jeszcze pare tygodni i wracam smile sam się przekonam!
      Pozdrowienia.

      Ps. podejrzewam że ta gówniarzeria na forum to etatowe zestępy wszechpolaków i
      pisiaków realizujących PR-owe cele ich mocodawców wink
      • jarkoni Re: to chyba... 30.08.06, 06:04
        pierwszy, albo jeden z pierwszych wątków na tym forum wkraczający w temat
        polityki, albo bardziej historii i polityki...Ponieważ wspomniano tu o
        Macierewiczu, a ostatnio to gorący temat, proponuję obejrzeć filmik o słynnych
        wydarzeniach z czerwca 1992 kiedy odszedł rząd Olszewskiego i co robił i co
        mówił wtedy Macierewicz...Nawet Wałęsa go mitygował z tym szukaniem agentów i
        tajnych współpracowników SB mówiąc, że na upartego na każdego znajdzie się
        kwit..Pytanie tylko czy prawdziwy, czy spreparowany...Cóż panu Macierewiczowi
        do dziś po 14 latach pozostał obłęd w oczach i misja "szukania"...Każdy w miarę
        realnie myślący wie, że najróżniejsze "kwity" bywają często gęsto niezupełnie
        prawdziwe, ale sprawnie wykorzystywane w walce politycznej...Że o Herbercie nie
        wspomnę...
        Oto link do wspomnianego filmiku, polecam:
        www.iskry.pl/modules.php?name=TV2
        • jarkoni Re: to chyba... 30.08.06, 07:22
          niektórzy się nie zmienią nigdy, pozwolę sobie na cytat:
          Były minister spraw zagranicznych prof. Władysław Bartoszewski zrezygnował we
          wtorek z funkcji przewodniczącego Rady Polskiego Instytutu Spraw
          Międzynarodowych. Bartoszewski poinformował, że nikt z MSZ nie przekonywał go
          do zmiany decyzji. Dziennikarzom Gazeta.pl prof. Bartoszewski powiedział, że
          nie otrzymał żadnego telefonu z MSZ w tej sprawie. Dzwonił do niego natomiast
          szef MON, min. Sikorski.



          Fot. Adam Kozak / AG
          Prof. Władysław Bartoszewski
          ZOBACZ TAKŻE
          Fotyga: bardzo żałuję decyzji prof. Bartoszewskiego (29-08-06, 14:41)
          Rotfeld: Wypowiedź Macierewicza to sprawa kultury politycznej i osobistej (29-
          08-06, 09:52)
          Kancelaria ma poprosić Bartoszewskiego o pozostanie na stanowisku (29-08-06,
          09:27)
          Cd. sprawy oskarżeń Macierewicza - prof. Bartoszewski chce odejść (29-08-06,
          02:00)
          POSŁUCHAJ
          Anna Fotyga o decyzji prof. Bartoszewskiego (TOK FM; czas 00:21; 0,14MB) (29-08-
          06, 19:02)
          SONDAŻ
          Rezygnacja profesora Bartoszewskiego jest:

          W pełni zrozumiała
          Niepotrzebna
          Nie mam zdania na ten temat


          O swoim postanowieniu b. szef polskiej dyplomacji poinformował minister spraw
          zagranicznych Annę Fotygę w krótkim liście. Jak zaznaczył, jego decyzja jest
          nieodwołalna.

          W poniedziałek Bartoszewski mówił, że rozważa rezygnację z powodu braku
          wyraźnego komentarza Anny Fotygi w sprawie zarzutów wiceministra MON Antoniego
          Macierewicza dotyczących rzekomej współpracy agenturalnej b. szefów polskiej
          dyplomacji
          (...)
          Samopoczuciem prof. Bartoszewskiego zainteresował się natomiast min. Sikorski,
          który dzwonił do niego krótko po rewelacjach Macierewicza przedstawionych w TV
          Trwam. - Minister gorąco mnie przepraszał. Dodzwonił się do mnie pomimo mojego
          pobytu poza granicami Polski, w Alpach, tysiąc kilometrów stąd. Znalazła się
          zatem osoba, która odnalazła właściwą formę - podsumował Bartoszewski.

          Ja już przestaję o polityce, każdy ma swoje zdanie, fascynuje mnie tylko
          dlaczego pan Macierewicz funkcjonuje niezmęczony od tylu lat, ciągle węszy i
          wywołuje afery i skandale i wszyscy go tolerują...Koniec tematu. Obejrzyjcie
          film z wątku powyżej...Ech, jaka durna ta polityka...A cierpią głownie
          szaraczki...
    • berek_76 Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 11:00
      Jarkoni, polityką nie wolno się denerwować smile

      Tym bardziej nie wolno sie denerwować bzdurami wypisywanymi na róznych forach.

      Dziesięc głębokich oddechów, kubek dobrej herbaty, kawałek czekolady - i NIE
      CZYTAJ WIĘCEJ TYCH IDIOTYZMÓW!


      PS. Też znałam Kuronia i swoje wiem smile Ale nie udowodnisz, że nie był
      wielbłądem, ajk "wszyscy wiedzą", że miał pięc garbów i szósty malutki...

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 13:03
        berek, nie znałem osobiście Pana Jacka, poznałem i rozmawiałem z synem
        Maćkiem...Czasem żałuję ilu ludzi odchodzi, których mogłem poznać...Najbardziej
        chyba żałuję Agnieszki Osieckiej, którą codziennie spotykałem w Sopocie i
        mówiliśmy sobie "dzień dobry" znając swoje twarze, zakupy co rano w tym samym
        sklepie...Chyba zbyt młody byłem i zbyt nieśmiały, zeby podejść i
        porozmawiać...Bardzo tego żałuję...
        • libra22 Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 13:29
          Prof Bartoszewskiego szkoda. Miałam przyjemność uczestniczyć w nadaniu mu
          Honorowego Obywatelstwa Gdyni - niesamowite wrażenie robi ten człowiek swoją
          kulturą, erudycją i swadą w opowiadaniu. Jeden z niewielu autorytetów (wg mnie)
          w dzisjieszym świecie polityki.
          • pudeleczko_75 Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 14:00
            zdepczmy wszystkie autorytety, obrzućmy je stekiem oszczerstw, może jak ich
            zabraknie ludzie uwierzą w nas i w to, że jestesmy jedynymi słusznymi
            przywódcami narodu. Wtedy poprowadzimy naród ku lepszej, prawej i sprawiedliwej
            przyszłosci.

            szkoda nerwów. mądrość i prawda obroni się sama.
          • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 14:32
            libra, obejrzałaś z mojego linka filmik? Bartoszewski jest autorytetem, Kuroń
            dla mnie też...Kto trzyma u władzy ziejącego z nienawiści pana, który dalej
            robi to, co 14 lat temu...To może sprowadźmy tego z czarną teczką z Peru, on
            dopiero pokaże co potrafi...
            • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 15:15
              Uprzedzam, nie jestem fanem Michnika, ale Kuronia bardzo, tu treść wypowiedzi
              pana Michnika:

              Rewolucja moralna rozwija się w najlepsze. Trwa oczyszczający proces
              demaskowania układu. Lech Wałęsa i Zbigniew Herbert zostali oskarżeni o
              współpracę z UB; ministrom spraw zagranicznych członek rządu zarzucił
              agenturalną współpracę z sowieckim wywiadem; opozycja demokratyczna i
              podziemie "solidarnościowe" - wedle najlepszych wzorów Springerowskiego
              brukowca "Bild" - zostało w "Dzienniku" opisane manierą znaną z "Żołnierza
              Wolności" w najgorszych latach PRL. Teraz "Życie Warszawy" informuje na
              pierwszej stronie: "Jacek Kuroń negocjował z bezpieką".

              Nie potrafię w żaden sposób skomentować publikacji "Życia Warszawy". Nie
              sądziłem, że dożyję dnia, gdy o świadectwo przyzwoitości Jacka będzie proszony
              wysoki oficer Służby Bezpieczeństwa.

              Nie potrafię już się oburzać na to wszystko - jestem bezradny.

              Nie umiałem polemizować z publikacjami prasowymi z marca 1968 r., które czyniły
              Jacka i nas wszystkich agentami Stanów Zjednoczonych, Niemiec Zachodnich i
              Izraela.

              Dziś także nie potrafię polemizować z opiniami grona nieświętych młodzianków z
              telewizji, gazet i IPN na temat wartości szpiclowskich donosów i ubeckich
              raportów. Podobnie jak aparatczycy partyjni z epoki PRL także i ci nieświęci
              młodziankowie więcej zaufania mają do słów oficerów SB i szpicli niż do słów
              ludzi, którzy byli przeciwnikami dyktatury.

              Z tym nie da się polemizować. Schodzenie do poziomu tych publikacji to jak
              podejmowanie walki bokserskiej w szambie - wszyscy muszą cuchnąć.

              Redakcja "Życia Warszawy", tytułując tekst raportów oficerów UB o Jacku -
              człowieku, który jest polskim bohaterem narodowym - postąpiła podle. Tym
              ludziom nie powinno się podawać ręki.

              Chociaż Jacek, który wszystkim podawał rękę i wszystkim wybaczył, pewno by
              wybaczył także tym draniom.
              • pudeleczko_75 Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 15:20
                "Nie będę namawiał nikogo, kto był sygnatariuszem "listu ośmiu", do powrotu do
                pracy w dyplomacji - powiedział Lech Kaczyński pytany przez dziennikarzy o
                sprawę rezygnacji prof. Bartoszewskiego z przewodniczenia Radzie PISM"

                małej miary człowiek.
              • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 15:22
                Bardzo przepraszam za politykierstwo na forum o rozwoszie, ale już mnie
                trafia...To jak fortepian i bruk...Wiecie o czym mówię...Można ukraść księżyc,
                ale miejmy trochę granic...

                Kopia artykułu:

                Prezydent Kaczyński: Nie będę namawiał Bartoszewskiego do powrotu
                mp2006-08-30, ostatnia aktualizacja 2006-08-30 13:51
                - Nie będę namawiał nikogo, kto był sygnatariuszem "listu ośmiu", do powrotu do
                pracy w dyplomacji - powiedział Lech Kaczyński pytany przez dziennikarzy o
                sprawę rezygnacji prof. Bartoszewskiego z przewodniczenia Radzie PISM.



                Prezydent Lech Kaczyński
                ZOBACZ TAKŻE
                Bartoszewski dla Gazeta.pl: Tylko Sikorski do mnie zadzwonił (29-08-06, 12:45)
                Meller: Macierewicz szkodzi i uwłacza Polsce (22-08-06, 02:00)
                Prezydentowi Kaczyńskiemu chodziło o list podpisany przez wszystkich szefów MSZ
                od 1989 r., krytykujący odwołanie przez prezydenta szczytu Trójkąta
                Weimarskiego. O list ten pytał prowadzący program w TV Trwam, gdy min.
                Macierewicz ujawnił swoje rewelacje.

                Pytany o sprawę Macierewicza prezydent powiedział, że zgadza się z premierem. -
                Likwidacja WSI jest teraz najważniejsza[Macierewicz jest likwidatorem WSI -
                przyp. Gazeta.pl]. Aczkolwiek wypowiedź ministra Macierewicza była niefortunna -
                przyznał Lech Kaczyńki.

                Żadnych telefonów z MSZ

                We wtorek były minister spraw zagranicznych prof. Władysław Bartoszewski
                zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Polskiego Instytutu Spraw
                Międzynarodowych. W poniedziałek mówił, że rozważa rezygnację z powodu braku
                wyraźnego komentarza Anny Fotygi, szefowej MSZ, w sprawie zarzutów wiceministra
                MON Antoniego Macierewicza dotyczących rzekomej współpracy agenturalnej b.
                szefów polskiej dyplomacji.

                Bartoszewski poinformował wczoraj, że nikt z MSZ nie przekonywał go do zmiany
                decyzji. Dziennikarzom Gazeta.pl prof. Bartoszewski powiedział również, że nie
                otrzymał żadnego telefonu z MSZ w tej sprawie, pomimo zapewnień płynących z
                resortu, że ktoś się z nim skontaktuje.
                • jarkoni Re: wkurzony jestem.... 30.08.06, 18:34
                  Wybaczcie, nie wytrzymuję, nie zajmuję się polityką, ale znów napisałem na
                  forum:

                  • oblicze ku..nia widac w filmie nocna zmiana
                  marek123481 30.08.06, 15:05 + odpowiedz


                  jak widzialem wypowiedzi i te oczy pelne nienawisci Ku..nia w filmie nocna
                  zmiana to myslalem ze szatan do mnie przemawia...



                  • Re: oblicze ku..nia widac w filmie nocna zmiana
                  marek123481 30.08.06, 15:05 + odpowiedz


                  KURONIA



                  • Re: oblicze ku..nia widac w filmie nocna zmiana
                  janul1 30.08.06, 16:41 + odpowiedz


                  To był człowiek przezarty nienawiścią do prawicy, guru takiego bagna jak
                  środowisko GW - ogranu TW i esbecji.



                  • Re: oblicze ku..nia widac w filmie nocna zmiana
                  jarkoni 30.08.06, 18:28 + odpowiedz


                  Marek, jeśli mówisz o filmie Kurskiego, to Kuroń i Wałęsa tam właśnie
                  mitygowali opętańców typu Macierewicz, którzy działali na zasadzie "zabić
                  wszystkich bez sądu"...Nieważne czy kwity prawdziwe, czy spreparowane...Wedle
                  starej stalinowskiej zasady: dajcie mi człowieka a paragraf się
                  znajdzie...Albo: skoro się nie przyznał to było złe śledztwo..Może za mało
                  bity... I Kuroń,i Herbert...Ciekawe kiedy opętańcy dojdą do naszego
                  Papieża...Paranoja
                  • nangaparbat3 Re: wkurzony jestem.... 31.08.06, 08:32
                    Ja juz trochę ochłonęłam. Kolega przypomniał mi stare powiedzenie: Jak ktoś w
                    gorę pluje, to mu na gębę spada.
    • kruszynka301 dla odprężenia - kampania SLD;) 31.08.06, 19:05
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,53600,3587268.html?i=0
      • jarkoni Re: dla odprężenia - kampania SLD;) 31.08.06, 20:51
        kruszynka, nie mów, że to się pojawi na mieście, heh...
        • kruszynka301 dla odprężenia - test 01.09.06, 21:34
          Zostaniesz poddana(y) malemu testowi.
          To tylko kilka zdan - przeczytaj uwaznie!!!
          Sklada sie on z jednego tylko pytania,
          ale pytanie to jest bardzo, bardzo wazne.
          Nie odpowiadaj pochopnie i bez rozwagi!
          Zastanów sie.
          Odpowiedz szczerze i dowiedz sie czegos o swojej moralnosci.
          Wyobraz sobie ponizej opisana sytuacje i podejmij decyzje.
          Pamietaj!
          Odpowiedz powinna byc spontaniczna, ale szczera!

          test!
          ...Znajdujesz sie w samym centrum katastrofalnej powodzi wywolanej
          orkanem... Niesamowite masy wody....
          Jestes fotoreporterem Gazety Wyborczej w samym srodku tej
          przerazajacej katastrofy.
          Próbujesz zrobic jak najbardziej oddajace groze zdjecia...
          Sytuacja jest niemal beznadziejna.
          Wokól ciebie znikaja domy, ludzie walcza z zywiolem...
          Potega natury w calym jej okrucienstwie... porywa wszystko na jej drodze.
          Nagle widzisz mezczyzne prowadzacego "terenówke...", który walczy z
          kierownica rozpaczliwie, wyglada jakos znajomo...
          I rozpoznajesz go: to Prezydent L.Kaczynski!
          Ale widzisz, ze szalejaca powódz zaraz go porwie - ostatecznie...
          Masz dwie mozliwosci - uratowac go albo zrobic zdjecie twojego zycia!
          Ocalic mu zycie albo zrobic zdjecie, za które na pewno zgarniesz nagrode
          Pulitzera!
          Zdjecie, które przedstawia smierc jednego z najwazniejszych ludzi w Polsce...
          A teraz pytanie:









          - NA MATOWYM, CZY NA BLYSZCZACYM???
          • pudeleczko_75 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:39
            MATOWYsmile
          • jarkoni Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:39
            Kruszynko, wybacz, znam to sprzed kilku lat, wtedy było Leszek Miller...Swoją
            drogą ciekawe na jakie nazwisko zmieni się za parę lat////
            • pudeleczko_75 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:45
              jarkoni, za dobra masz pamięćsmile
            • kruszynka301 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:45
              aaa, nie wiedziałam, że pierwotnie było o Millerze.

              Co do przyszłości tego tekstu, to mam nadzieję, że za kilka lat nazwisko się zmieni - bo trudno jest mi wyobrazić sobie gorszego reprezentanta naroduwink.
            • kruszynka301 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:46
              ja za Millera nie siedziałam na forum, tylko na czatach, dlatego nie skojarzyłamwink
              • pudeleczko_75 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:47
                ja za millera nie wiedziałam co to forum i czatysmile))
                • kruszynka301 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:49
                  bo jesteś świeżą zdradzoną - ja za Millera drugiego męża na czatach szukałamwink))
                  • pudeleczko_75 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:49
                    kryszynko masz złe podjesciesmile))
                    ja po prostu taka młoda jestemsmile)))
                    • kruszynka301 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:54
                      sądząc z nicku to jesteś raptem rok młodsza ode mniewink))
                      • pudeleczko_75 Re: dla odprężenia - test 01.09.06, 21:55
                        bo podstawa to myslenie pozytywne!!!!!
        • tara33 Re: dla odprężenia - kampania SLD;) 01.09.06, 21:58
          Nie wiem, co o tym wszystkim myślec.
          To nie moje forum, ale się wetnę.Jarkoni, Ty jesteś z tej samej "grupy krwi" co
          Kuroń oraz...Kmicic: "przez pół ni służyć ni miłować nie umiem".
          Problem w tym, że SB, kiedy przestało bić, zaczęło rozmawiać.Kiedy się
          patrzy na tych głąbów od sprawy Gilowskiej, trudno w to uwierzyć, ale nie
          wszyscy byli głabami. Byłam w sytuacji podobnej do niej, też miałam
          przyjaciólkę z mężem w PG i też nie wiedziałam, ze to tylko ładna nazwa dla
          kontrwywiadu. I był to piekielnie inteligentny facet.Nie licząc wyszkolenia.

          Kuroń dla Polski zrobiłby wszystko.Rozumiał, że - nawet w najlepszej wierze-
          w Solidarności jednak działają oszołomy, z którymi do celu się nie dojdzie.
          Pamietajmy, ze tacy mądrzy jesteśmy teraz, wtedy jeszcze nie było wiadomo, że
          rozwalą sie sowiety. Jak go ładnie poprosili o radę,jak mu wytłumaczyli
          złożoność sytuacji i pięknie zagrali Polską - mógł rozmawiać.
          Niemniej - Lesiak to preparował, bo skąd by wziął wątek GW, ktorej wtedy
          nie było? No i teraz sie nie dojdzie,co Kuroń mówił, a co dokomponował Lesiak.
          A co do Michnika: siedzę najczęściej na odludziu i z konieczności czytam,
          co mi wpadnie w rękę, pół kiosku na tydzień. Po śmierci Kuronia
          w "Przeglądzie",za którym nie przepadam, było swoiste epitafium. Ze Kuroniowi
          dawno przestało się podobac to, co się stało z Polską. Pisał swoje ksiązki, ale
          czytało je dość wąskie grono ludzi. Natomiast tzw. łamów najzwyczajniej mu nie
          udostępniano - własnie z racji tych poglądów. Bo Kuroń BYŁ autorytetem. Kochano
          go, poklepywano po ramieniu, ale ile razy Michnik pozwolił mu coś napisać?
          Czytałam sztandarowy artykuł, na który mu dano miejsce: "Podzyrowałem
          Balcerowiczowi".Jest na upartego do odnalezienia, znajdź.
          Kuroń kochał ludzi i cierpiał z nimi, z tymi przegranymi, których
          praktycznie nie mozna juz uratować.
          A Giertychem sie nie przejmuj.On został wychowany przez dwa pokolenia tak,
          aby w końcu dochrapał się władzy. Narazie robi za gwiazdę - aby nie schodzić z
          afisza. To tylko gra, a że gra głupio - to Ci ma odbierać sen? Jego problem.
          • jarkoni Re: dla odprężenia - kampania SLD;) 01.09.06, 22:44
            Tara33, płk Lesiak to inna sprawa, Gilowska też, że nie wspomnę o
            Herbercie...Poza politykami wygrywającymi swoje małe gierki polityczne, w
            mediach rządzą młodzi zdolni zazwyczaj...Tacy co byli w pieluchach w czasie
            stanu wojennego, albo ich jeszcze nie było...Co oni mogą wiedzieć o Panu Jacku
            Kuroniu...Plotki? Pomówienia? Rodzice coś opowiedzieli? Sąsiedzi? Może by się
            któryś z ulotkami przeleciał, dostał pałą od milicji, bał się...Bohaterowie
            teoretycy podpuszczani przez cwanych starszych ich guru...
            • tara33 Re: dla odprężenia - kampania SLD;) 02.09.06, 00:36
              Najpierw -gratuluję tego forum, jest świetne.
              A co do meritum sprawy: jak juz napisałam, mieszkam na odludziu,głupie
              filmy mnie nie rajcują,co mam robić w taką zimę, jak ostatnia? Oglądam programy
              publicystyczne i czytam.
              Człowieku, wykończysz się oglądając TVN24. Szarpało mi to nerwy jak
              cholera.Do czasu, kiedy skapowałam: im nie zależy ani na mnie, ani na Tobie. Im
              zależy wyłącznie na własnym gwiazdorstwie, na oglądalnośći. Mają jeden pogląd
              polityczny - kasę,i jeden cel-karierę. Wszystkim lub prawie wszystkim.
              Teraz Cię zaskoczę: nie głosowałam na Kaczorów, ale nie mam poglądów
              extremalnych.W tym słynnym artykule w TAZ napisano (czego nikt nie wychwycił)
              prócz kupy inwektyw, taki kwiatek jako zarzut: że Kaczyńscy są, cytuję,
              przesiąknięci Polską...Nie znam ludzi, a właśnie Kuroń był z tego gatunku.Kto
              wie...
              Jeszcze niczego nie ukradli, niczym sie nie splamili.Dla mnie nie muszą
              być przystojni.A nawet mogą mieć kota na kolanach. I wyobraź sobie: tak pięknie
              redaktorki se poradziły, że ja byłam pewna na 10% niesprawiedliwości wobec
              Kaczorów, a okazało się, że Platforma np. też czuła brzemię niesprawiedliwości
              wobec siebie.
              To są spryciule!
              I wiem to z dobrego źródła.Tak sie trafiło, że ktoś z moich znajomych jest
              w "gabinecie cieni".Obświnią każda sprawę tak ślicznie, że dokopią każdemu,
              zgodnie z przwdziwymi,(nie tymi, które sie podaje) sondażami.Wiedzą, co w
              trawie akurat piszczy, komu dziś można dowalic.
              Daj sobie spokój, złap dystans.
              Fajnie się gada, ale muszę znikać.Jak chcesz, to kontynuuj,jutro też jest
              dzień,zajrzę tutaj. Cześć!

              • nangaparbat3 zajrzałam do wyszukiwarki 02.09.06, 01:11
                nie sądziłam, ze to aż tak:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=47737567&a=47737567
                • tara33 Re: zajrzałam do wyszukiwarki 02.09.06, 08:31
                  Nagaparbat,pomyśl:jest 3 tydzień strajku. Już wiadomo, ze nie bedą strzelac,
                  czołgami nie rozjadą. I wtedy, nieproszeni, zjawiają się doradcy.Czemu nie na
                  drugi dzień? Co by nie mówić o ks. Jankowskim - on był wczesniej.Chodzi mi o
                  cwaniactwo, "wyczuwanie" sytuacji.
                  Doradcy nie są z Solidarności, ale mają dobrą kartę: KOR.I znów - co by nie
                  mowić: po Radomiu i Ursusie naprawdę pomagali i prześladowanym robotnikom i ich
                  rodzinom.
                  Ale dlaczego usiłują przejąć strajk?
                  Nikomu nie pomagają, bez nich też sobie radzono. Madzry ludzie
                  niekoniecznie muszą mieszkac w W-wie.
                  Tak czy siak, wszystko sie wali, jest stan wojenny.
                  A w więzieniu siedzi Kuroń, jeden jedyny (przepraszam, ale tak uważam) św.
                  Franciszek w całym towarzystwie. W dodatku - on chce od zawsze być obywatelem
                  tego kraju.I -o zgrozo- miec poglądy!Najwyżej pójdzie siedzieć, ale nie lata po
                  melinach, zawsze jest w domu, zawsze ma otwarte drzwi, zawsze stawia sie na
                  przesłuchania...
                  Słowem - idyjota czysta.Tylko z nim pogadać o Polsce, ale też o sowieckich
                  czołgach, czyli co zrobić, żeby Polska była, a czołgów nie było.Co Kuroń może
                  wiedzieć o Walęsie? Niby skąd? Ale wie o ludziach z KOR.
                  Którzy to ludzie w międzyczsie ciut - ewoluowali, ale skąd Kuroń ma
                  wiedzieć o tym także?
                  Ale w polityce nie ma pieszczot, zwłaszcza w SB-cji.
                  Kuroń rozmawiał napewno, jak zwykle - z całego serca. Lesiak w raportach
                  napisał nie tyle to, co chciał, tylko cynicznie podsumował te rozmowy.Coś sobie
                  dopisał w ramach własnych opinii, itd.
                  Mnie już z przeszło, za dużo wiem o Kuroniu, ale po przeczytaniu tego
                  materiału wściekłam się do imentu.No, kurde,wczoraj urodzony?
                  Bo Lesiak wszystkiego nie wymyślił, Kuroń był żywym, realnym Kuroniem i
                  był tak bardzo pod ręką, że można było sprawdzić inteligentnie, czy napisał
                  choć trochę prawdy.Aż takich cudów nie ma, zeby wymyślił to od A do Z.
                  Co więcej: sadzę, że Lesiakowi ktoś pomysł z Kuroniem podsunął.I ze byl
                  to ktoś z KOR. Ta postać była tak znienawidzona, że dla SB raczej
                  niewiarygodna. Inaczej nie byłoby powodu do odsunięcia go na boczny tor, co
                  ewidentnie zrobili jego przyjaciele.
                  Powtarzam: przeszło mi, ale w polityce naiwność jest niewybaczalna.
                  Ludziska kochane, ja podaję źródło: po smierci Kuronia napisal o
                  nim "Przegląd", konkretnie - co działo się z Jackiem później, po odejściu z
                  żywej polityki. Data śmierci Kuronia jest znana,gdzieś sobie kliknijcie,
                  poczytajcie, pomyślcie.Bo mnie wychodzi,że "salon" miał jednego Kuronia i go
                  wykorzystał, a potem wyrzucił na smieci.A Jacek wybaczył - jak pisze
                  Michnik.Wybaczal wszystkim.
                  A tak na marginesie: nie jestem strachliwa, nie wyrzuciłam w stanie
                  wojennym ani jednej starej"Solidarności". Czasem sobie czytam. I stwierdzam z
                  całą odpowiedzialnością: Mazowieckiego premierem zrobił J.Kaczyński, on go
                  wmówil Wałęsie.W ten sposób nie został premierem np, Michnik, a prezydentem -
                  Kiszczak, "czlowiek honoru".


              • a.niech.to Re: dla odprężenia - kampania SLD;) 02.09.06, 08:31
                tara33 napisała:

                > Najpierw -gratuluję tego forum, jest świetne.
                Bywasz na Depresji?

                • tara33 Re: dla odprężenia - kampania SLD;) 03.09.06, 14:26
                  Nigdzie nie bywam, dlatgo jestem taka gaduła, jak już się dorwę.Wpadłam tu, bo
                  żal mi tej kumpeli (sprawy majątkowe).A gdzie to jest?
                  U mnie jest tak: ile razy dorwę, natychmiast zjawia się któreś dziecko i ma
                  niecierpiący zwłoki interes do mojego własnego komputera. Ale właśnie pojechały
                  do drugiego domu, a ja siedzę na głuchej wsi.Pewno sobie polatam po forach.
                  • jarkoni Re: skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?? 03.09.06, 19:15
                    Mały przykład:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=47975160&a=47975160
                    • jarkoni Re: skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? 03.09.06, 22:25
                      żadnej polityki nie mam zamiaru uprawiać, ale zainteresowanych zapraszam do
                      lektury, szczególnie forum pod artykułem.....
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3592751.html
                      Osobiście mam już dosyć "skrótów myślowych" i "niefortunnych wypowiedzi"....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka