proszę wypowiedźcie się

15.03.07, 11:22
    • olo201 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:36
      Witam! przedwczoraj juz myślałam o rozwodzie , ale wiem ze mój mąż teraz
      niebardzo ma gdzie wrcać i jak twierdzi nie po to wracałdo domu by sie teraz
      rozwodzić. Rozchodziliśmy się i schodziliśmy parę razy , zakochał się i odszedł
      do innej , później wrócił , po jakimś czasie znowu odszedł i po upływie paru
      miesięcy wrócił. Nadmieniam ,że kiedy mieszkał tam ciągle kontaktował się z
      nami , odwoził dziecko , jadaliśmy razem obiady a i nawet sypialiśmy ze sobą .
      Przepychanka trwała ponad dwa lata , oczyiście ewaluowała , najpierw jego mega
      zakochanie , później proza życia i coraz częstsze szukanie kontaktu ze mną.
      Jdyne czego jemu nie można odmówić to uczuć do dziecka . Odszedł od niej
      pomimo ,iż nie było powodu , myślę ,że żyło się jemu tam nieźle , ale nie
      pordził sobie z emocjami , z brakiem rodziny , idziałam że szarpał się
      strasznie. Jest w domu już od jakiegoś czasu , jest dobrze i spokojnie , ale
      niestety dowiedziałam się od panienki ,że znowu usiłuje się z nią kontaktować ,
      ze obiecuje jej rozwód i wiele innych ..... (dziewcze przesłało mi parę esmsów)
      no cóż zrobiło mi się przykro i smutno , ale cóż - nie pierwszy ból. Dziewcze
      jasno określiło się ,że absolutnie z tym Panem nie chce mieć nic wspólnego wic
      mój małżonek w domu prawie anioł- bo chyba niebardzo ma gdzie racać! Ale we
      mnie już coś pękło , już mam wizje , już kolejny raz czuję się poniżona i
      niestety tak jak przez pierwszy okres narawdę było miło tak teraz nie umiem
      przełamać się do niego , żyję w paśmie podejrzeń i poczucia ,że jednak nie
      kocha mnie , że kolejny raz chce mnie oszukać , wykorzystać- sama nie wiem? On
      oczywiście uwarza , że to przeszłość i nie po to wracał by się rozwodzić ,
      rzekomo kocha swoją rodinę czyli nas i zamknął temat ( niestety ale wiem ,że to
      ona po prostu już nie odpisuje ). Sama nie wiem co robić , zamiast lżej z nim ,
      jest mi trudniej- tak bynajmniej wiedziałam jak jest: był facetem tamtej pani ,
      a ja sama z dzieckiem. Ciężko mi i źle !
      • wojtekp67 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:46
        Nie dziwie sie , ze Ci zle. Musisz spokojnie zastanowić sie czy stanowicie
        nadal parę, czy masz w nim oparcie, czy bedziesz mogła mu zaufać, czy jest
        Twoim przyjacielem i chyba najważniejsze czy wyobrażasz sobie wasze życie,
        jakie są Twoje uczucia do niego. czas i rozwój sytuacji dadzą Ci pewnie
        odpowiedź.
        Polecam: www.wenusjanki.pl
        • anula36 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:53
          gdybym byla facetem chcialabym miec taka fajna przechowalnie i zaplacze
          gastronomiczno erotyczne miedzy kolejnymi kobietami mojego zycia.
      • z_mazur Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 11:51
        Chyba nadszedł czas konkretnych posunięć.
        To Ty musisz wiedzieć, czego chcesz, czy jesteś w stanie być nadal z mężem i
        ponownie mu zaufać, czy rozwieść się. Nikt nie podejmnie za Ciebie tej decyzji.

        Zachowanie Twojego męża jest typowe. Jak wygląda jego stosunek do Ciebie? Czy
        rzeczywiście zależy mu na Tobie, czy tylko po prostu nie ma co ze sobą zrobić i
        jego pobyt razem z Tobą to tylko efekt braku innej "lepszej opcji"?

        Jeśli rzeczywiście zależy mu na Tobie to IMHO konieczna byłaby terapia. Nie
        sądzę, żebyście byli w stanie sami rozwiązać ten problem. Ponadto chęć
        uczestniczenia w terapii byłaby jakimś potwierdzeniem woli męża do naprawy
        waszych relacji. Mężczyźni przeważnie są mocno sceptyczni, więc uczestnictwo w
        terapii byłoby jakimś świadectwem jego autentycznego zaangażowania.
        • libra22 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:17
          A jak nie będzie chciał, idź sama na terapię. Ona pomoże Ci okreslić czego Ty
          chcesz. A to jest najważniejsze. Bo obecnie jestes chyba bardzo zagubiona.
        • wiona11 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:18
          Myślisz, że terapia pomoże mu wydorośleć? Bo ja sądzę, że ten facet jak
          dziecko - bierze zabawkę, rzuca, sięga po następną a potem wraca do tej
          pierwszej. I nie ma w tym nic złego, bo zabawki nie mają uczuć (podobnosmile)).
          Jednak w relacjach z człowiekiem takie zachowanie jest niedopuszczalne. Wiem,
          bo mnie też bolało.
          Ale masz rację - terapia! Może się uda ale oboje musicie chcieć. Nie wystarczy,
          że on pójdzie na terapię, żeby udobruchać żonę. Będzie to traktował, jak
          poświęcenie, które da mu prawo do kolejnych wybryków. On musi wiedzieć, po co
          idzie, a o to bardzo trudno.
          A póki małżeństwo trwa, warto spróbować wszelkich sposobów na jego ratowanie.
          Rozwód jest dopiero na końcu, a nie "zamiast", czy "na złość".
          • olo201 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:41
            bardzo dziękuję Wam za reakcję na mój post , czasami czuję ,że przeciez gorzej
            być już nie mogło więc jeśli nawet coś znowu złego mnie spotka to juz nie
            będzie tak bolało jak wcześniej ( i tu się pewnie mylę ). Dodam tylko co jest
            chyba plusem ,że już dziś znam życie bez niego i wiem ,że można i wcale nie
            było tak źle , a nawet czasami fajnie więc napewno nie będę już desperacko
            walczyć o tego faceta- bo już nie muszę ! A chyba nie bez znaczenia jest
            fakt,że jestem osobą całkowicie niezależną finansowo - więc i to jest plus , a
            wykorzystać się finansowo już nie dam! Więc droga jaką przeszłam chyba czegoś
            mnie nauczyła . jednakże miło jest jak nie pędzę z pracy po dziecko- robi to
            teraz on, jak mogę iść na aerobik ( wcześniej bez szans) no i ta radość
            dziecka ! Zaznaczam ,że nigdy nie utrudniałam kontaktów z dzieckiem. Bardzo Was
            pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję .
            • rozetka8 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:45
              przeciez to zalosne!!!!!!!!
              • z_mazur Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 12:49
                > przeciez to zalosne!!!!!!!!

                A może by tak pełnym zdaniem wyrazić opinię, żeby można było podyskutować?
                Co jest takie żałosne?
                • olo201 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 13:05
                  ja też poproszę rozetkę o wypowiedź cóz takiego jest żałosnego w moim poście ?
                • jagoda4444 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 13:07
                  olo wierzę, że przeżyłaś koszmar, ale z relacji Twojej wynika dla mnie jedna
                  konkluzja i nie jest to "...i żyli długo i szczęśliwie". Czego oczywiście
                  bardzo Tobie życzę, bo może się mylę, że to jest tylko wydłużenie w czasie
                  rozpadu tego związku.
      • marek_gazeta Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:14
        Po prostu się zastanów, czy chcesz, żeby Twoje życie dalej tak wyglądało. I już. Chcesz przeżyć kolejne 10-15 lat, czekając na powroty faceta od kolejnych kochanek?

        Wbrew pozorom są faceci, którzy nie mają tego typu żałosnych wahań erotyczno-emocjonalnych.

        Nawiasem mówiąc, skąd wiesz, dlaczego od niej odszedł? Kochanka nie musiała być głupia, postawiła sprawę jasno - ja albo żona - albo po prostu wywaliła go w końcu.
      • alexolo miłosc nie rani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 16.03.07, 23:32
        jest uczuciem które buduje... sprawia radosc...jest oparciem



        czy to co robi twój ex jest miłością
    • olla302 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 15:36
      Witam,ktoś może stwierdzić,że żałosne.Łatwo powiedzieć...ja jestem w podobnej
      sytuacji i wiem,że nie jest to proste.Z jednej strony rozsadek podpowiada,żeby z
      tym skończyć a z drugiej bywa chwilami miło.Tak źle i tak niedobrze....
      • kruszynka301 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 16:39
        wbrew pozorom, dla mnie decyzja byłaby bardzo prosta. Ale ja po pierwsze nie bałam się zostać sama, a poza tym jestem egoistką, i w podejmowaniu decyzji nie oglądam się na nikogo (w tym wypadku na dzieci). O dziwo, moja rodzina wychodzi na tym moim egoizmie świetnie.

        Piszesz, że "bywa chwilami miło"...... No cóż, dla mnie życie z facetem musi być ZAWSZE miłe i przyjemne, od tego on w końcu jest...... Ponieważ obecny mój partner (wcześniej też miałam zdradzającego męża) spełnia moje wymagania w 100% już od prawie 7 lat, wiem doskonale, że można od facetów dużo wymagać, i jak najbardziej możliwy jest związek pełen szczęścia, śmiechu i miłości.
        • wiona11 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 19:16
          Kruszynko, natchnęłaś mnie nadzieją. W stanie, w jakim jestem i jest zapewne
          większość z nas, czytających to forum, nie mieści mi się w głowie, że można od
          męża (żony) czegoś wymagać, że egoizm może być zdrowy i że mam do niego prawo.
          Zawsze, podczas mojego małżeństwa wyrzekałam się siebie, nie dawałam sobie
          prawa do własnych uczuć, chyba że były to uczucia bezgranicznego,
          bezkrytycznego uwielbienia dla męża, bez względu na to, czy krzywdzi, czy bije,
          czy leży na kanapie, czy właśnie wyjechał w nieznane zaznać odrobinę relaksu po
          trudach życia w rodzinie z dwójką dzieci...
          A jednak można. Dzięki za nadzieję.
        • olla302 Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 19:28
          to nie jest kwestia obawy przed samotnością czy tolerowania złego odnoszenia się
          do mnie czy niedobrych wzajemnych relacji,takie sytuacje nie miały miejsca i na
          to na pewno nigdy nie zgodziłabym się,nigdy tez nie byłam niewymagająca .... to
          zupełnie inne kwestie
          • pikotek Re: proszę wypowiedźcie się 15.03.07, 22:33
            Wspólczuję, bo sytuacja moja jest podobna, z tym że z tamta panienką ma
            dziecko, a ja jestem po 2 poronieniach i mój pan żyje sobie gdzie chce.
            Teraz nawet dowiedziałam się że posunął sie do załatwienia sobie
            pełnomocnictwa od adwokata, ze sie rozwodzi żeby miec podkładkę w sądzie w
            sprawie o alimenty, nie wiem ile w tym prawdy, ale tak sie tłumaczy.. Zawrze
            nawet pakt z diabłem żeby uchronić swoja dupę.
            Radze uciekaj i zacznij żyć spokojnie, dal siebie i swojego dziecka.
            ja jestem w trakcie czekania na termin rozwodu, złożyłam już papiery. Chcę móc
            patrzeć w lustro i się siebie nie brzydzić, że pozwoliłam tak siebie traktować.
            To już ie będzie to samo , myslę że niewielu małżeństwom udaje się wyjść z
            kryzysu po zdradzie... To kobieta zdradzona poświęca w takim wypadku najwięcej..
            Płaci nie swoje rachunki.. Uchroń sie od tego.
            Wiem, że trudno przekreślić lata wspólnego życia,marzeń i miłości, ale mamy
            jedno życie i mija ono za szybko, by poświęcić je komuś kto nie uszanował
            twojego. Ja szarpałam sie 5 lat, 5 długich, przepłakanych, smutnych lat.
            Zawsze latem wąchałam lipy i smakowałm truskawki.. teraz już nie czuje i nie
            smakuje... Czy warto aż tyle poświęcić? całe swoje życie? nie poczuć truskawek
            i lipy?
            Pozdrawiam ciepło.. Trzymaj się.
          • fiducia_32 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 10:43
            Olla, to pewnie wszystkie te kwestie po trochu. Najwazniejsze i najtrudniejsze
            sa jednak kwestie dzieci..Mysle ze do kazdej decyzji trzeba dojrzec, a kazdy z
            nas ma swoje tempo i sposob dojrzewania. Ktos na tym forum napisal kiedys
            bardzo madtry post, ze ktoregos dnia wstajesz patrzysz w lustri i mowisz dosc.
            tego dnia zaczyna sie start dla decyzji, od ktorej nie ma juz odwrotu. Mysle ze
            to prawda. Wiem z autopsji.
        • marek_gazeta Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:15
          > wbrew pozorom, dla mnie decyzja byłaby bardzo prosta
          Właśnie - prosta sytuacja, prosta decyzja. Co więcej, facet w pewnym sensie sam podjął decyzję - odszedł do kochanki.

          > No cóż, dla mnie życie z facetem musi być ZAWSZE miłe i przyjemne, od tego on w końcu jest....
          Kurde balans, sam nie wiem, czy dam radę smile
          • olla302 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:25
            prosta sytuacja? nie zawsze sytuacje na pozór proste takimi właśnie są,gdyby tak
            było nie byłoby dylematów i problemów...
          • kruszynka301 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 09:30
            > > wbrew pozorom, dla mnie decyzja byłaby bardzo prosta
            > Właśnie - prosta sytuacja, prosta decyzja. Co więcej, facet w pewnym sensie
            sam
            > podjął decyzję - odszedł do kochanki.

            Owszem, odszedł do kochanki, ale po mojej awanturze, że dalej tak być nie może.
            Teraz była kochanka, obecnie żona się z nim męczy - z nim i trójką małych
            dzieci, urodzonych w przeciągu chyba 5 lat.... Został z niej cień kobiety....

            > > No cóż, dla mnie życie z facetem musi być ZAWSZE miłe i przyjemne, od teg
            > o on w końcu jest....
            > Kurde balans, sam nie wiem, czy dam radę smile


            Marku, dla pocieszenia, to działa w obie strony - jestem pewna, że życie ze mną
            jest również dla mojej połówki miłe i przyjemne, inaczej by ze mną nie byłwink.
            • misbaskerwill Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 18:18
              kruszynka301 napisała:
              > Owszem, odszedł do kochanki, ale po mojej awanturze, że dalej tak być nie może.
              > Teraz była kochanka, obecnie żona się z nim męczy - z nim i trójką małych
              > dzieci, urodzonych w przeciągu chyba 5 lat.... Został z niej cień kobiety....

              Jak mogłaś być tak niehumanitarnasmile))))))
              • kruszynka301 Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 18:41
                Och, Misiu, do dzisiaj spać nie mogę, ja to złą kobietą jestemwink))).

                Ale coś jest w tym włoskim przekleństwie "oby spełniły Ci się wszystkie marzenia".......
                • misbaskerwill Re: proszę wypowiedźcie się 16.03.07, 19:04
                  > Ale coś jest w tym włoskim przekleństwie "oby spełniły Ci się wszystkie marzeni
                  > a".......

                  Che sfiga, jak mawiają Włosiwink. Choć zdaje się, że w dzisiejszych czasach nawet
                  oni nie pamiętają o własnym przekleństwie.
                  Ludzie chcą osiągnąć wszystko i szybko. A jak już osiągną, okazują się cholernie
                  nieszczęśliwi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja