Dodaj do ulubionych

dzwoniłam do RODK-a :(

25.09.06, 12:44
Przed chwilką dosłownie gadałam z kobietą w RODK-u...
Zapytałam o przyblizony termin na jaki moze być wyznaczona wizyta..
A pani mi na to: "czas oczekiwania ok.5 miesięcy" sad sad

Nie wytrzymamy tyle czasu,żeby dojeżdżać do przedszkola z drugiego końca
miasta(przeszło godzinę 2 autobusami)-padniemy jak muchy sad

Nie pozostaje mi nic innego jak wprowadzić się do mojego mieszkania-a on tam
oczywiście cały czas tam jest sad będzie mógł sobie poużywać na nas!!!

Niedobrze mi...
Obserwuj wątek
    • ladyhawke12 Re: dzwoniłam do RODK-a :( 25.09.06, 13:26
      U mnie sad wyslal pismo do osrodka, i bylo w ciagu dwoch miesiecy.
    • a.niech.to Re: dzwoniłam do RODK-a :( 25.09.06, 14:07
      magdusia11 napisała:

      > Nie pozostaje mi nic innego jak wprowadzić się do mojego mieszkania-a on tam
      > oczywiście cały czas tam jest sad będzie mógł sobie poużywać na nas!!!
      >
      > Niedobrze mi...
      Szukaj innego wyjścia. Jakieś musi się znaleźć.
    • la.loba Re: dzwoniłam do RODK-a :( 25.09.06, 15:51
      ja dzis zadzwonilam do RODK bo pierwsza sprawe mielismy w czerwcu - na poczatku
      . I mam termin na 31 października, wiec niestety nie tylko ty tyle czekasz.
    • maheda Re: dzwoniłam do RODK-a :( 25.09.06, 16:32
      Nie przesadzaj, dojeżdżałam z 3letnią córeczką 2 tramwajami na drugi koniec
      miasta, około godziny w jedną stronę, przez pół roku do przedszkola/pracy i
      dałyśmy radę. Czemu Ty masz nie dać?
      • a.niech.to Re: dzwoniłam do RODK-a :( 25.09.06, 16:37
        No właśnie.
    • majkel01 Re: dzwoniłam do RODK-a :( 25.09.06, 18:25
      niestety ale tzw. RODKi sa niemilosiernie zapchane wiec terminy sa bardzo odlegle.
      Sady czasami zbyt pochopnie dopuszczaja dowody z opinii RODK skutkiem czego te
      nie wyrabiaja sie z robota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka