Dodaj do ulubionych

źle mi jest

16.09.06, 02:51
Jakis koszmar przezywam.Dlaczego mąż mowi popołudniu, że kocha, teskni itd a
przed chwilą widziałam jej auto pod jego domem(oficjalnie nie wiem gdzie sie
wyprowadził)Pewnie gdybym zapytała (nie zapytam)co tam robiła to by
odpowiedział że np szukała pracy albo inna bzdurę.Moj mąż to chyba przyłapany
w łożku by odpowiedzial że nie wiedzial że ta pani tu spi.Nie rozumiem tego
faceta.Niech beda szczesliwi ale ja juz nie chce kłamstw.Naucze się panią
tolerować bo mamy bardzo mądrą córeczkę.Ta tolerancja nie oznacza zgody na
kochanke tylko na moja nastepczynie.
Czy ten spokoj ktory w sobie teraz mam to oznaka nierozpoznanje depresji, a
może tak wlasnie czuja sie ludzie ktorzy mają ochotę po prostu nie być.
Sprobuje zasnać.
Dobranoc.
Obserwuj wątek
    • fankaaa Re: źle mi jest 16.09.06, 09:33
      Kiedy czytam Twój post,przypominją mi sie sytuacje z mojego życia. IDENTYCZNE.
      Też sobie zadawałam pytanie, po co on to robi. Ale nie ma na nie odpowiedzi. Ja
      w każdym razie nie dowiedziałam się, a jesteśmy już kilka lat po rozwodzie.
      Pamiętam takie idiotyczne uczucie,że to wygląda jak jakaś wenezuelska opera
      mydlana, w której jestem zmuszona grać. Tak sobie dzisiaj myslę,że chyba robią
      to (kłamią w żywe oczy) ze strachu. Nie chciałabym Cię dobijać, ale sytuacja
      nie wróży najlepiej. Zastanów się,czy jesteś gotowa pokazywać mu na każdym
      kroku,że Cie okłamuje. Taka gra bardzo wciąga, bo wydaje się,że jeśli mu
      udowodnisz kłamstwo, to on coś z tym zrobi. Ale on z tym nic nie zrobi i
      okłamie Cię jeszcze 40 razy. A to są potworne koszty emocjonalne.
      • akacjax Re: źle mi jest 16.09.06, 10:02
        Skoro się wyprowadził, to chyba coś znaczy. A może chciałby byś go błagała by wrócił..może to, co mówi ma właśnie taki cel. Tylko, trzeba pozwolić mu być dorosłym. Podejmuje decyzje-niech myśli o konsekwencjach.
        Z tego, co piszesz, wydaje się, że Ty już wiesz, co zrobisz. Wiem, że to boli, bo nie tak miało być. Ale lepiej mieć jasne sytuacje niż melanże emocjonalne.
    • jicky7 Re: źle mi jest 16.09.06, 10:24
      Ja też wiem, co znaczy nie chcieć być. Ale mimo wszystko jestem. I na nowo uczę
      się radości życia. Żebym jeszcze tylko znów mogła się uśmiechać...
      Cokolwiek miałoby się zdarzyć przejmij inicjatywę. Spróbuj znależć w sobie siłę
      i walcz o siebie i córeczkę. To Wy jesteście najważniejsze. A Twój mąż? no cóż,
      może kiedyś dorośnie. Przytulam Was obie baaardzo cieplutko. Trzymaj się
      dziewczyno.
    • scriptus Re: źle mi jest 16.09.06, 12:32
      Dorka, nie dziw się, stara arabska zasada mówi, że nawet, jak cię złąpią za
      rękę przy kradzieży, mów, że to nie twoja ręka....
      Druga sprawa, myślę, że On nie kłamie, mówiąc, że tęskni i kocha Ciebie.
      Oszukuje i zdradza, to naganne i godne potępienia, Ale on ani jednego, ani
      drugiego nie robi, żeby Ciebie zranić.

      Ja myślę, (ale nie jestem żadnym psychologiem, więc to tylko mój osąd), że
      większość tych mężczyzn, którzy mają kochanki, na początku kochają swoje żony,
      a kochanki mają po to, by się "sprawdzić", taki rodzaj sportu ekstremalnego,
      lub nieodpowiedzialny wybryk. Może być też tak, że znaleźli się w jakiejś
      sytuacji typu "okazja" plus odrobina alkoholu, puściła samokontrola i ....
      Dopiero, kiedy zaczynają się problemy, sprawa się wyda, próbują się jakoś
      odnaleźć w nowej sytuacji i w zależności od tego, czy mają do czego wrócić,
      albo czy kochanka jest "perspektywiczna" albo pozostawiają swoje uczucia przy
      żonie, albo przenoszą je na kochankę, niektórzy nawet potrafią kochać obie ....
      A kobiety.... cóż, chcą mieć faceta na wyłączność i też się gubią w takiej
      sytuacji.
      Bardzo wielu mężczyzn jest nieodpowiedzialnych i robi durnoty, ale sądzę, że
      większość mężczyzn jednak kocha. Oszukują nie wtedy, gdy mówią o swoich
      uczuciach, ale wtedy, gdy zdradzają. A zdrada jest przeżywana inaczej, niż u
      kobiet, to kop adrenaliny, jak przy skoku na bungee.

      Nie usprawiedliwiam żadnej zdrady, zdrady są nieodpowiedzialne, szkodliwe,
      niebezpieczne, prowadzą do zniszczenia rodziny, ale należy je odgraniczyć od
      miłości. Z drugiej strony, gdy człowiek kocha, nie powinien narażać na szwank
      uczuć drugiej osoby.

      Wiem, że takie rozważania nie zmniejszą Twojego bólu, ale może coś z tego
      pomoże Ci zrozumieć sytuację.

      Myślę, że on nie kłamie, mówiąc, że cię kocha, jednak jest obrzydliwe z jego
      strony, że sprawia Ci tyle przykrości i bólu, być może nawet tego nie
      rozumiejąc.
      • tricolour Chcesz powiedzieć, że facet kocha i... 16.09.06, 12:42
        ... zdradza jednocześnie? Ciekawe uczucie ta "miłość", że lezie do łóżka innej.

        No chyba, że deklaracja "kocham" to tylko taka zabawa słowna i nie wymaga
        żadnych działań, konsekwencji, wyrzeczeń itp...
        • scriptus Re: Chcesz powiedzieć, że facet kocha i... 16.09.06, 12:48
          Nie Tri, nie chcę tego powiedzieć, są różne miłości, jest miłość dojrzała,
          odpowiedzialna, która nie pozwala na takie wybryki i szczeniacka,
          nieodpowiedzialna, wariacka, jak jazda z szaloną prędkością na motocyklu bez
          kasku. Chociaż ta pierwsza miłość jest dla kobiet bezpieczna, często ta druga
          jest dla nich atrakcyjniejsza ... aż do "wypadku", z którego wychodzą
          poranione, osamotnione i zagubione.
          • scriptus Re: Chcesz powiedzieć, że facet kocha i... 16.09.06, 12:52
            Że tak się do literatury odwołam, jeden, to spokojny, spolegliwy Bogumił,
            drugi, to, nie pamiętam, jak się nazywał, co rwał lilie wodne dla Barbary w
            Nocach i Dniach. Żadnemu z nich nie można odmówić miłości do tejże Barbary,
            chociaż jeden jej przy tym zapewniał bezpieczeństwo, bardziej atrakcyjna dla
            niej była miłość drugiego.
            • tricolour Ale to są dwie osoby... 16.09.06, 12:56
              ... a w naszym wątku wygląda, że mąż jest typem Bogumiała dla żony, a
              "Kolbergerem" dla kochanki (to był Kolberger?)

              Aktor.
              • fankaaa Re: Ale to są dwie osoby... 16.09.06, 17:42
                Nie, to był Strasburger.
                • a.niech.to Re: Ale to są dwie osoby... 16.09.06, 18:26
                  Agent nr 1 to mąż czy kochanek?
                  • a.niech.to Re: Ale to są dwie osoby... 23.09.06, 10:49
                    Przypomniałam sobie, że jest jeszcze kochanka. Też można by pytać, która z nas
                    jest agentką. Mniejsza o kolejność, ale pewnie ona, bo pływa znacznie lepiej
                    ode mnie. Ma u mnie szacunek, doceniam wyczyn.
              • a.niech.to Re: Ale to są dwie osoby... 16.09.06, 18:25
                Najpiękniejszy Romeo jakiego widziałam w TV.
            • a.niech.to Re: Chcesz powiedzieć, że facet kocha i... 16.09.06, 18:24
              scriptus napisał:

              Tolibowski to ten od mokrego garnituru. Rzucił Barbarę, bo posiadała tylko
              ideały. Bogumił ją wziął z dobrobytem inwentarza. Barbara była już wtedy z
              lekka leciwa. Choć niezbyt oczarowana Niechcicem, wyszła za niego z braku
              lepszego wyboru.
              • scriptus Re: Chcesz powiedzieć, że facet kocha i... 16.09.06, 18:46
                No dobrze, przykład niezbyt adekwatny...
      • cezi2 Re: źle mi jest 19.09.06, 12:37
        To co piszesz Scriptus jest kontrowersyjne, ale trudno się z Tobą nie zgodzić
        zjednym wyjątkiem. Nie wierzę, aby facet kochał dwie kobiety jednocześnie.
        Nawet jesli w to wierzy, to oszukuje samego siebie. Albo tak jak piszesz
        kochankę ma dla sportu i sprawdzenia się, natomiast żonę od prasowania koszul,
        obiadu i wygody. Wtedy jest w sytuacji komfortowej i kłamie jedną i druga, aby
        zachować status quo, w domu w pracy, przed rodzicami, znajomymi itp. Oczywiście
        kłamie z wygody aby zachowac ten błogi stan jak najdłużej, mimo że jesli ma
        jakieś tam wyrzuty. Ale tak naprawdę kocha samego siebie. Albo druga możliwość,
        sport tak go wciąga, że stawia sprawę po męsku zmienia obiekt uczuć i zaczyna
        nowe życie. Trzecia mozliwość sport mu się nudzi albo zostaje mu wybity z
        głowy.

        Ale co do meritum to zgodzę się, że facet mówiąc żonie czy stałej
        partnerce "kocham Cię" nie musi czuc się jak kłamca, bo to że sypia z kochanką
        i kupuje jej różne "gifty" nie oznacza, że ją rzeczywiście kocha. Może ją
        traktować jak zdobycz do zaspokojenia swoich ambicji, pragnień czy po prostu
        traktować jak w kategoriach antidotum na brak seksu (nieudany seks) z żoną.
        Chociaż oczywiście tak jak Scriptus nie usprawiedliwiam żądnej zdrady, żeby tu
        była jasnośc w temacie.

        Cezi
        • libra22 Re: źle mi jest 19.09.06, 12:53
          (a mi znowu pachnie trolem)
          • cezi2 Re: źle mi jest 19.09.06, 13:08
            Skąd taka myśl?? Czyżbyś miała katar i zmysł węchu się spitolił?smile)

            Cezi
            • libra22 stąd 19.09.06, 14:22
              Bywam na forach od kilku lat. Na każdym trafiają się posty "nieprawdziwe". I to
              jest taki właśnie styl pisania. Może to intuicja? Nie twierdzę, że na pewno mam
              rację, ale nie lubię bawienia się i manipulacji ludźmi, co właśnie robią takie
              osoby (trole). Zauważ (jesli bywasz dłużej na tym forum), że niektóre osoby
              nigdy więcej pod danym nikiem nie pojawiają się, za to pojawia się podobny w
              stylu wątek podpisany już przez inną osobę.
              A zresztą - pewnie niepotrzebnie się wypowiadam.
              Już więcej nie będę - ewentaulnie przepraszam.
              • cezi2 Re: stąd 20.09.06, 09:26
                To musiałbym trollowac bardzo długo. Może warto byłoby sprawdzić w wyszukiwarce
                nie tylko 2006 rok i wtedy wydawać opiniesmile)

                Tak czy siak (ewentualne) przeprosiny - oczywiście przyjętesmile)

                Cezi
                • libra22 Cezi 20.09.06, 11:43
                  Cezi - przeca to nie do Ciebie w ogóle było!
                  • cezi2 Re: Cezi 20.09.06, 12:01
                    A do kogo??

                    Cezi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka