Dodaj do ulubionych

No i dopadł mnie pierwszy kryzys...

14.09.06, 21:08
pewnie dlatego że wekend się zbliża. A u mnie wszystko na opak. Nie wiem co
pocznę przez te w zasadzie trzy dni wolnego ze sobą. Może wreszcie posoedzę
od rana do wieczora na forumsmile zamiast w pracy. Mimo podłego nastroju
pozdrawiam Was cieplutkosmile zwłaszcza Pho i Monięsmile))
Obserwuj wątek
    • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:11
      ja sobie chodze na spacery, jeżdze na rowerze, łażę po sklepach i niestety
      wydaję kase... i ogladam filmy - jestem fanem łzawego bollywoodu - idealny na
      obecne nastrojesmile
      głowa do górysmile
      • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:12
        dzięki za radęsmile ponieważ mam awersję do tv może wybiorę się na rowersmile
        • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:15
          moniamir
          albo choć na spacer.
          ja teraz mam problem np. z czytaniem kaiązek, mimo, że bardzo lubię czytac -
          trudno mi sie skupic, nie jestem tez w stanie oglądać wiadomości.... tak
          widocznie musi być.
          a może jakas kosmetyczka?
        • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:42
          Zajrzyj na poczte (skrzynka gazetowa) smile
    • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:14
      moniamir napisała:

      > pewnie dlatego że wekend się zbliża. A u mnie wszystko na opak. Nie wiem co
      > pocznę przez te w zasadzie trzy dni wolnego ze sobą.
      Trudno mi cos radzic. Zalezy, jak sie czujesz lepiej, czy w domu, czy poza.
      Poczekaj, zaraz Ci napisze na priv. smile))
      >Mimo podłego nastroju pozdrawiam Was cieplutkosmile zwłaszcza Pho i Monięsmile))
      Na razie we lasnym imieniu dziekuje, Pho sie zapewnie wkrotce tutaj objawi,
      albo jej puszcze smska, ze ma cieple pozdrowienia... Trzymaj sie, imienniczko.
      Nastroj pognebi, a potem przyjdzie przesilenie. smile
      • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:24
        Polecam "Plac Zbawiciela" - zaraz sie może lepiej zrobi, że nie jest tak źle,
        jak nam się wydaje.
        Ale tak serio, to nie jest optymistyczny film, więc w podłym nastroju raczej
        niekoniecznie.
        Mimo wszystko udanego weekendu - żeby jakoś przeszedł wszystkim, którzy się go
        boją.

        • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:26
          to bedzie juz mój 7 weekend i sie go nie bojęsmile)
          lubie spoedzać czas ze sobą ajak jezcze ktoś się trafi - jest supersmile
          • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 21:30
            Ja nie wiem, który to mój wolny weekend, ale jest wypełniony od rana do nocy.
            czego i Wam życzęsmile
            • phokara Moniamir... 14.09.06, 22:06
              ... pierwszy kryzys?
              Wiesz, w ktoryms momencie przestaje sie je liczyc. Powaga. Ja to mam w ogole to
              szczescie, ze licze tylko do dziesieciu, zreszta kiepsko, wiec chrzanie liczby
              wel rocznice.
              Powiem Ci zreszta, ze Cie podziwiam, bo z tego co pamietam (a raczej nie
              pamietam) u mnie przez tak 3 pierwsze miesiace po, to byla czarna dziura.
              Mogila znaczy. Nie zastanawialam sie co robic przez weekend, bo notorycznie
              ryczalam, znaczy sie mialam czas zaplanowany na 24h. Ale mysle, ze mozna go
              jednakoz spedzic jakos milej.
              U Ciebie zreszta ten problem tez odpada, bo przez najblizsze 3 dni bedziesz
              czytala tego maila od Monique. To szczodra dziewczyna i jak sie rozpedzi to Ci
              wysmaruje tyle literatury, ze weekendu nie starczy zeby odrobic te lekcje.
              Zobaczysz.
              A jak cos - to zagladaj tutaj i bedzie ok. Rower tez jest ok, zwlaszcza w taka
              pogode.

              A skad Ty w ogole jestes, babo?
              • tricolour Z Venus! 14.09.06, 22:07
                Ale pytanie!
                • phokara Re: Z Venus! 14.09.06, 22:11
                  Dobre pytanie!
                  Niektore sa z psa Plutona!
              • moniamir Re: Moniamir... 14.09.06, 22:09
                Witaj Phosmile)) ja jestem baba wrocławskasmile
                • tricolour Same Moniki w tym Wrocławiu, czy jak? 14.09.06, 22:11
                  To dobrze... coś o tym wiem...
                  • moniamir Re: Same Moniki w tym Wrocławiu, czy jak? 14.09.06, 22:13
                    'To dobrze... coś o tym wiem...' o czym?
                    • tricolour No o Monikach cuś wiem... 14.09.06, 22:23
                      ... ale może tylko mi sie wydaje...
                      Nie. Wiem.
                      • 13monique_n Re: No o Monikach cuś wiem... 14.09.06, 22:34
                        tricolour napisał:

                        > ... ale może tylko mi sie wydaje...
                        > Nie. Wiem.
                        Piekne. A co wiesz? I o czym? Tak precyzyjnie, dla wielblondynek, Monik,
                        wroclawianek??? Plizzzzzz, Tri...
                        • tricolour Oto garść z mojej skarbnicy mądrości: 14.09.06, 22:36
                          Nigdy tych choler nie zrozumiem. To - kurcza mać - wiem!

                          • 13monique_n Re: Oto garść z mojej skarbnicy mądrości: 15.09.06, 08:41
                            tricolour napisał:

                            > Nigdy tych choler nie zrozumiem. To - kurcza mać - wiem!
                            Odkrywcze to to nie jest, ale dobrze jest miec swiadomosc wlasnych ograniczen wink))

                            >
                • phokara Re: Moniamir... 14.09.06, 22:15
                  No hej.
                  Ja nie wiem o co tu chodzi, ale z tym Wroclawiem to cos musi byc na rzeczy.
                  I dobrze, ze jestes z Wroclawia, bo tam sobie mieszka Monique i piekne fontanny
                  tez tam macie, haha... no i ja tam przyjade niebawem, na pierogi do Moni.
                  Ona jest dobra kobieta to zrobi i dla Ciebie porcje. A potem pojdziemy sie
                  napic. I bedzie przepieknie.
                  • moniamir Re: Moniamir... 14.09.06, 22:18
                    Bo we Wrocławiu same super kobity mieszkająsmile a co do pieroszków to bardzo
                    chętnie, przestałam liczyć kaloriesmile
                    • libra22 Re: Moniamir... 14.09.06, 22:20
                      moniamir napisała:

                      a co do pieroszków to bardzo
                      > chętnie, przestałam liczyć kaloriesmile

                      Jeszcze zacznieszwink
                      poczekaj
                      smile
                      • moniamir Re: Moniamir... 14.09.06, 22:22
                        > Jeszcze zacznieszwink
                        > poczekaj
                        > smile
                        Pewnie tak, ale narazie to mi wszystko jedno.
                    • phokara Re: Moniamir... 14.09.06, 22:21
                      No tak, same super kobity i sami wredziole. Tako glosza podania.
                • 13monique_n Re: Moniamir... 14.09.06, 22:31
                  Ja tez
                  To moze kawa w weekend gdzies w Rynku??? Daj sie skusic plisssssssss
                  • moniamir Re: Moniamir... 14.09.06, 22:34
                    Moniu p opierwsze dziękuję za maila. Po drugie jeśli chodzi o kawę to
                    baaaaaaaarrrrrrrrrdddddddzzzzzzzoooooooo chętniesmile Odezwę się jutro bo dziś to
                    nawet już klawiatury nie widzę( jestem od 5 na nogach i padamsad miłej nocy
                    imienniczkosmile
                    • 13monique_n Re: Moniamir... 14.09.06, 22:41
                      Dobranoc. Spij, zbieraj sily. Pogadamy smile)))
      • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:01
        Noo taksmile wlazłąm do wanny a jak wróciłam to już kilka postówsmile jesteście
        normalnie ekspresowe. Już zaliczyłąm kosmetyczkę i nawet zaszalałam i byłam u
        fryzjera. Do dziś było ok, bo miałam dużo pracy. To w zasadzie mój drugi
        wekend. Pierwszy przeryczałam. Tym razem mam zamiar już inaczej spędzić czassmile
        • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:03
          ja co parę dni mam m zjazd, ale zawsze staram się wziąć w garść, bo cóż innego
          mi pozostało?
          nie rycz, bo od tego się sińce pod oczami robiasmile)
          ja w niedzile ide na basen, przynajmniej figura na tym rozwodzie zyskasmile
        • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:04
          Moniko
          daj sobie czas
          popłacz porycz powyj
          jeśli tego potrzebujesz - i nikomu nie musisz niczego udowadniać
          nic na siłę
          przyjdą weekendy, że będziesz się uśmiechać
          • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:07
            libra22
            masz calkowite racje,
            tylko pamietaj moniamir o oczachsmile jak płaczesz - szybciutko kompresiek z kremu
            albo maseczkasmile)
            nie ma co zmarszczek jeszcze oprócz tego całego nieszczęścia się dorobiac=smile
            • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:12
              Dla pocieszenia dodam, że ja nawet nie wiedziałam przed rzucaniem mnie przez
              eksa, że potrafię wyć z rozpaczy (ale w poduszkę lub ręcznik, coby sąsiedzi
              policji nie wzywaliwink
              A teraz tylko te wory i zmarchy mi zostały po tym, więc pudeleczko dobrze
              radzismile
            • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:15
              no właśnie, muszę Wam powiedzieć że dorobiłam się woreczków pod oczami przez
              ostatnie dwa tygodniesad i nie wiem co z tym począćsad
              • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:17
                więcej snu, maseczka pod oczy, krem na dzień i na noc grubą warstwa, brak
                tarcia oczu.
                przez jakiś czas mozesz spać - jak lubisz, z osłonka meteriałową na oczy -
                lepiej odpoczywają i jeszcze takie okularki ze schłodzonym zelem przykładaj.
                • tricolour Ale przepis! 14.09.06, 22:22
                  Czy nie prościej jest NIE PŁAKAĆ? Albo choć z umiarem jeśli ktoś ma nieodpartą
                  potrzebę...
                  • pudeleczko_75 Re: Ale przepis! 14.09.06, 22:24
                    tricolour napisał:

                    > Czy nie prościej jest NIE PŁAKAĆ? Albo choć z umiarem jeśli ktoś ma nieodpartą
                    > potrzebę...

                    PROŚCIEJ. znajdź mi tylko taka, która pójdzie na łatwiznęsmile) w tym wzgledzie.
                    • tricolour Wiedziałem żeście zawzięte... 14.09.06, 22:26
                      ... ale żeby aż tak...

                      tongue_out
                    • libra22 pudełeczko 14.09.06, 22:28
                      pudeleczko_75 napisała:

                      > PROŚCIEJ. znajdź mi tylko taka, która pójdzie na łatwiznęsmile) w tym wzgledzie.

                      przez Ciebie oplułam monitor
                      wink))
                      • a.niech.to Re: pudełeczko 14.09.06, 22:33
                        libra22 napisała:

                        > przez Ciebie oplułam monitor
                        > wink))
                        Z tego powodu nabyłam nowy. Na starym zrobiły się jakieś łatki niezmywalne,
                        pewno plulałam jadem.
                    • a.niech.to Re: Ale przepis! 14.09.06, 22:31
                      Zgłaszam się sama.
      • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:08
        Moniu...dziękuję
        • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:17
          Na woreczki:
          zimne okłady
          naprzemienne okłady szałwi zimnej i ciepłej
          dobry krem (raz miałam taki co pomógł, ale drogi cholera był i już nie mam kasy
          na niego - szlag)
          oklepywanie

          przyznaję, że jako jednostka leniwa nie stosowałam większości tego co tu
          wypisałam
          wink
          • phokara Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:20
            Ja jako jednostka leniwa swietnie Ci, Libra, rozumiem... a teraz gadaj jaki to
            byl krem!
            • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:22
              ja tez jestem jednostka leniwa, ale mnie wkurza, że ptrzez eksa jeszcze
              miałabym mieć worki pod oczami albo zmarchysmile)
              ale i tak są zmiany od płaczu - maskuję je jednaksmile
            • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:24
              Phosmile pewnie potrójne działanie Q10smile a tak na marginesie to Librasmile mogłabyś
              zdradzić koleżankom co to za super wynalazek smile
          • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:21
            no właśnie. Ja też należę do tych jednostek leniwychsmile
            • libra22 krem 14.09.06, 22:26
              Taaa - już wywaliłam opakowanie, ale coś BioLine chyba (nie dość, że leniwa to
              sklerotyczka), nie ze sklepu tylko z jakiejś tam dystrybucji kosmetycznej.
              Nie powiem co wyczyniałam, żeby z dna szklanego opakowania (miało być
              plastikowe) wydobyć cenne resztki, ale peseta niejedno może mieć zastosowanie...
              • phokara Re: krem 14.09.06, 22:32
                Oczywiscie. Podobnie wykalaczka. Niezbedne to gadzety dla kobiety.
                A zmieniajac temat - ja oprocz nabawienia sie worow i zmarszczek po Exie, to
                jeszcze zdewastowalam mieszkanie, jak cisnelam kubkiem z kawa w przyplywie
                furii. Do dzis mam wyrwe. Powaga. Glupia jestem strasznie, bo moglam celowac w
                Exa a nie w sciane. No ale troche moze usprawiedliwia mnie fakt, ze wtedy nie
                bylo wiadomo, kto bedzie tu dalej mieszkal.
                • pudeleczko_75 Re: krem 14.09.06, 22:34
                  ja urwałam klamke od jego szafy, tak mnie wkurzył i trzasnęłam i teraz mam
                  problem z otwieraniemsmile)) a to moja szafa na sukienki!!
    • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:28
      Jejku. Posiedziałabym z Wami ale normalnie jestem prawie martwa ze zmęczeniasad
      Uciekam. Bawcie się dobrze i słodkiej nocysmile
      • libra22 dobranocka 14.09.06, 22:29
        i dobrych snówsmile
      • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:29
        to Ty odpocznij i spij dobrze. Bez workówsmile
        • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:30
          Dzięki dziewczynysmile Co ja bym bez Was teraz zrobiłasmile
          • phokara Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:33
            Nie wiem... maseczke?
          • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:33
            Tez bys przezyla. Slowo. Moja siostra dolacza sie na swoj blizniakowaty sposob.
            Cytuje "ja sobie wlasnie powtarzam ze: dopoki moze byc gorzej to znaczy ze nie
            jest zle ...a jezeli jest juz tak zle ze gorzej byc nie moze to znaczy ze moze
            byc tylko lepiej to znaczy ze dobrze jest big_grin "

            I daj sie namowic na kawe albo piwo w Rynku, albo gdzies obok, zeby w pierwszym
            rzedzie nie siedziec>smile
            • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:37
              Kiedyś płakałam w poduszkę, a dziś przed kompem musiałam śmiać się w poduszkę,
              zeby małego nie obudzić.
              czego na dobranoc Monice (już śpiącej....chyba, żeby jeszcze....) i wszystkim
              życzęwink
            • tricolour Jak siedzieć, to w pierwszym rzędzie... 14.09.06, 22:38
              ... inaczej szkoda siadać. Powaga.
              • 13monique_n Re: Jak siedzieć, to w pierwszym rzędzie... 14.09.06, 22:39
                tricolour napisał:

                > ... inaczej szkoda siadać. Powaga.
                wcale a wcale. Z drugiego rzedu w mniejszejknajpce wiecej widac nie bedac
                samemu widzianym. No chyba, ze Ty osobiscie do tej fontanny, bo pogoda jak
                brzytwa wink
                • tricolour Cicho!!!! 14.09.06, 22:40
                  No coś Ty?
                  • libra22 Re: Cicho!!!! 14.09.06, 22:43
                    cicho, bo Monika usłyszy?
                    wink
                    • tricolour Idę spać albowiem jestem molestowany. 14.09.06, 22:45
                      Dobranoc, wariatki!

                      smile
                      • 13monique_n Re: Idę spać albowiem jestem molestowany. 14.09.06, 22:48
                        tricolour napisał:

                        > Dobranoc, wariatki!
                        >
                        > smile
                        Uciekinier!!! hahaha, no wiesz Tri??tongue_outP Moi koledzy z pracy mowia, ze mobbing
                        od molestowania odroznia tylko poziom przyjemnosci u ofiary big_grinDDD I tak tej
                        fontanny nie odpuszcze wink
                  • 13monique_n Re: Cicho!!!! 14.09.06, 22:43
                    tricolour napisał:

                    > No coś Ty?
                    No jak, "cos Ty?" Obiecywales, wiec juz mi do tej fontanny.. w podskokach tongue_outPPP
                    (hahaha) - Pho wtedy helikopter ukradnie zeby tu wskoczyc na ten weekend smile
    • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:45
      Jaki kryzys, jaki kryzys???? Zadnych kryzysow! Ryczec mozna, prosze bardzo ale
      nie kryzysowac. A jak nie masz co robic przez 3 dni - pakuj walize i
      przyjezdzaj do stolnicy. Ja Cie przenocuje nawet przez tydzien. Obijac sie o
      siebie nie bedziemy wink a wieczorem dam Ci wino, kocyk i poloze na lezaczku na
      balkonie, bedziesz sie gapic na gwiazdy, az zasniesz i bedzie Ci dobrze. No
      wiec jak? smile
      • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:47
        wieczorem dam Ci wino, kocyk i poloze na lezaczku na
        >
        > balkonie, bedziesz sie gapic na gwiazdy, az zasniesz i bedzie Ci dobrze. No
        > wiec jak? smile

        bedzie 7 stopni, więc się monamir upojona wcześniej winkiem przeziebi i zamiast
        myslec o kryzysie, bedzie dzielnie leżec w szpitalusmile)
        cryzosoma Ty masz łebsmile))
        • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:55
          serio? z 27 na 7? O kurka, naprawde? Eeee jakby tu z tego wybrnac - Moniamir
          nie przejmuj sie podgrzeje Cie piecykiem smile
      • phokara Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:54
        Wino? Kocyk? Lezaczek...???
        Zaraz, zaraz, mnie chyba jakis kryzys dopada... buuuuuuuuuuuuuuuu!!!
        • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:56
          dziewczyny, ja mam oszklony balkon, więc mozna u mnie leżakowac z winkiem i
          kocykiemsmile) zapewne będzie więcej niz 7 stopnismile)
          • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:59
            Oszkolony nie oszklony. A ja nad tym balkonem mam juz TYLKO (i az) gwiazdy.
            Niejedna noc na nim spedzilam kryzysowa. Ten widok wciaga jak diabli smile
        • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:58
          Taksowki jezdza cala dobe, w koncu w tym samym miescie mieszkamy smile Kiedys
          poznalam taka jedna, ktora sie 3 dni pakowala przed wyjazdem na WAKACJE. Kiedy
          zapytalam w koncu a dokad jedziesz, powiedziala - na Ursynow, pilnowac psa
          kolezance. Bo Ona na Woli mieszkala.
          • pudeleczko_75 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 22:59
            Wy litości dla mojego monitora nie macie za groszsmile))
            • libra22 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 23:05
              Jak jakiś czas temu przejeżdżałam przez Warszawę (tzn autem mnie ktos wiózł) to
              faktycznie jechaliśmy, jechaliśmy i jechaliśmy.
              Duże miasto
          • phokara Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 23:05
            > kolezance. Bo Ona na Woli mieszkala.

            Ale z pewnoscia nie byla Blizniakiem!!!
            Blizniak 'sie pakuje' tez siedem lat, ale po 5 minutach zapomina, co robi, wiec
            i tak niczego sensownego nie zabiera, bo po co? Jak wszystko z pewnoscia mozna
            dostac na miejscu. Tylko z Toba jest Crazy taki klopot, ze ty tez Blizniak.
            Wiec moze byc ciekawie.
            • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 23:12
              Nie nie byla. Jakby byla to w zyciu z Woli na Ursynow na wakacje by nie
              pojechala. Blizniak albo nie jedzie nigdzie albo jak jedzie to ekstremalnie. A
              z tym pakowaniem to u mnie koszmar. Albo zabieram pol szafy albo wrecz
              przeciwnie. Nigdy nie mam skarpetek (dzieci) do pary, nie powiem czego z
              garderoby swojej notorycznie zapominam, a ile razy wzielam kostium kapielowy
              zima (i to wcale nie basenowy) to tylko ja wiem. To sa juz mity w rodzinie i
              znajomych moja walizka.
              • phokara Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 23:24
                Wiesz, ja to najlepiej bylam spakowana raz jeden w zyciu. W Tajlandii. Jak mi
                buchneli bagaz w Bangkoku. Serio. Wtedy mialam wszystko - i gacie (od Exa) i
                kostium, bo kupilam i nawet chinskie klapki (tez kupilam).
                A mam kumpele (tez BLizniak ofc), ktora na ostatni rejs po wyspach zapomniala
                co prawda kostiumu, ale za to zabrala zelazko do wlosow, ktorego i tak nie bylo
                gdzie wlaczyc.
                A zreszta Monique Ci moze powiedziec, co ja mialam za walizke, jak przyjechalam
                do niej na TYDZIEN nad morze. Kobieto... to jest walizka wielkosci polowy
                Palacu Kultury i ja z tego szczescia zapakowalam ja po calosci, bo sobie
                wymyslilam, ze ma kolka, wiec spoko. A potem jej nie moglam od gleby oderwac
                nawet dzwigiem. Facetowi dysk wypadl, jak mi pomagal ja na polke w pociagu
                wepchac. Potem z tym wypadnietym dyskiem i tak stal na korytarzu, bo sie bal,
                ze ta waliza mu spadnie na glowe i zabije na miejscu (wystawala na pol
                przedzialu). Do dzis nie wiem, co w niej bylo, ale z pewnoscia nic potrzebnego,
                bo wszystkiego mi brakowalo.
                Caly Blizniak... albo extreme albo nic. No tak juz mamy.
                • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 23:37
                  Boze mam to samo to jest koszmar. Moja walizka w te wakacje wazyla 30 kg (na
                  nas trzy co prawda, ale to i tak nie zmienia faktu, ze polowe rzeczy bylo nie
                  tych co potrzeba) i ja z ta walizka latalam po Barcelonie. Ja tez raz jeden
                  jedyny mialam normalna walizke - jak pojechalam na wakacje juz z 2 dzieci i
                  przedluzylam pobyt o tydzien (mialam przedluzyc tylko o 2 dni) i zostalam z
                  jakas malenka maciupenka walizenka, bo oddalam te wielka znajomemu, zeby ja
                  samochodem zabral (w cholere). I wiesz jaka ja bylam szczesliwa???? To jest
                  moje marzenie - pojechac z jedna mala torebka, najlepiej w piatek po poludniu,
                  zamiast do sklepu, na koniec swiata.
                  • phokara Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 14.09.06, 23:46
                    > moje marzenie - pojechac z jedna mala torebka, najlepiej w piatek po
                    poludniu,
                    > zamiast do sklepu, na koniec swiata.

                    Obawiam sie, ze swietnie to rozumiem... Z tym, ze to marzenie mnie przesladuje
                    w kazdy dzien tygodnia, nie tylko w piatek. Cholera.
                    • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 00:03
                      Sa tacy, ktorym sie to udalo. Wiec moze kiedys?...
                      p.s. Doczytalam zdanie o panu z dyskiem smile)) Chyba pojde spac, pomysle o
                      marzeniach. Dobrej nocy.
              • libra22 dobranoc..już czas na sen 14.09.06, 23:24
                I tu przypomina mi się piękna piosenka z Kabaretu Starszych Panów (dziś już
                ktoś go chyba przywoływał)

                dzięki za świetną zabawęsmile
                • crazysoma Re: dobranoc..już czas na sen 14.09.06, 23:38
                  spij dobrze Libro. Niech Cie sie snia dwaj panowie (nie za starzy zbytnio)
      • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:37
        crazysoma napisała:

        > Jaki kryzys, jaki kryzys???? Zadnych kryzysow! Ryczec mozna, prosze bardzo
        ale
        > nie kryzysowac. A jak nie masz co robic przez 3 dni - pakuj walize i
        > przyjezdzaj do stolnicy. Ja Cie przenocuje nawet przez tydzien. Obijac sie o
        > siebie nie bedziemy wink a wieczorem dam Ci wino, kocyk i poloze na lezaczku na
        >
        > balkonie, bedziesz sie gapic na gwiazdy, az zasniesz i bedzie Ci dobrze. No
        > wiec jak? smile
        Dziękuję za zaproszeniesmile bardzo chętnie ale miałabyś tłumek w domu, bo oprócz
        mnie przyjechałyby moje dwie dziewczynkismile)) no i byłby tłumsmile A co do mojego
        kryzysiku to jak narazie minąłsmile Poczytałam sobie Wasze posty, za oknem we
        Wrocku cudowna pogodasmile Ja to tak jak typowy wodniczek, raz w dół raz w góręsmile
        • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:43
          >za oknem we
          > Wrocku cudowna pogodasmile Ja to tak jak typowy wodniczek, raz w dół raz w góręsmile
          Ja mysle, ze Wroclaw jest stworzony do leczenia sie z kryzysow, slowo slowo, ale
          kawa jest dalej aktualna smile)) prawda?
          • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:45
            e wiecie co, jak tak dalej bedziecie ten Wroclaw zachwalac to w koncu MY tam
            przyjedziemy smile
            • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:48
              crazysoma napisała:

              > e wiecie co, jak tak dalej bedziecie ten Wroclaw zachwalac to w koncu MY tam
              > przyjedziemy smile

              zapraszamy serdeczniesmile

          • moniamir Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:47
            Oczywiście że kawa aktualnasmile A jesli chodzi o Wrocław to przyznam Ci się że
            nie lubię tego miasta. Może dlatego, że coraz mniej w nim zieleni a coraz
            więcej "betonów".
            • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:52
              moniamir napisała:

              > Oczywiście że kawa aktualnasmile A jesli chodzi o Wrocław to przyznam Ci się że
              > nie lubię tego miasta. Może dlatego, że coraz mniej w nim zieleni a coraz
              > więcej "betonów".
              Wiesz, ja nie zauwazam "betonow". Jak mi zle, to ide na Ostrow Tumski, a
              mieszkam w sumie niedaleko parku XXXlecia i poludniowego - Krzyki...
              To sie zgadamy, jak bedziesz miala jakas wizje swego czasu - dzwon, jakby co. Ja
              sie dostosuje, bo moje dzieci odchowane smile
        • crazysoma Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:47
          Mnie taki tlumek nie straszny. Zaproszenie aktualne, atrakcje balkonowe
          zapewniam, az do pierwszych powaznych przymrozkow i sniegow.smile To dobrze, ze
          masz lepszy nastroj i tak trzymac wink
          • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:54
            A tak w ogole crazy - przyjezdzaj przyjezdzaj - pomolestujemy Tri o te fontanne
            (Pho i Kas tez to biora pod uwage) big_grinDD
            • to.ja.kas Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 08:57
              Moniq na Krzykach to ja nawet rodzine mam. A ostrów Tumski koooooocham .
              Ja chce mieszkac we Wrocławiu....o

              I w ogóle co to za kryzysy? na łep poupadałyscie? W taaaakąąą pogodę?
              zaraz zarzadze forumowe piwo i po krzyku bedzie !!!!
              Cholera jasna kryzysów im sie zachcialo. Młoty w łapy i misie odkuwac bo wlocza
              sie takie bezpanskie....tfu tzn zonate
              • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:03
                to.ja.kas napisała:

                > Moniq na Krzykach to ja nawet rodzine mam. A ostrów Tumski koooooocham .
                > Ja chce mieszkac we Wrocławiu....o
                Kasia, to ja nie rozumiem, na co Wy z Pho jeszcze czekacie??? Hęęęęęę????

                >
                > I w ogóle co to za kryzysy? na łep poupadałyscie? W taaaakąąą pogodę?
                Ja nie mam kryzysu, tylko nastrój nostalgiczny mnie ogarnal wczoraj, pozytywny.
                Imienniczka droga zzaliczala cos wczoraj - taki los, trzeba przezyc, ale kawa
                (???) sie bedziemy leczyc big_grin

                > zaraz zarzadze forumowe piwo i po krzyku bedzie !!!!
                Proszem (to swiadomy blont ;-DDD) bardzo....
                > Cholera jasna kryzysów im sie zachcialo. Młoty w łapy i misie odkuwac bo
                >wlocza sie takie bezpanskie....tfu tzn zonate
                Nie chce zonatego...
                A Misie ogolnie dobrze robia czlowiekowi (znaczy kobiecie - Misiu, misiu, masz
                bardzo, ale to bardzo udany nick, WSZYSTKO MOZESZ interpretowac na swoja korzysc
                big_grinDD)
                • to.ja.kas Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:05
                  > > Cholera jasna kryzysów im sie zachcialo. Młoty w łapy i misie odkuwac bo
                  > >wlocza sie takie bezpanskie....tfu tzn zonate
                  > Nie chce zonatego...

                  a imidż wrednych rozwódek ?!?!?!?
                  Moniq nie mow chociaz tego głosno !!!!!
                  • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:11
                    to.ja.kas napisała:

                    > > > Cholera jasna kryzysów im sie zachcialo. Młoty w łapy i misie odkuw
                    > ac bo
                    > > >wlocza sie takie bezpanskie....tfu tzn zonate
                    > > Nie chce zonatego...
                    >
                    > a imidż wrednych rozwódek ?!?!?!?
                    > Moniq nie mow chociaz tego głosno !!!!!
                    Ooouuuupsss, no ja calkiem glupia jestem. Blond lep w piontek nie chce sie
                    uruchomic (marzycielstwo mi bruzdzi na stara lata!!!)
                    No, dobra, pozycze do okuwania cos i sie rozejrze big_grin
                • andy322 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:07
                  żadnych kryzysów ani smutków.. forumowe piwko jest dzis w w-wce więc wrocław na
                  pewno na 18.00 zdąży a i przez 2 dni bedzie co robić...
                  • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:13
                    andy322 napisała:

                    > żadnych kryzysów ani smutków.. forumowe piwko jest dzis w w-wce więc wrocław na
                    >
                    > pewno na 18.00 zdąży a i przez 2 dni bedzie co robić...
                    Nie rozkrwawiac mi serca prosze!!!! Ex jeszcze nie odwiesil podjecia obowiazkow
                    rodzicielskich (szkolenie w dalekich krajach zalicza), wiec ja naaaaprawde nie
                    mam jak poczrzucic moich samodzielnych, ale jednak nie az tak, dzieci na weekend big_grin
                    • andy322 Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:17
                      to juz by się okreslił...winkale może mądrzejszy po tym szkoleniu bedziewink
                      • 13monique_n Re: No i dopadł mnie pierwszy kryzys... 15.09.06, 09:25
                        andy322 napisała:

                        > to juz by się okreslił...winkale może mądrzejszy po tym szkoleniu bedziewink
                        Eeeee tam, mnie juz nie interesuje, czy i w jakim stopniu - ale ofc zycze mu
                        tego, niech ma.
                        Tylko termin warszawskiego piwka mi bruzdzi, trudno, nie ostatnie - mam nadzieje big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka