olo201 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:36 Witam! przedwczoraj juz myślałam o rozwodzie , ale wiem ze mój mąż teraz niebardzo ma gdzie wrcać i jak twierdzi nie po to wracałdo domu by sie teraz rozwodzić. Rozchodziliśmy się i schodziliśmy parę razy , zakochał się i odszedł do innej , później wrócił , po jakimś czasie znowu odszedł i po upływie paru miesięcy wrócił. Nadmieniam ,że kiedy mieszkał tam ciągle kontaktował się z nami , odwoził dziecko , jadaliśmy razem obiady a i nawet sypialiśmy ze sobą . Przepychanka trwała ponad dwa lata , oczyiście ewaluowała , najpierw jego mega zakochanie , później proza życia i coraz częstsze szukanie kontaktu ze mną. Jdyne czego jemu nie można odmówić to uczuć do dziecka . Odszedł od niej pomimo ,iż nie było powodu , myślę ,że żyło się jemu tam nieźle , ale nie pordził sobie z emocjami , z brakiem rodziny , idziałam że szarpał się strasznie. Jest w domu już od jakiegoś czasu , jest dobrze i spokojnie , ale niestety dowiedziałam się od panienki ,że znowu usiłuje się z nią kontaktować , ze obiecuje jej rozwód i wiele innych ..... (dziewcze przesłało mi parę esmsów) no cóż zrobiło mi się przykro i smutno , ale cóż - nie pierwszy ból. Dziewcze jasno określiło się ,że absolutnie z tym Panem nie chce mieć nic wspólnego wic mój małżonek w domu prawie anioł- bo chyba niebardzo ma gdzie racać! Ale we mnie już coś pękło , już mam wizje , już kolejny raz czuję się poniżona i niestety tak jak przez pierwszy okres narawdę było miło tak teraz nie umiem przełamać się do niego , żyję w paśmie podejrzeń i poczucia ,że jednak nie kocha mnie , że kolejny raz chce mnie oszukać , wykorzystać- sama nie wiem? On oczywiście uwarza , że to przeszłość i nie po to wracał by się rozwodzić , rzekomo kocha swoją rodinę czyli nas i zamknął temat ( niestety ale wiem ,że to ona po prostu już nie odpisuje ). Sama nie wiem co robić , zamiast lżej z nim , jest mi trudniej- tak bynajmniej wiedziałam jak jest: był facetem tamtej pani , a ja sama z dzieckiem. Ciężko mi i źle ! Odpowiedz Link
wojtekp67 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:46 Nie dziwie sie , ze Ci zle. Musisz spokojnie zastanowić sie czy stanowicie nadal parę, czy masz w nim oparcie, czy bedziesz mogła mu zaufać, czy jest Twoim przyjacielem i chyba najważniejsze czy wyobrażasz sobie wasze życie, jakie są Twoje uczucia do niego. czas i rozwój sytuacji dadzą Ci pewnie odpowiedź. Polecam: www.wenusjanki.pl Odpowiedz Link
anula36 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:53 gdybym byla facetem chcialabym miec taka fajna przechowalnie i zaplacze gastronomiczno erotyczne miedzy kolejnymi kobietami mojego zycia. Odpowiedz Link
z_mazur Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:51 Chyba nadszedł czas konkretnych posunięć. To Ty musisz wiedzieć, czego chcesz, czy jesteś w stanie być nadal z mężem i ponownie mu zaufać, czy rozwieść się. Nikt nie podejmnie za Ciebie tej decyzji. Zachowanie Twojego męża jest typowe. Jak wygląda jego stosunek do Ciebie? Czy rzeczywiście zależy mu na Tobie, czy tylko po prostu nie ma co ze sobą zrobić i jego pobyt razem z Tobą to tylko efekt braku innej "lepszej opcji"? Jeśli rzeczywiście zależy mu na Tobie to IMHO konieczna byłaby terapia. Nie sądzę, żebyście byli w stanie sami rozwiązać ten problem. Ponadto chęć uczestniczenia w terapii byłaby jakimś potwierdzeniem woli męża do naprawy waszych relacji. Mężczyźni przeważnie są mocno sceptyczni, więc uczestnictwo w terapii byłoby jakimś świadectwem jego autentycznego zaangażowania. Odpowiedz Link
libra22 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:17 A jak nie będzie chciał, idź sama na terapię. Ona pomoże Ci okreslić czego Ty chcesz. A to jest najważniejsze. Bo obecnie jestes chyba bardzo zagubiona. Odpowiedz Link
wiona11 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:18 Myślisz, że terapia pomoże mu wydorośleć? Bo ja sądzę, że ten facet jak dziecko - bierze zabawkę, rzuca, sięga po następną a potem wraca do tej pierwszej. I nie ma w tym nic złego, bo zabawki nie mają uczuć (podobno)). Jednak w relacjach z człowiekiem takie zachowanie jest niedopuszczalne. Wiem, bo mnie też bolało. Ale masz rację - terapia! Może się uda ale oboje musicie chcieć. Nie wystarczy, że on pójdzie na terapię, żeby udobruchać żonę. Będzie to traktował, jak poświęcenie, które da mu prawo do kolejnych wybryków. On musi wiedzieć, po co idzie, a o to bardzo trudno. A póki małżeństwo trwa, warto spróbować wszelkich sposobów na jego ratowanie. Rozwód jest dopiero na końcu, a nie "zamiast", czy "na złość". Odpowiedz Link
olo201 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:41 bardzo dziękuję Wam za reakcję na mój post , czasami czuję ,że przeciez gorzej być już nie mogło więc jeśli nawet coś znowu złego mnie spotka to juz nie będzie tak bolało jak wcześniej ( i tu się pewnie mylę ). Dodam tylko co jest chyba plusem ,że już dziś znam życie bez niego i wiem ,że można i wcale nie było tak źle , a nawet czasami fajnie więc napewno nie będę już desperacko walczyć o tego faceta- bo już nie muszę ! A chyba nie bez znaczenia jest fakt,że jestem osobą całkowicie niezależną finansowo - więc i to jest plus , a wykorzystać się finansowo już nie dam! Więc droga jaką przeszłam chyba czegoś mnie nauczyła . jednakże miło jest jak nie pędzę z pracy po dziecko- robi to teraz on, jak mogę iść na aerobik ( wcześniej bez szans) no i ta radość dziecka ! Zaznaczam ,że nigdy nie utrudniałam kontaktów z dzieckiem. Bardzo Was pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję . Odpowiedz Link
z_mazur Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:49 > przeciez to zalosne!!!!!!!! A może by tak pełnym zdaniem wyrazić opinię, żeby można było podyskutować? Co jest takie żałosne? Odpowiedz Link
olo201 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 13:05 ja też poproszę rozetkę o wypowiedź cóz takiego jest żałosnego w moim poście ? Odpowiedz Link
jagoda4444 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 13:07 olo wierzę, że przeżyłaś koszmar, ale z relacji Twojej wynika dla mnie jedna konkluzja i nie jest to "...i żyli długo i szczęśliwie". Czego oczywiście bardzo Tobie życzę, bo może się mylę, że to jest tylko wydłużenie w czasie rozpadu tego związku. Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:14 Po prostu się zastanów, czy chcesz, żeby Twoje życie dalej tak wyglądało. I już. Chcesz przeżyć kolejne 10-15 lat, czekając na powroty faceta od kolejnych kochanek? Wbrew pozorom są faceci, którzy nie mają tego typu żałosnych wahań erotyczno-emocjonalnych. Nawiasem mówiąc, skąd wiesz, dlaczego od niej odszedł? Kochanka nie musiała być głupia, postawiła sprawę jasno - ja albo żona - albo po prostu wywaliła go w końcu. Odpowiedz Link
alexolo miłosc nie rani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 16.03.07, 23:32 jest uczuciem które buduje... sprawia radosc...jest oparciem czy to co robi twój ex jest miłością Odpowiedz Link
olla302 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 15:36 Witam,ktoś może stwierdzić,że żałosne.Łatwo powiedzieć...ja jestem w podobnej sytuacji i wiem,że nie jest to proste.Z jednej strony rozsadek podpowiada,żeby z tym skończyć a z drugiej bywa chwilami miło.Tak źle i tak niedobrze.... Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 16:39 wbrew pozorom, dla mnie decyzja byłaby bardzo prosta. Ale ja po pierwsze nie bałam się zostać sama, a poza tym jestem egoistką, i w podejmowaniu decyzji nie oglądam się na nikogo (w tym wypadku na dzieci). O dziwo, moja rodzina wychodzi na tym moim egoizmie świetnie. Piszesz, że "bywa chwilami miło"...... No cóż, dla mnie życie z facetem musi być ZAWSZE miłe i przyjemne, od tego on w końcu jest...... Ponieważ obecny mój partner (wcześniej też miałam zdradzającego męża) spełnia moje wymagania w 100% już od prawie 7 lat, wiem doskonale, że można od facetów dużo wymagać, i jak najbardziej możliwy jest związek pełen szczęścia, śmiechu i miłości. Odpowiedz Link
wiona11 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 19:16 Kruszynko, natchnęłaś mnie nadzieją. W stanie, w jakim jestem i jest zapewne większość z nas, czytających to forum, nie mieści mi się w głowie, że można od męża (żony) czegoś wymagać, że egoizm może być zdrowy i że mam do niego prawo. Zawsze, podczas mojego małżeństwa wyrzekałam się siebie, nie dawałam sobie prawa do własnych uczuć, chyba że były to uczucia bezgranicznego, bezkrytycznego uwielbienia dla męża, bez względu na to, czy krzywdzi, czy bije, czy leży na kanapie, czy właśnie wyjechał w nieznane zaznać odrobinę relaksu po trudach życia w rodzinie z dwójką dzieci... A jednak można. Dzięki za nadzieję. Odpowiedz Link
olla302 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 19:28 to nie jest kwestia obawy przed samotnością czy tolerowania złego odnoszenia się do mnie czy niedobrych wzajemnych relacji,takie sytuacje nie miały miejsca i na to na pewno nigdy nie zgodziłabym się,nigdy tez nie byłam niewymagająca .... to zupełnie inne kwestie Odpowiedz Link
pikotek Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 22:33 Wspólczuję, bo sytuacja moja jest podobna, z tym że z tamta panienką ma dziecko, a ja jestem po 2 poronieniach i mój pan żyje sobie gdzie chce. Teraz nawet dowiedziałam się że posunął sie do załatwienia sobie pełnomocnictwa od adwokata, ze sie rozwodzi żeby miec podkładkę w sądzie w sprawie o alimenty, nie wiem ile w tym prawdy, ale tak sie tłumaczy.. Zawrze nawet pakt z diabłem żeby uchronić swoja dupę. Radze uciekaj i zacznij żyć spokojnie, dal siebie i swojego dziecka. ja jestem w trakcie czekania na termin rozwodu, złożyłam już papiery. Chcę móc patrzeć w lustro i się siebie nie brzydzić, że pozwoliłam tak siebie traktować. To już ie będzie to samo , myslę że niewielu małżeństwom udaje się wyjść z kryzysu po zdradzie... To kobieta zdradzona poświęca w takim wypadku najwięcej.. Płaci nie swoje rachunki.. Uchroń sie od tego. Wiem, że trudno przekreślić lata wspólnego życia,marzeń i miłości, ale mamy jedno życie i mija ono za szybko, by poświęcić je komuś kto nie uszanował twojego. Ja szarpałam sie 5 lat, 5 długich, przepłakanych, smutnych lat. Zawsze latem wąchałam lipy i smakowałm truskawki.. teraz już nie czuje i nie smakuje... Czy warto aż tyle poświęcić? całe swoje życie? nie poczuć truskawek i lipy? Pozdrawiam ciepło.. Trzymaj się. Odpowiedz Link
fiducia_32 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 10:43 Olla, to pewnie wszystkie te kwestie po trochu. Najwazniejsze i najtrudniejsze sa jednak kwestie dzieci..Mysle ze do kazdej decyzji trzeba dojrzec, a kazdy z nas ma swoje tempo i sposob dojrzewania. Ktos na tym forum napisal kiedys bardzo madtry post, ze ktoregos dnia wstajesz patrzysz w lustri i mowisz dosc. tego dnia zaczyna sie start dla decyzji, od ktorej nie ma juz odwrotu. Mysle ze to prawda. Wiem z autopsji. Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:15 > wbrew pozorom, dla mnie decyzja byłaby bardzo prosta Właśnie - prosta sytuacja, prosta decyzja. Co więcej, facet w pewnym sensie sam podjął decyzję - odszedł do kochanki. > No cóż, dla mnie życie z facetem musi być ZAWSZE miłe i przyjemne, od tego on w końcu jest.... Kurde balans, sam nie wiem, czy dam radę Odpowiedz Link
olla302 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:25 prosta sytuacja? nie zawsze sytuacje na pozór proste takimi właśnie są,gdyby tak było nie byłoby dylematów i problemów... Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:30 > > wbrew pozorom, dla mnie decyzja byłaby bardzo prosta > Właśnie - prosta sytuacja, prosta decyzja. Co więcej, facet w pewnym sensie sam > podjął decyzję - odszedł do kochanki. Owszem, odszedł do kochanki, ale po mojej awanturze, że dalej tak być nie może. Teraz była kochanka, obecnie żona się z nim męczy - z nim i trójką małych dzieci, urodzonych w przeciągu chyba 5 lat.... Został z niej cień kobiety.... > > No cóż, dla mnie życie z facetem musi być ZAWSZE miłe i przyjemne, od teg > o on w końcu jest.... > Kurde balans, sam nie wiem, czy dam radę Marku, dla pocieszenia, to działa w obie strony - jestem pewna, że życie ze mną jest również dla mojej połówki miłe i przyjemne, inaczej by ze mną nie był. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 18:18 kruszynka301 napisała: > Owszem, odszedł do kochanki, ale po mojej awanturze, że dalej tak być nie może. > Teraz była kochanka, obecnie żona się z nim męczy - z nim i trójką małych > dzieci, urodzonych w przeciągu chyba 5 lat.... Został z niej cień kobiety.... Jak mogłaś być tak niehumanitarna)))))) Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 18:41 Och, Misiu, do dzisiaj spać nie mogę, ja to złą kobietą jestem))). Ale coś jest w tym włoskim przekleństwie "oby spełniły Ci się wszystkie marzenia"....... Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 19:04 > Ale coś jest w tym włoskim przekleństwie "oby spełniły Ci się wszystkie marzeni > a"....... Che sfiga, jak mawiają Włosi. Choć zdaje się, że w dzisiejszych czasach nawet oni nie pamiętają o własnym przekleństwie. Ludzie chcą osiągnąć wszystko i szybko. A jak już osiągną, okazują się cholernie nieszczęśliwi. Odpowiedz Link